Dodaj do ulubionych

De-Loused In The Comatorium

IP: 213.77.157.* 12.10.03, 15:15
Nie będę silił się na oryginalność i opisywał stanów
psychicznych w jakie wprowadziła mnie ta płyta, gdyż nie ma to
najmniejszego sensu, prócz tego jestem leniem...
Powiem tyle - TO BARDZO DOBRY albuma. To taki rockowy powiew
świeżości.
Na kolana nie padłem, gdyż bardziej wstrząsnęło mną
zeszłoroczne death/grindowe progresywno-noiseowo-jazzowe i
perfidne smile) "Lucid Interval" panów z Cephalic Carnage. Problem
w tym, że Mars Volta znajduje się pod skrzydłami majorsa, zaś
CC wydaje dla wytwórni mniejszego kalibru... i może dlatego o
tamtej płycie było tak cicho, zaś o tej tak głośno. A moze po
prostu Mars Volta jest kąskiem o wiele łatwiejszym do
strawienia ? Pysznym, ale mimo wszystko łatwiejszy.
No starczy tego pier...
Obserwuj wątek
    • Gość: ravau Re: De-Loused In The Comatorium IP: *.math.uni.lodz.pl 20.10.03, 10:31
      Jeszcze nie słyszałem tej płytki, ale z pewnością jest dobra!!!
      Znając dotychczasowe dokonania At the drive-in napewną ja
      kupię!!! Polecam!!!
    • Gość: Raf Re: De-Loused In The Comatorium IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 23:04
      Po dwóch tygodniach codziennego słuchania albumu dochodzę do
      wniosku, że jeszcze nic nie zrobiło na mnie tak wielkiego
      wrażenia. To dla mnie taka rewolucja muzyczna, choć oparta o
      solidne podstawy jak King Crimson, Led Zeppelin i na pewno
      wiele innych. Do tego wszystkiego dodajmy nieco punkowej
      energii.. Jak dla mnie rewelacja! Polecam wszystkim
      poszukiwaczom nowych muzycznych doznań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka