Dodaj do ulubionych

cale szczescie ze jest jeszcze jazz

16.12.06, 09:32
bo ten led zeppelin, na ktorym mnie wychowywano, to byla dopiero popelina
www.youtube.com/watch?v=HrlWXkqdAM4
Obserwuj wątek
    • jazzpunk Re: cale szczescie ze jest jeszcze jazz 16.12.06, 15:10
      Ja nie słucham satanistów smile
      • jazzpunk Re: cale szczescie ze jest jeszcze jazz 16.12.06, 15:13
        Miało być: ja nie słucham satanistycznej popeliny oraz popeliniarzy, którzy
        ukradli czarnym muzykę i zrobili na tym grubą kasę, te Jaggery i inne
        Richardsy smile
        • cytrynowa.alternatywa Re: cale szczescie ze jest jeszcze jazz 17.12.06, 04:05
          ja tez nie slucham (link podalem ku przestrodze!).. bo cienkie te bolki z
          grubom kasom
          • cytrynowa.alternatywa Re: cale szczescie ze jest jeszcze jazz 17.12.06, 04:20
            anglosaska podkultura, ktorej niestety nadano range kultury i to przez sama...
            zgroza... krolowa-
            • bongo_fury Re: cale szczescie ze jest jeszcze jazz 17.12.06, 13:10
              A słyszał ktoś "Stairway to Heaven" w opracowaniu Franka Zappy? To jest dopiero
              czad! Śpiewa czarny jak smoła Ike Willis , a solówka Page'a grana jest przez
              blachy (niemal nuta w nutę !)...wink)
              • jan.kran Re: cale szczescie ze jest jeszcze jazz 17.12.06, 13:44
                Aua, ktoś mi depcze po zepelinach i innych cienkich bolkach kultury poptongue_outPP
                Zaraz wywalę z odtwarzacza tego snobistycznego Coltrane co gra nie do ładu ani
                składu i włączę sobie głęboką purpurę albo jakieś drzwi:o)
                Kransmile))
                • jan.kran Re: cale szczescie ze jest jeszcze rock :))))) 17.12.06, 14:06
                  Proszę zwrócić uwagę na grupę taneczną w prawym górnym rogusmile))


                  www.youtube.com/watch?v=vmFPDYo7Tpo
                  • bongo_fury Re: cale szczescie ze jest jeszcze rock :))))) 17.12.06, 20:50
                    jan.kran napisała:

                    > Proszę zwrócić uwagę na grupę taneczną w prawym górnym rogusmile))
                    >
                    >
                    > www.youtube.com/watch?v=vmFPDYo7Tpo

                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Dodam że w skład grupy tanecznej wchodzą : Kurt McGettrick - baritone
                    sax,contrabass clarinet ; Albert Wing - tenor sax ; Paul Carman - alto
                    sax,soprano sax,baritone sax ; Bruce Fowler - trombone i Walt Fowler -
                    trumpet,flugel horn,synth (nie widać go na filmiku) smile)
                    Reszta orkiestry to : Chad Wackerman - drums,elektronic percussion ; Scott
                    Thunes - electric bass,mini moog ; Ed Mann - vibes,marimba,elektronic
                    percussion ; Bobby Martin - keyboards,vocal ; Mike Keneally - rythm
                    guitar,synth,vocal ; Ike Willis - rhytm guitar,synth,vocal i FRANK ZAPPA - lead
                    guitar,synth,vocal
                    Nagranie zostało zarejestrowane w 1988 roku,podczas ostatniej trasy koncertowej
                    Franka
                • jan.kran Re:Dla miłośników Franka:)) 17.12.06, 14:16
                  www.youtube.com/watch?v=_P90KNGJOEY
                  www.youtube.com/watch?v=uFHSk_lEeHk&mode=related&search=
                  • bongo_fury Od miłośnika Franka :))) 17.12.06, 21:49
                    Dziękuję smileI w rewanżu też coś przesyłam , wszak nie samym Frankiem człowiek
                    żyje...wink
                    • bongo_fury Re: Od miłośnika Franka :))) 17.12.06, 21:54
                      Sorry,w poprzednim poście zapomniałem wkleić smile

                      www.youtube.com/results?search_query=mahavishnu+orchestra&search=Search
                • cytrynowa.alternatywa Re: cale szczescie ze jest jeszcze jazz 18.12.06, 08:56
                  tylko nie drzwi, bo ci przytrzasne
                  • cytrynowa.alternatywa Re: cale szczescie ze jest jeszcze jazz 18.12.06, 09:01
                    no i pewny jestem ze ten prawdziwy Zappa z REALu to rzal jak kon kiedy slyszal
                    takie brednie jak Led Zep
                    • jan.kran Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 18.12.06, 12:55
                      Sądzę że ten prawdziwy Zappa z realu nie rżał jak koń na dźwięk jakiejkolwiek
                      muzyki.
                      Korzystał pełnymi garściami zarówno z muzyki klasycznej od baroku do
                      współczesności z rocka , reggae , country i co tam jeszcze Bóg muzycznie
                      pozwolił ludziom stworzyć.
                      Ale swoją drogą przyznam się że akurat konkretnego stosunku Franka do tych
                      cienkich bolków z LZ nie znam.
                      Mam w domu zappologa to się zapytam.
                      Zresztą pewnie Bongo_Fury wiesmile))

                      Co do przytrzaskiwania Drzwiami one walą w moją perecepcję smile))))
                      Serdecznie
                      Kransmile))
                      • bongo_fury Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 18.12.06, 13:57
                        Nie byłbym aż taki okrutny dla Panów z Latającego Cygara,parę rzeczy udało im
                        się całkiem niezłych popełnić smile.Na pewno mają swoich zażartych fanów,którzy by
                        pokroili w plasterki i posolili cytrynową alternatywę za słowa które wypisuje
                        na ich Ukochanych Artystów...he he
                        A jaki był stosunek Zappy do LZ ? Nic konkretnego nie wiem,ale Franciszek
                        generalnie drwił ze wszysrkiego... wink

                        • jazzpunk Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 18.12.06, 14:24
                          Ktoś tu próbuje zappieprzyć to forum.

                          "Pod koniec życia nienawidził jazzu i muzyków jazzowych. Nie mógł znieść całej
                          tej sceny. Nie cierpiał, kiedy ja i George Duke zaczynaliśmy improwizować(...)
                          Kiedy rozpoczynałem solo, podążali za mną wszyscy muzycy, jakby to był mój
                          zespół-zespół jazzowy. A Zappa nie mógł grać, nie potrafił iść za mną. Ale to
                          przecież on był gwiazdą! Po prostu nie umiał improwizować na funkcjach
                          harmonicznych."

                          Jean-Luc Ponty
                          • bongo_fury Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 18.12.06, 17:31
                            Zappa współpracował z Duke'em i Pontym na początku lat siedemdziesiątych,a
                            umarł w 93 a więc około dwadzieścia lat później , nie wiem skąd u pana Jean-
                            Luc'a takie przemyślenia ??? .W ogóle cała wypowiedź ma raczej obraźliwy
                            charakter i nie warta jest komentarza.Dla mnie jest po prostu śmieszna smile
                            Ukłony

                            "Głupota ma pewien urok,ignorancja nie"
                            FZ
                            • jan.kran Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 18.12.06, 19:35
                              Nie bardzo rozumiem zdanie na temat zapieprzenia forum.
                              Do tej pory było tu o wodzie i o pogodzie , o jazzie ale też o innej muzyce
                              którą lubimy.
                              Było o tym co pijemy i czytamy i jakie filmy lubimy.
                              Było o wielu sprawach które wychodzą poza kategorie jazz w pojęciu ścisłym.
                              Ja akurat chętnie mogę podyskutować i o Zappie i o Drzwiach o rocku i muzyce
                              klasycznej.
                              Traktuję to forum jako sympatyczne miejsce spotkań i dyskusji.
                              Jeżeli jednak rozmawa na tym wątku wykracza to poza ramy forum to mogę zamilknąć.
                              Ale wtedy to raczej w ogóle zniknę bo cenzura i ograniczenie wypowiedzi to to
                              przeciwko czemu całe życie byłam w opozycji.
                              Cmoki i buziaczki
                              Kran
                              • jan.kran Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 18.12.06, 19:46
                                Co do wypowiedzi JLP to poproszę o źródło.

                                Zappa był świetnym muzykiem znającym teorię muzyki. Kochał Mozarta i Bacha a
                                Jego guru był Edgard Victor Achille Charles Varèse.
                                Zappa nie tylko był clownem wesoło bawiącym publiczność ale muzykiem z
                                prawdziwego zdarzenia , znał nuty , był kompozytorem studiował muzykę.


                                Zappa was, from the beginning, interested in sounds for their own sake. This led
                                to his interest in modern composers, and he grew up influenced in equal measures
                                by avant-garde composers such as Edgard Varèse, Igor Stravinsky and Anton
                                Webern, local rhythm and blues and doo-wop groups (particularly local pachuco
                                groups), and modern jazz (including bebop and free jazz), but it was black R&B
                                that was arguably the strongest and most pervasive musical influence on Zappa.

                                / wikipedia /


                                Orchestermusik [

                                Bereits vor seiner Rock-Karriere hatte Zappa Stücke für klassische Orchester
                                geschrieben. Die erste Aufführung fand 1963 am St. Mary's College, Los Angeles,
                                statt und wurde vom Radiosender KPFK gesendet. Nachdem er 1971 bereits für das
                                Album und den gleichnamigen Film 200 Motels mit dem Royal Philharmonic Orchestra
                                zusammengearbeitet hatte, veröffentlichte er im Jahr 1979 sein erstes rein
                                orchestrales Album Orchestral Favorites. Aufnahmen mit dem London Symphony
                                Orchestra (Dirigent: Kent Nagano) erschienen 1983 und 1987. An diesen Aufnahmen
                                war neuartig, dass die Instrumente einzeln abgenommen worden waren, was Zappa
                                ein nachträgliches Mischen und begrenzt nachträgliche Korrekturen erlaubte. In
                                dem Begleittext zur zweiten Platte beklagte Zappa die „menschlichen Eigenarten“
                                der „mit falschen Tönen und verstimmten Passagen“ infizierten Aufnahme. Auch
                                Kooperationen mit Pierre Boulez führten nicht zu großem Erfolg. Kurz vor seinem
                                Tod fand Frank Zappa mit dem Ensemble Modern einen Klangkörper, der seine
                                Orchesterkompositionen erfolgreich und mit großer technischer Präzision
                                aufführte. Frank Zappas Orchesterwerk The Yellow Shark wurde im September 1992
                                vom Ensemble Modern in Frankfurt am Main im Beisein und unter der musikalischen
                                Leitung des Komponisten uraufgeführt. Die Begleitung der Tournee musste er aber
                                aus gesundheitlichen Gründen abbrechen. Seine fortschreitende
                                Prostatakrebserkrankung machte ihm immer mehr zu schaffen.

                                / wikipedia /
                                • jan.kran Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 18.12.06, 19:58
                                  www.gianfrancosalvatore.it/englishsection/zappavsjazz.html
                                  • bongo_fury Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 18.12.06, 21:22
                                    Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała jan_kran,nie potrafiłbym ująć
                                    tego lepiej.I proszę mi wierzyć,o żadnym muzyku nie znalazłem w necie tylu
                                    informacji co o Franku Zappie,a to o czymś świadczy.Na koniec jeszcze jeden
                                    cytat z Mistrza
                                    "...Information is not knowledge
                                    Knowledge is not widsom
                                    Widsom is not truth
                                    Truth is not beauty
                                    Beauty is not love
                                    Love is not music
                                    Music is THE BEST..."

                                    Joe's Garage act ||,|||
                                    • dahomey Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 19.12.06, 00:25
                                      Nie śmiem dyskutować z miłośnikami Zappy, a i też nie o to mi chodzi, chciałbym
                                      jedynie skromnie zaznaczyć, że w mym nieśmiałym osądzie twórczość FZ jest w
                                      powyższych opiniach tyle przewartościowana, co muzyka LZ niedoszacowana.
                                      • winoman Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 19.12.06, 01:08
                                        Jako wychowany muzycznie z jednej strony na Mozarcie, z drugiej jednak na "Led
                                        Zepelin I" podpisuję się oburącz (a w słuchawkach Wes Montgomery z YouTube!).

                                        Pozdrawiam!
                                    • jazzpunk Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 19.12.06, 15:24
                                      bongo_fury napisał:

                                      > Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała jan_kran,nie potrafiłbym ująć
                                      > tego lepiej.I proszę mi wierzyć,o żadnym muzyku nie znalazłem w necie tylu
                                      > informacji co o Franku Zappie,a to o czymś świadczy.Na koniec jeszcze jeden
                                      > cytat z Mistrza
                                      > "...Information is not knowledge
                                      > Knowledge is not widsom
                                      > Widsom is not truth
                                      > Truth is not beauty
                                      > Beauty is not love
                                      > Love is not music
                                      > Music is THE BEST..."
                                      >
                                      > Joe's Garage act ||,|||

                                      Doskonały cytat, pozwól że całość skrócę do "truth is not music".

                                      "I think the majority of musicians are interested in truth, you know-they've
                                      got to be because a musical thing is a truth. If you play and make a statement,
                                      a musical statement, and it's a valid statement, that's truth right there in
                                      itself"

                                      John Coltrane
                              • jazzpunk Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 19.12.06, 14:42
                                Zappieprzanie to oczywiście żart, zappieprzajcie ile się dasmile
                                • jazzpunk Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 19.12.06, 14:45
                                  Jazz Forum 6/2001 "Jean-Luc Ponty i jego muzyczne wojaże"smile
                                  • bongo_fury Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 19.12.06, 19:10
                                    jazzpunk napisał:

                                    > Jazz Forum 6/2001 "Jean-Luc Ponty i jego muzyczne wojaże"smile

                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                    To może dla przeciwwagi fragment wywiadu z Adrianem Bellew :

                                    "Grałem w jego zespole tylko przez rok.I przez ten rok opanowałem jakieś pięć
                                    godzin jego muzyki,a każdy,kto wykonywał kompozycje Franka,powie ci,że nie jest
                                    to łatwe granie.Współpracowałem z nim bardzo blisko,ponieważ byłem jedynym jego
                                    muzykiem,który nie czyta nut.W weekendy,po pięciu dniach prób,przenosiłem się
                                    więc do jego domu i on cierpliwie uczył mnie wszystkich nowych utworów.Szczerze
                                    kochałem Franka.Uwielbiałem z nim pracować.To prawda,że był trudnym
                                    liderem.Wymagał,by jego muzyka była wykonywana właściwie,dokładnie tak jak to
                                    sobie wymyślił - nie uznawał żadnych odstępstw.Nie chciał,byś w jakikolwiek
                                    sposób wzbogacał jego kompozycje.Nie oczekiwał od instrumentalistów twórczego
                                    podejścia.Zależało mu jedynie na tym,by jego muzyka była grana bezbłędnie.Był
                                    wszakże kimś tak uroczym,tak błyskotliwym,tak tryskającym humorem,że chyba
                                    właśnie z nim współpracowało mi się najlepiej.A odegrał w moim życiu rolę
                                    wyjątkową,ponieważ mnie odkrył,to on uczynił ze mnie muzyka znanego na
                                    świecie,to on jest sprawcą wszystkich tych wspaniałych rzeczy,jakie wydarzyły
                                    się w moim życiu od chwili,gdy zaczęliśmy pracować razem"...

                                    marzec 1995, wywiad przeprowadził Wiesław Weiss

                                    pozdrawiam smile
                                    ps.Jakby ktoś nie wiedział,to Adrian Bellew jest gitarzystą.Po odejściu od
                                    Franka współpracował między innymi z Talking Heads i z King Crimson
                                    [suspicious)
                                    • jazzpunk Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 20.12.06, 11:55
                                      bongo_fury napisał:

                                      > jazzpunk napisał:
                                      >
                                      > > Jazz Forum 6/2001 "Jean-Luc Ponty i jego muzyczne wojaże"smile
                                      >
                                      > ------------------------------------------------------------------------------
                                      -
                                      > -
                                      > To może dla przeciwwagi fragment wywiadu z Adrianem Bellew :
                                      >
                                      > "Grałem w jego zespole tylko przez rok.I przez ten rok opanowałem jakieś pięć
                                      > godzin jego muzyki,a każdy,kto wykonywał kompozycje Franka,powie ci,że nie
                                      jest
                                      >
                                      > to łatwe granie.Współpracowałem z nim bardzo blisko,ponieważ byłem jedynym
                                      jego
                                      >
                                      > muzykiem,który nie czyta nut.W weekendy,po pięciu dniach prób,przenosiłem się
                                      > więc do jego domu i on cierpliwie uczył mnie wszystkich nowych
                                      utworów.Szczerze
                                      >
                                      > kochałem Franka.Uwielbiałem z nim pracować.To prawda,że był trudnym
                                      > liderem.Wymagał,by jego muzyka była wykonywana właściwie,dokładnie tak jak to
                                      > sobie wymyślił - nie uznawał żadnych odstępstw.Nie chciał,byś w jakikolwiek
                                      > sposób wzbogacał jego kompozycje.Nie oczekiwał od instrumentalistów twórczego
                                      > podejścia.Zależało mu jedynie na tym,by jego muzyka była grana bezbłędnie.Był
                                      > wszakże kimś tak uroczym,tak błyskotliwym,tak tryskającym humorem,że chyba
                                      > właśnie z nim współpracowało mi się najlepiej.A odegrał w moim życiu rolę
                                      > wyjątkową,ponieważ mnie odkrył,to on uczynił ze mnie muzyka znanego na
                                      > świecie,to on jest sprawcą wszystkich tych wspaniałych rzeczy,jakie wydarzyły
                                      > się w moim życiu od chwili,gdy zaczęliśmy pracować razem"...
                                      >
                                      > marzec 1995, wywiad przeprowadził Wiesław Weiss
                                      >
                                      > pozdrawiam smile
                                      > ps.Jakby ktoś nie wiedział,to Adrian Bellew jest gitarzystą.Po odejściu od
                                      > Franka współpracował między innymi z Talking Heads i z King Crimson
                                      > [suspicious)


                                      Andrew powiedział właściwie to samo co Ponty: "Nie oczekiwał od
                                      instrumentalistów twórczego podejścia". Zappa chciał uchodzić za wielkiego
                                      kompozytora w sensie klasycznym. Ale wszystkie powyższe cytaty pokazują, że z
                                      jazzem nie miał za dużo wspólnego. Twórcze podejście instrumentalistów to
                                      właściwie istota tej muzykismile
                                      • bongo_fury Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 20.12.06, 15:34
                                        Do jazzpunk:Zappa BYŁ wielkim kompozytorem,nie tylko w sensie klasycznym.Nie
                                        miał wiele wspólnego z jazzem?Cóż,to Twoje zdanie,masz do niego prawo.W ogóle
                                        czuję niechęć i pewne lekceważenie z Twojej strony w stosunku do
                                        Zappy.Podejrzewam,że wcale nie znasz Jego twórczości,może słyszałeś kilka
                                        utworów i na tej podstawie wyciągasz wnioski smile.
                                        I na koniec jeszcze jedno:podczas koncertów Zappy każdy z muzyków miał
                                        możliwość improwizowania(oczywiście w określonym czasie i miejscu).Jedynie Ruth
                                        Underwood(marimba,vibes & percussion)nigdy nie improwizowała,mimo nalegań
                                        zespołu jak i samego Franka smile
                                        Pozdrawiam smile
                                        • jazzbaky1 Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 20.12.06, 21:36
                                          Dobry niewolnik sam sobie szuka pana, i zawsze go znajduje.
                                          • bongo_fury Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 21.12.06, 14:30
                                            jazzbaky1 napisał:

                                            > Dobry niewolnik sam sobie szuka pana, i zawsze go znajduje.
                                            --------------------------------------------------------------------------------
                                            Masz rację,bardzo trafne spostrzeżenie,dodam jeszcze,że w domu mam ołtarzyk z
                                            portretem Franka Zappy do którego modlę się przynajmniej trzy razy dziennie...wink

                                            Gdyby żył Frank skończyłby dziś 66 lat...

                                            Wszystkim urodzonym 21 grudnia składam najserdeczniejsze życzenia!

                                            "Współczesny kompozytor odrzuca śmierć!"
                                            Edgar Varese
                                            • korzkwy Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 21.12.06, 15:05
                                              Zajrzałem na Forum zwabiony tematem /JAZZ/,a czytam tu peany na temat
                                              muzyków/muzyki, którym do tego prawdziwego jazzu trochę jednak daleko.Może to
                                              wynika z mojej metryki/62/...Dla mnie idole jazzu, to ci, na których się
                                              uczyłem - O.Peterson, J.Coltrane, Ch.Lloyd.../ że o M.Davisie nie
                                              wspomnę/.Cały nurt elektryczny, rozpoczęty przez Ch.Christiana - u Ellingtona
                                              (!) - jest głośno brzmiącą ciekawostką, raczej techniczną, nie artystyczną. Za
                                              najbardziej twórczą i oryginalną postać wśród muzyków obsługujących te
                                              wynalazki uważam Joe Zawinula, któremu - jak dotąd - nikt nie zdołał
                                              zagrozić... Próby używania komputerów w jazzie /Vandemark/ uważam za mało
                                              przekonujące, ale wierę że wkrótcei tutaj pojawią się przkonywujący artyści.
                                              aNDRZEJ
                                              • anulek36 Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 21.12.06, 15:17
                                                korzkwy napisał:

                                                > Zajrzałem na Forum zwabiony tematem /JAZZ/,a czytam tu peany na temat
                                                > muzyków/muzyki, którym do tego prawdziwego jazzu trochę jednak daleko.Może to
                                                > wynika z mojej metryki/62/...Dla mnie idole jazzu, to ci, na których się
                                                > uczyłem - O.Peterson, J.Coltrane, Ch.Lloyd.../ że o M.Davisie nie
                                                > wspomnę/.Cały nurt elektryczny, rozpoczęty przez Ch.Christiana - u Ellingtona
                                                > (!) - jest głośno brzmiącą ciekawostką, raczej techniczną, nie artystyczną. Za
                                                > najbardziej twórczą i oryginalną postać wśród muzyków obsługujących te
                                                > wynalazki uważam Joe Zawinula, któremu - jak dotąd - nikt nie zdołał
                                                > zagrozić... Próby używania komputerów w jazzie /Vandemark/ uważam za mało
                                                > przekonujące, ale wierę że wkrótcei tutaj pojawią się przkonywujący artyści.
                                                > aNDRZEJ
                                                prawda absolutna
                                                aNNA
                                              • jazzpunk Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 21.12.06, 15:30
                                                korzkwy napisał:

                                                > Zajrzałem na Forum zwabiony tematem /JAZZ/,a czytam tu peany na temat
                                                > muzyków/muzyki, którym do tego prawdziwego jazzu trochę jednak daleko.Może to
                                                > wynika z mojej metryki/62/...Dla mnie idole jazzu, to ci, na których się
                                                > uczyłem - O.Peterson, J.Coltrane, Ch.Lloyd.../ że o M.Davisie nie
                                                > wspomnę/.Cały nurt elektryczny, rozpoczęty przez Ch.Christiana - u Ellingtona
                                                > (!) - jest głośno brzmiącą ciekawostką, raczej techniczną, nie artystyczną.
                                                Za
                                                > najbardziej twórczą i oryginalną postać wśród muzyków obsługujących te
                                                > wynalazki uważam Joe Zawinula, któremu - jak dotąd - nikt nie zdołał
                                                > zagrozić... Próby używania komputerów w jazzie /Vandemark/ uważam za mało
                                                > przekonujące, ale wierę że wkrótcei tutaj pojawią się przkonywujący artyści.
                                                > aNDRZEJ

                                                Ja lubię Joego z Kanibalem, ale kiedy próbowałem słuchać Weather Report, to
                                                pomyslałem Joe, have mercy.... Nie trawię jazzrocka, chociaż jest kilka
                                                wyjątków.
                                                smile
                                        • jazzpunk Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 21.12.06, 15:06
                                          bongo_fury napisał:

                                          > Do jazzpunk:Zappa BYŁ wielkim kompozytorem,nie tylko w sensie klasycznym.Nie
                                          > miał wiele wspólnego z jazzem?Cóż,to Twoje zdanie,masz do niego prawo.W ogóle
                                          > czuję niechęć i pewne lekceważenie z Twojej strony w stosunku do
                                          > Zappy.Podejrzewam,że wcale nie znasz Jego twórczości,może słyszałeś kilka
                                          > utworów i na tej podstawie wyciągasz wnioski smile.
                                          > I na koniec jeszcze jedno:podczas koncertów Zappy każdy z muzyków miał
                                          > możliwość improwizowania(oczywiście w określonym czasie i miejscu).Jedynie
                                          Ruth
                                          >
                                          > Underwood(marimba,vibes & percussion)nigdy nie improwizowała,mimo nalegań
                                          > zespołu jak i samego Franka smile
                                          > Pozdrawiam smile

                                          Nie czują niechęci do Franka Zappy, jego muzyka pozostawia mnie obojętnym. To
                                          co słyszałem niestety nie zachęca mnie do dalszych poszukiwań. Oczywiście
                                          wszystko to jest subiektywne. Frank ma zapewnione miejsce w panteonie muzyki
                                          rockowej i jeżeli o to chodzi to nie mam żadnych wątpliwości.smile
                                          • anulek36 Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 21.12.06, 15:37
                                            jazzpunk napisał;

                                            >
                                            > Nie czują niechęci do Franka Zappy, jego muzyka pozostawia mnie obojętnym. To
                                            > co słyszałem niestety nie zachęca mnie do dalszych poszukiwań. Oczywiście
                                            > wszystko to jest subiektywne. Frank ma zapewnione miejsce w panteonie muzyki
                                            > rockowej i jeżeli o to chodzi to nie mam żadnych wątpliwości.smile
                                            Tak,masz rację jazzpunk.
                                            Frank Zappa to na pewno dobry muzyk rockowy i pozostanmy przy tym aby tylko.Nie
                                            widzę( a raczej nie słyszę) go w jazzie,
                                            sorry im voraus...
                                            • bongo_fury Re: cale szczescie ze jest jeszcze muzyka ogólnie 21.12.06, 19:36
                                              "Pisanie na temat muzyki jaest jak tańczenie na temat architektury"

                                              Wesołych Świąt !!! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka