Gość: Banan
IP: 213.199.225.*
04.08.03, 23:46
W latach 70tych brytyjska mlodziez odczuwala podobny stan frustracji co nasza
obecnie: zagrozenie bezrobociem, brak perspektyw, brak wiary w pomyslna
przyszlosc. Ten stan frustracji zrodzil bunt - ruch punk. Podobnych
przykladow mozna podac wiecej. Dlaczego mimo "sprzyjajacych" okolicznosci w
Polsce nie rodzi sie wlasciwie nic nowego, cos co porwalo by sfrustrowane
masy. To juz za komuny bylo z tym lepiej. Czy my naprawde jestemy tak bardzo
leniwi, zniecheceni, tak bardzo uleglismy marazmowi??? Dlaczego nasz rynek
muzyczny jest ubogi, taki prowincjonalny, tak malo na nim tworczych
formacji???