jnowotarski
19.08.07, 00:21
W piątek 17.08.2007 w programie stacji telewizyjnej "Mezzo"
usłyszałem i obejrzałem koncert formacji Linda Sharrock Trio.
Słyszę go do dzisiaj.
Przesadny emcjonalizm to w większości przypadków początek szmiry i
kiczu.
Emocjonalizm okiełznany i nazwany to pczątek dobrej formy.
Linda to wie.
Jestem po wysłuchaniu tego lekko pomięty.
Nie wierzyłem do tej pory w spiskową teorię dziejów .
Czas zmienić perspektywę.
Ja skończony liberał zrozumiaem nagle, że demokracja moźe być
narzędziem
mordującym i odsuwającym na boczny tor zjawiska z artystycznego
punktu widzenia dojmujące i waźne.
Wiem o niej tyle, że urodziła się w 1947 roku we wschodnich rejonach
stanów
i towarzyszyła wokalnie swojemu mężowi ( świetnemu gitarzyście ) w
jego równie niezauważalnych projektach.
Kimkolwiek jesteś i jeśli udało Ci się nagrać ten koncert proszę o
kontakt:
nowotarski.jacek@gmail.com
Dziękuję.