Dodaj do ulubionych

Nurtujace pytanie

IP: 213.199.225.* 04.08.03, 23:46

W latach 70tych brytyjska mlodziez odczuwala podobny stan frustracji co nasza
obecnie: zagrozenie bezrobociem, brak perspektyw, brak wiary w pomyslna
przyszlosc. Ten stan frustracji zrodzil bunt - ruch punk. Podobnych
przykladow mozna podac wiecej. Dlaczego mimo "sprzyjajacych" okolicznosci w
Polsce nie rodzi sie wlasciwie nic nowego, cos co porwalo by sfrustrowane
masy. To juz za komuny bylo z tym lepiej. Czy my naprawde jestemy tak bardzo
leniwi, zniecheceni, tak bardzo uleglismy marazmowi??? Dlaczego nasz rynek
muzyczny jest ubogi, taki prowincjonalny, tak malo na nim tworczych
formacji???
Obserwuj wątek
    • Gość: etam problemy wieku dojrzewania IP: *.nd.e-wro.net.pl 04.08.03, 23:53


      Peja jest sfrustrowany

      • mallina Re: problemy wieku dojrzewania 04.08.03, 23:56
        Gość portalu: etam napisał(a):

        >
        >
        > Peja jest sfrustrowany
        >
        Banan tez...
        • Gość: Banan Re: problemy wieku dojrzewania IP: 213.199.225.* 05.08.03, 00:01
          mallina napisała:

          > Gość portalu: etam napisał(a):
          > > Peja jest sfrustrowany
          > >
          > Banan tez...

          Wlasnie! W tym kraju za duzo rzeczy jest do dupy, muzyka jest jedna z nich.
          • arturox Re: problemy wieku dojrzewania 05.08.03, 00:09
            Gość portalu: Banan napisał(a):

            > mallina napisała:
            >
            > > Gość portalu: etam napisał(a):
            > > > Peja jest sfrustrowany
            > > >
            > > Banan tez...
            >
            > Wlasnie! W tym kraju za duzo rzeczy jest do dupy, muzyka jest jedna z nich.
            tia, kwestia promocji uncertain w radiu przewaznie densowopopoworockowa papka, w tv
            biesiady, ich3 i nina terentiew, dobrych imprez jak na lekarstwo. najgorsze
            jest to, ze wiekszosci to odpowiada, a tym ktorym nie, nie za bardzo pala sie
            do jakiejs rewolty.
      • Gość: Banan Re: problemy wieku dojrzewania IP: 213.199.225.* 04.08.03, 23:58

        Zjawisko pt. polski hip-hop to moze sobie darujmy.
        • mallina Re: problemy wieku dojrzewania 05.08.03, 00:00
          Gość portalu: Banan napisał(a):

          >
          > Zjawisko pt. polski hip-hop to moze sobie darujmy.

          dlaczego??
          • Gość: Banan Re: problemy wieku dojrzewania IP: 213.199.225.* 05.08.03, 00:17

            Poniewaz nie atakuje establishmentu, w sposob ostry, radykalny. To dla mnie
            jeden z glownych wyznacznikow tego, ze jakies zjawisko mlodziezowe rzeczywiscie
            ma zadatki na prawdziwy ruch mlodziezowy. Po drugie nie sugeruje mlodym ludziom
            co robic ze swoim zyciem tak by nie bylo ono pasmem niepowodzen. Patrze na tych
            ludzi u mnie na blokowisku i czarno widze ich przyszlosc. Chlanie, dragi,
            panienki, brak pomyslu co robic popoludniami, ci ludzie stoja w miejscu, dzien
            swistaka. Ja tez nie bylem swiety, ale robilem mnostwo innych rzeczy. Jeszcze
            dodatkowo na wiekszosci klipow swieca im przed oczami panienkami i furami za
            przyzwoita kase. Frustratow w zwiazku z tym tylko przybywa.
            • Gość: etam Re: problemy wieku dojrzewania IP: *.nd.e-wro.net.pl 05.08.03, 14:29
              Gość portalu: Banan napisał(a):

              > Po drugie nie sugeruje mlodym ludziom
              > co robic ze swoim zyciem tak by nie bylo ono pasmem niepowodzen.
              > Jeszcze
              > dodatkowo na wiekszosci klipow swieca im przed oczami panienkami i furami za
              > przyzwoita kase. Frustratow w zwiazku z tym tylko przybywa.

              te dupy i samochody to jest właśnie drogowskaz drogi bananie
              to prosty sygnał: "patrz, jestem taki jak Ty, jestem ziomem z ławeczki i
              wybiłem się, Ty też możesz!"
              i mamy teraz w każdym bloku na dużych osiedlach po kilkanaście podziemnych
              składów, te 10000 za koncert to jest jakaś motywacja
              a moralizatorstwa i dobrych rad to juz wszyscy mają po uszy
              • Gość: Banan Re: problemy wieku dojrzewania IP: *.dtvk.tpnet.pl 05.08.03, 15:37
                Gość portalu: etam napisał(a):

                > te dupy i samochody to jest właśnie drogowskaz drogi bananie
                > to prosty sygnał: "patrz, jestem taki jak Ty, jestem ziomem z ławeczki i
                > wybiłem się, Ty też możesz!"
                > i mamy teraz w każdym bloku na dużych osiedlach po kilkanaście podziemnych
                > składów, te 10000 za koncert to jest jakaś motywacja
                > a moralizatorstwa i dobrych rad to juz wszyscy mają po uszy

                Acha, dupy, samochody, 10 tys. za koncert. Ja rozumiem, ze z czegos trzeba zyc,
                ale macie strasznie przyziemna ta motywacje. Nie slyszalem by ktos robil dobra
                muzyke majac za glowny cel chec dorobienia sie.

                Juz rozumiem dlaczego tak naprawde nie macie nic do powiedzenia.
                • pizmak31 Re: problemy wieku dojrzewania 05.08.03, 15:41
                  Ale, Banan, my (a przynajmniej ja) nie jestesmy muzykami ani zadnymi innymi
                  tworcami kultury, wiec to nie nasza wina, ze polska scena muzyczna jest taka
                  ch...wa.
                • Gość: etam banały jakies IP: *.nd.e-wro.net.pl 05.08.03, 18:45
                  Gość portalu: Banan napisał(a):


                  > Acha, dupy, samochody, 10 tys. za koncert. Ja rozumiem, ze z czegos trzeba
                  zyc,
                  >
                  > ale macie strasznie przyziemna ta motywacje. Nie slyszalem by ktos robil
                  dobra
                  > muzyke majac za glowny cel chec dorobienia sie.
                  >
                  > Juz rozumiem dlaczego tak naprawde nie macie nic do powiedzenia.


                  no pewnie stary ze przyziemna ta motywacja, ale zawsze coś, w sam raz na czasy
                  recesji, do dzieciaków to przemawia, lepiej niż no future
                  do mnie nie bardzo, ale ja nie szukam w muzyce instrukcji obsługi życia
                  wiec daj sobie spokój z jakimiś psyhologicznymi wywodami na temat mojej osoby

        • arturox Re: problemy wieku dojrzewania 05.08.03, 00:02
          Gość portalu: Banan napisał(a):

          >
          > Zjawisko pt. polski hip-hop to moze sobie darujmy.

          o ile takie zjawisko wogole istnieje...
          • Gość: soso Re: problemy wieku dojrzewania IP: 195.41.66.* 05.08.03, 09:25

            Mail banana jest bardzo dobry ale skierowac go nalezy do tych, co robia muzyke.
            Szkoda, ze brakuje tam ludzi, ktorzy choc troche rusza glowa nim rusza palcami.

            Dziwie sie wciaz, dlaczego w Polsce nie powstala choc jedna piosenka na
            miare 'Watching the detectives' choc sytuacja wrecz identyczna do tej, ktora
            inspirowala Elvisa Costello do napisania tejze.

            Ktos napisal, ze taka muzyka jak kraj, tzn. do d... To nie tak! Jak cos uwiera
            w kraju to wlasnie jest doskonaly pokarm do oddania tego w muzyce. Patrz:
            poczatkowy Dylan, poczatki punk-rocka, Elvis Costello, .... lista siega
            nieskonczonosci i jest tak wiele sposobow na wyrazanie tego co dookola.
            Tymczasem u nas jakos brakuje prawdziwch i charyzmatycznych 'opowiadaczy'.
            Bardzo dobry ten post banana,

            pzdrw

            soso
    • pizmak31 Re: Nurtujace pytanie 05.08.03, 12:08
      Gość portalu: Banan napisał(a):

      >
      > W latach 70tych brytyjska mlodziez odczuwala podobny stan frustracji co nasza
      > obecnie: zagrozenie bezrobociem, brak perspektyw, brak wiary w pomyslna
      > przyszlosc. Ten stan frustracji zrodzil bunt - ruch punk. Podobnych
      > przykladow mozna podac wiecej. Dlaczego mimo "sprzyjajacych" okolicznosci w
      > Polsce nie rodzi sie wlasciwie nic nowego, cos co porwalo by sfrustrowane
      > masy. To juz za komuny bylo z tym lepiej. Czy my naprawde jestemy tak bardzo
      > leniwi, zniecheceni, tak bardzo uleglismy marazmowi??? Dlaczego nasz rynek
      > muzyczny jest ubogi, taki prowincjonalny, tak malo na nim tworczych
      > formacji???

      To ciekawe pytanie. Pewnie, ze wbrew pozorom w czasach komunizmu bylo latwiej
      walczyc, bo wrog byl jeden konkretny, upostaciowany. A dzisiaj, jak juz jest
      wolnosc, to przeciwko komu sie buntowac? Mozna przeciwko wszystkim: politykom,
      kosciolowi, establiszmentowi, rodzicom, szkole, itd. Tylko, ze wtedy buntujemy
      sie wobec tak naprawde nikogo. I co wtedy pozostaje? Nie ma alternatywy, bo co
      bedziemy mieli w zamian? Poczucie wolnosci od zdobyczy materialnych? Tylko na
      tym nikomu nie zalezy, bo dobrze jest cos miec. Za komuny w zamian mielismy
      przynajmniej zludne poczucie wolnosci wewnetrznej, a teraz? teraz nie mozemy
      sie zbuntowac przeciwko dobrej szkole, dobrym studiom, no bo jaka czeka nas
      przyszlosc? Nie zdobedziemy dobrej pracy, nie zarobimy na samochod i na wakacje
      na Rodos. Mysle, ze miedzy innym dlatego nie ma fermentu intelektualnego,
      teksty piosenek sa mialkie, nic nie mowiace, nie porywajace, a mlodziez jest
      grzeczna bezbarwna, a jedynym buntem, na jaka ja stac jest uczestnictwo w
      festiwalu Woodstock. Nie mowie o rewolucji, ale przydaloby sie troche rockowych
      wolnomyslicieli na nieco wyzszym poziomie niz CKOD.
    • pirx13 Re: Nurtujace pytanie 05.08.03, 16:21
      Gość portalu: Banan napisał(a):

      >Dlaczego nasz rynek
      > muzyczny jest ubogi, taki prowincjonalny, tak malo na nim tworczych
      > formacji???

      a może te "formacje" są tylko trzeba trochę "wysiłku" i głębiej ich
      poszukać...
      • Gość: mishima Re: Nurtujace pytanie IP: *.lama.net.pl / 192.168.0.* 05.08.03, 17:17
        pirx13 napisał:

        >
        > a może te "formacje" są tylko trzeba trochę "wysiłku" i głębiej ich
        > poszukać...
        też czasami miewam wrażenie,że wszystko albo przynajmniej większość spraw w
        naszym kraju wymaga lepszej promocji.
        Trudno mówić o buncie na muzycznej scenie, kiedy z każdej strony dociera do nas
        pseudo muzyczna papka serwowana przez komercyjne stacje radiowe, trudno szukać
        charyzmatycznego "głosu pokolenia" pośród wykreowanych IDOLI (i nie chodzi tu
        jedynie o IDOLA polsatowego, ale o wszelkiego rodzaju kompromisy pomiędzy
        artystami i wytwórniami)..
        Dzisiaj bunt wyszedł z mody, nie sprzedaje się dobrze. Coraz mniej widzę szans
        na wielką muzyczną rewolucję w naszym kraju..
        poza tym może faktycznie młodzi ludzie zamiast buntować się wolą uciekać, wolą
        swoje komputery, książki fantasy gry RPG, zamiast manifestów wolą
        tworzyć "odjechane" teksty, których nikt poza nimi nie jest w stanie zrozumieć.
        • Gość: soso Re: Nurtujace pytanie IP: 195.41.66.* 06.08.03, 07:14

          Czescia tego problemu jest takze ogromna amatorszczyzna w polskiej muzyce. Kto
          osiagnie cokolwiek, wejdzie na antene czy wyda CD zamienia sie hipergwiazde i
          odcina kupony od rzekomego (rzekomego, bo we wlasnym mniemaniu) sukcesu. A
          gdzie praca?!?!?

          Tak sie sklada, ze obok miejsca, w ktorym mieszkam jest pomieszczenie, gdzie
          codziennie (CODZIENNIE!) podjezdza mikrobusik z mlodymi ludzmi, ktorzy graja,
          trenuja jako poczatkujacy zespol rockowy. Pogoda plazowa a oni sa od 17.00 -
          18.00 do 23.00, czasamo zwijaja sie po polnocy. Slysze jak graja i nie jest to
          moze porywajace ale poprzez prace dojda przynajmniej do granic swych mozliwosci
          a to juz cos. U nas wiekszosc gwiazd to samorodne talenty i 'samo sie kreci'.
          Ale przeciez tak nie mozna na dluzsza mete.
          Dania to maly kraj ale poziom tutejszej muzyki doslownie poraza. Czolowe
          dunskie zespoly, np. D.A.D, podaja tak profesjonalne brzmienie i wrecz
          najwyzsza swiatowa jakosc, ze polskie megagwiazdy podparlyby sie szczekami o
          podloge gdyby uslyszaly. Tymczasem to tylko lokalna muzyka do uslyszenia na
          setkach koncertow jakie daje sie co roku by trzymac sie w branzy.
          U nas natowmiast wszystko samo przychodzi bo tacy jestesmy zdolni. Wystarczy
          znac 6 chwytow na gitare i jest klawo jak cholera. O poziomie nagrywania w
          studio to juz nie wspomne.


          pzdrw

          soso

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka