Dodaj do ulubionych

Jazz Jamboree - wrażenia

18.10.03, 00:29
1. Powalające wokalizy pani, śpiewającej pieśni Chopina
2. Wstęp i motyw przewodni pieśni "Życzenie"
3. Klawiszowiec Truffaza
4. Pożegnanie Jimiego Smitha ("See you next year")
5. Ludzie, wychodzący w połowie i niezbyt pełne rzędy
6. Ludzie, nie mogący się zdecydować, czy mają siedzieć w jednym rzędzie, w
drugim, a może komuś na głowie po prostu
Obserwuj wątek
    • foxy21 Re: Jazz Jamboree - wrażenia 18.10.03, 10:31
      vulture napisał:

      > 1. Powalające wokalizy pani, śpiewającej pieśni Chopina
      > 2. Wstęp i motyw przewodni pieśni "Życzenie"
      > 3. Klawiszowiec Truffaza
      > 4. Pożegnanie Jimiego Smitha ("See you next year")
      > 5. Ludzie, wychodzący w połowie i niezbyt pełne rzędy
      > 6. Ludzie, nie mogący się zdecydować, czy mają siedzieć w jednym rzędzie, w
      > drugim, a może komuś na głowie po prostu
      >

      smile)
      8. trabka Truffaza
      9. mlodziency z zespolu Smitha
      10.roztanczeni ludzie
      • Gość: Vulture Re: Jazz Jamboree - wrażenia IP: *.chomiczowka.net.pl 18.10.03, 10:34
        foxy21 napisała:
        > 9. mlodziency z zespolu Smitha

        Chodzi Ci o gitarzystę? Był bardzo żywiołowy; myślałem, że rozwali ją o scenę.
        • foxy21 Re: Jazz Jamboree - wrażenia 18.10.03, 11:11
          Niedziela zapowiada sie ciekawie.
          Bedzie Walicki z Mozdzerem.
          Allan Holdsworth, no i na final saksofonisci.
          • vulture Re: Jazz Jamboree - wrażenia 18.10.03, 11:19
            A ja postuluję o wymianę siedzeń w Kongresowej. Po czterech i pół godz.
            siedzenia naprawdę miałem dość. Poza tym podczas występu boskiej Ingi,
            mamroczącej pieśni Chopina, nie mogłem spokojnie się przespać, bo było
            niewygodnie.
            • foxy21 Re: Jazz Jamboree - wrażenia 18.10.03, 11:30
              vulture napisał:

              > A ja postuluję o wymianę siedzeń w Kongresowej. Po czterech i pół godz.
              > siedzenia naprawdę miałem dość. Poza tym podczas występu boskiej Ingi,
              > mamroczącej pieśni Chopina, nie mogłem spokojnie się przespać, bo było
              > niewygodnie.


              To i tak cierpliwy jestes, ja po 5 minutach spiewu Ingi,
              zaproponowalam niesmialo wyjscie na piwosmile
              • Gość: Vulture Re: Jazz Jamboree - wrażenia IP: *.chomiczowka.net.pl 18.10.03, 12:06
                foxy21 napisała:

                > vulture napisał:

                > To i tak cierpliwy jestes, ja po 5 minutach spiewu Ingi,
                > zaproponowalam niesmialo wyjscie na piwosmile

                Miałem nadzieję, że wreszcie coś ciekawego usłyszę, ale zanim to nastąpiło,
                koncert się skończył... ale to nie znaczy, że powinni byli grać dłużej.
                • foxy21 Re: Jazz Jamboree - wrażenia 18.10.03, 12:23
                  Gość portalu: Vulture napisał(a):

                  > foxy21 napisała:
                  >
                  > > vulture napisał:
                  >
                  > > To i tak cierpliwy jestes, ja po 5 minutach spiewu Ingi,
                  > > zaproponowalam niesmialo wyjscie na piwosmile
                  >
                  > Miałem nadzieję, że wreszcie coś ciekawego usłyszę, ale zanim to nastąpiło,
                  > koncert się skończył... ale to nie znaczy, że powinni byli grać dłużej.


                  Rzeczywiscie jak na wstep do JJ, to bylo smetnie,
                  ale na szczescie byl Truffaz ze swietnym zespolem,
                  ze znakomitym basista Marcello Giulianianim,
                  mnie sie bardzo podobalo, tylko za krotko grali.
                  No i mistrz hammondow z quintetem.
                  Niezly byl ten facet, ktory ich zapowiedzialsmile
                  • Gość: Vulture Re: Jazz Jamboree - wrażenia IP: *.chomiczowka.net.pl 18.10.03, 12:29
                    foxy21 napisała:

                    > Niezly byl ten facet, ktory ich zapowiedzialsmile

                    On jest chyba od wnoszenia i znoszenia muzyków ze sceny. Przynajmniej
                    niektórych.
                    • gregkor Re: Jazz Jamboree - wrażenia 20.10.03, 11:38
                      Gość portalu: Vulture napisał(a):

                      > foxy21 napisała:
                      >
                      > > Niezly byl ten facet, ktory ich zapowiedzialsmile
                      >
                      > On jest chyba od wnoszenia i znoszenia muzyków ze sceny. Przynajmniej
                      > niektórych.

                      No i od podtrzymywania Smitha na duchu i ciele..smile))..a w ogóle to był znany
                      nam wszystkim Maciej Kuroń...smile))

                      A tak apropos to Truffaz wypadł bardzo dobrze...niestety coś było nie tak z
                      nagłośnieniem...i momentami Erik strzelał z kabli..sad((....no ale, trąbka
                      perkusja, bass i keyboardy....nam to wszystko zrekompensowały....dzwięki jakie
                      wydobywał klawiszowiec...to hmmmmm....miodzik dla uszu..Zespół zagrał materiał
                      z ostatniej bardzo dobrej płyty "The Walk Of The Giant Turtle".

                      p.s.
                      Piotr Iwicki w Wyborczej napisał - "Truffaz porusza się w obrębie ambientowych
                      klimatów, dotyka barw barw muzyki chilloutowej"....no takich bzdur dawno nie
                      słyszałem...no ale jak kogoś nie było na koncercie (bo tak mniemam) to ma prawo
                      takie rzeczy pisać...

                      pozdrawiam
                      Cierpiacy Fryderyk Szopen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka