misiania
12.04.07, 10:05
do bywalców w Fabryce Trzciny konkretnie. czy tam koncerty organizowane są
zawsze tak, że widownia stoi, światła się palą, publika też pali, drzwi są
otwarte, ludzie wchodzą, wychodzą, znajomi serdecznie się witają i wesoło
gwarzą. a gdzieś tam z przodu produkuje się artysta.
może to jest kul & trendy, si & dżezi, ale mi akurat nie pasuje i wolałabym
wiedzieć, czego się spodziewać następnym razem.