trigon 25.09.07, 01:35 Nie byłem na tym koncercie, nie słyszałem utworu Kancheliego. Czy moze mi ktos wyjasnic z jakiego powodu dokladnie publicznosc próbowała przerwac ten utwor. Co w nim bylo nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
b.a.c.h Re: Próba przerwania utworu na WJ 25.09.07, 09:54 jezeli kanczeli kontynuuje stylistyke swoich ostatnich dziel to moze komus po prostu zoladek nie wytrzymal Odpowiedz Link Zgłoś
apfelbaum Re: Próba przerwania utworu na WJ 25.09.07, 11:27 Nie dziwie się, to wołanie Kanczelego o prawdę, ten styl taka dalece się zapętlił, że stało się to nie do zniesienia. A przy tym - jak sądzę - bardziej nowocześnie zorientowana publiczność zanegowała anachronizm tej muzyki (tak jak rok temu Knapika na zakończenie) apf Odpowiedz Link Zgłoś
jan_telecki Re: Próba przerwania utworu na WJ 25.09.07, 11:35 he he z apfelbaumem napisalismy to samo w tym samym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Próba przerwania utworu na WJ 08.10.07, 07:26 Sprawa znalazła komentarz w prasie: www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4552457.html Odpowiedz Link Zgłoś
jan_telecki Re: Próba przerwania utworu na WJ 25.09.07, 11:30 ktos z publicznosci gwizdaniem zaczął przedrzezniac ckliwe pitolenie na charmoszce plynące ze sceny, zaczely sie zrywac oklaski w trakcie wykonywania utworu. moim zdaniem utwor ten jest pomyłką repertuarową tego festiwalu, tak samo jak w ubieglym roku dzieło Knapika - wtedy jednak publicznosc wytrzymala do konca. Odpowiedz Link Zgłoś
pitaszyl Re: Próba przerwania utworu na WJ 30.10.07, 11:53 W trakcie wykonywania słabego utworu Kanchelego, grecki akordeonista - wirtuoz nadmiernie "przeżywał" muzykę. Robił uduchowione miny, wznosił oczy do nieba i grymasami dawał do zrozumienia, że to, co gra wymaga od niego niebywałego wysiłku i skupienia. Publiczność nie wytrzymała nie tyle idiotyczności utworu (absurdalne wejścia gitary basowej, a przede wszystkim rozciągła ckliwość przeplatana tanią gwałtownością), ile pseudouduchowienia solisty. Było przykro patrzeć na podstarzałego artystę, który próbował oczarować publiczność tandetnymi gestami. Gwizdy, ciche i zawsze w takt, świetnie wplatały się w utwór Kanchelego. Równie dobrze mogłyby być częścią jego muzyki. Były żartem młodego słuchacza, który wywołał ciche śmiechy na sali. Potem parskano śmiechem w najbardziej podniosłych momentach, bo coraz powszechniej publiczność dostrzegała żenadę kompozycji. Oklaski rozległy się spontanicznie na całej sali mimo kilku głosów sprzeciwu. Rozumiem słuchaczy, którzy nie chcieli przerywać gry zespołowi, ale jak mamy się bronić przed jawnym kiczem i tandetą? Solista miał stalowe nerwy, wytrzymał do końca. Ale nie wiem, czy będzie robił tak dętę miny na kolejnym swoim koncercie. Nie wiem też, czy równie chętnie będzie wykonywał dedykowany mu i napisany na jego prośbę utwór Kanchelego. Odpowiedz Link Zgłoś
apfelbaum Re: Próba przerwania utworu na WJ 30.10.07, 20:20 Dla uściślenia - znam Kanczelego osobiście, to co pisze to naprawdę jest szczere i prawdziwe, tylko nieznośnie obraca się wokoło tych samych pomysłów i tej samej tematyki. Słyszałem głosy, że akordeonista był koszmarny w swojej manierze uduchowienia, to samo dyrygent. Kanczeli po prostu się nie nadaje na taki festiwal, cóż zrobić, skoro ma swoje lobby w Komisji Repertuarowej. Szkoda, że mnie tam nie było. Skądinąd - absurdalne wejścia gitary musiały wynikać z pomyłki muzyka, to akurat Kanczeli dobrze wymyślił, nie powinno się tego zauważyć jako absurd. apf Odpowiedz Link Zgłoś