Gość: Szugarov
IP: *.retsat1.com.pl
26.09.03, 23:23
Napiszę w punktach:
1. Mają opinię buntowników, nihilistów i są podobno głosem mojego pokolenia.
Niestety ich teksty, poza tym że są żenująco ogólnikowe, jedynie sygnalizują
pewne problemy, nie prubując ani ich piętnować, analizować, czy rozwiązywać.
Ot, taka prosta wyliczanka...
2. Muzycznie dają się wytrzymać, chociaż nie mam pojęcia dlaczego ktoś
porównał kiedyś ich muzykę do punka? Dla mnie punk to the Exploited i
Siekiera, no ale może się nie znam...
3. Kazik Staszewski, który jest dla mnie polskim guru muzycznym, powiedział
kiedyś dwie rzeczy: jedną ogólnie, drugą nt. CKoD. Po pierwsze: "najbardziej
wiarygodny jest artysta głodny", a członkowie CKoD na takich nie wyglądają.
Efekt jest taki, iż ich bunt jest nieco sztuczny i co tu dużo mówić, trudno
mi jest go uznać za w pełni szczery. Po drugie: "żaden wykonawca, mający
podpisany kontrakt z wielką wytwórnią, nie może byc niezależny". Tu podał
przykład RAtM, które faktycznie z płyty na płytę stawało się coraz bardziej
utemperowane, a jego następca - Adioslave?, to juz kompletny mariaż
"protestu" z przemysłem fonograficznym. CKoD idą tą samą drogą...
4. Ponieważ są z Łodzi. A to miasto zasługuje na prawdziwie buntowniczą
kapelę, a nie cukierkowych CKoD, czy kinga polskiego popu - Michaela
Visnievski`ego.
Jedyny plus tej formacji, to ciekawe video do swoich utworów i rysunki
wokalisty, które widziałem w jakimś komiksie.
----
Marzy mi się jakaś naprawdę zajebista polska kapela rockowa/punkowa/metalowa,
która potrafiłaby krótko i dobitnie zilustrować warunki w jakich przyszło nam
żyć. Kapela, która nie wzorowałaby się zawzięcie na zachodnich wzorcach,
tylko spróbowałaby zrobić coś samemu. Marzy mi się polski Agnostic Front,
który nie bał się nagrać:
NY police state [x4]
You know we hate you [x 3]
Gulliani, Gulliani, Gulliani - Fuck you!!!
Marzy mi się kapela, która byłaby dość odważna, aby wstawić w miejsce
Gullianiego, nazwiska ludzi, których wszyscy nienawidzą, a których boją się
głośno i otwarcie krytykować.