IP: *.rene.com.pl 23.08.03, 21:42
No nie Kayah vocalnie zajechała Ricky "latino lovera" Martina. Postarała się
dobrze wypaść i go przebiła o dwa okrążenia. Ricky włąśnie leci ledwie go
słychąć zero dynamiki w głosie, a Kayah też nieźle biodrami kręci.
Obserwuj wątek
    • Gość: Widz Re: Sopot IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 22:05
      Jedno i drugie do kitu - Skaldowie to było to.
      Pzdr.
    • ejno Re: Sopot 23.08.03, 22:16
      Ricky ma szczęscie ,że przed nim była Kayah
      gdyby nie to , to chyba wszyscy ziewali by ze znudzenia.To ona rozgrzała mu
      publiczność.Brawo Kayah !!!!!Kayah wytrzymala caly koncert w jednych
      morderczych butach , a ten sie przebiera co piec minut jak na wybiegu he he he.
    • dr_jekyll Re: Sopot 23.08.03, 22:57
      "... i festiwal w Sopocie jaki ochlaj i wyzerka
      kto sie tam pokazuje, tego ja nie szanuje..."
      • login_logout Re: Sopot 23.08.03, 23:01
        Ogladałam i według mnie Ricky był do niczego,a miejscami brzmiał jakby mu prąd
        odłączyli.Czy to była wersja akustyczna? uncertain
        Kayah? Kayah...
        40 Festiwal w Sopocie należał do Skaldów!Zasłużyli sobie.
    • ejno Re: Sopot 23.08.03, 23:15
      No ja niestety nie naleze do fanow Skaldow wiec ........ nie dokonczesmile))
      • login_logout Re: Sopot 23.08.03, 23:16
        Nie chodzi tu o bycie fanem Skaldów tylko o to,że ich występ na dwa dni
        festiwalu był zdecydowanie najlepszy.
    • ejno Re: Sopot 23.08.03, 23:25
      A moim zdaniem Kayah byl lepszysmilePozdrawiamsmile
    • suede01 Re: Sopot 23.08.03, 23:37
      Skaldowie oczywiscie pokazali klase, ale mnie bardzo pozytwnie zaskoczyla
      Kayah. Swietny koncert! Tak naprawde byla znacznie lepsza od Ricky`ego, ktory
      ozywil sie dopiero na bisach, ale i tak wypadl znacznie gorzej od naszej
      rodzimej artystki.
    • Gość: vets Re: Sopot IP: *.szczecin.mm.pl 23.08.03, 23:39
      jak dla mnie - no cóż, Kayah śpiewała chyba w kółko tę samą piosenkę. Strach
      pomyślec, że można zagrać jeszcze nudniej, ale Rickyemu sie udało...
    • ejno Re: Sopot 23.08.03, 23:45
      No to jak widzac zdania sa podzielone jak zwykle hehehehesmile
      • Gość: okto Re: Sopot IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.03, 00:11
        Kayah fenomenalne!
        Tempo, energia i świetne aranżacje.
        Ricki dzisiaj w charakterze ochłapów.
        • Gość: mak Re: Sopot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.03, 08:21
          A dla mnie najlepsi byli Skaldowie !
    • Gość: Brat Re: Sopot IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.03, 15:02
      Jeśli rzeczywiście bawiliście się lepiej oglądając Kayah niż Rickiego, to
      wspólczuję smęciarskiej duszy i drewnianego ucha.
    • n_eska71 Ricky na pół gwizdka... 24.08.03, 16:04
      ... ludzie same sobie winne są. Kto to widział, żeby tak gibać się bez
      potrzeby, klaskać ponad miarę, i piszczeć entuzjastycznie ???
      A wystarczyło okazać trochę polskiego chłodu i wstrzemięźliwości w odruchach,
      żeby było co podgrzewać i chłopak mógłby się wykazać.
    • vulture to może teraz ja o drugim dniu 24.08.03, 23:23
      Jeśli ktoś to widział i mu się podobało, niech dalej nie czyta...


      (chwila przerwy na opuszczenie postu...)


      Artystka Kayah wystąpiła w drugim dniu prestiżowego festiwalu, prawdopodobnie w
      celu zaproponowania ludności zgromadzonej w amfiteatrze oraz przed telewizorami
      kupno swojej nowej płyty. Występ rozpoczął się, zresztą, bodajże od jednego z
      nowych utworów, ale trudno było stwierdzić, bo każdy instrument grał co innego.
      Nowa wersja „Córeczki”, prezentowana już kilka lat temu w Opolu to dowód na to,
      że nawet taką piosenkę można spieprzyć poprzez zagłuszanie refrenu jękami
      człowieka, który dostał kolki. Ale już zaraz potem nastąpiło „Na językach”, w
      którym artystka odtańczyła coś na wzór macareny. Oczywiście, tu też pozmieniała
      linię melodyczną pewnych partii piosenki, ponieważ oryginalna była w miarę
      dobra, więc trzeba było coś z nią zrobić. W „Śpij kochanie śpij” artystka
      zaprezentowała parodię teledysku „Walk Like An Egyptian” The Bangles.
      Instrumenty były nadal niezupełnie zgrane, ale wszyscy świetnie się bawili przy
      cudownym medleyu piosenek z płyty „Kayah i Bregovic”, by chwilę potem podziwiać
      artystkę, która przy utworze „Jaka ja Kayah” wyjęła jakąś czerwoną gazę i
      opędzała się przed komarami bądź udawała, że wskazuje miejsce do lądowania
      helikopterów. A potem to, na co czekali wszyscy - „Testosteron” z cudownie
      łupiącą perkusją, w miarę niezjebane „Anioł wiedział” (tu znów interesująca
      choreografia, wymachiwanie pięścią jak na koncertach Turbo), „Prawy do lewego”
      i „Testosteron” w wersji Celine Dion.

      Najbardziej z całego występu podobały mi się:
      1. Zabawy artystki z publicznością („a teraz śpiewa lewa strona, a teraz
      prawa”wink.
      2. Buty artystki (chciałem dziś takie kupić, ale nie było).
      3. Wielka ilość nowych piosenek, tak szumnie zapowiadana w ogłoszeniach
      przed występem.

      A potem wyszedł na scenę niezawodny Tomek Kamel i Magda Mołek w czymś, co
      przypominało przypalony spadochron, a jakiś czas po nich pojawił się Ricky
      Martin, udowadniając, że występ Kayah w sumie nie był taki najgorszy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka