michal.kowalewski
25.11.07, 23:42
Przy okazji czwartej edycji miksów odświeżyłem sobie część drugą.
Jest to dla mnie najgorsze wydawnictwo firmowane przez Pet Shop Boys. Przede
wszystkim dlatego, że brakuje mu dwóch podstawowych atutów chłopców: melodii i
tekstów.
Taki może, klubowawy, był wymóg chwili.
Do mnie nie trafia w ogóle.