Dodaj do ulubionych

skala talentu

16.04.03, 23:21
tyle jest dyskusji o tym, jaki wykonawca lepszy, ale
podchodzimy do zagadnienia po amatorsku i dlatego nie
mozemy dojść z tym do ładu. proponowałbym się wziąć za
rzecz metodycznie i naukowo, i wypracować jakąś skalę
pomiaru - uniwersalną skalę talentu artysty, w
skrócie USTA. tylko trzeba by przyjąć jakiś punkt
odniesienia - najlepiej dość niski - może 1 minóg. (1
minogue ?)

i tak, danii minogue miałaby 0,5 minoga
kylie - oczywiście 1 minóg
phil - ze dwa mu bym dał itd.

a taka np. ścianka - ze 2 teraminogi

jak myślicie ?
Obserwuj wątek
    • vulture "tango Minoga" 16.04.03, 23:23
      Luciano Pavarotti & Sepultura - jedna dziesiąta minoga
    • Gość: iluś Re: skala talentu IP: *.chomiczowka.net.pl 16.04.03, 23:26
      Janek, jesteś wielki. Tak mnie rozbawić przed snem smile)))
      • madee1 Re: skala talentu 16.04.03, 23:33
        Chomiczówka.net, no ja skonam....
        • Gość: Ziomal Senior ekhm IP: *.chomiczowka.net.pl 16.04.03, 23:34
          Coś się nie podoba?
      • Gość: kubasa Re: skala talentu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 23:36
        A nie nalezaloby raczej rozdzielic jednego Minoga na cale rodzenstwo? Wtedy 2/3
        Minoga mialaby Kylie, a rezte, czyli 1/3 Danii. No i jestem przeciwny takiemu
        mnozeniu tych minogow... No bo co to za roznica czy dwa miliardy czy dwa
        miliony pomnozymy przez zero?

        Pozdr.
        • janek0 Re: skala talentu 16.04.03, 23:44
          Gość portalu: kubasa napisał(a):

          > A nie nalezaloby raczej rozdzielic jednego Minoga na
          > ale rodzenstwo? Wtedy 2/3
          > Minoga mialaby Kylie, a rezte, czyli 1/3 Danii.
          no co ty, kubasa ?! przecież jak kylie śpiewa razem z
          danii to jest gorzej, niż jakby każda śpiewała osobno !
          (aż mi skóra cierpnie na samą myśl) razem to one mają z
          0,25 minoga, a i to tylko wtedy jak producentem będzie
          tommy lipuma...

          > No i jestem przeciwny takiemu
          > mnozeniu tych minogow... No bo co to za roznica czy dwa
          > miliardy czy dwa miliony pomnozymy przez zero?
          hmm. masz rację. to moze wprowadźmy minogi ujemne ? tylko
          że wtedy by trzeba było ustalić jakieś zero absolutne, a
          to rzecz ryzykowna, bo nigdy nie wiadomo, co się jeszcze
          może urodzić.

          chociaż, z drugiej strony, zespół boys w duecie z
          pavarottim i orkiestrą... minus 1000 minogów ?
          • Gość: kubasa Re: skala talentu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 23:58
            janek0 napisał:

            > Gość portalu: kubasa napisał(a):
            >
            > > A nie nalezaloby raczej rozdzielic jednego Minoga na
            > > ale rodzenstwo? Wtedy 2/3
            > > Minoga mialaby Kylie, a rezte, czyli 1/3 Danii.
            > no co ty, kubasa ?! przecież jak kylie śpiewa razem z
            > danii to jest gorzej, niż jakby każda śpiewała osobno !
            > (aż mi skóra cierpnie na samą myśl) razem to one mają z
            > 0,25 minoga, a i to tylko wtedy jak producentem będzie
            > tommy lipuma...

            Aaaa, o tym nie pomyslalem... Ale... Zobacz, mnozysz 2/3 Minoga Kylie przez 1/3
            minoga Danii i wtedy uzyskujesz 2/9 Minoga. Taki przelicznik polegajacy na
            mnozeniu moglbybyc uzywany we wspolnych wystepach...


            >
            > > No i jestem przeciwny takiemu
            > > mnozeniu tych minogow... No bo co to za roznica czy dwa
            > > miliardy czy dwa miliony pomnozymy przez zero?
            > hmm. masz rację. to moze wprowadźmy minogi ujemne ? tylko
            > że wtedy by trzeba było ustalić jakieś zero absolutne, a
            > to rzecz ryzykowna, bo nigdy nie wiadomo, co się jeszcze
            > może urodzić.

            No wiec wlasnie. Tu jest ciezka sprawa. Mozna by wprowadzic skale skonczona, no
            ale to wypaczyloby cala idee minogoww


            >
            > chociaż, z drugiej strony, zespół boys w duecie z
            > pavarottim i orkiestrą... minus 1000 minogów

            No i to wtedy problem bylby rozwiazany... Pavarotti, przypuscmy jeden minog,
            boys, 0.1 minoga, orkiestra, automatyczne dzielenie przez 10 i otrzymujemy
            produkt wart 0,01 minoga... Minusy mozna byloby se darowac, ulamki mozna
            dzielic w nieskonczonosc...




            • janek0 Re: skala talentu 17.04.03, 00:26
              Gość portalu: kubasa napisał(a):

              > > no co ty, kubasa ?! przecież jak kylie śpiewa razem z
              > > danii to jest gorzej, niż jakby każda śpiewała osobno
              > Aaaa, o tym nie pomyslalem... Ale... Zobacz, mnozysz
              2/3 Minoga Kylie przez 1/3
              > minoga Danii i wtedy uzyskujesz 2/9 Minoga. Taki
              > przelicznik polegajacy na
              > mnozeniu moglbybyc uzywany we wspolnych wystepach...

              tylko widzisz, trzeba by jeszcze uwzględnić efekt
              synergetyczny. ja myślę, że one by gorzej wypadły razem,
              niż to wynika z prostego mnożenia ich USTA.

              poza tym, jak mamy dobrego artystę z cienkim, np. yes (6
              minogów) z sabriną (1/16 minoga), to oni nie mogą razem
              śpiewać lepiej niż sabrina solo. po prostu nie da rady.

              > No i to wtedy problem bylby rozwiazany... Pavarotti,
              > przypuscmy jeden minog,
              > boys, 0.1 minoga, orkiestra, automatyczne dzielenie
              > przez 10 i otrzymujemy
              > produkt wart 0,01 minoga... Minusy mozna byloby se
              > darowac, ulamki mozna
              > dzielic w nieskonczonosc...

              nie no, to odpada, z tych powodów co wyżej... i w ogóle,
              co będzie jak zrobią trio (piosenka do "trzech
              muszkieterów" ?!), albo nie daj boże, nagrają piosenkę
              charytatywną ? (aaaa !)

              może zrobić to tak, że dodajemy wartość USTA dla
              wszystkich artystów i dzielimy przez kwadrat różnicy
              między największym a najmniejszym ?

              wtedy wartość na skali USTA byłaby wyrażona wzorem

              a1+a2+a3+...aN
              USTA(a1..aN)=------------------
              (MIN(a)-MAX(a))^2


              np. dla kylie minogue, danii minogue i the white stripes
              by to wyglądało tak:


              0.67 + 0.33 + 10 11
              USTA=-------------------
              • janek0 pieprzone forum... to może jeszcze raz ? 17.04.03, 00:30
                Gość portalu: kubasa napisał(a):

                > > no co ty, kubasa ?! przecież jak kylie śpiewa razem z
                > > danii to jest gorzej, niż jakby każda śpiewała osobno
                > Aaaa, o tym nie pomyslalem... Ale... Zobacz, mnozysz
                2/3 Minoga Kylie przez 1/3
                > minoga Danii i wtedy uzyskujesz 2/9 Minoga. Taki
                > przelicznik polegajacy na
                > mnozeniu moglbybyc uzywany we wspolnych wystepach...

                tylko widzisz, trzeba by jeszcze uwzględnić efekt
                synergetyczny. ja myślę, że one by gorzej wypadły razem,
                niż to wynika z prostego mnożenia ich USTA.

                poza tym, jak mamy dobrego artystę z cienkim, np. yes (6
                minogów) z sabriną (1/16 minoga), to oni nie mogą razem
                śpiewać lepiej niż sabrina solo. po prostu nie da rady.

                > No i to wtedy problem bylby rozwiazany... Pavarotti,
                > przypuscmy jeden minog,
                > boys, 0.1 minoga, orkiestra, automatyczne dzielenie
                > przez 10 i otrzymujemy
                > produkt wart 0,01 minoga... Minusy mozna byloby se
                > darowac, ulamki mozna
                > dzielic w nieskonczonosc...

                nie no, to odpada, z tych powodów co wyżej... i w ogóle,
                co będzie jak zrobią trio (piosenka do "trzech
                muszkieterów" ?!), albo nie daj boże, nagrają piosenkę
                charytatywną ? (aaaa !)

                może zrobić to tak, że dodajemy wartość USTA dla
                wszystkich artystów i dzielimy przez kwadrat różnicy
                między największym a najmniejszym ?

                wtedy wartość na skali USTA byłaby wyrażona wzorem

                . a1+a2+a3+...aN
                USTA(a1..aN)=------------------
                . (MIN(ai)-MAX(ai))^2


                np. dla kylie minogue, danii minogue i the white stripes
                by to wyglądało tak:


                . 0.67 + 0.33 + 10 11
                USTA=----------------
                • janek0 dobra, ostatni raz. 17.04.03, 00:36
                  Gość portalu: kubasa napisał(a):

                  > > no co ty, kubasa ?! przecież jak kylie śpiewa razem z
                  > > danii to jest gorzej, niż jakby każda śpiewała osobno
                  > Aaaa, o tym nie pomyslalem... Ale... Zobacz, mnozysz
                  2/3 Minoga Kylie przez 1/3
                  > minoga Danii i wtedy uzyskujesz 2/9 Minoga. Taki
                  > przelicznik polegajacy na
                  > mnozeniu moglbybyc uzywany we wspolnych wystepach...

                  tylko widzisz, trzeba by jeszcze uwzględnić efekt
                  synergetyczny. ja myślę, że one by gorzej wypadły razem,
                  niż to wynika z prostego mnożenia ich USTA.

                  poza tym, jak mamy dobrego artystę z cienkim, np. yes (6
                  minogów) z sabriną (1/16 minoga), to oni nie mogą razem
                  śpiewać lepiej niż sabrina solo. po prostu nie da rady.

                  > No i to wtedy problem bylby rozwiazany... Pavarotti,
                  > przypuscmy jeden minog,
                  > boys, 0.1 minoga, orkiestra, automatyczne dzielenie
                  > przez 10 i otrzymujemy
                  > produkt wart 0,01 minoga... Minusy mozna byloby se
                  > darowac, ulamki mozna
                  > dzielic w nieskonczonosc...

                  nie no, to odpada, z tych powodów co wyżej... i w ogóle,
                  co będzie jak zrobią trio (piosenka do "trzech
                  muszkieterów" ?!), albo nie daj boże, nagrają piosenkę
                  charytatywną ? (aaaa !)

                  może zrobić to tak, że dodajemy wartość USTA dla
                  wszystkich artystów i dzielimy przez kwadrat różnicy
                  między największym a najmniejszym ?

                  wtedy wartość na skali USTA byłaby wyrażona wzorem

                  USTA(a1..aN)sada1+a2+a3+...aN]/[(MIN(a1..aN)-MAX(a1..aN))^2]

                  np. dla kylie minogue, danii minogue i the white stripes
                  by to wyglądało tak:


                  USTA= [0.67 + 0.33 + 10]/[(0.33-10)^2] = 11/93.31 = 0.11

                  ma to chyba sens ? mocni, równi zawodnicy by dostali dużo
                  więcej...

                  a gdyby tak w mianowniku dać wariancję USTA dla wszystich
                  zawodników ? hmm.

                  (iluś, ratuj !)
                • Gość: kubasa Re: pieprzone forum... to może jeszcze raz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.03, 00:47
                  Janek, jestem pod wrazeniem, to rzeczywiscie ma sens...

                  Ale ja bym proponowal,zeby byla jaks gorna granica, np. 10 tysiecy minogow.
                  Przypuscmy ze z Danii i Kylie gra Blue Cafe. uzyskujemy wtedy wynik:

                  (0,33 + 0,67 + 4)/[(4 - 0,33)*(4 - 0,33)] = 0,37 Minoga.

                  A teraz zobaczy jak bedzie to wygladac w przypadku zespolow na 10000 minogow.
                  Wybieramy takich Beatlesow i uzyskujemy nastepujacy wynik:

                  (0,33 + 0,67 + 10000)/[(10000 - 0,33) * (10000 - 0,33)] = 0,000100016601
                  Minoga.

                  Czyli uznajemy ze czym lepszy gra z czym gorszym tym gorzej, tak? A moze
                  wprowadzic jaks stala, na przyklad, zespol powyzej 5000 ma automatyczne +5 do
                  wszelkich konfiguracji?
                  • janek0 Re: pieprzone forum... to może jeszcze raz ? 17.04.03, 01:31

                    faktycznie, nie powinno tak być.
                    to może rzeczywiście rozwiązać problem, używając
                    odchylenia standardowego. a więc tak:

                    UTSA(a1..aN)=(a1+a2+aN)/D(x)

                    co by dawało w twoim przykładzie

                    UTSA=(0.67+0.33+1000)/SQRT((333^2+333.33^2+665.33^2)/3)
                    =1001/SQRT((110889+111109+442664)/3)
                    =1001/SQRT(221554) = 1001/470.7 = 2.12

                    lepiej, co nie ? a jak byśmy mieli równych artystów, to
                    by wychodziło tak samo jak poprzednio.
                    • nikka007 POWARIOWALI!!!!! (to i ja też) 17.04.03, 10:21
                      To ja proponuję zbudować model ekonometryczny np. model regresji kaszany
                      nagrywanego materiału, który będzie oszacowany na podstawie pojedynczych
                      minogów za każdy kaszaniasty występ. Potem z modelu powstanie wzór na
                      kaszaniastość wykonawcy i dzięki niemu (prawda Janku?) oszacujemy jak będzie
                      się kaszaniastośc kształtować w niedalekiej przyszłości
                      i tak np. K= 400 + 2x1+ 4x2 + 1,5 x3
                      gdzie x to wartości pojedynczych obserwacji występów ARTYSTY
                      Of korz to uproszczenie. Jakbyscie się zdecydowali to skoczę do szkoły i odpalę
                      pakiet Statistica i będzie sssuper np. logarytmy i inne koszmary?
                      Co tam święta, forum rządzi!
                      • janek0 Re: POWARIOWALI!!!!! (to i ja też) 17.04.03, 10:43
                        nikka007 napisała:

                        > minogów za każdy kaszaniasty występ. Potem z modelu się
                        > kaszaniastośc kształtować w niedalekiej przyszłości
                        > i tak np. K= 400 + 2x1+ 4x2 + 1,5 x3
                        ty se nie rób jaj z poważnego wątku !
                        lepiej mi powiedz, jak to zrobić, żeby dobrze było --
                        podobno się na tym znasz. o !
                        • janek0 sorry, ja tak z mordą lecę.... 17.04.03, 11:02
                          ...a ty przecież rację masz, a ja nie pojąłem ! tak !
                          model ekonometryczny ! koniecznie ! można będzie
                          przewidzieć, co będzie na kolejnych składankach vulture
                          records !
                          • Gość: nikka Ba! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 12:02
                            No to mówię przecie, a tamto wystandaryzować i będzie skala porównawcza tongue_outPP
                            • janek0 Re: Ba! 17.04.03, 12:10

                              nie no, skala jest "zestanaryzowana", bo za równowartość
                              1 minoga przyjmujemy talent kylie. natomiast wzoru na
                              USTA zespołowe nie można zestandaryzować, bo by był
                              nieporównywalny z USTA jednostkowym, a o to właśnie w tym
                              wszystkim chodzi.
                              • nikka007 Re: Ba! 17.04.03, 12:13
                                E, ja nawet nie czytałam wyjaśnienia tamtego wzoru, hehehehe bo za dużo
                                cyferek. A gdyby tak wyliczyć średnią, dla wszystkich wykonawców?
                                • janek0 Re: Ba! 17.04.03, 12:32
                                  nikka007 napisała:

                                  > E, ja nawet nie czytałam wyjaśnienia tamtego wzoru,
                                  > hehehehe bo za dużo
                                  > cyferek. A gdyby tak wyliczyć średnią, dla wszystkich
                                  > wykonawców?

                                  ba !
                                  nawet odchylenie standardowe tam liczę...
                                  tylko, dupa. bo przecież ochylenie standardowe może być
                                  zero. i co wtedy ?
                                  ehh, janek, janek...
                                  • nikka007 Re: Ba! 17.04.03, 12:40
                                    coś/0- limes w nieskończoności (w duuużym uproszczeniu) czy jak? To by się
                                    zgadzało nawet. Pozwolisz, że nie wprowadzę tu wzoru na granice
                                    • janek0 Re: Ba! 17.04.03, 12:52

                                      no właśnie, a miało być to proste... :-]
                                      • nikka007 Ekhm 17.04.03, 13:08
                                        Bo to jest proste- ja w tym wątku uprawiam podstawy statystyki dla kretynów, a
                                        Ty wyjeżdżasz z wzorami i hamerykańskimi oznaczeniami. Ehh, panie.
                                        Na razie spadam czytać jak najbardziej humanistyczną książkę. Do wzorków wrócę
                                        wieczorkiem i może wymyślę coś bardziej durnego smile
              • nikka007 Re: skala talentu 17.04.03, 10:25
                A może standaryzacja?
              • ilhan Re: skala talentu 17.04.03, 16:17
                janek0 napisał:

                > (iluś, ratuj !)

                To ciekawe co tu piszecie. Zamierzam zająć się tą kwestią na poważnie,
                wykorzystując do rozwinięcia zagadnienia rachunek macierzowy.
                Szczegóły wkrótce.
    • Gość: kubasa ale przeciez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.03, 01:10
      ale przeciez nie wsyztskie wspolne projekty msuza byc zle... a tak wyjdzie
      zawsze zle... np. Radiohead i Sigur Ros, i wychdoz ze jest to iles tysiecy razy
      gorsze niz duet Kylie z Danii...

      Pozdr.
      • janek0 Re: ale przeciez... 17.04.03, 01:48

        no tak, jak zespoły grają różną muzykę, to vulture się
        cieszy, bo mu puchnie składanka. trzeba to uwzględnić,
        konstruując drugą skalę, odległości gatunkowej. proponuję
        ją oznaczyć OGUSTA.

        hmm. i może 1 damy - dla najlżejszej muzyki, 10 dla
        najcięższej

        i teraz do naszego wzoru można wprowadzić wagę, tak, żeby
        im większa rozpiętość między OGUSTA poszczególnych
        zespołów, tym mniej USTA, a jak ten sam gatunek, to żeby
        nie miało wpływu na USTA ?

        USTA(a1..aN)sad(a1+a2+aN)*(Min(OGUSTAx)/Max(OGUSTAx))]/D(x)

        np. w twoim przykładzie Kylie i Danii mają OGUSTA po 1, a
        Beatlesi - 4

        USTAsad(0.67+0.33+1000)*(1/4)]/SQRT((333^2+333.33^2+665.33^2)/3)T
        =250.25/SQRT((110889+111109+442664)/3)
        =250.25/SQRT(221554) = 250.25/470.7 = 0.53
    • Gość: good son odpieprzcie się od Kylie, frustraci! (n/txt) IP: *.jaist.ac.jp 17.04.03, 04:20
    • nabokoff Re: skala talentu 17.04.03, 04:34
      postuluję wprowadzenie wartości minusowych

      i tak w kategorii słuchalnictwo:

      ram that stein: -5 minogów
      maryla masonka: -15 minogów
      szczanka: - 5 teraminogów (safsze gdy sjem i puszczem to boli me bszuh)

      szemka kofani
      • vulture Re: skala talentu 17.04.03, 07:22
        A ile minogów ma jeden fil?
        • nikka007 Re: skala talentu 17.04.03, 10:23
          Skala się popsuła Vulti wink
          • janek0 Re: skala talentu 17.04.03, 10:44
            nikka007 napisała:

            > Skala się popsuła Vulti wink
            niby dlaczego ? jak kylie ma 1 minoga, to phil też musi
            mieć w tych okolicach.
            • Gość: nikka Re: skala talentu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 12:06
              czy ja wiem? to zależy od współczynnika lambda, który jest współczynnikiem
              żartu. Wyjaśniam- kajli możemy traktować jako żart ( niesmaczny), natomiast Fil
              chyba na serio ( Dżenezisy i te sprawy...). Tak że przy Filu owe lambda
              przyjmuje wartość 0. W tym momencie skala wędruje w dóóóóóóóół. Trochę mętnie,
              ale ja jeszcze kawy nie piłam
              • janek0 Re: skala talentu 17.04.03, 12:30
                Gość portalu: nikka napisał(a):

                > czy ja wiem? to zależy od współczynnika lambda, który
                >jest współczynnikiem
                > żartu. Wyjaśniam- kajli możemy traktować jako żart (
                >niesmaczny), natomiast Fil
                > chyba na serio ( Dżenezisy i te sprawy...). Tak że przy
                > Filu owe lambda
                > przyjmuje wartość 0. W tym momencie skala wędruje w
                > dóóóóóóóół. Trochę mętnie,
                > ale ja jeszcze kawy nie piłam

                w istocie. masz rację. zagadnienie się komplikuje.
                ale, chyba jednak punktacja w minogach jest jakąś funkcją
                punktacji w philach (skala żart jest powiązana ze skalą
                na poważnie) ? powinno chyba być tak,żeby im wyższa
                punktacja w philach, tym niższa w minogach ? może zrobić
                to tak:

                UTSA(minóg) = lambda/UTSA(phil)

                współczynnik lambda można ustalić eksperymentalnie.
                czyli, że jeśłi phil collins miałby 1 phila, to jego
                punktacja w minogach wyniosłaby

                utsa(minóg) = lambda/1

                np. dla lambda=0,5

                1 minóg = 0,5 phila

                a beatlesi mieliby 1000 phili, czyli 0.0005 minoga, a
                więc w kategorii "dowcip" byliby gorsi od phila, ale na
                serio 2000 razy lepsi ?
                • nikka007 Re: skala talentu 17.04.03, 12:35
                  Nieeee, to nie tak. Mój model jest addytywny, lambdę dodaje się ARTYSTOM,
                  którzy powiedzmy nie mogą być traktowanie poważnie- Kajli, Dannii, Lucjan
                  Pawarotii z Sepulturą. Powiedzmy, że dzięki temu wartośc Kajli wynosi 1
                  minóg,bo lambda dla niej= 10000000000000 minogów( a może i nawet +
                  nieskończoność- to już zadanie dla Ilhana Mansiza, bo ja opuściłam zajęcia z
                  analizy matematycznej). A że Fil nie ma lambdy to skala dla niego jest ujemna i
                  dąży do nieskończoności smile)))
                  • janek0 pojmuję, taka premia za poczucie humoru.. 17.04.03, 12:41

                    no tak, ale przecież i kylie i danii i co gorsza lucjan,
                    traktują siebie jak najbardziej poważnie...
                    • nikka007 Re: pojmuję, taka premia za poczucie humoru.. 17.04.03, 13:06
                      Ekhm, lambdę wyznaczają słuchacze smile))
                      • janek0 nieee, to odpada... 17.04.03, 13:12

                        słuchacze nie są obiektywni. po co w to wszystko jeszcze
                        słuchaczy mieszać...
                        • Gość: nikka Re: nieee, to odpada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 14:03
                          słuchacze ekonometrycy i statystycy. Tacy nie mają poczucia humoru... np. ja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka