Zastrzegam od razu, że będzie to bynajmniej zapowiedź konkursu dla młodych
zdolnych do nowego czasopisma muzycznego czy serwisu internetowego

Nie, to tylko wyraz refleksji, jaka nasuwa mi się po ponad dwuletniej
obserwacji tego forum. Na początek sama rzucę tezę: większość forumowiczów
jednak nie potrafi pisać o muzyce. Nie da się ukryć, że na muzyce niektórzy
znają się naprawdę świetnie. W ogóle wypadkowa wiedzy muzycznej dla całego
forum jest naprawdę imponująca. I jako źródło informacji ludzie piszący tu
świetnie się sprawdzają. Szkoda tylko, że część z nich swoją wiedzę
wykorzystuje, aby móc krytykować bezpardonowo znanych dziennikarzy (już
nieistotne czy słusznie czy niesłusznie), z dziką satysfakcją wytykać błędy w
postach innych osób lub objeżdżać artystów, którzy nie odpowiadają ich gustom.
Brakuje mi czasem tekstów, które pisane są autentycznie o muzyce: o
zespołach, wykonawcach, albumach, piosenkach, teledyskach. Wiem, że nie
wszyscy znają się na muzyce, rozróżniają doskonale wszystkie gatunki i
trendy, instrumenty i techniki, sama ich nie znam. Ale przecież muzyka to
przede wszystkim przeżycia subiektywne, emocje. Jeżeli coś się Wam podoba,
wzbudza satysfakcję i radość, to dobrze byłoby się tym z ludźmi podzielić. Z
tym że duża część osób ma problemy z wyartykułowaniem swojego zachwytu.
Ograniczają się do wykrzykiwania, ze coś jest cudowne, najlepsze na świecie,
niesamowite, niezapomniane itp...Ja oczywiście im wierzę, tylko niewiele z
tego mam dla siebie, jeżeli akurat nie znam w ogóle danej muzyki, albo znam,
lecz nigdy nie lubiłam. Albo także lubię, ale chciałabym przekonać się, czy
inni fani maja podobne odczucia
Wy, wszyscy goście tego forum na pewno kochacie muzykę. Zapytajcie samych
siebie, czy umiecie o niej pisać. A jeżeli umiecie, to czemu tak rzadko to
robicie?! Nie mówcie, że to z braku czasu, bo jakoś macie czas na pisanie
długich i zaangażowanych polemik udowadniając, jakim to ktoś jest idiotą czy
jakie idiotyczne rzeczy wypisuje. Zużyjcie swoją energię jakoś inaczej,
czasem naprawdę nie trzeba się rozpisywać tak jak ja teraz, aby przekazać
innym klimat swojej muzyki.
Jakiś czas temu Gregkor w swoim wątku poprosił o polecenie czegoś do
słuchania w deszczowe dni i podanie uzasadnienia. Propozycji padało sporo ale
uzasadnień niewiele. A przecież można było uzasadnić w kliku słowach, jak
zrobiła to Ungungana: "Na pewno nie nowe, ale kompatybilne z pogodą i moim
nastrojem: Eric Clapton "Unplugged"... Piękne, ciepłe i czujne..." Krótko,
ale intrygująco i nastrojowo. Na tym forum niestety nieczęsto mam okazje
widzieć teksty, w których autor przekazuje swoją prawdziwą pasję. Taka była
przykładowo recenzja Miecia4 z koncertu Sigur Ros w Berlinie (chyba) –
czytałam z zapartym tchem i prawdziwym wzruszeniem. Takie są niektóre wpisy
powiedzmy Cze67, Mellodi, Ilhana, Kubasy (a także innych, których teraz
zapomniałam) i to zwykle o zespołach, których za bardzo nie znam. Tych ludzi
też w ogóle nie znam, niewiele o nich wiem, więc nie jest to bynajmniej
kadzenie znajomym. Ale to za mało, stanowczo za mało i za rzadko, chcę
więcej!