Dodaj do ulubionych

Steve Hackett w Krakowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 11:30

Nareszcie!!!!

Na występ w Trójce, który żeby było zabawniej odbył się w moje
urodziny nie pojechałem bo byłem chory. Teraz nie muszę już
nigdzie jechać bo koncert odbędzie się w Krakowie, a do tego już
dzisiaj.
Obserwuj wątek
    • Gość: jerry Re: Steve Hackett w Krakowie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 09:53
      Koncert był wyśmienity. Doskonale wybrany repertuar, który był
      mieszanką nowego materiału ze starym i naprawdę starych kawałków
      z okresu Genesis. "Watcher of the skies", "Hairless
      Heart","Firth of Fifth" i "Los Endos" w swych instrumentalnych
      wersjach poruszyły wiele serc. Chwilami wydawało mi się ,że na
      scenę wejdzie zaraz Peter Gabriel czy Tony Banks. Fajne uczucie.
      Na uwagę zasługuje kapitalnie wykonany "Every Day' z
      płyty "Spectral Mornings" ze wspaniałą solówką w środku utworu ,
      no i nieziemski "In Memoriam' na bis. Świetny wieczór.
      • Gość: Vulture zazdroszczę IP: *.chomiczowka.net.pl 16.11.03, 10:23
        Niestety, nie mogłem pojechać, a żałuję, bo widziałem Hacketta tylko w Trójce,
        a chciałem zobaczyć, a w zasadzie posłuchać go na żywo z całym zespołem. Jak
        spisała się reszta muzyków? Że Hackett nienagannie, to raczej pewne. Można
        prosić o nieco więcej szczegółów? Aha, i jak z wokalami? Te chórki
        wszystkie, "In Memoriam" itp.?
    • Gość: lophes Re: Steve Hackett w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 08:57
      Koncert był dokładnie jak sobie wymarzyłem. Już samo otwarcie z
      brawurowym wykonaniem "Mechanical Bride" ze ścianą dźwięku i
      tymi szybko migającymi śewiatłami, które sprawiły, że muzyków
      było widać niejako poklatkowo (w jednej chwili Hackett był na
      środku sceny, a w następnym momencie zobaczyłem go pół metra
      dalej).
      Było może trochę za głośno, ale mogło to być tylko moje odczucie.
      Później było tylko piękniej: "Serpentine Song", "Watcher of The
      Skies", "Darktown", "Hairless heart", "Firth of fifth","Los
      Endos", cudowna wersja "In Memoriam".
      Jedyne czego mi zabrakło to Jane's Austen's door", ale w końcu
      nigdy nie można mieć wszystkiego, a poza tym sam Steve Hackett
      powiedział, że nie była to jego ostatnia europejska trasa.
    • Gość: Merlin Zdjęcia z koncertu IP: *.elektron.pk.edu.pl 18.11.03, 20:22
      a ja miałem tę niezwykłą dodatkową przyjemność, że mogłem
      oficjalnie robić zdjęcia na tym koncercie i jutro będę miał
      odbitki... Jakby tego było mało Steve zoczywszy mnie we foyer
      przed koncertem poprosił, abym nauczył Go wymawiać powitania po
      polsku... jak się przekonałem(liśmy) ma naprawdę bardzo dobrą
      wymowę i pamięć. a koncert... nic dodać nic ująć - podpisuję się
      obiema rękami pod tym co napisali moi przedmówcy. pozdrawiam.
    • Gość: wormm Re: Steve Hackett w Krakowie IP: *.krak.tke.pl 19.11.03, 19:30
      Było świetnie. Najpierw oczekiwanie: byłem na miejscu o 16.
      Po 18 otworzyli drzwi - szybki sprint i siedze w drugim rzędzie-
      prawie na środu. Koncert byl może rzeczywiście troche zbyt
      glosny. Szum w uszach ustał dopiero po 2 dniach. Mechanical
      Bride wciskało w krzesełka.

      PS interesuje sie fotografia wiec aparatu nie zostawilem w domu.
      Niestety skonfiskowali mi przy wejsciu jeden obiektyw, pozostal
      standartowy. Zdjecie robilem nieoficjalnie - ciekawe czy coś z
      tego bedzie. Chętnie zobaczyłbym zdjęcia z koncertu. Pozdrawiam
      fanów!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka