Gość: mrb
IP: *.ntvk.com.pl
21.01.02, 19:40
Od połowy lat 70-tych (Boney M), poprzez erę Ultravox, następnie A-Ha, aż po
różne odmiany techno (i nowe rzeczy, które powstają w ukryciu). Czy nurt ten
nie ma swojej klasyki, którą nadal po latach można słuchać? Czy nie potrafi być
oryginalny, a nawet awangardowy? Dodajmy do listy jeszcze pogranicze (np.
Electric Light Orchestra) a zobaczymy, że w tym nurcie są nie tylko prymitywni
odtwórcy, lecz także zdolni muzycy i kompozytorzy.