Dodaj do ulubionych

Hugo Race + True Spiri CDQ

IP: 80.51.237.* 07.11.03, 09:43
Hugo Race + True Spiri CDQ
Przyszliśmy na czas - koło 20, dzięki temu mieliśmy sporo czasu na
podziwianie wnętrza klubu ( ach ta legendarna damska łazienka ) – ale jak
zauważył mój kumpel – ja mogę się chwalić że byłem przez 4 godziny na
koncercie Hugo Race, a Ela która przybyła później że niecałe 3. Weszli na
scenę parę minut przed 22, - jakby niezauważeni przez publikę - normalnie
trzech facet wchodzi i zaczyna grać. Dobrze że tylko trzech – scenka CDQ nie
zmieściłaby już nikogo więcej. Po 2 –3 kawałkach ludzie zaczęli żywiej
reagować, a im zespół grał dłużej tym było lepiej. Mówi się że to
eksperymentujący blues czy inny rokendrol – nieważne jak zwał – ta muzyka
doskonale brzmi na żywo. Surowo i czysto - a wszystkie sprzężenia i zgrzyty
są po prostu jej częścią . O niuansach strony technicznej nie ma co mówić – i
tak się na tym nie znam - słyszałem wszystko OK. stojąc kilka metrów od
sceny, ale po gestach basisty nie trudno było zgadnąć że coś się kopało w
odsłuchach czy mikrofonach. Był to na pewno koncert z fajnym klimatem i na
ten klimat składa się i to że chłopiec sterujący światłami siedzi skulony
pod sceną przez kilkanaście minut ze piece Hugo stoją na starych krzesłach,
że basista nie może się obrócić by nie zawadzić o cos gryfem.
To ze Hugo udzielał się na 4 płytach Nicka Cave pewnie sprawiło ze przybyli
głownie fani Nicka – ale te 70-80 osób to niewielka publika - kto nie był
nich żałuje. Wśród niektórych zainteresowanie wzbudziła obecność na
koncercie znanego z radia Piotra K, lub gwiazd rodzimej estrady...wink
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka