Gość: trevor IP: 62.111.235.* 03.07.03, 01:18 dobrze Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: perli zawiedłam się! IP: *.rato.net / 192.168.1.* 03.07.03, 15:11 strasznie się zawiedłam. A jak jestem zawiedła to wędzę. A podczas tegoż wędzenia węszę. I coś mi się wywęszyło zanim się zwędziło. W tym znaku zapytania czai się podstęp. To się w garflankach nie mieści. Nie mieści. Geniusiową kosmiczność gwiezdny szlak trafił? czy co? Tak nie może być! Nie może! Prześmiewczość dużego formatu! A dzisiaj co? zapytajnik? Wypraszam sobie! I już ! Sama siebie też zaraz wyproszę. I żeby w następny czwatrek to się nie powtórzyło, bo kaszą gryczaną w galaktyczną grdykę geniusiową będę strzelała. pozdrawiam cicho a cisza mi cięży perli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chris Re: zawiedłam się! IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 10:58 No, cóż, ja też się zawiodłem i to znów z powodu tłumaczenia robionego na kolanie. Pisałem już o tym kiedyś (przy okazji tłumaczenia "Hotel California"). Tym razem szanowny tłumacz popełnił coś, co zupełnie wypacza ideę tekstu. Otóż w angielskim jest proste rozróżnienie: to hear = słyszeć, to listen = słuchać, to speak = mówić, to talk = (też) mówić, ale w sensie "komunikować". Tekst o ludziach słuchających bez słuchania i mówiących bez mówienia jest po prostu drętwy. Można by to mnożyć "Widziałem czołgi strzelające bez strzelania i ptaki latające bez latania" itd. A czy nie możnaby uruchomić trochę wyobraźni i napisać, o ludziach, którzy "słyszeli, choć nie słuchali" i "mówili, choć nie ruszali ustami", albo na wiele innych sposobów... Odpowiedz Link Zgłoś
olus_stad Re: Simon i Garfunkel 03.07.03, 17:24 Szczerze powiem, ze nigdy nie wsluchiwalem sie specjalnie w ta piosenke. Jednak naprawde robi wrazenie, jezeli jeszcze do tego ma sie z soba ogladniety film...w szczegolnosci ta scena ktora byla tlem do tego utworu albo na odwrot, jak kto woli, to mam piorunujacy efekt. Dziekuje Panie Wojtku)) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_kuba S& G - dzięki, Panie Wojtku 04.07.03, 13:28 Drogi Panie Mannie, dzięki za powstrzymanie się od komentarza. Jakos nie za bardzo by mi tu pasował. Kawałek chodzi za mną od kilkunastu lat ("chodzi" w formie przenośnej; dzisiaj np. szedł za mna listonosz, ale nie o tym piszę) i za bardzo się z nim zżyłem, żeby wyczytywać Pana Komentarze (z kawałkiem się zżyłem, nie listonoszem. Nie pisze też, że kawałek to nie kawałek mięsa, tylko utwór, bo zaraz będę musiał wracać do Wielkiego Wybuchu). Anyway, dzięki, że nie napisał Pan o neonie dotykającym ciszy (bo co ma niby światło do dźwięku?) Swoją drogą, brałem to kiedyś bardziej przenośnie, ale okazało się,że Simon w piosence po prostu w miare dokładnie opisał, jak zaciukali jakąś kobitkę w budynku po zmroku. "Praworządny inaczej" zaczął zabijać osóbkę, kiedy zapaliło się bidakowi światło (to ten flash zo dotyka wiadomo czego)i plan mógł pójść w cholerę, bo ludzie na zewnątrz mieli "crime big Brothera" za friko - wszystko jak na dłoni było widać. Ale udało mu się, bo oczywiście nikt z gapiów tyłka nie ruszył. Nic dziwnego - komórek nie było, nie mozna było wysłać zet-em-esa na ulubione cięcie nożem. A wogóle to raz uważam piosnekę za debilną, raz za genialną - ale może o to chodziło Siomonowi, żeby cały czas o niej myslał? Cholera go wie. Polecam wersje z Grammy Lifetime Achievment Award - starzy przyjaciele całkiem nieźle ją wykonali. Jejku, ale truje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amator Re: Simon i Garfunkel IP: *.cg.shawcable.net 18.07.03, 04:49 Czy nie lepiej by bylo: People talking without speaking, Ludzi mówiących w zamilczeniu People hearing without listening, Ludzi slyszacych w odretwieniu Odpowiedz Link Zgłoś