Dodaj do ulubionych

Czy UMIECIE pisac o muzyce???

09.09.03, 16:53
Zastrzegam od razu, że będzie to bynajmniej zapowiedź konkursu dla młodych
zdolnych do nowego czasopisma muzycznego czy serwisu internetowego smile
Nie, to tylko wyraz refleksji, jaka nasuwa mi się po ponad dwuletniej
obserwacji tego forum. Na początek sama rzucę tezę: większość forumowiczów
jednak nie potrafi pisać o muzyce. Nie da się ukryć, że na muzyce niektórzy
znają się naprawdę świetnie. W ogóle wypadkowa wiedzy muzycznej dla całego
forum jest naprawdę imponująca. I jako źródło informacji ludzie piszący tu
świetnie się sprawdzają. Szkoda tylko, że część z nich swoją wiedzę
wykorzystuje, aby móc krytykować bezpardonowo znanych dziennikarzy (już
nieistotne czy słusznie czy niesłusznie), z dziką satysfakcją wytykać błędy w
postach innych osób lub objeżdżać artystów, którzy nie odpowiadają ich gustom.

Brakuje mi czasem tekstów, które pisane są autentycznie o muzyce: o
zespołach, wykonawcach, albumach, piosenkach, teledyskach. Wiem, że nie
wszyscy znają się na muzyce, rozróżniają doskonale wszystkie gatunki i
trendy, instrumenty i techniki, sama ich nie znam. Ale przecież muzyka to
przede wszystkim przeżycia subiektywne, emocje. Jeżeli coś się Wam podoba,
wzbudza satysfakcję i radość, to dobrze byłoby się tym z ludźmi podzielić. Z
tym że duża część osób ma problemy z wyartykułowaniem swojego zachwytu.
Ograniczają się do wykrzykiwania, ze coś jest cudowne, najlepsze na świecie,
niesamowite, niezapomniane itp...Ja oczywiście im wierzę, tylko niewiele z
tego mam dla siebie, jeżeli akurat nie znam w ogóle danej muzyki, albo znam,
lecz nigdy nie lubiłam. Albo także lubię, ale chciałabym przekonać się, czy
inni fani maja podobne odczucia smile

Wy, wszyscy goście tego forum na pewno kochacie muzykę. Zapytajcie samych
siebie, czy umiecie o niej pisać. A jeżeli umiecie, to czemu tak rzadko to
robicie?! Nie mówcie, że to z braku czasu, bo jakoś macie czas na pisanie
długich i zaangażowanych polemik udowadniając, jakim to ktoś jest idiotą czy
jakie idiotyczne rzeczy wypisuje. Zużyjcie swoją energię jakoś inaczej,
czasem naprawdę nie trzeba się rozpisywać tak jak ja teraz, aby przekazać
innym klimat swojej muzyki.
Jakiś czas temu Gregkor w swoim wątku poprosił o polecenie czegoś do
słuchania w deszczowe dni i podanie uzasadnienia. Propozycji padało sporo ale
uzasadnień niewiele. A przecież można było uzasadnić w kliku słowach, jak
zrobiła to Ungungana: "Na pewno nie nowe, ale kompatybilne z pogodą i moim
nastrojem: Eric Clapton "Unplugged"... Piękne, ciepłe i czujne..." Krótko,
ale intrygująco i nastrojowo. Na tym forum niestety nieczęsto mam okazje
widzieć teksty, w których autor przekazuje swoją prawdziwą pasję. Taka była
przykładowo recenzja Miecia4 z koncertu Sigur Ros w Berlinie (chyba) –
czytałam z zapartym tchem i prawdziwym wzruszeniem. Takie są niektóre wpisy
powiedzmy Cze67, Mellodi, Ilhana, Kubasy (a także innych, których teraz
zapomniałam) i to zwykle o zespołach, których za bardzo nie znam. Tych ludzi
też w ogóle nie znam, niewiele o nich wiem, więc nie jest to bynajmniej
kadzenie znajomym. Ale to za mało, stanowczo za mało i za rzadko, chcę
więcej! tongue_out
Obserwuj wątek
    • miecio4 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 16:59
      abranova napisała:

      > Taka była
      > przykładowo recenzja Miecia4 z koncertu Sigur Ros w Berlinie (chyba) –
      > czytałam z zapartym tchem i prawdziwym wzruszeniem.


      Dzięki.
      • cze67 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 17:13
        Do osób umiejących pisać o muzyce dopisałbym vulture. Jego recenzje płyt,
        wykonawców przez niego lubianych i tych, których nie znosi, są pierwszej klasy.
    • Gość: As Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.09.03, 17:03
      Ja powiem w ten sposób - moje pisanie na tym forum jest nieadekwatne do mojej
      wiedzy muzycznej. Powinienem mniej pisać a bardziej się znać smile
      • cze67 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 17:06
        Ja, przyznam, z pisaniem o muzyce mam straszliwy kłopot. Przekazanie emocji,
        które towarzyszą słuchanej przeze mnie płycie wydaje mi się właściwie
        niemożliwe.
    • nikka007 Ty zapisałsa dobrowolcem??? 09.09.03, 17:04
      O matko. Ja nie prowadzę życia w społeczeństwie, tak że to forum jest jedyną
      okazją do prezentacji mojej osoby, a że jest ona mierna i bierna to takież są
      moje wpisy <jebbbbb>
    • ilhan Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 17:05
      abranova napisała:

      > Takie są niektóre wpisy
      > powiedzmy Cze67, Mellodi, Ilhana, Kubasy (a także innych, których teraz
      > zapomniałam) i to zwykle o zespołach, których za bardzo nie znam.

      Miło mi smile
      Bardziej konkretnie zdarza mi się produkować w miejscu, do którego link w
      sygnaturce. Tzn. na razie bardzo rzadko, ale może będzie częściej... smile

      Pozdrawiam
      • cze67 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 17:08
        ilhan napisał:

        > Miło mi smile
        > Bardziej konkretnie zdarza mi się produkować w miejscu, do którego link w
        > sygnaturce.

        A dlaczego nie tu?
        • ilhan Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 17:18

          Eee... Ok, wyraziłem się może nieprecyzyjnie z tym "konkretnym pisaniem". Tam
          po prostu od czasu do czasu zamieszczają chłopaki jakąś moją recenzję, nic
          więcej. Uważam że to fajna strona o muzyce takiej, jaką ja bardzo lubię, i miło
          mi jeśli chociaż w minimalnym stopniu przyczynię się do jej rozwoju.

          A tutaj, no cóż... Chyba i tak jest mnie za dużo momentami... smile

          Zaznaczam że nie uważam, jakobym potrafił dobrze pisać o muzyce. Sprawia mi to
          przyjemność, to wszystko...
    • ugugunana Wow! *-) 09.09.03, 17:06
      abranova napisała:

      > A przecież można było uzasadnić w kliku słowach, jak
      > zrobiła to Ungungana: "Na pewno nie nowe, ale kompatybilne z pogodą i moim
      > nastrojem: Eric Clapton "Unplugged"... Piękne, ciepłe i czujne..." Krótko,
      > ale intrygująco i nastrojowo.

      Dziekuję za to spektakularne wyróżnienie... Ku chwale Forum Muzyka! *-)
      Postaram się nie spocząć na laurach, choć powyżej zacytowaną recenzją
      powiesiłem sobie poprzeczkę bardzo wysoko...*-)

      PZDR!

      P.S. Abranova nie jest moją krewną ani znajomą Wysoki Sądzie...*-)
    • mellodi Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 17:37
      abranova napisała:

      > Takie są niektóre wpisy
      > powiedzmy Cze67, Mellodi, Ilhana, Kubasy (a także
      innych, których teraz
      > zapomniałam) i to zwykle o zespołach, których za
      bardzo nie znam. Tych ludzi
      > też w ogóle nie znam, niewiele o nich wiem, więc nie
      jest to bynajmniej
      > kadzenie znajomym. Ale to za mało, stanowczo za mało i
      za rzadko, chcę
      > więcej! tongue_out
      >

      Bardzo dziękuję za zauważenie mojej skromnej osoby. Nie
      spodziewałam się bo choć czasem coś tam skrobnę mnie
      samej nie wydaje się to aż tak ciekawe. Ale cieszę się
      ogromnie że komuś sprawia to przyjemność. Zawsze do usług
      smile))

      PZDR
    • homohedonistus Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 18:10
      Przyznam się, że kompletnie nie potrafię pisać o muzyce, ale za to słuchanie wychodzi mi całkiem nieźle.
    • abranova Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 18:26
      Hmm, zrobiło się trochę jak w szkole, kiedy to za uczniów opuszczających lekcje
      zawsze obrywają od nauczycieli ci, którzy akurat siedzą w klasie. Jak narazie
      powpisywały się w tym wątku osoby, które akurat o muzyce piszą tu sporo, aż
      głupio mi potem, że nie wymieniłam tego czy tamtego forumowicza.
      A co do waszych zastrzeżeń, że ciężko pisać o muzyce, to nie zgadzam się.
      Jeżeli ja i kilku innych ludzi możemy w sposób natchniony pisać na onecie o
      TENISIE, który jest tylko sportem, to o muzyce tym bardziej można pisać podobne
      elaboraty smile
      • nikka007 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 18:37
        ja akurat siedzę przed kompem, więc się wpiszę- nawet jak mam coś do
        powiedzenia ( rzadko) to mi się po prostu nie chce produkować postów dłuższych
        niż na 2 zdania, poważnie.
        • Gość: jack9 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? IP: 80.51.237.* 09.09.03, 18:51
          Mam dokładnie ten sam rodzaj lenistwa co nikka ...
          a poza tym nie umiem pisac o muzyce...
        • mellodi Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 18:53
          nikka007 napisała:

          > ja akurat siedzę przed kompem, więc się wpiszę- nawet
          jak mam coś do
          > powiedzenia ( rzadko) to mi się po prostu nie chce
          produkować postów dłuższych
          > niż na 2 zdania, poważnie.

          A czasami ciężko się też czyta takie elaboraty vide eseje
          szugarka. Ale Twoim na pewno nie brakowałoby iskry
          zachęcającej czytelnika do lektury smile

          PZDR
          • nikka007 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 18:56
            nieee, no co Ty. Całe forum czyta te elaboraty z pełnym szacunkiem
            pozdr.
            • mellodi Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 18:58
              A faktycznie - i robi notatki a niektórzy to się na
              pamięć uczą smile

              PZDR
              • nikka007 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 19:06
                zapewne autor i jego wszystkie wcielenia wink
                • mellodi Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 19:08
                  I wielki fanclub namiętnych kobiet który rzekomo nie jest
                  szugarkiem w jednej osobie wink)))))))
                  • kobieta_twoich_marzen Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 19:35
                    mellodi napisała:

                    > I wielki fanclub namiętnych kobiet który rzekomo nie jest
                    > szugarkiem w jednej osobie wink)))))))
                    >
                    Przykro mi, ale nie jestem Szugarkiem. Za to jestem namietna kobieta, to sie
                    akurat zgadzasmile)
                    Niestety Sugar mysli, ze jestem Vulture i kolo sie zamyka..
                    • mellodi Być kobietą, być kobietą... 09.09.03, 19:56
                      kobieta_twoich_marzen napisała:

                      > mellodi napisała:
                      >
                      > > I wielki fanclub namiętnych kobiet który rzekomo nie jest
                      > > szugarkiem w jednej osobie wink)))))))
                      > >
                      > Przykro mi, ale nie jestem Szugarkiem. Za to jestem
                      namietna kobieta, to sie
                      > akurat zgadzasmile)
                      > Niestety Sugar mysli, ze jestem Vulture i kolo sie zamyka..

                      A to przepraszam.
                      Kobity, jednoczcie się!
    • fallingsky Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 19:30
      Ja niestety nie umiem pisać o muzyce. Zawsze, kiedy chcę stworzyć coś
      sensownego, wychodzą mi patetyczno-pompatyczne twory uncertain Kiedyś koleżnka
      poprosiła mnie o definicję muzyki Sigur Rós, a mnie zatkało... wszystko to były
      ogólniki, nijak trzymające się kupy uncertain
    • Gość: kubasa Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 20:29
      Napisalem w zyciu jedna recenzje:

      ecdlpl.no-ip.org/screenagers/index.php?service=albums&action=show&id=202
      I bylo mi bardzo ciezko.

      Pozdr.
      • ilhan Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 22:29
        Ale wyszło Ci to przednio. Poważnie.
        • siostra_kubasy Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 23:48
          ilhan napisał:

          > Ale wyszło Ci to przednio. Poważnie.
          >
          popieram nawet nei wiedzialam ze mam takiego uzdolnionego brata (taka skaza
          genetyczna wink

          i musze sie nawet zmusze zeby kiedys tego posluchac wink
    • vulture Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 22:27
      Nie umiem. Czy powiesisz się z tego powodu?
      • abranova Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 22:42
        vulture napisał:

        > Nie umiem. Czy powiesisz się z tego powodu?

        Umiesz, spoko (tak raz na 100 wygłupów). Np Twoja recenzja nowej płyty Iron
        Maiden była dziś dla mnie bardzo pouczająca. Dotychczas myślałam, że moi
        sąsiedzi gdzieś z góry od roku słuchają ciągle tej samej płyty Ironów. A teraz
        wiem, że może to są coraz to inne płyty IM, tylko brzmią tak samo wink
        • argus1 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 10.09.03, 00:53
          abranova napisała:

          > vulture napisał:
          >
          > > Nie umiem. Czy powiesisz się z tego powodu?
          >
          > Umiesz, spoko (tak raz na 100 wygłupów). Np Twoja recenzja nowej płyty Iron
          > Maiden była dziś dla mnie bardzo pouczająca. Dotychczas myślałam, że moi
          > sąsiedzi gdzieś z góry od roku słuchają ciągle tej samej płyty Ironów. A
          teraz
          > wiem, że może to są coraz to inne płyty IM, tylko brzmią tak samo wink

          W takim razie chyba jestem jakiś dziwny - bo ja utwory (i płyty) Iron Maiden
          rozróżniam od siebie nawzajem smile
          >
          • vulture Oj, Argusie, Argusie... 10.09.03, 05:43
            argus1 napisał:

            > W takim razie chyba jestem jakiś dziwny - bo ja utwory (i płyty) Iron Maiden
            > rozróżniam od siebie nawzajem smile

            Bo jesteś głupi i się nie znasz, ale Abranova się zna i Ci powiedziała. Poza
            tym umie pisać o muzyce, właśnie dlatego został założony ten wątek.
            • argus1 Vult - Może pogramy w Tenisa? 10.09.03, 10:31
              vulture napisał:

              > argus1 napisał:
              >
              > > W takim razie chyba jestem jakiś dziwny - bo ja utwory (i płyty) Iron Maid
              > en
              > > rozróżniam od siebie nawzajem smile
              >
              > Bo jesteś głupi i się nie znasz, ale Abranova się zna i Ci powiedziała. Poza
              > tym umie pisać o muzyce, właśnie dlatego został założony ten wątek.

              Może być...
              Jako, że "Dance of..." jeszcze nie znam - a pozostałe znam bardzo dobrze, to
              tej nowej płyty chyba bym rzeczywiście nie odróżnił od reszty.

              p.s. A Abranowa to o tenisie umie pisać - sama się przyznała, więc może powinna
              założyć wątek :"Jakiej muzyki słuchacie jak gracie w tenisa?"

              p.s.2. Co do głównego tematu - ludzie umieją tu pisać o muzyce. O czym
              niejednokrotnie można się przekonać na własne oczy i komórki mózgowe.
              • nikka007 Re: Vult - Może pogramy w Tenisa? 10.09.03, 10:44
                ja teraz na poważnie- to forum to nie służy tylko ekspresji emocji,ale przede
                wszystkim celom poznawczym czyli szeroko pojętej informacji. Tekst, że
                forumowicze nie potrafią pisać o muzyce wydał mi się wyjatkowo irytujący, bo 1)
                nie interesuje mnie co kto przeżywał słuchając płyty alternative country 2)
                interesuje mnie bardziej: co to za gatunek, jakie instrumenty, czy fajny wokal,
                teksty, czy jest wtórne czy odkrywcze, czy z wykopem czy bez etc. A takie
                rzeczy tu ludzie pisać potrafią. No i przyłączam się do kolegów- chętnie bym
                poczytała teksty szanownej autorki. Ja pisać o muzyce nie potrafię i szczerze-
                mam to w dupie, jak większość spraw w moim życiu.
                • ilhan Re: Vult - Może pogramy w Tenisa? 10.09.03, 10:53
                  Wyluzujcie, przecież koleżanka Abranova nie miała żadnych złych zamiarów smile)
                  • nikka007 Re: Vult - Może pogramy w Tenisa? 10.09.03, 10:55
                    Ej, wujek, my przecież tylko odpowiadamy wink. Bo post brzmi poważnie- ci, co
                    nie potrafią pisać o muzyce- wypierdalać wink)))
                    Iluś, Ty wczoraj wyluzowałeś w wątku o Limp Bizkit hehehehehehehe
                    pozdr.
                    • ilhan Re: Vult - Może pogramy w Tenisa? 10.09.03, 10:57
                      nikka007 napisała:

                      > Ej, wujek, my przecież tylko odpowiadamy wink. Bo post brzmi poważnie- ci, co
                      > nie potrafią pisać o muzyce- wypierdalać wink)))

                      Nieprawda. Chyba że ja mam kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem.

                      > Iluś, Ty wczoraj wyluzowałeś w wątku o Limp Bizkit hehehehehehehe

                      A pewnie, wątek o Limp Bizkit to osobna historia wink))))))))
                      • nikka007 Re: Vult - Może pogramy w Tenisa? 10.09.03, 11:02
                        Kurde, ale wiesz Iluś, szanowna autorka nie napisała nic o sobie, uwielbiam
                        takie posty.
                        A LB - hehehehehee
                        • argus1 Re: Vult - Może pogramy w Tenisa? 10.09.03, 12:48
                          Przepychanki się czasami na forum zdarzają. Chyba to nic dziwnego. Wynikają
                          często nie tylko ze złośliwości lub nieporozumień – ale chyba i czasami po
                          prostu z nudów. Nowych osób jakoś nie przybywa za dużo(albo mi się wydaje) -
                          czyżby rzeczywiście bali się TWA?. Przecież to jest tylko (aż?) internet -
                          wydaje mi się dosyć dziwne, że niektórzy się na siebie obrażają czy coś
                          takiego. Czasami trudno odczytać kogoś intencje – po samym tekście. Nie znając
                          człowieka osobiście – niepotrzebnie czasami wyciąga się złe wnioski o nim.
                          Wszystkich i tak zasypie pieprzona Ziemia (no może oprócz Vultiego –którego
                          przysypią gadżetami związanymi z Philem C. – jak się postara o to
                          wcześniej) – więc po co ta cała gadka? – może i po coś, może i nie.
                          Dzięki wielu postom – poznałem dużo dobrej muzyki i za to będę ludziom
                          wdzięczny.( przy okazji - dzięki Ilhan za Stone Roses - poznałem 1 album tej
                          grupy - rzeczywiście piękny)
                          A co do pisania o muzyce (czy czasami pierdołach) – czy to komuś naprawdę
                          przeszkadza?
                          Każdy niech pisze jak lubi – to będzie chyba dobrze.
                          Przepraszam za niepoważną powagę – już znikam.
                          Pozdrawiam.
                          • ilhan Argusie... 10.09.03, 12:59
                            argus1 napisał:

                            > przy okazji - dzięki Ilhan za Stone Roses - poznałem 1 album tej
                            > grupy - rzeczywiście piękny)

                            Dzieje się coś niepokojącego - jesteś trzecią osobą w ciągu dziesięciu dni,
                            która mówi mi coś w tym stylu... smile Cieszę się niezmiernie!

                            Oczywiście chodzi o pierwszą płytę ww. zespołu, prawda?
                            • argus1 Re: ilhanie 10.09.03, 13:29
                              ilhan napisał:

                              > argus1 napisał:
                              >
                              > > przy okazji - dzięki Ilhan za Stone Roses - poznałem 1 album tej
                              > > grupy - rzeczywiście piękny)
                              >
                              > Dzieje się coś niepokojącego - jesteś trzecią osobą w ciągu dziesięciu dni,
                              > która mówi mi coś w tym stylu... smile Cieszę się niezmiernie!
                              >
                              > Oczywiście chodzi o pierwszą płytę ww. zespołu, prawda?
                              >
                              Tak jest - chodzi o pierwszą! Na razie słuchałem ze cztery razy - wciąga
                              niemiłosiernie smile
                              • ilhan Re: ilhanie 10.09.03, 13:45
                                argus1 napisał:

                                > Tak jest - chodzi o pierwszą! Na razie słuchałem ze cztery razy - wciąga
                                > niemiłosiernie smile

                                Mhm, wczoraj chwilę o tym rozmawialiśmy z Piżmakiem i Hawkiem, i faktycznie te
                                piosenki mają w sobie coś niezwykłego, coś poza samym faktem bycia po prostu
                                urzekającymi melodiami...
                                Dziwi mnie zawsze, że w Polsce ten zespół przeszedł tak niemal zupełnie
                                niezauważony, przecież takie "She Bangs The Drums" czy "Made Of Stone" aż prosi
                                się o zagranie w radiu. Może to dlatego, że kiedy wychodziła w 1989 roku ta
                                pierwsza, największa płyta, to w Polsce raczej muzyka schodziła na dalszy plan?
            • abranova Re: Oj, Argusie, Argusie... 10.09.03, 11:06
              O rany, żebym nie wiedziadziała, jak Velture lubi się czepiać, pewnie już bym
              się irytowała wink
              Sam napisałeś, że Iron Maiden wytworzyli swój własny, łatwo rozpoznawalny styl
              i kolejne płyty nagrywają nie wykraczając poza pewne stylistyczne ramy. Na
              podstawie tego właśnie podejrzewam, że moi sąsiedzi przesłuchują więcej niż
              jedną płytę tego zespołu. Gdyby nie dzieliła mnie od nich co najmniej jedna
              kondygnacja (bo nawet nie wiem konkretnie, którzy to sąsiedzi), to pewnie
              zaczęłabym płyty odróżniać. Tak samo jak doskonale rozróżniam piosenki Ich
              Troje słuchanego przez innych sąsiadów 2 razy głośniej. Ba, ja już teksty znam
              niemal na pamięć...Brrrr
              Wszystko zależy od jakości przekazu i braku zakłóceń komunikacyjnych wink
              • Gość: As Re: Oj, Argusie, Argusie... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 10.09.03, 12:06
                abranova napisała:

                > O rany, żebym nie wiedziadziała, jak Velture lubi się czepiać, pewnie już bym
                > się irytowała wink
                > Sam napisałeś, że Iron Maiden wytworzyli swój własny, łatwo rozpoznawalny
                styl
                > i kolejne płyty nagrywają nie wykraczając poza pewne stylistyczne ramy. Na
                > podstawie tego właśnie podejrzewam, że moi sąsiedzi przesłuchują więcej niż
                > jedną płytę tego zespołu. Gdyby nie dzieliła mnie od nich co najmniej jedna
                > kondygnacja (bo nawet nie wiem konkretnie, którzy to sąsiedzi), to pewnie
                > zaczęłabym płyty odróżniać. Tak samo jak doskonale rozróżniam piosenki Ich
                > Troje słuchanego przez innych sąsiadów 2 razy głośniej. Ba, ja już teksty
                znam
                > niemal na pamięć...Brrrr
                > Wszystko zależy od jakości przekazu i braku zakłóceń komunikacyjnych wink


                To chyba obraza dla Ich Troje żeby wymieniać ich jednym tchem po Iron Maiden. A
                może na odwrót? E, nieważne ...
                • argus1 Oj, Argusie, Argusie... 10.09.03, 18:04
                  A poza tym widzę, że nadal się mnie czepiacie za post z pewnego wątku smile
                  Chciałem tylko wspomnieć, że pozwoliłem sobie na pewne sformułowanie wobec
                  autorki tamtego wątku (z tego co widzę sformułowanie bliskie sercu Vulture) -
                  nie mając zamiaru jej obrazić, ani się wywyższać smile – gdyż już ją (i jej
                  ciekawy gust muzyczny) trochę wcześniej poznałem (także meilami) i
                  zapomniałem się może nieco, że to jednak forum. Wszystkich czepialskich
                  przepraszam smile
                  A poza tym... A z resztą smile
                  Pozdrawiam.

                  p.s. To nie do Ciebie Asie smile
    • Gość: j_uan Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? IP: *.telan.pl 09.09.03, 22:42
      Szczerze powiedziawszy umiałbym pisać o muzyce, gdybym był aż takim melomanem.
      Ale wiesz Abra, że wolę inne dyscypliny tongue_out
      • miecio4 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 09.09.03, 22:43
        Gość portalu: j_uan napisał(a):

        > Ale wiesz Abra, że wolę inne dyscypliny



        Hmmmm.
        smile


        • Gość: j_uan Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? IP: *.telan.pl 10.09.03, 00:13
          To nie to co myślisz, choć z pewnością jest to także jedna z moich ulubionych
          dyscyplin... ale Abra nie miała się jeszcze okazji o tym przekonać wink
          • miecio4 Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 10.09.03, 00:19
            No to juz mi lepiej bo abra mi cos obiecałasmile)
    • mallina Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 10.09.03, 00:03
      abranova napisała:
      (....)
      uff sporo tego bylowink

      > Ale to za mało, stanowczo za mało i za rzadko, chcę
      > więcej! tongue_out
      >
      byc moze cos przeoczylam, ale moze tez cos napiszesz "muzycznego", kazdy lubi
      czytac
      wink
      mi to malo kiedy chce sie pisca np recenzje..
      czasem po jakims koncercie to i owszem - ale w ostatnim czasie zaden sie mi nie
      trafilsmile
    • Gość: tomjk Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? IP: 195.205.180.* 10.09.03, 08:24
      no, myślę, że tak, myślę, że oni tu potrafią pisać o muzyce. To jedno z
      fajniejszych for (forów? por - porów???, nie wiem), w porównaniu do innych mało
      tu bicia piany i wycieczek osobistych oraz chamskiego traktowania świeżej krwi -
      nowicjuszy.
      Dzięki temu forum żyje, w przeciwieństwie do wielu innych, które zdychają.
      A mechanizm zdychania for (forów? - nie wiem) jest taki: pojawia się forum, na
      forum pojawiają się nadaktywni forumowicze, tak jak w realu tworzy się
      siateczka powiązań zmierzająca do nieuchronnego utworzenia towarzystwa
      wzajemnej adoracji (mówię ogólnie, nie konkretnie wink ), które często w
      prymitywny sposób dokonuje selekcji - ty jesteś be a MY cacy, więc idź se, boś
      brzydki. WW towarzystwo wsród ochów i achów zamienia forum tematyczne w forum
      wymiany komplementów, robi się mdło, tematy się wyczerpują i forum zdycha. UFF,
      tyle tytułem pseudosocjologii internetowej.
    • aric Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 10.09.03, 08:51
      Ja nie potrafię wogóle pisać, jedynie czytam i zdobywam cenne informacje.
      Kurcze, sam nie wiem jak to napisałem.smile))

      A tak na poważnie. Aby pisac dobrze o muzyca, trzeba jej bardzo duzo słuchac.
      Ja gdy poznaje nową płytę, tak jest obecnie ze Śniętym Angerem, słucham na
      okragło jednej płyty w łokmenie przez trzy, cztery tygodnie. A łokmen jest to
      praktycznie 90% słuchanej przeze mnie muzyki. Wtedy mógłbym coś napisać, o
      swoich odczuciach i nastroju, jaki mam podczas gdy słyszę tą łomotaninę
      układajacą się z czasem w wysublimowane, przemyslane przez twórców dzwieki. Ale
      wtedy, to niogo to nie interesuje. Zakładanie po raz 17 podobnego wątku nie ma
      sensu. Tak więc nie rozpisuje się na tematy, tylko sobie czytam i poszerzam
      wiedzę ogólną.smile))))
    • h8red Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 10.09.03, 09:05
      Po głebszym zastanowieniu: "NIE".
    • abranova Tak, to miała być prowokacja 10.09.03, 11:24
      Chciałam właśnie, aby mój tekst został zbojkotowany, skontestowany, głośno
      oprotestowany i skrytykowany. Początkowe podziekowania pochwalonych troszke
      mnie zaskoczyły.
      To nie chodzi o to, czy ja pisac o muzyce umiem i czy to robiłam. Tak, robiłam
      najpierw jako niezalogowana Abra, potem jako _abra_ a teraz jako abranova, bo
      serwis kazał mi zmienić nicka, bo mu się _ nie podobały smile Jeżeli ktoś na nie
      nie trafił, to najwyraźniej nie zainteresował go temat. Czy umiem to robić to
      już każdy oceni według siebie.
      Chodziło mi raczej o zachęcenie Was do utrzymywania pewnego poziomu i trzymania
      się tematu na tym forum. Ono jest fajne, niektóre wątki są bardzo zabawne,
      wzajemne przekomarzania się forumowiczów sympatyczne. Ale już wcale niefajne są
      pewne słowne przepychanki i agresywne osobiste ataki. Temat agresywności już
      był tu poruszany nieraz, z tym że zamiast refleksji i samokrytyki wzbudził
      często kolejne złe emocje.
      Ja wiem, nikogo nie powstrzymam przed bluzganiem i rozumiem, że przy postach
      niektórych idiotów nie sposób się powstrzymać. Ale niech ci, którzy potrafią,
      piszą dla równowagi też teksty po prostu ładne i ciekawe.
      I nie muszą być długie smile
      • ilhan Re: Tak, to miała być prowokacja 10.09.03, 11:29
        abranova napisała:

        > Ja wiem, nikogo nie powstrzymam przed bluzganiem i rozumiem, że przy postach
        > niektórych idiotów nie sposób się powstrzymać.

        O przepraszam, ja tylko raz powiedziałem jednemu baranowi "sp..." a drugi raz
        jednej Pani że jest głupia, nic więcej, jak na 11 miesięcy to całkiem niezły
        wynik, uważam! wink))
        • nikka007 uderz w stół a nożyce się odezwą 10.09.03, 11:37
          Ależ ja wiem, że Ty to Abra i te inne. Bo kojarzę z wpisów o DM i chyba o
          Bowiem (mogę się mylić). Ja tylko chcę komuś dać w ryja, hehe, a nie mogę wyjść
          z domu wink. Ale przepychanki są takie fajne wink, można wtedy
          uprawiać "internetowy onanizm" hehehehe, w necie to jestem zajebisty, genialny,
          mądry i wspaniały, wszyscy mogą mi naskoczyć, jestem znawcą muzyki, wybitnym
          dziennikarzem, moralistą itd. A w rzeczywistości...zero...Nie muszę mówić o kim
          mowa, na pewno nie o Tobie Abranovo wink
          pozdr.
          • miecio4 abranova 10.09.03, 11:55
            No dobra to jeszcze należy nam sie wyjaśnienie kto to jest j_uansmile
          • Gość: gromi muzyka, pomaga... IP: 62.233.163.* 10.09.03, 14:02
            hmmmmm fajnie, fajnie!, i musze napisac, że ... ogromnie pomagają mi <słowa> o
            muzyce... każde, uwilbiam czytac, bo uwielbiam pisac, a WAS!!! odkryłem nie!
            dawno wiec, przechodze kwarantanne,wink... i ciesze sie że ludzie żyją muzyką...
            jak ja! tak trzymać! Wasze słowa o muzyce, pomagają mi w życiu, i w pracy!

            ps. koncert DAVE już nie!bawem!, ale wcześniej <Skin>, noooo i Robiwink, ale na
            pisanie o tych koncertach jeszcze przyjdzie czas wink

            • Gość: nikka Re: muzyka, pomaga... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 14:19
              a masz bilecik na bosskiego Dejwa
              • Gość: gromi Re: muzyka, pomaga... IP: 62.233.163.* 10.09.03, 14:56
                Gość portalu: nikka napisał(a):

                > a masz bilecik na bosskiego Dejwa



                hmmmmmm wiesz, w moim wypadku ... "mało" kiedy mam bilety, na tekie "imprezy"
                ale mam coś "podobnego" do biletów... wink noooo ale! na DEJwA, mieć będe... tak
                na pamiątke ... wink moge napisac że promocja, DAVE, i Robiego, Rozpocznie się od
                poniedziałku... smile


                gdzie!<?> kolwiek jestes... całuje w czoło...
                • nikka007 Re: muzyka, pomaga... 10.09.03, 15:01
                  ja zamówiłam w odyssey, bo podejrzewam, że wykupią...
                  Robbie Williams? E? A to nie odwołali jeszcze koncertu? wink ( ddddrogie
                  bileciki)
                  pozdr.
                  • Gość: gromi Re: muzyka, pomaga... IP: 62.233.163.* 10.09.03, 15:12
                    nikka007 napisała:

                    > ja zamówiłam w odyssey, bo podejrzewam, że wykupią...
                    > Robbie Williams? E? A to nie odwołali jeszcze koncertu? wink ( ddddrogie
                    > bileciki)
                    > pozdr.


                    wiesz hmmmmm masz racje drogie te bilety, i moge Ci, Wam, napisac że Robi-n wink
                    strasznie marudzi! jeśli chodzi o koncert, ... ale bedzie wielkie "szoł" - jak
                    chodzi o koncerty i zawarte w nich "szoł", to On, ten Koncert, i Ten Robi-n,
                    moze pokazać w tym roku najwięcej..., ogromny koncert, i ogromnie kosztuje...
                    ale moge także napisac że w tym roku mieliśmy już o wieeeele lepsze koncerty,
                    pod względem, "muzycznym"... "wokalnym",.. "tanecznym" ... itd... ale myśle że
                    to co najlepasze dopiero 7go!, listopada, moze i koncert "kameralny", ale za to
                    z jakim przesłaniem, z jakim "słowem", wokalem,muzyka i.... tekastami... o
                    których już nie!bawem musimy tu popisacwink nooooo i to co gość ma kontakt z
                    nami, ludzikami wink to hohohhohoho, Rooobi odpada wink



              • xamel Re: muzyka, pomaga... 10.09.03, 15:30
                czuje sie wywolany do tablicy
                pokornie obiecuje poprawe
                zaczne ja juz od jutra - napisze liryczna i duszyszczypicielna recenzje utworu
                Angel of Death, w ktorej pokaze jak delikatny liryczny i profeministyczny
                (poprawnosc polityczna rulez) tekst mozna udekorowac przepiekna, melodyjna i
                spokojna muzyka wyplywajaca prosto z serca. Opowiem o tym jak lzy kreca mi sie
                w oczach gdy slysze ta cudowna historie po raz kolejny, gdy slysze te delikatne
                dzwieki poruszajace ukryte struny w mej duszy, gdy moje serce az rwie sie do
                tego utworu prosto z krainy lagodnosci mozna by rzec.
                ta wzruszajaca hostoria opowiedziana przez Arraye, zilustrowana pieknymi
                gitarami Kinga i Hanemmana, ten wzruszajacy rytm rozegrany miedzy Lombardo i
                Arraya ... to poruszy was wszsytkich. Ale to dopiero jutro - dzis przyznaje -
                nie pisalem o muzyce, nie staralem sie dostatecznie dobrze i czesto. Czuje sie
                podle ... . nie wiem czy spojrze sobie w oczy w lustrze ... .

                PS: a jutro przeczytacie recenzje Engel of Dudek , milej nocy ...
    • pixie Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 11.09.03, 01:12
      Nie umiem, ale i tak piszę. Trudno.
      smile
    • surfik Re: Czy UMIECIE pisac o muzyce??? 12.09.03, 12:25
      abranova napisała:

      > Na tym forum niestety nieczęsto mam okazje
      > widzieć teksty, w których autor przekazuje swoją prawdziwą pasję

      A recenzja Marylin Kozidrak??
      Tak mię wzruszyła, że palcom klawiaturowym dech odebrałosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka