Właśnie odsłuchuję po raz trzeci z rzędu ten album. I już mnie wzięło.
Chwytliwe to cholerstwo jak nic innego ostatnio (no może poza The
Libertines). Pisałem już, że od "Bandages" nie można się uwolnić przez kilka
dni od pierwszego odsłuchania. No więc spodziewałem się, że będzie głównie to
i kilka niezłych utworów, które jednak nie "złapią" mnie tak jak ten singlowy
przebój (niestety nie w Polsce). A tu zaskoczenie - bo jestem już ujęty
kilkoma innymi kompozycjami, które wpadają w ucho szybciej niż się skończą i
zostają tam, na razie przynajmniej.
Na razie zwróciłem uwagę na "Oh, Goddamnit", "Get In Or Get Out", "No, Not
Now", "This Town", "In Cairo"... o rany, to już pół płyty

Bo płyta długo
nie trwa, niewiele ponad 30 minut ma i 10 utworów na niej jest.
Zastanawiałem się od kilku tygodniu co teraz będzie kolejną rzeczą, która się
przyczepi i nie będę chciał słuchać niczego innego. Czekałem na to nawet,
niecierpliwiłem się już

No i mam. Wiadomo, że nie jest to zbyt odkrywcza
muzyka, trudno, nie wszystko co dobre musi takie być. Słucha się tego
świetnie i bardzo przyjemnie w każdym razie. Więc polecam i tu poniżej
zamieszczam potwierdzenie tego że sobie Ilhan nie bredzi, tylko naprawdę coś
w tym jest:
www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&uid=6:08:11|AM&sql=A4ueyxdfb4olg
www.radio.com.pl/trojka/ekspres/artykul.asp?sID=11
ecdlpl.no-ip.org/screenagers/index.php?service=albums&action=show&id=34
recenzje.porcys.com/h/hothotheat/breakdown.php?id=239 (no nawet tym
się podoba, niesamowite...

)