teddy4
03.08.03, 13:24
Jak napisałem gdzie indziej, na Woodstock pojechałem tylko i wyłącznie z
powodu Killing Joke. No ale coś tam to 3 rano trzeba było robić – nie było
wyjścia. Więc przy okazji obejrzałem parę innych występów.
KANGAROZ. Kolejne umoczenie Universalu. Jak słusznie zauważył mój kolega, to
taki nu-metalowy Blenders. Sprawnie i równo zagrane. Tylko po co? Mam
ważenie, że z taką samą swadą Kangaroz zagraliby bluesa albo i nawet country.
Bo to totalnie muzycznie nijacy kolesie.
SWEET NOISE. Mój szacunek budzi determinacja Glacy, konsekwentna od 10 lat.
Jego ansambl brzmi naprawdę dobrze, ale wygłaszane ze sceny manifesty jadą mi
niestety Michałem Wiśniewskim. Podobnie jak teksty, których tematyka jest
oczywiście inna. Ale styl pisania podobny. Grali długo i to o najlepszej
porze. Osobiście wolałbym, żeby o tej porze grał (tak zgadliście – Killing
Joke).
RADICAL NEWS . Na chwilę poszedłem na scenę „haregokryszny” i o dziwo
zostałem tam dłużej. Krysznowcy oczywiście potwornie mnie wkurwiają z racji
ich nawiedzenia i zakłamania. Ale..... Kierowany przez Smalca Radical News
zagrali niczym późny Massive Attack skrzyżowany z Zackiem De La Rocha. Smalec
naprawdę ma charyzmę i niczego nie udaje. Jego niespecjalnie skomplikowane
teksty doskonale pasują do tej efektownej muzyki. To była najmilsza
niespodzianka wieczoru.
RAW. Tragedia. Przyjechali z Kanady (za 100 zł na łeb????). I zagrali
okropnie wieśniacki metal z solówkami jak u Malsteena . Leader nawet zagrał
nasz hymn. Strasznie to brzmiało. Na szczęście szybko zeszli.
VADER. Niestety. Świetność już dawno za nimi. Kolejny nietrafiony basista,
który niczego do Vadera nie wnosi poza profesjonalnym head-banging.
Kompozycje niestety na jedno kopyto. A w zasadzie na osiem kopyt, gdyż
Docent bankowo ma osiem nóg. Grał dwa razy szybciej niż koleś z Morbid Angel
i naprawdę niegłupio. Lubiłem Vadera jakieś 10 lat temu i życzę im dobrze.
BAKSHISH. To nie ten sam zespół który 20 lat temu śpiewał w Jarocnie WIBRACJE
PULSACJE SĄ NASZĄ BRONIĄ BABILONIE. Nie jest to naiwne młodzieńcze granie,
teksty znacznie lepsze. Niemniej większość patentów aranżacyjnych taka raczej
akademicka.Raczej rozczarowanie.
KILLING JOKE. W osobnym wątku.