Dodaj do ulubionych

muzyka dla inteligentów

    • adas313 Re: muzyka dla inteligentów 26.10.07, 23:35
      > Jaka według was jest muzyka prawdziwej inteligencji?

      Moim zdaniem... nie ma czegoś takiego.

      Tytułem uzasadnienia:

      - Ludzie mają różne gusta - jedni wolą rocka progresywnego, inni jazz jeszcze
      inni tylko klasyczną. A jeszcze inni słuchają muzyki tylko lekkiej łatwej i
      przyjemnej (czy to jakiś lżejszy rock, pop, czy latino), bo traktują ją jako
      środek relaksu. Co to ma wspólnego z inteligencją, erudycją czy wykształceniem?
      Moim zdaniem nic.

      - Co to jest muzyka "dla wymagającego słuchacza"? Tak na dobrą sprawę by móc
      ocenić "jakość" (jakkolwiek definiowaną) muzyki to trzeba by mieć jakieś
      wykształcenie muzyczne... choćby parę lat ogniska. To z kolei wymaga określonych
      zdolności, które nie określają jednoznacznie inteligenta. Można być zdolnym
      muzycznie niewykształciuchem, można być inteligentem z drewnianym uchem.

      - Podział mainstream - underground (a jeszcze lepiej Sztuka - komercha) jest dla
      mnie podziałem trochę sztucznym i prawdę mówiąc... snobistycznym.

      Undergroundowy i do tego wyrażający twórców (no, tu już mamy Sztukę!) jest np.
      punk rock, który jak na moje uszy jest łomotem. Mainstreamowe są jakieś hip-hopy
      czy inksze dicho, które jak na moje uszy... też jest łomotem, a przecież jest
      komercyjne ;o)

      Oczywiście upraszczam i uzłośliwiam, ale dla mnie takie szufladkowanie nie ma
      większego sensu.
    • Gość: liverpuker Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 09:46
      Jak widzę niektórych really ruszyło, zwłaszcza tych, co nie mają
      racji tongue_out Bycie kimś i słuchanie czegoś w związku z tym byciem kimś
      jest dość typowe i niezależnie od wszystkiego nie można wyzbyć się
      przynależności do określonych kręgów, muzycznych tudzież innych.
      • adas313 Re: muzyka dla inteligentów 29.10.07, 17:14
        O oświecony, może najpierw sam odpowiesz na swoje pytanie?

        Postawiłeś (bardziej socjologiczny niż muzyczny) problem "Co to jest muzyka dla
        inteligencji?" po czym wysłałeś na serwer szereg postów w rodzaju "ja słucham",
        "mnie kręci" itp. z których wypływa dość oczywisty wniosek "muzyka dla
        inteligencji to taka jakiej ja słucham", a stąd z kolei taki, że sam do niej
        (przynajmniej we własnym mniemaniu) należysz.

        Broń Boże nikt Ci nie odmawia prawa do zaliczania samego siebie do tejże grupy
        społecznej, ale z tym niestety idą w parze pewne zobowiązania - takie jak choćby
        zdolność podjęcia rzeczowej dyskusji...

        Padły w tym wątku argumenty podważające sens szukania takich więzi o jakie się
        pytasz (ktoś bardzo przytomnie wskazał na brak definicji takiego pojęcia jak
        "inteligencja") - nie wdałeś się w żadną polemikę z takowymi.

        Pojawiały się próby kojarzenia inteligencji z muzyką klasyczną - nie odniosłeś się.

        Użyłeś bardzo fajnego pojęcia "jakość muzyki" - co to dla Ciebie jest? Nie bój
        się używać fachowej zaawansowanej terminologii muzycznej - najwyżej nie zrozumiemy.

        Całość dyskusji podsumowujesz w podobnym stylu: wiesz kto nie ma racji (a jaka
        jest racja?), związki muzyka - bycie kimś jednak są (na jakiej podstawie?) no i
        nie można się wyzbyć przynależności do pewnych kręgów - tak samo jakby słuchanie
        czegoś było czymś w rodzaju przynależności do kasty.
        • Gość: Hania coraz lepszy ten wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 09:17
          Każdy niespełniony intelektualista ma wreszcie okazję się wybełkotać.
          • adas313 Re: coraz lepszy ten wątek 30.10.07, 10:42
            No, człowiek sfrustrowany, nie ma gdzie odreagować, ma tyle do powiedzenia
            światu, ale nikt nie chce słuchać.

            Ten wątek wprost spadł mi z nieba ;o)
            • Gość: Hania Re: coraz lepszy ten wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 10:50
              Ale czy czujesz się przez to bardziej inteligentny, jak koledzy
              wyżej?
              • adas313 Re: coraz lepszy ten wątek 30.10.07, 11:19
                Ani bardziej ani mniej.
    • archi_joa Re: muzyka dla inteligentów 30.10.07, 18:15
      Witam
      Po przeczytaniu Waszych postów odniosłam wrażenie, że zgadzam się tylko z jedną
      osobą... ale cóż, bywa smile
      Po pierwsze: moim zdaniem nie istnieje (a przynajmniej nie powinno się wtłaczać
      muzyki w takie ramy) pojęcie muzyki dla inteligencji. Dlaczego tak sądzę? Według
      mnie przynależność do inteligencji wiąże się przede wszystkim z
      wszechstronnością, otwartością, akceptacją świata z całą jego gamą
      kolorystyczną, umiejętnością rozmowy i dyskusji z każdym, traktowaniem każdego
      na równi ze sobą (zarówno profesora, jak i sprzątaczki). Zatem ludzie z tzw.
      inteligencji (nie jest to dla mnie równoznaczne z wyższym wykształceniem) są
      otwarci na różne gatunki muzyczne, literackie, teatr, film, animację i każdą
      inną rozrywkę (czasem nawet dla tzw. mas) i akceptują te wszystkie formy
      twórczej działalności. Wiedzą bowiem, z czego wynika ta różnorodność. Moim
      zdaniem jest to efekt różnych potrzeb, funkcji, jakie ma określony gatunek
      spełniać. Ja np. w zależności od nastroju, tego, czego oczekuję (nastrojowości,
      intelektualnej rozrywki, poprawy humoru, wyszukanych form) słucham skrajnie
      różnej muzyki nie oceniając jej kategoriami "dla inteligentów", "dla mas" ani
      "dobra", "zła".
      życzę rzeczowej dyskusji smile
      stiudenka (wiem, wiem, chcę wyjść na inteligentną a nie wyszło...bywa wink
      • Gość: liverpuker Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 09:28
        Popisałamże, popisałam. A wiesz że taka akceptacja wszystkich jak
        leci form twórczej działalności to artystyczna grafomania i
        niedouczenie? Trudno nazywać intelektualistą kogoś, kto z niekłamaną
        przyjemnością wrzuca sobie do Winampa naraz Boney M i Lecha Janerkę.
        • tenebre Re: muzyka dla inteligentów 06.11.07, 15:29
          Trudno nazywać intelektualistą kogoś, kto z niekłamaną
          > przyjemnością wrzuca sobie do Winampa naraz Boney M i Lecha
          Janerkę.


          O kurczę - rozumiem, że jeśli w zmieniarce CD mam Johna Zorna i
          zaraz potem Abbę to moje IQ jest bliskie 0...

          Natychmiast idę się pociąć!
    • Gość: ??? a kto to jest inteligent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:57
      Myślałem że inteligent to ktoś mądry a nie wymądrzający się jak parę
      ofiar tutaj...
    • aurelia_aurita Re: muzyka dla inteligentów 06.11.07, 12:08
      ten wątek jest zajebisty!
      CAŁY
      zaraz dodam go do ulubionych
      smile
    • theagata Re: muzyka dla inteligentów 06.11.07, 21:04
      Gość portalu: liverpuker napisał(a):

      > Jaka według was jest muzyka prawdziwej inteligencji?

      przykuwająca uwagę wzbudzająca emocje skłaniająca do myślenia, to
      jest dokładnie taka muzyką którą lubię ja i inni inteligentni
      słuchacze kierujący się własnym wysublimowanym gustem muzycznym tongue_out
      • Gość: liverpuker Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 09:27
        theagata napisała:

        > Gość portalu: liverpuker napisał(a):
        >
        > > Jaka według was jest muzyka prawdziwej inteligencji?
        >
        > przykuwająca uwagę wzbudzająca emocje skłaniająca do myślenia, to
        > jest dokładnie taka muzyką którą lubię ja i inni inteligentni
        > słuchacze kierujący się własnym wysublimowanym gustem muzycznym tongue_out
        >

        Dokładnie. Grunt to się nie wstydzić swej przynależności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka