john zorn to cham i prostak

IP: 195.94.203.* 23.06.03, 10:03
john zorn podczas koncertu obrazal ludzi mowiac do nich fuch you i mother
fucker. Jesli przeszkadza mu robienie zdjec to niech zmieni zawod i smazy
frytki w mcdonaldsie. nie tylko nigdy wiecej nie pojde na koncert tego
buraka, ale i nigdy wiecej nie kupie juz jego plyty. dla mnie ten facet jest
zalosnym dupkiem i zaluje, ze nie mialem pomidora coby mu palnac w ten glupi
leb.
pozdrawiam,
zbulwersowany Edward
    • Gość: zorn Re: john zorn to cham i prostak IP: *.man.polbox.pl 23.06.03, 10:25
      Gość portalu: chudyy napisał(a):

      > john zorn podczas koncertu obrazal ludzi mowiac do nich fuch you i mother
      > fucker. Jesli przeszkadza mu robienie zdjec to niech zmieni zawod i smazy
      > frytki w mcdonaldsie. nie tylko nigdy wiecej nie pojde na koncert tego
      > buraka, ale i nigdy wiecej nie kupie juz jego plyty. dla mnie ten facet jest
      > zalosnym dupkiem i zaluje, ze nie mialem pomidora coby mu palnac w ten glupi
      > leb.
      > pozdrawiam,
      > zbulwersowany Edward

      Bardzo dobrze, że zbluzgał tego gościa. Jeśli ktoś jest takim palantem i
      debilem i nie chce przyjąć do wiadomości reguł jakie obowiązują na koncercie,
      to jest sobie sam winien. Widzę, że jesteś takim samym burakiem jak ten gość,
      który został zbluzgany przez Zorna. Taki POlaczek, który lubi łamać przepisy i
      umowy.
      • Gość: chudyy Re: john zorn to cham i prostak IP: 195.94.203.* 23.06.03, 10:27
        Gość portalu: zorn napisał(a):
        > to jest sobie sam winien. Widzę, że jesteś takim samym burakiem jak ten gość,
        > który został zbluzgany przez Zorna. Taki POlaczek, który lubi łamać przepisy
        i
        > umowy.

        Zorn był dla mnie kimś więcej niż debil z ogolną pałą. Jak taki facet nie
        potrafi kulturalnie załatwić swoich spraw to jest burakiem na poziomie głupola
        skina.

        pozdrawiam
        • foxy21 Re: john zorn to cham i prostak 23.06.03, 11:12
          Chyba brakuje Ci poczucia humoru.
          • Gość: chudyy Re: john zorn to cham i prostak IP: 195.94.203.* 23.06.03, 12:39
            foxy21 napisała:

            > Chyba brakuje Ci poczucia humoru.

            nie mam dobre poczucie humoru ty głupi matkojebco wink
            • Gość: rocky Re: john zorn to cham i prostak IP: *.man.polbox.pl 23.06.03, 14:04
              Gość portalu: chudyy napisał(a):

              > foxy21 napisała:
              >
              > > Chyba brakuje Ci poczucia humoru.
              >
              > nie mam dobre poczucie humoru ty głupi matkojebco wink

              Spadaj pieprzony wieśniaku z prowincji. Połóż się do kołyski ze swym dziadkiem
              i mów mu "Ty", cieciu jeden. Jesteś takim samym burakiem, jak ten gość co robił
              zdjęcia.
            • Gość: Centrala Re: john zorn to cham i prostak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.03, 18:34
              Gość portalu: chudyy napisał(a):

              >
              > nie mam dobre poczucie humoru ty głupi matkojebco wink
              I taki Prostak narzeka na brak kultury?? Dzięki za rozśmieszenie mnie!
              Tak to juz często bywa,ze buraki najbardziej narzekają na buractwo,obłudnicy na
              obludę,chytrzy na chytrość innych..
              Spójrzcie lepiej w lustro ..
    • gregkor Re: john zorn to cham i prostak 23.06.03, 11:47
      Gość portalu: chudyy napisał(a):

      > john zorn podczas koncertu obrazal ludzi mowiac do nich fuch you i mother
      > fucker. Jesli przeszkadza mu robienie zdjec to niech zmieni zawod i smazy
      > frytki w mcdonaldsie. nie tylko nigdy wiecej nie pojde na koncert tego
      > buraka, ale i nigdy wiecej nie kupie juz jego plyty. dla mnie ten facet jest
      > zalosnym dupkiem i zaluje, ze nie mialem pomidora coby mu palnac w ten glupi
      > leb.
      > pozdrawiam,
      > zbulwersowany Edward


      Moim skromnym zdaniem Zorn ma do tego prawo, żeby się nie godzić na
      fotografowanie, zresztą nie od dziś ma takie zasady, poza tym na ostatnim
      koncercie były podobne ekscesy, a my nie umiemy poszanować czyjejś
      prywatnoości, ale tacy już jesteśmy. Koleś robiacy zdjęcia w pierwszym rzędzie
      powiniem być poproszony o opuszczenie sali bo zachował się bezszczelnie...i
      tyle. No i co foxy napisała trzeba teksty Zorna przyjmować z pewnym
      dystansem.....na szczęscie koncert był bardzo udany...mimo, że chłopaki nie
      grali tego materiału przez ponad dziesięc lat zachwycali zgraniem i
      precyzja...to fenomanalne jak jak wszystko im wychodziło...nawet M. Patton się
      świetnie dopasował...smile)...generalnie uważam, że koncert był niezwykle
      pozytywny i dostarczył mnóstwo wrażeń i emocji......
      • Gość: chudyy Re: john zorn to cham i prostak IP: 195.94.203.* 23.06.03, 12:38
        gregkor napisał:
        > Moim skromnym zdaniem Zorn ma do tego prawo, żeby się nie godzić na
        > fotografowanie, zresztą nie od dziś ma takie zasady,

        a ja mam prawo nazywać go dupkiem bo mam takie zasady...

        człowiek kulturalny walczy o swoje kulturalnie, a ten cham propaguje chamstwo i
        bezczelność
        jak mu przeszkadza, że mu robią zdjęcia to niech zmieni zawód. Jest kiepskim
        muzykiem skoro się skupić nie może. Na tylu koncertach byłem i jeszcze takiej
        bzdury nie widziałem.

        Zorn to prostak.

        pozdrawiam serdecznie,
        Edward
        • gregkor Re: john zorn to cham i prostak 23.06.03, 12:58
          Gość portalu: chudyy napisał(a):

          > gregkor napisał:
          > > Moim skromnym zdaniem Zorn ma do tego prawo, żeby się nie godzić na
          > > fotografowanie, zresztą nie od dziś ma takie zasady,
          >
          > a ja mam prawo nazywać go dupkiem bo mam takie zasady...
          >
          > człowiek kulturalny walczy o swoje kulturalnie, a ten cham propaguje chamstwo
          i
          >
          > bezczelność
          > jak mu przeszkadza, że mu robią zdjęcia to niech zmieni zawód. Jest kiepskim
          > muzykiem skoro się skupić nie może. Na tylu koncertach byłem i jeszcze takiej
          > bzdury nie widziałem.
          >
          > Zorn to prostak.
          >
          > pozdrawiam serdecznie,
          > Edward

          Masz prawo mieć takie zdanie....i masz prawo nie chodzic na jego koncerty....ja
          przyszedłem na koncert dla muzyki...i się nie rozczarowałem......i uważam, że
          każdy ma prawo do tego by zachować swą prywatność...Adamiak wyraźnie
          powiedział, żeby nie robić zdjęć..a po co powiedział...bo go prosił o to
          Zorn....a jeżeli jakis kretyn tego nie rozumie i robi zdjęcia to jest to
          zwykłe chamstwo...

          również pozdrawiam
        • nierymek Re: john zorn to cham i prostak 23.06.03, 13:53
          zawód muzyka polega na graniu, a nie na pozowaniu do
          zdjęć z tego co się orientuję, więc nie widzę powodu, aby
          Zorn zmieniał profesję.
    • Gość: nadzieja Re: john zorn to cham i prostak IP: *.chello.pl 23.06.03, 13:07
      Ciekawe co bys Edwardzie powiedzial, gdyby Zorn postapil jak niegdys Fripp i
      przerwal koncert? Tez bys nazwal go prostakiem i burakiem? A moze wszyscy
      artysci to prostaki i buraki?
      • Gość: chudyy Re: john zorn to cham i prostak IP: 195.94.203.* 23.06.03, 14:50
        Gość portalu: nadzieja napisał(a):
        > Ciekawe co bys Edwardzie powiedzial, gdyby Zorn postapil jak niegdys Fripp i
        > przerwal koncert? Tez bys nazwal go prostakiem i burakiem? A moze wszyscy
        > artysci to prostaki i buraki?

        też bym się wkurzył, kupując bilet płacę artyście za coś konkretnego, nie
        kupuję biletów na coś czego nie lubię
        a skąd wniosek, że wszyscy artyści to buraki? Zorn to burak na pewno.

        pozdrawiam,
        Edward
        • nierymek Re: john zorn to cham i prostak 23.06.03, 15:24
          burak to jest raczej ktoś, kto przychodzi na koncert,
          świadom pewnych reguł na nim obowiązujących, a postępuje
          wbrew tym zasadom. po co idzie się na koncert? żeby
          muzyki posłuchać, czy żeby pieprznąć kilka fotek i potem
          chwalić się znajomym: "Staaary, na Zornie byłem, czek
          dołz pikczers"? bo jeśli muzyki się idzie słuchać, to
          warto uszanować artystę i jego przyzwyczajenia.
    • vulture Polaczki buraczki 23.06.03, 23:30
      Jak zwykle się niektórzy rodacy muszą wykazać sprytem i pokazać, że mają gdzieś
      pewne ustalenia. A potem mają pretensję, że artysta to wsiur. To teraz ja pójdę
      na koncert chopinowski, obleję pianistkę piwem, a jak się będzie awanturowała,
      to ją zbluzgam, niech ma.
    • Gość: chudyy reguły, reguły, reguły IP: 195.94.203.* 24.06.03, 09:44
      koncert zorna był pierwszym gdzie spoktałem się, że "artysta" ma problem z
      fotografami. Widziałem wiele zajeb... koncertów, całe morze doskonałego grania
      i nikt nie miał problemów, że robią mu zdjęcia. Facet ma coraz mniej do
      powiedzenia, po prostu odgrywa stare kawałki. To sobie skandale wywołuje żeby o
      nim napisano.

      A co do reguł to reguły pochodzą od ogółu, a nie jednego "artystę" z
      pretensjami. A jak ktoś nie potrafi odróżnić dobrego wychowania od sztuki to
      potem się zachowuje jak ten cham nieokrzesany.

      zorn burakiem jest i powinien w chlewie grać

      Edward
      • gregkor Re: reguły, reguły, reguły 24.06.03, 09:54
        Gość portalu: chudyy napisał(a):

        > koncert zorna był pierwszym gdzie spoktałem się, że "artysta" ma problem z
        > fotografami. Widziałem wiele zajeb... koncertów, całe morze doskonałego
        grania
        > i nikt nie miał problemów, że robią mu zdjęcia. Facet ma coraz mniej do
        > powiedzenia, po prostu odgrywa stare kawałki. To sobie skandale wywołuje żeby
        nim napisano.

        Jeżeli chodzi o projekt Naked City...to ostatni raz grali ten materiał ponad
        dziesięć lat temu i to bodajrze tylko raz....a o ile wiem to Adamiakowi
        chodziło o to by własnie Zorn przyjechał z tym projektem......więc twój tekst o
        odgrywaniu starych kawałków lekko Cię kompromituje....poza tym wiedziałeś, ze
        taki bedzie materiał na koncercie więc po co w ogóle przychodziłeś..??????....a
        swoją droga to przestań już prowokować..forumowiczów bo staje się to nudne i
        żenujące......


        pozdr
      • otto_1 Re: reguły, reguły, reguły 24.06.03, 10:18
        Następnym razem idź sobie na koncert jakiejś miłej panienki z playbacku. Taka
        na pewno nie będzie protestowała przeciwko robieniu zdjęć, i jeszcze pupcią
        ładnie zakręci do obiektywu...
      • twe_marzenie właśnie, reguły... 28.06.03, 00:48
        Gość portalu: chudyy napisał(a):

        > zorn burakiem jest i powinien w chlewie grać

        Uważam, że powinieneś się nad sobą zastanowić. Zawsze miałam wrażenie, że takie
        zachowanie ze strony faceta świadczy o jego rozlicznych kompleksach. Żeby już
        nie wymieniać często podejrzewanych kompleksów, poradzę Ci tylko, żebyś raz na
        jakiś czas wziął głęboki oddech i policzył do dziesięciu, zanim napiszesz znów
        coś głupiego. Myślałam, że poczytam sobie o muzyce. A tu zwierzenia jakiegoś
        frustrata... fuj!
    • heniek99 Re: john zorn to cham i prostak 24.06.03, 11:00
      Zgodzę się z Gregkorem. Kożdy ma prawo do zachowania swojej prywatności, nawet
      osoba, w pewnym sensie, publiczna, jak muzyk. TYM BARDZIEJ, kiedy o to WYRAŹNIE
      poprosi.
      Pamiętam, że na koncercie Jarretta także był bezwzględny zakres fotografowania
      pod groźbą przerwania konceru. Tak wyczekiwałem tego kocertu, a koło mnie
      siedział facet z torbą fotograficzną i aparatem z długim obiektywem i bałem
      się, że jak zacznie robić zdjęcia to wszystko szlag trafi i na koncert będę
      myusiał czekać następne 20 lat. Zastanawiałem się czy nie zwrócić mu uwagi,
      żeby się opamiętał. Jednak ten gość miał jednak swój rozum, bo aparat przez
      cały koncert przeleżał na torbie, i myślę, że gościu tego nie żałował. Ja
      jednak łypałem czasem na źródło mojego niepokoju i rozpraszało mnie to nieco.
      A Zorn i zespół dali znakomity koncert, o czym przekonałem się po raz pierwszy
      w życiu, bo bilet dostałem od kumpla przez przypadek tuż przed koncertem.
      Wcześniej była to dla mnie terrra incognita. Świetny koncert.
    • Gość: chudyy świetne koncerty np. Sex Mob IP: 195.94.203.* 24.06.03, 11:59
      Sex Mob kilka lat temu też na WSJD dał doskonały koncert pełen energii,
      witalności i radości grania i nie przeszkadzało im robienie zdjęć. Bawiłem się
      wybornie i śmiałem w głos taką radością mnie napełnili. Mówicie, że Jarret też
      zabrania? grozi przerwaniem koncertu? Znaczy się drugi taki sam?, będę omijał
      szerokim łukiem.
      kłaniam się,
      Edward
      • twe_marzenie Re: świetne koncerty np. Sex Mob 28.06.03, 17:13
        Gość portalu: chudyy napisał(a):
        Mówicie, że Jarret też
        > zabrania? grozi przerwaniem koncertu? Znaczy się drugi taki sam?, będę omijał
        > szerokim łukiem.

        Sądzę że Jarret w tym momencie doznał załamania nerwowego z żalu i rozpaczy.
        Nie słyszałam jeszcze, żeby ktoś się obrażał na wykonawcę, bo mu nie pozwala
        robić zdjęć. No, ale jak się ma trzynaście lat...
    • Gość: Lester Re: john zorn to cham i prostak IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.06.03, 14:01
      Dla mnie sprawa byla prosta:
      Zorn powiedział, że nie chce zdjęć i koniec, kropka...
      Sam mialem aparat i chciałem mieć pamiatke z koncertu, ale trudno... Schowałem
      go do plecaka, zanim zrobiłem jakiekolwiek zdjęcie i nie mam żadnych pretensji
      do Zorna, bo i tak, tego co zobaczyłem i uslyszałem na pewno nie zapomne...
      I nie rozumiem tych kolesi z pierwszego rzędu, którym Zorn mówił prosto w
      twarz, a oni siedzieli i nic sobie z tego nie robili, pełna ignorancja...
      A swoją drogą, to jak ich potraktował Zorn, to była pełna kultura w porównaniu
      z tym, co zrobił Patton...


      • mallina Re: john zorn to cham i prostak 28.06.03, 18:44
        a co zrobil Patton?
        • Gość: Lester Re: john zorn to cham i prostak IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.06.03, 12:46
          mallina napisała:

          > a co zrobil Patton?

          Stanal na brzegu sceny, złapał sie za jaja i powiedzial do tego typa z aparatem
          cos w stylu: "Later! You and me!" i dodal cos o sexie na ulicy. A potem, kiedy
          grali numer, wziął w usta browar i kiedy rozbrzmiała ostatnia nuta całą
          zawartość wypluł z pełnym impetem prosto w typa. Wygladał przy tym jak szatan :-
          )
          • vulture publiczność to często chamy i prostaki 29.06.03, 17:31
            Gość portalu: Lester napisał(a):

            > mallina napisała:
            >
            > > a co zrobil Patton?
            >
            > Stanal na brzegu sceny, złapał sie za jaja i powiedzial do tego typa z
            aparatem
            >
            > cos w stylu: "Later! You and me!" i dodal cos o sexie na ulicy. A potem,
            kiedy
            > grali numer, wziął w usta browar i kiedy rozbrzmiała ostatnia nuta całą
            > zawartość wypluł z pełnym impetem prosto w typa. Wygladał przy tym jak szatan

            Bo to jest tak - u nas wszystko trzeba zrobić na odwrót

            Podczas koncertu Steve'a Hacketta poproszono o następujące, moim zdaniem dość
            jasne rzeczy:

            1. O wyłączenie telefonów komórkowych i SPRAWDZENIE czy są wyłączone
            (organizatorka pytała - CZY NA PEWNO Państwo sprawdzili).

            Oczywiście, jakiemuś idiocie musiała podczas koncertu zadzwonić melodyjka
            Nokii, bo po co było sprawdzać.

            2. O robienie zdjęć podczas trzech pierwszych utworów, a potem już nie.

            Oczywiście, jakiś palant zaczął cykać hałaśliwie zdjęcia podczas jednego z
            ostatnich utwórów (P. Kaczkowski dość wyraźnie wcześniej poinstruował ludzi,
            żeby potem nie cykali zdjęć, bo wszystko słychać w transmisji radiowej).
            Scenografia, dekoracje ani skład muzyków przez godzinę się nie zmieniały, więc
            nie wiem, na co facet czekał z tymi zdjęciami. Jeszcze zamiast je cykać w
            przerwie między utworami, robił je w środku, wkurzając wszystkich.

            3. O nierobienie zdjęć z fleszem.

            Oczywiście, jakiś głuchoniemy wstał i zaczął błyskać fleszem podczas jednego z
            utworów. Wcale się nie dziwię, że potem artyści nie chcą występować, albo po
            prostu organizatorzy rewidują publiczność i odbierają jej wszelkie środki,
            którymi można zakłócić przebieg występu.

            Chyba nie muszę dodawać jakiegoś szczególnego komentarza, po prostu jak
            wykonawca ma do czynienia z chamami i debilami, widocznie musi się czasem
            zniżyć do ich poziomu, skoro normalny język nie dociera.
Pełna wersja