Dodaj do ulubionych

The Coral - Magic & Medicine

27.07.03, 11:08
Hello !

Czy ktoś miał już przyjemność posłuchać nowej płytki tego zespołu? Ja znam
tylko kawałek "Pass It On" i on powala na kolana. A jak z resztą materiału?
Czy warto kupić ww. album?

Proszę o sugestie smile

Darek
Obserwuj wątek
    • vulture Re: The Coral - Magic & Medicine 27.07.03, 11:11
      Wysłuchałem albumu i rozczarowała mnie mała ilość melodyjnych kompozycji;
      po "Don't Think You're The First" i "Pass It On" spodziewałem się więcej... ale
      może się jeszcze przyzwyczaję.
    • ilhan Re: The Coral - Magic & Medicine 27.07.03, 11:13
      play_lodz napisał:

      > Czy ktoś miał już przyjemność posłuchać nowej płytki tego zespołu? Ja znam
      > tylko kawałek "Pass It On" i on powala na kolana. A jak z resztą materiału?
      > Czy warto kupić ww. album?

      Miałem przyjemność wysłuchania tego materiału z 15 razy w ciągu ostatnich
      trzech tygodni. "Pass It On" jest świetny, z resztą różnie. Napiszę coś więcej
      jak otworzę szczerzej oczy smile)
      • ilhan nie 'szczerzej' tylko 'szerzej', grrr (n/t) 27.07.03, 11:14
        • Gość: Marcel Re: nie 'szczerzej' tylko 'szerzej', grrr (n/t) IP: 172.16.3.* 27.07.03, 14:45
          Mam singla. nawet go nie przesłuchałem ... jakie to smutne
          • vulture Re: nie 'szczerzej' tylko 'szerzej', grrr (n/t) 27.07.03, 14:48
            Gość portalu: Marcel napisał(a):

            > Mam singla. nawet go nie przesłuchałem ... jakie to smutne

            No to posłuchaj, bo singiel jest bardzo fajny. Niecałe 3 minutki, nic Ci się
            nie stanie.
    • ilhan Magic And Medicine 27.07.03, 15:10
      Płyta jest dużo mniej "wpadająca w ucho niż debiut". Nie ma aż tak wielu
      potencjalnych przebojów (przecież na "The Coral" prawie każdy kawałek mógł być
      kandydatem na singla). Tu, po świetnych "Don't Think You're The First" i "Pass
      It On", kolejnych upatrywałbym w grupie trzech piosenek:
      - "In The Forest" - mroczny, otwierający płytę, dwu-i-półminutowy utwór z
      kapitalnymi klawiszami, bardzo mocny punkt albumu.
      - "Leizah" - folkowa opowieść o dziewczynie, której imię stanowi tytuł
      piosenki, bardzo przyjemny i najprostszy, najłatwiejszy fragment na "Magic And
      Medicine"
      - "Bill McCai" - spore podobieństwo do "Pass It On" czy "Dreaming Of You" z
      poprzedniej płyty, znowu nieprzyzwoicie przebojowy gitarowy pop żywcem wyjęty z
      lat 60-tych, który aż sam się prosi o to żeby go wydać na singlu. No a że to o
      facecie, który się rzucił pod pociąg... (chyba)

      Oprócz wymienionych pięciu utworów mamy jeszcze siedem innych, spośród których
      pozytywne wrażenie robią jeszcze:
      - "Eskimo Lament" - dwu-i-półminutowa urocza kołysanka z fantastycznym wejściem
      trąbki, a potem taką kapitalną akustyczną wstawką, co mnie kompletnie rozwala.
      Pewny punkt na płycie.
      - "Careless Hands" - z nagłymi zmianami nastroju, cztery minuty, z czego
      ostatnia to zupełnie inny utwór, taka całkiem fajna jazda gitarowa.

      Natomiast dalej bywa różnie:

      - "Secret Kiss" - no, tu już się robi średnio i trochę nudno chwilami,
      przeciętny utwór utrzymany w ich stylistyce po prostu.
      - "Gypsy Market Blues" - znów niczym się nie wyróżniający, po prostu słaby
      utwór. Niby bluesowo jest trochę (jak w tytule), ale tak naprawdę brak tu
      melodii i czegokolwiek, co mogłoby poruszyć jakoś głębiej.
      - "Milkwood Blues" - znów jakieś eksperymenty (jazz? blues? jakieś smyczki...
      hmmm...), tak jakby zwrotkę z "I Remember When" nagrać od nowa i dodać trochę
      improwizowanych jazd w międzyczasie... Znośne, ale znów bez padania na kolana.
      - "All Of Our Love" - znów tajemniczo i znów tak, jak do tej pory u nich nie
      bywało. James Skelly prawie szepcze, mruczy w tle, do czego wcześniej nie
      przyzwyczajał. No, klimatyczne to to jest... Ale znów bez rewelacji.
      - "Confessions Of A DDD" - najdłuższy kawałek w twórczości grupy chyba (no
      chyba że liczyć "Calendars And Clocks" z kilkuminutową ciszą i bonusem...).
      Najpierw półtorej minuty typowego coralowego grania, potem wyciszenie i dalej
      to samo przez chwilę jeszcze... W okolicach trzeciej minuty zaczyna się robić
      interesująco, no i do końca znowu jakieś niezbyt konkretne jazdy
      instrumentalne. Ciekawe, ale... No właśnie, nie do końca o to chodzi chyba...

      Podsumowując, pół płyty wchodzi bezproblemowo, z 5-6 utworami może być różnie,
      bo jak napisałem, nie wszystko musi tam być oczywiste, lekkie, łatwe i
      przyjemne. Jest to niewątpliwie krok do przodu, ale chwilami sprawiają wrażenie
      jakby jeszcze byli trochę zagubieni. W dalszym ciągu świetnie sprawdzają się w
      przebojowych piosenkach, a instrumentalne fragmenty pokazują, że ci goście
      naprawdę potrafią grać i robią to z głową. Nie stracili też kapitalnej
      umiejętności przenoszenia XXI-wiecznego słuchacza w 40 lat wcześniejszą epokę.
      Tylko może jeszcze nie do końca te eksperymenty z mieszaniem różnych stylów im
      wychodzą. Ale cieszy że kombinują.
      Aha, płyta dużo lepiej brzmi po kilkunastu przesłuchaniach, tzn. zyskuje z
      każdym kolejnym. Przyjemniej też słucha mi się jej fragmentami, od początku do
      końca staje się momentami lekko monotonna, traci na wyrazistości, tak jakby...
      Ale polecam, bo mimo wszystkich zastrzeżeń to jednak jest jedna z
      najciekawszych płyt tego roku.

      Pozdrawiam smile
      • madee1 Re: Magic And Medicine 27.07.03, 22:58
        To bardzo nieładnie znać płytę tak dobrze jeszcze przed premierą i dlatego
        odmawiam sugerowania się powyższą recenzją smile
        • ilhan Re: Magic And Medicine 27.07.03, 23:16
          madee1 napisała:

          > To bardzo nieładnie znać płytę tak dobrze jeszcze przed premierą i dlatego
          > odmawiam sugerowania się powyższą recenzją smile

          To nie jest powód smile Ale oczywiście niczym się sugerować nie należy, ja tylko
          koledze który założył wątek opowiedziałem moje wrażenia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka