ilhan
30.08.03, 21:04
Tzn. to co będzie singlem kiedyś tam, w październiku chyba. Nazywa
się "12:51". Słucham go właśnie po raz trzeci - zero zmian w porównaniu z
pierwszą płytą, tylko gorsze kompozycyjnie i bardzo słabo zmiksowane (prawie
nie słychać wokalu, nie wiem czy to finalna wersja, oby nie...).
Wiadomo że jeśli ktoś nie polubił debiutu, to dla niego będzie to
stwierdzenie oczywiste - ale dla fanów The Strokes (ja się do nich nie
zaliczam, po prostu ich znoszę i uważam że napisali parę fajnych melodii
na "Is This It?") pewnie nie: "12:51" jest słabe i chyba nie rokuje zbyt
dobrze przed całą płytą... Natomiast założę się że NME i tak zrobi z tego
wydarzenie na miarę lądowania na Księżycu...
Tu jest link, gdzie można sobie posłuchać utworu o którym powyżej:
www.slowgraffiti.com/1215/