Dodaj do ulubionych

P.O.D. Payable on Death - RECENZJA

13.11.03, 11:36
Poprzednia płyta P.O.D. "Satellite" pozwoliła stać się tej grupie mega-
gwiazdą rocka. W zasadzie słusznie - zespół prezentował się znacznie
korzystniej od innych nu-metalowych konkurentów - przede wszystkim ze
względu na nawiązanie do brzmienia i stylistyki lat 80 (szczególnie próby
grania solóweksmile))) ), próby urozmaicenia materiału - zamiast nu - metalowej
młócki, i w końcu kilka dobrych, hiciastych songów (Alive, Youth of the
Nation, Satellite). Ale jako całość płyta nie przekonywała , była nierówna
(np. ewidentne knoty typu "Boom! "czy "Thinking About Forever", za dużo rap-
szczekania ). Dlatego z nadzieją przyjąłem singiel promujący nowy CD , a
także "Matrix", Sleeping Awake - wokalista Sonny "normalnie" śpiewał, a
utwór był ciekawy. I co? Ano płyta zaczyna się bardzo dobrze - "Wildfire"
zaczyna się mocnym, miażdżącym riffem, a Sonny fajnie, zadziornie ale i
zabawnie śpiewa. Dobry refren ze znakomicie nałożonym "chórkowym" wokalem .
Singlowe "Will You" to solidny, energetyczny utwór - okazuje się , że można
nagrać czadowy hit bez szczekania, a po prostu ...zaśpiewać z
pasją. "Execute The Sounds" to z kolei zabawna piosenka z "regałową" nutką,
z sympatycznym ragowaniem Sonnego. "Find My Way" to chyba najlepszy utwór na
płycie - świetny riff nawiazujący do.... "Perfect Strangers" i porywający ,
zapadający w pamięć refren. Aż nagle.... co k.... jest? Tak dobrze się
zaczęło, a dalej już tylko mamy smętne utwory, z rozwlekłymi
refrenami,spokojnym, nudnym wokalem, rozmytymi gitarami i baaardzo średnią
przebojowością - czyli cechy charakterystyczne dla brit - rocka .A najgorszy
jest brak czadu, energii i pasji, tak charakterystycznej dla muzyki
metalowej.Panowie z P.O.D. tak jakby stworzyli nowy styl - nu-brit-rock ;
((((((połaczenie nu-metalu z brit-rockiem). Straszne, już lepiej by było
pozostać przy starej konwencji, albo po prostu nagrać "normalną" płytę pop -
rockową z porządnymi przebojami. Oczywiście te piosenki są lepsze od brit -
rocka (wyróżnić można "Freedom fighters" i "I and Identify"), ale naprawdę,
nie tak miało być! Zespół odszedł od nu-metalowego grania, ale w najgorszą
możliwą stronę - nijakich, mdłych gitarowych piosenek,na modłę brit-
rocka. Szkoda. Jednak a te kilka dobrych pierwszych piosenek nie przekreślam
kompletnie tego zespołu i mam nadzieję, że się jeszcze ockną...
Obserwuj wątek
    • astir Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 13.11.03, 12:03
      co to jest 'regałowa nutka'??
      • evan_scent Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 13.11.03, 12:32
        A tak się potocznie mówi na muzykę reaggesmile)))
        • Gość: Ice Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 23:09
          Coś w tym jest że porównanie przynajmniej niektórych pieśni z nowego PODa do
          brit-nudziarstwa nie jest głupie. Ale bez przesady - to dobra płyta, klimat i
          styl poprzedniej został w miarę zachowany - i dobrze, po co coś zmieniać? POD
          to na tyle oryginalny zespół, że nie musi jakoś specjalnie "dojrzewać" -
          dojrzała była już "Salelita" - teraz wystarczyło ciekawie pociągnąć ten styl. I
          tak zrobili. A że mniej wrzasku i czadu ? Fakt że szkoda ale i tak POD to jeden
          z moich ulubionych zespołów.
          • mallina Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 13.11.03, 23:45
            ja wlasnie sobie slucham -napewno te plyte kupie
            fakt, jest spokojniejsza -jesli tak to mozna okreslic, ale do nudnej to
            naprawde sporo jej brakuje!
    • mallina Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 14.11.03, 00:01
      Execute the sounds to mi sie od razu spodobal...
      • evan_scent Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 14.11.03, 11:48
        A owszem, "Execute the sound" to dobry przebój na okres świątecznysmile))))
        Po kolejnym przesłuchaniu płyty nadal widzę 5 pierwszych bardzo dobrych
        numerów , a z reszty (6-12) tylko dwa są niezłe, a ostatni -13- bardzo dobry.
        Czyli tak 4+ mogę im dać. Ten plus za pozytywne przesłanie tekstów.
    • Gość: Vulture Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA IP: *.chomiczowka.net.pl 14.11.03, 05:54
      A ja się cały czas nie mogę przekonać do singla. Choć bardzo cieszy mnie
      opinia, wielokrotnie już przeze mnie czytana i słyszana, że wokalista tego
      zespołu ostatnio bardziej śpiewa niż rapuje, co zaliczyć mu można na plus.
      Zdecydowanie wolę śpiew od skandowania tekstu, a do całej płyty ustosunkuję
      się, gdy ją sobie przesłucham, ale jak mówię: singiel mnie nie wzruszył.
      • Gość: Michał Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 13:36
        A który singiel? Bo już są dwa - "Sleeping awake" i "Will You" . Chociaz to
        troche mylące, bo ludziom wydaje się, że ten pierwszy promował Matrixa i nie
        ma go na płycie, a jednak jest.
        Płyta jest znakomita - ja rozumiem że autor wątku nie może wytrzymać jak nie
        ma "czadu" i spokojniejsżą płytę wcześniej mocno czadowego zespołu musi
        zjechać, a do mnie właśnie teraz bardzo dotarło to spokojniejsze i dojrzalsze
        oblicze POD. Ale de gustibus.....
        • mallina Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 14.11.03, 13:38
          smile))))
          teraz chyba promowany jest singiel "Will you"
          • evan_scent Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 14.11.03, 15:44
            Tak jest, teraz jest promowane "Will You". Wcale nie jestem zatwardziałym
            metalowcem, nawet czasem A.M. Jopek czy Beaty posłuchamwink))) Ale fakt, jak
            brzmienie gitar jest za słabe to już nie jest "to" , choć w przypadku POD mamy
            do czynienia raczej z melodyjnym ostrym rockiem niż z metalem. Natomiast
            wyraźnie napisałem, że te spokojniejsze kompozycje są po prostu mało
            przebojowe.
            • mallina Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 18.11.03, 09:54
              evaniesmile (chyba tak moge odmienic)
              czy uwazasz, ze wszystkie utwory musza byc przebojowe?
              tych spokojniejszych kompozycji naprawde dobrze sie slucha, plyta nie musi byc
              skladanka przebojow
              naprawde z przyjemnoscia duza slucham calej tej plyty

              a przyznam sie, ze mialam rozne obawy przed pierwszym odsluchiwaniem calosci:-
              ))))
        • vulture Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 18.11.03, 06:32
          Chodziło mi o "Will You".
    • mallina Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 18.11.03, 01:38
      coraz przyjemniej mi sie tej plyty slucha, juz nawet mam swoje ulubione utwory
      smile)))))))

      ale wiesz evan_scent ja lubie to jak to okresliles "szczekanie" Sonnegosmile, nie
      przeszkadzalo mi na poprzedniej plycie to..
      • evan_scent Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 19.11.03, 09:49
        No dobrze, Droga Mallino, poddaję się bez bicia: płyta podoba mi się coraz
        bardziej, coraz bardziej wciągasmile)))))) ale - żeby nie było tak różowo, w
        dalszym ciagu twierdzę, że pierwszych 5 kawałków jest
        świetnych ,szczególnie "Wildfire" , "Execute the Sound" i "Find My Way" - (ach
        ten riff), natomiast reszta jest słabsza.Zważwyszy jednak, że jest tu aż 6
        (włączam bonusowe "Sleeping awake") bardzo dobrych kawałków to ogólna ocena
        płyty jest bardzo pozytywna.
        Co do "szczekania"smile)) hmm, po prostu wolę klasyczne śpiewanie, a
        na "Satellite" było różnie -w "Alive" rap mi nie przeszkadzał, bo to był
        znakomity numer, ale już np. w "Boom" był męczący, taki wręcz chamski...
        Ale i tak z nu-metalu to najbardziej ceniony przeze mnie zespół (choć
        najnowszą płytą już zdarli z siebie etykietkę nu-metalowej grupy).
        A i jeszcze jedna uwaga: te piosenki, które wyróżniłem z "Payable on Death"
        mimo iż żywiołowe i z założenia optymistyczne, mają w sobie jakąś nutkę
        smutku, nostalgii....i to właśnie też dzięki "normalnemu" śpiewaniu Sonnego.
        Czy zauważasz może coś takiego?
        Pozdrawiam serdecznie
        • evan_scent Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 19.11.03, 09:57
          A przepraszam, bo jeszcze pytałaś o przebojowość, a nie odpowiedziałem. Nie ,
          cała płyta nie musi być przebojowa, tylko chodzi mi o tzw. "siłę rażenia",
          którą te inne utwory mają mniejszą.... I to niekonieczne siła ta ma tkwić w
          czadzie czy hitowej melodii np. wyróżniony przeze mnie "Wildfire" - hitem nie
          jest, czad też "ma" umiarkowany, ale bardzo wciąga... klimatem, tajemnicą,
          wewnętrzną siłą, "zblazowanym" wokalemsmile)))?
    • Gość: Marek Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 11:19
      W dzisiejszej "Wyborczej" jest bardzo pozytywna recenzja tej płyty i nie jest
      to dziwne. Płyta jest po prostu super, jest dojrzalsza od Satellite (choć
      tamta też mi się podobała). Jest świeżym, jakimś bardziej nowoczesnym, a
      jednocześnie szczerym podejściem do muzyki rockowej, nie wiem, może kogoś
      obrażę, ale wolę POD od np. Metallicy czy Iron Maiden, którzy w kółko młócą
      to samo - choć kiedyś bardzo ich słuchałem...
    • lucky.man Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 19.11.03, 13:30
      Mnie się bardzo "Will You" podoba. Smutek, nostalgia..? Coś w tym jest> jakieś
      wewnętrzne piękno, pasja i zaangażowanie w tej muzyce jest. Ale z ostateczną
      opinią wstrzymam się do przesłuchania całej płyty, co niebawem uczynię.
      • lucky.man Re: P.O.D. Payable on Death - RECENZJA 19.11.03, 20:05
        Ano, już płytę nabyłem i przesłuchałem. Jest zaaaaajebiście! Świetna płytka.
        Najlepsze: Wildfire (odlotowy wokal), Will You (po prostu hicior), Execute the
        Sound (hicior inaczejsmile)) ), Find My Way (riff i piękny refren), Change the
        World (extra czadzik), Freedom Fighters (śmieszny, "zaczepny" refren), Sleeping
        awake (hit z Matriksa, wiadomo).Reszcie też niewiele brakuje. W każdym razie
        najlepsza zachodnia rockowa płyta tego roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka