wreszcie nowy laibach po tylu latach

) - ale warto było czekać - co prawda
odrobine przeszkadza za bardzo industrialne brzmnienie ( jak dla mnie) - ale
nie przeszkadza to w znaczący sposób - a perełki takie jak kawałki b mashina
i tytułowy wat - bomba

)) - szkoda że na singiel wybrano akurat najsłabszy
na płycie tanz mit laibach ale cóż....miłego sluchania...

)
pzdr
raznor