aric 20.05.03, 09:45 Własnie przeczytałem, że oprucz mnie jest tu jeszcze jeden fan przedstawiciela MI6, a mianowicie Gregkor, To może mały spicz o Jamesie. Nikka, czy twój nik też odnosi się do "ponadczasowosci" tej serii czy jest tylko numerem serii??)))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gregkor Re: James Bond 20.05.03, 09:48 aric napisał: > Własnie przeczytałem, że oprucz mnie jest tu jeszcze jeden fan > przedstawiciela MI6, a mianowicie Gregkor, To może mały spicz o Jamesie. > Nikka, czy twój nik też odnosi się do "ponadczasowosci" tej serii czy jest > tylko numerem serii??)))) Wygląda na to, że agent_cooper i nikka007....maja z soba duzo wspólnego...))) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: James Bond 20.05.03, 09:56 Pochwalę się, że mam nagrane wsie Bondy. Ale marzy mi się cala seria na DVD. Przypomniał mi się jeden z Bondów, w którym występował, jedyn raz George Lazenby, i to jak się gonili po torze bobslejowym z Telly Savalasem. Klasyka, padłem na kolana i brzuch mnie rozbolał. hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: James Bond 20.05.03, 11:36 aric napisał: > Własnie przeczytałem, że oprucz mnie jest tu jeszcze jeden fan > przedstawiciela MI6, a mianowicie Gregkor Ja też! James Bond rulez. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: James Bond 20.05.03, 11:39 A najfajniejsza postacią był zdecydowanie Jaws. Przegryzienie liny od kolejki linowej to było cos co zabija na miejscu. Wasz ulubiony Bond?? Ja mam wiele. Ale chyba The Spy Who Loves Me. Odpowiedz Link Zgłoś
gregkor Re: James Bond 20.05.03, 11:45 Dla mnie chyba "Diamonds Are Forever"..... Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: James Bond 20.05.03, 11:56 Ja chyba nie potrafię wybrać, zresztą przyznaję się bez bicia że niektóre mi się mylą, choć każdy widziałem przynajmniej raz. Wiem jedno - najlepszy z George'm Lazenby to "W tajnej służbiej Jej Królewskiej Mości" )))) Odpowiedz Link Zgłoś
aric Hhehehehe 20.05.03, 12:08 Nooo, i jeszcze był tym szczęściarzem, że jego Bond własnie w tym filmie się hajtnął(jak włąsciwie pisze się (c)hajtać?? Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Hhehehehe 20.05.03, 12:12 aric napisał: > Nooo, i jeszcze był tym szczęściarzem, że jego Bond własnie w tym filmie się > hajtnął(jak włąsciwie pisze się (c)hajtać?? To w ogóle chyba najbardziej wzruszająca scena w całej historii filmów o Bondzie, tak mi się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Hhehehehe 20.05.03, 12:13 ilhan napisał: > To w ogóle chyba najbardziej wzruszająca scena w całej historii filmów o > Bondzie, tak mi się wydaje. > Tzn. mam na myśli to co potem, a nie sam ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: Hhehehehe 20.05.03, 12:15 Uwielbiam "Ośmiorniczkę" z Moorem i pierwszy film z Daltonem. Ale i tak najlepszym Bobdem będzie po wsze czasy Connery. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Hhehehehe 20.05.03, 12:22 cze67 napisał: > Ale i tak > najlepszym Bobdem będzie po wsze czasy Connery. Święte słowa! Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aktorzy i filmy 20.05.03, 12:26 Kiedyś się zastanawiałem bardzo cięzko i wymysliłem sobie to tak. Connery był najlepszy zdecydowanie. Ale był najmniej zabawny, za to chyba najbardziej cyniczny i brutalny, to było coś. Lubiłem go za jego wymowę. Moor za bardzo zrobił parodie z serii, ale filmy były na wyższym poziomie, czasy śię zmieniły, bond się zmienił. Co do Daltona, zdecydowanie najsłabszy Bond, któremu trafiły się dwa bondy o najlepszych wedłóg mnie scenariuszach. Szkoda, że już wtedy nie zagrał w nich Brosnan, związany wtedy kontraktem z producentami Remingtona Steela (swoją drogą bardzo lubiłem ten serial). Co do Brosnana to uważam, że to był wybór najlepszy z mozliwych. Mamy teraz Bonda, który mocno ewoluje, pojawiaja się uczucia i słabości, chociaż dalej panuje cynizm i brutalnośc. Piekna scena w The World Is Not Enough jak zabija Zośkę M. No i Die Another Day, kiedy idzie zarośniety jak Hrabia Monte Christo. Czad. Odpowiedz Link Zgłoś
nikka007 Re: James Bond 20.05.03, 13:14 Tak, potwierdzam, jestem siódmą wersją ideału pt. Nikka Tak poważnie- owszem. Najbardziej lubię "Goldfingera".Ale też "Goldeneye". Moją ukochaną sceną jest jazda czołgiem po St.Petersburgu z pomnikiem na tymże czołgu. Nie lubię Lanzeby'ego. Ulubioną postacią jest Jaws i Bloefeld. Piosenka- "Licence to kill" i "View to a kill". Boję się jak oglądam "Licence to kill". Nie podobał mi się "World is not enough", za to niestety "Die another day" jakoś nie wzbudził mojego niesmaku. Czy wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś