Po moim ostatnim poście zostałem zachęcony do zdawania relacji z koncertow
belgijskich, wiec… spróbujmy!
Przedwczoraj byłem na koncercie zespołu Octurn, który –jak sama nazwa
wskazuje- składa się z ośmiu mużyków, ale do tworzenia aktualnego
projektu "XPs" (czyli: experiences) powiększyła się o dwie dodatkowe osoby.
Maja potężna sekcje dęta (baryton, alt, trąbka, flet), fortepian, perkusje i
cala mase elektryki (fender rhodes, gitara, gitara basowa, i… malutki
komputerek firmy apple

z którego taki smieszny pan w słuchawkach
wyczarowuje najrozmaitsze efekty i pogłosy). Koncert, na którym byłem, był
czescia przygotowan do nagrania na zywo plyty (wlasnie "XPs") z kompozycjami
flecisty Malika Mezzadriego, wiec muzyka nie była jeszcze do konca
uformowana, muzycy probowali roznych wariantow, eksperymentowali, co chwilami
powodowalo niepewność i drobne nieporozumienia, ale równocześnie skutecznie
eliminowalo rutyne i zmeczenie materialu.
Sama muzyke naprawde ciezko opisac: sa to dlugie, ekstatyczne, polifoniczne
kompozycje zespołowe, polaczenie jazzu z muzyka wspolczesna i chyba jakimis
elementami wschodniej (arabskiej, sadzac po osobie kompozytora) muzyki
ludowej. Strukturą przypomina nieco "Ascension" Coltrane'a (polifoniczne
tematy zespolowe przeplatane sa solowkami poszczególnych muzykow), brzmieniem
być może nieco zblizona jest do Bitches Brew, ale w sumie jest duzo bardziej
zroznicowana zarówno instrumentalnie (bo sa zarówno instrumenty akustyczne
jak i elektryczne, o elektronice nie wspominajac), jak i nastrojowo (sa i
freezazzowe popisy instrumentow dętych, i prawie balladowe duety fletu z
fortepianem, i psychodeliczne solowki na fenderze i gitarze, a nawet wokaliza
kompozytora), a całość zagrana jest w rytmach funkowo-nu-jazzowych podawanych
przez swietnie zgrana sekcje rytmiczna.
Ogolnie muzyka bardzo zroznicowana, wciagajaca i oryginalna, plynnie
przechodzaca od delikatnych improwizacji do ogłuszających wrecz fragmentow
zespolowych, szerokie spektrum instrumentow gwarantujace różnorodność
nastrojow, bardzo dobra sekcja rytmiczna… same plusy!
Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazje posłuchać tego zespolu – szczerze
polecam (choc ostrzegam: wielbiciele smooth jazzu i nastrojowych ballad
granych na tenorze z towarzyszeniem orkiestry smyczkowej mogą być nieco
zniesmaczeni)!
A kilku wcześniejszych nagran możecie posłuchać na stronie internetowej
zespolu: www.octurn.be
Pozdrawiam wielbicieli jazzu w Polsce i okolicach,
Vodnique