Poprzednia płyta P.O.D. "Satellite" pozwoliła stać się tej grupie mega-
gwiazdą rocka. W zasadzie słusznie - zespół prezentował się znacznie
korzystniej od innych nu-metalowych konkurentów - przede wszystkim ze
względu na nawiązanie do brzmienia i stylistyki lat 80 (szczególnie próby
grania solówek

))) ), próby urozmaicenia materiału - zamiast nu - metalowej
młócki, i w końcu kilka dobrych, hiciastych songów (Alive, Youth of the
Nation, Satellite). Ale jako całość płyta nie przekonywała , była nierówna
(np. ewidentne knoty typu "Boom! "czy "Thinking About Forever", za dużo rap-
szczekania ). Dlatego z nadzieją przyjąłem singiel promujący nowy CD , a
także "Matrix", Sleeping Awake - wokalista Sonny "normalnie" śpiewał, a
utwór był ciekawy. I co? Ano płyta zaczyna się bardzo dobrze - "Wildfire"
zaczyna się mocnym, miażdżącym riffem, a Sonny fajnie, zadziornie ale i
zabawnie śpiewa. Dobry refren ze znakomicie nałożonym "chórkowym" wokalem .
Singlowe "Will You" to solidny, energetyczny utwór - okazuje się , że można
nagrać czadowy hit bez szczekania, a po prostu ...zaśpiewać z
pasją. "Execute The Sounds" to z kolei zabawna piosenka z "regałową" nutką,
z sympatycznym ragowaniem Sonnego. "Find My Way" to chyba najlepszy utwór na
płycie - świetny riff nawiazujący do.... "Perfect Strangers" i porywający ,
zapadający w pamięć refren. Aż nagle.... co k.... jest? Tak dobrze się
zaczęło, a dalej już tylko mamy smętne utwory, z rozwlekłymi
refrenami,spokojnym, nudnym wokalem, rozmytymi gitarami i baaardzo średnią
przebojowością - czyli cechy charakterystyczne dla brit - rocka .A najgorszy
jest brak czadu, energii i pasji, tak charakterystycznej dla muzyki
metalowej.Panowie z P.O.D. tak jakby stworzyli nowy styl - nu-brit-rock ;
((((((połaczenie nu-metalu z brit-rockiem). Straszne, już lepiej by było
pozostać przy starej konwencji, albo po prostu nagrać "normalną" płytę pop -
rockową z porządnymi przebojami. Oczywiście te piosenki są lepsze od brit -
rocka (wyróżnić można "Freedom fighters" i "I and Identify"), ale naprawdę,
nie tak miało być! Zespół odszedł od nu-metalowego grania, ale w najgorszą
możliwą stronę - nijakich, mdłych gitarowych piosenek,na modłę brit-
rocka. Szkoda. Jednak a te kilka dobrych pierwszych piosenek nie przekreślam
kompletnie tego zespołu i mam nadzieję, że się jeszcze ockną...