Dodaj do ulubionych

Subkultury i ich muzyka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 12:28
Subkultura to nie ukryta komercj a sposob na zycie
Pierwsz najwazniejsz subkultura to Hippisi.Tworzyli swoją alternatywną kulturę nie chcieli żyć tak jak konsumpcyjne społeczeństwo Hipisów spajał pogląd sprzeciwiający się wojnie i wszelkich przejawów przemocy.przemysł rozrywkowy był nastawiony na ich gusta i powstawała muzyka komercyjna opiewająca ideały hipisów. Również sami hipisi tworzyli swoje kapele, sami sobie grali, sami grali swoją muzykę,.Zniszczyly ich narkotyki .Smutny koniec pięknej idei, co nie zmienia faktu, że hipisi żyli jak chcieli

Skinheadzi, subkultura rodem z wysp brytyjskich, powstała krótko po powstaniu ruchu hipisowskiego jako jego przeciwstawienie. Skini uważali się za patriotów, ludzi z twardymi zasadami.najważniejsze w ich grupach jest braterstwo i wspólne połączenie w walce przeciw śmieciom psujących ich kraj, ich ojczyznę.Sluchaja muzyki cuięzkiej .Najczęsciej ciezkiego rocka.

Kolejną subkulturą, która na pewno nie jest skomercjalizowana to subkultura Punk. Przyjmuje się, że pierwszym wydarzeniem publicznym związanym z punkami był koncertowy debiut zespołu "Sex Pistols' w Londynie w 1976 roku. Skandalizujący styl tego zespołu , stał się podstawą zachowań subkultur punkowych. W Polsce dużą rolę odegrały zespoły punk-rockowe "Brygada Kryzys", "Tilt".
.Punk jest czymś w rodzaju połączenia hipisów i skinów-, punki często żyją w komunach, nie są bogaci, nie słuchają komercyjnej muzyki, lecz tak zwanej undergrundowejTakie ogolnie jest o nich pojecie ..Nie jest to jednak prawda Sluchaj czesto komercji

GITOWCY, git - ludzie, gity, są zjawiskiem rdzennie polskim. Pojawili się w latach 70 -najwięcej gitowców rekrutowało się spośród uczniów szkół zawodowych i przyzakładowych.. Nosili fryzurę na małpę. Ważna rolę odgrywał tatuaż , zwłaszcza kropki na dłoniach, palcach oraz twarzy. Najważniejszym znakiem była kropka przy lewym oku (cyngwajs). Pewne elementy subkultury gitowców przetrwały u skinheadów.

GRAFFITI , graficiarze, mają rodowód amerykański. umieszczali nielegalnie swoje napisy, kolorowe szablony na ścianach metra.Działalność polskich graficiarzy należy rozpatrywać w kontekście rozwoju rozmaitych subkultur młodzieżowych w latach 80-tych.Szczyt działalności polskich graficiarzy przypada na lata 1989-90.Sluchaja komercyjnej muzyki

HARLEYOWCY, motocykliści, ruch stale obecny niemal w całej Europie, USA i Australii. młodzi mężczyźni, tak zwani ridersi na ciężkich motocyklach. Harleyowcy nie starają się afiszować z jakąkolwiek ideologią, interesują ich tylko motocykle i wszystko im podporządkowują.
Prawzorem i najczęściej używaną maszyną jest amerykański Harley Dawidson. Napojem mistycznym harleyowców jest piwo lub whisky "Jack Daniels".Sluchaja najczescie country
Obserwuj wątek
    • Gość: ROMAN Re: Subkultury i ich muzyka..cd... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 12:29
      POMARAńCZOWA ALTERNATYWA, ruch będący zjawiskiem polskim, chociaż samą nazwę zapożyczył z kontrkulturowych tradycji holenderskich Provosów i Państwa Krasnoludków. Ruch happeningowy wyłonił się w 1980 roku we Wrocławiu.
      Pomarańczowa alternatywa spotykała się nie tylko z aplauzem ze strony anarchizującej młodzieży, ale i z sympatią ze strony antykomunistycznej opozycji.

      Nastepni to Metalowcy -są subkulturą, która można uznać za trochę bardziej skomercjalizowaną niż wcześniej opisane a to, dlatego że chociażby ich muzyka jest dość skomercjalizowana,-black metal, death metal, speed metal, trash metal, doom metal, gothic metal, power metal, pop metal, nu metal oraz love metal.
      Metalowcy są subkultura pokojową, prawdziwy metalowiec stroni od burd, nie rozbija przystanków autobusowych, ubiera się kontrowersyjnie, ale żyje w społeczeństwie, bo metale na ogół nie żyją w komunach, jednak czują się wspólnotą, na koncertach razem się bawią, choć w zasadzie się nie znają,oprócz sceny podziemia metalowcy nie stronią od gwiazd estrady, grających "komercyjny metal". Podstawą tej kultury jest wyrażanie się, przez ubiór, głośną muzykę i różnego rodzaju zloty. To samo dotyczy gotykowców, którzy, mimo iż sama ich muzykę można uznać za komercyjną, ale samo członkowie subkultury wystrzegają się komercji, choć tak jak metalowcy nie spotykają się głównie na zlotach i koncertac

      SATANIŚCI, na Zachodzie - sekta, ruch kulturowy; w Polsce - subkultura. Ruchy te zawsze były w opozycji wobec chrześcijaństwa i jego doktryny. Satanizm pozwala człowiekowi, który odrzucił Boga, stać się swoim własnym Bogiem
      Podstawowym ceremoniałem satanistów są "czarne msze". W Polsce subkultura pojawiła się po 1984 roku na fali popularności zespołów speed - black - metalowych, takich jak "Kat", "Kreon" i "Fatum". Teksty piosenek tych zespołów zawierają wiele motywów satanistycznych, łącznie z otwartą manifestacją zła i szatana. Polski satanizm jest daleki od pierwowzoru amerykańskiego. Funkcje rytualne przejmują koncerty, w czasie których sataniści występują w "pełnym rynsztunku" - czarnych skórzanych kurtkach z napisem "Ave Lucifer", na szyi odwrócony krzyż. W stroju dominacja kolorów: czarnego i czerwieni. W szczytowych momentach koncertu sataniści podnoszą w górę pięść z dwoma wystawionymi palcami (wskazującym i małym) - symbolem satanistów. Od pamiętnej, zorganizowanej w Jarocinie w 1986 roku "czarnej mszy" sataniści są symbolem dużego zagrożenia dla społeczeństwa dla, tym samym zostali ulokowani na samym biegunie radykalnej opozycji wobec kultury oficjalnej.

      YUPPIES (skrót od angielskiego Młodzi Miejscy Profesjonaliści), pokolenie, które na przełomie lat 70-tych weszło w życie zawodowe, wskazując silną orientację na osiąganie sukcesu, pieniędzy i prestiżu. Cechą stylu życia jest mobilność, kompetencja, swoboda w życiu erotycznym. Cenią elegancję i ładne rzeczy, dobre restauracje, muzykę klasyczną. Dbają o kondycję fizyczną. Są przeciwnikami tradycjonalizmu. Przyjmują rolę ekspertów, "mózgów do wynajęcia". W Polsce yuppies to ludzie młodzi, którzy biorą sprawy "we własne ręce", są akwizytorami na przykład Amway'a, Zepptera, są maklerami giełdowymi, specjalistami od komputerów. Za wszelką cenę chcą zapewnić sobie wysoki status materialny i choć trochę zbliżyć się do zachodniego wzorca.

      Kolejna znaczącą subkultura są Dresiarze, potocznie zwani dresami, . Dresiarze to subkultura biedy, nalezą do niej tak zwani ludzie ulicy, czyli młodzież wychowana na ulicach pochodząca z patologicznych rodzin,najbardziej prostacka subkultura nieniosąca za sobą żadnych ideałów, lecz frustracje i agresj,.wąchają kleje i rozpuszczalniki i upijają się alkoholem by zapomnieć o swoim położeniu.. Słuchają najczęściej hip hopu, często tylko nie komercyjnych "kawałków" opiewających biedę i ich ciężką sytuację, dość popularny jest wśród nich raper "Peja".

      Następną ważna subkulturą i chyba ostatnią z większych są skejci. Ruch ten jest związany z deskorolką i za skejta możemy uważać tylko tego, kto jeździ na desce, ubiera się z godnie z modą przyjętą przez tę subkulturę. Może również słuchać hip hopu. Jest to dziwna subkultura, bez żadnej filozofii, a ich głównym czynnikiem spajającym jest jazda na, deskorolce-nie uważam także tej subkultury za skomercjalizowaną, ponieważ z amatorskiego jeżdżenia na desce nie można się utrzymać, a tym bardziej robić na tym zawrotnych pieniędzy, oczywiście są zawodowi sportowcy jeżdżący na desce i utrzymujący się z tego, ale nawet, jeśli zaliczyć ich do subkultury skejtów to nie można z powodu małego odsetka jej członków uważać, że tak naprawdę to ukryta komercja. To samo można powiedzieć o harleyowacach, którzy jednoczą się jeżdżąc na motorach. Nie są w niej najważniejsze nowe motory, a więc nie najważniejsza jest tu moda i nie zarabia się na tym pieniędzy, lecz jeśli już to się je wydaje.

      Najbardziej podobaja mi sie Murzyni z Jamajki, czyli Rastafarianie, ludzie słuchający i tworzący reggae, w dredach na głowie, nie tworzą muzyki dla pieniędzy, tylko dla pokazania swoich szlachetnych ideałów.Nie są skomercjalizowani

      Pop - kultura jest najszybciej rozprzestrzeniającą się sferą kultury. Dlatego, że jest najłatwiej przuswajalna i dlatego, że najszybciej reaguje na nastroje i gusty swoich odbiorców.

      Moim zdaniem oprocz tej ostatniej suybkultury Rastafarian, wszystkie inne sa podszyte komercja

      Dla mnie najgorsi są..ANARCHIŚCI, ruch, którego początki sięgają 2 połowy. XIX w. Pierwszym ważnym epizodem historycznym, który przyczynił się do renesansu i odświeżenia ideologii anarchistów były lata 60-te, okres młodzieżowej kontestacji na Zachodzie. Początki ruchu w Polsce to połowa lat 80-tych i powstanie Ruchu Społecznej Alternatywy RSA oraz ruchu Wolność i Pokój. Zaczynają funkcjonować gazetki "Anarchol", 'Terrorysta", "Rewolta". W 1988 roku powstaje Międzynarodówka Anarchistyczna integrująca grupy anarchistów. Od 1990 roku liczebność Środowiska spada. Anarchiści są opozycją wobec państwa jako takiego i w opozycji do jakiegokolwiek z istniejących systemów politycznych.

      --------

      Co decyduje o popularności takie czy innej subkultury? Weźmy na przykład modnych niedawno u nas punków. Badania angielskie wykazały, że jest to młodzież wywodząca się z rodzin o niskim statucie społecznym: najczęściej dzieci bezrobotnych i niewykwalifikowanych robotników. Bezrobocie i nędza miały bezpośredni wpływ na ich "manifesty' i "anarchistyczne skłonności'
      Działalność owych ruchów - na przykład anarchistów - dzisiaj dogorywa po okresie spektakularnych akcji ulicznych (choć czasem dają o sobie znać). Tylko skinheads stali się czymś trwalszym - bojówkarskim zapleczem skrajnych grup prawicy narodowej.

      Wydaje mi się, że w Polsce młodzi ludzie otwarci są na wpływy z Zachodu i to nie na to, co pozytywne, ale najczęściej na owe nowinki, które docierają do nas w zwulgaryzowanej formie.Jedym slwoem na ZLO .
      Zlo ktore re czesto przejawia sie wlasnie w muzyce
    • Gość: l Re: Subkultury i ich muzyka IP: 77.88.133.* 19.12.08, 13:52
      jakie subkultury?teraz ich nie ma ,no moze sataniści ci co koty pala
      Liczył się dyskotekowy szpan, muzyka new romantic oraz w Polsce
      zespoły takie jak “Kombi”,sam syf muzyczny!
    • Gość: Master Of Desire myślę że nie da się o żadnej subkulturze IP: *.chello.pl 19.12.08, 14:22
      napisać nic mniej niż kilkadziesiąt tysięcy stron, a Ty streściłeś je w kilku
      akapitach. i tak chcesz merytorycznej dyskusji?

      muzyka jest tworzona najczęściej w kategoriach "gatunku" poprzez wytwarzanie się
      jakiejś "sceny". subkultura oczywiście sprzyja wytwarzaniu się sceny, a życie w
      komunach odpowiednim poszukiwaniom. tylko co z tego wynikać ma?

      pojechałeś po od lasa do sasa subkulturach nie mających ze sobą nic wspólnego,
      pokazałeś które lubisz których nie lubisz, mało związku z jakimikolwiek
      dźwiękami wykazać raczyłeś. chaotyczny zbiór z którego nic nie wynika, to jest
      zaśmiecanie forum.

      dowiedziałem się z powyższego wywodu że zasadniczo subkultury to ZŁO, i że nie
      lubi wać pan Satanistów i Anarchistów czyli jak dla mnie

      NAJWAŻNIEJSZYCH SUBKULTUR

      z tym że akurat niewiele mających wspólnego z MUZYKĄ.

      bo jak już ku... piszesz wątek na muzyce, to byś podzielił subkultury na
      "odmuzyczne" i "filozoficzne".

      bo jak się ma dresiarz który chodzi w dresie.

      do satanisty ku... człowieku?

      albo anarchista do skejta?

      ANARCHIZM ma się W ŚRODKU. i nie ma nic wspólnego z subkulturami "muzycznymi"
      czy "młodzieżowymi". anarchista to człowiek wolny który sprzeciwia się
      jakimkolwiek systemom. tak żeś ku... zamieszał, że ku... teraz żeś nie zauważył
      tak zapędził po drodze zagalopował, że początki ruchu skinhead były
      ANARCHISTYCZNE. a muzyka jakiej słuchali była prototypem punka. mało tego,
      skinheadzi też słuchali punka i mieli anarchistyczne kapele na świecie! punka
      żeś oddzielił od ANARCHISTÓW, ale punk Ci się podoba, anarchista nie.

      to wszystko jest mydło i powidło.

      zespół Tilt to był proszę Ciebie zespół młodzieży studenckiej. a punk nie tylko
      z nazwy słuchał garażowych kapel na kasetach wydawanych matole jeden.

      metal słucha metalu i to subkultura wywodząca się z muzyki.

      Satanista co tu robi? Satanista to jest filozofia życia, po co łączysz
      Satanistów z muzyką, jak nic o niej nie napisałeś?

      to że Ci się subkultury kojarzą ze złem, to niech Ci się kojarzą.

      wszystkim matołom, to co nie znane kojarzy się ze złem, ksenofobie jeden.

      oczywiście że żyjemy w czasach komercji i wszelkie niszowe zjawiska ulegają
      "komercjalizacji" i są wtłoczone do świata popkultury. to ku... szanowny Panie,
      mnie się zamyka w Polsce dzisiaj serwisy o nazwie BDSM, ale zarazem jakaś
      pie...na Rihanna gwiazdka z mtv nagrywa teledyski jawnie nawiązujące do
      "klimatu" i estetyki związanej z tym zjawiskiem. i to jest ZŁO.

      potem taki cymbał przychodzi, bo komercja mu pokazała opakowanie z obrazkiem, a
      on nic ku... z tego nie rozumie. konsument nie rozumie i już nie odróżnia,
      obrazka z mtv z źródłem z którego tą kliszę zaczerpnięto, i potem jebany mówi że
      mu się "źle kojarzy" hehehe

      skąd się biorą subkultury? subkultury się biorą z tego że pewni ludzie chcą
      zrobić coś nowego mój kolego. i potem tacy ludzie zakładają jakieś tam sobie
      komuny i tworzą organizacje, towarzystwa, stowarzyszenia, sekty, loże, i
      subkultury. nie ma w tym nic złego. teraz nadchodzi czas "światłych" subkultur,
      bo wreszcie człowiek już nie jest uzależniony od środowiska z którego się
      wywodzi. teraz, wchodzi w nieocenzurowany internet, i może się inspirować czym
      chce, i zrzeszać w co chce. subkultury przybierają skalę globalną, i ludzie się
      różnicują, bo różnościami inspirują.

      takie subkultury jak Sataniści, czy Anarchiści będą się szerzyć w świecie,
      ponieważ są to subkultury uniwersalne, nie mające nic wspólnego ze specyfiką
      jakiegokolwiek środowiska, i z "duchem czasów", to są postawy życiowe i
      filozoficzne, prądy które zawładną światopoglądem ludzi w następnych stuleciach,
      i będą źródłem rewolucji w postawach życiowych jednostek. które w ostateczności
      opanują masy.

      subkultury "lokalne", będą traciły na znaczeniu.

      harleyowcy, to też subkultura? i dresiarze? aha, fajno, pewnie politycy,
      kolekcjonerzy znaczków, i sklepikarze, też? kierowcy tirów, i tirówki jeszcze?

      sam widzisz że dziś nie za bardzo jest coś takiego jak subkultury. i jak
      zaczynasz coś pisać to chociaż byś powiedział co masz na myśli i zapodał jakąś
      definicję. bo z Twojego słowotoku nic nie wynika

      pewnie dla Ciebie jak metalowcy to jest "subkultura" to i hip hopowcy, i
      klubowicze jeszcze nie? i jak to jest, skomercjalizowani, nieskomercjalizowani,
      może na to odpowiesz chociaż? czy jeśli koleś słucha hip hopu undergroundowego
      to jest komercyjny, czy już trendy czy offowy, no bo na przykład taki Kaliber
      44, to nie wiem w końcu, czy był zespołem popowym, czy undergroundowym,
      alternatywnym, czy hitowym? no a jak laska bawi się po imprezach i zapie... na
      ecstasy to też chyba jest subkultura nie? i dje grają.

      daj spokój kolego.



      • Gość: inside Re: myślę że nie da się o żadnej subkulturze IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.08, 15:44
        Master Of Desire, daj sobie spokój. Dzieciak nie ma pojęcia a bierze się za
        pisanie. Pozbierał trochę informacji z sieci, wymieszał, dodał do tego swoje
        interpretacje i wyszło, co wyszło: Pomarańczowa Alternatywa w jednym worku
        tematycznym z metalami.
        Roman, znajdź sobie inny temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka