Ja wiem, ze pora na ten watek cokolwiek dziwna ale rano
nie moglem nic napisac

((
W chwili obecnej zyje sobie tutaj na swoim garnuszku.
Doslownie i w przenosni. Stolowka studencka ma wolne i
nie daja juz nam, biednym studentom, jesc. Musimy
gotowac sobie sami. I dlatego dzisiaj po raz pierwszy
od mniej wiecej 10 miesiecy jadlem... jajecznice ze
szczypiorkiem. Mmm... pychota. Wlasnej roboty
jajeczniczka z greckich jajek. Do tego pokrojony
pomidor z cebula. Wszystko to doprawione do smaku sola.
Niestety ale pieprzu juz nie stalo

(( No i oczywiscie
swiezutki chlebek prosto z pieca

))
Jak wroce do domu to sobie odbije z nawiazka. Tutaj
jest to raczej frykas

((
A co wy, dobrzy ludzie, lubicie jadac na sniadanie???
Chyba cos dobrego, co??? Ponoc to najwazniejszy posilek
dnia.