Dodaj do ulubionych

muzyka ambitna

05.02.09, 17:11
właściwie to nie wiem
czemu drum 'n' bass uważa sie za muzykę
AMBITNIEJSZĄ
od takiego np transu...
instrumenty te same, budowa miksów też
tylko dźwięk nieco inny
bo co...bo mniej osób jej słucha?
Obserwuj wątek
    • maciej1909 Re: muzyka ambitna 05.02.09, 20:18
      a kto To nazywa muzyka?
    • Gość: wah Re: muzyka ambitna IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.02.09, 21:43
      miałem kiedyś taką przyjemność poznać SLTS Nirvany jak jeszcze nikt tego nie
      znał, czułem się wyjątkowo, a potem jak zrobiła się bardzo popularna, jakoś
      zmieniło się moje nastawienie do niej. Nawet pomyślałem sobie, co za obciach
      puszczać tą Nirvanę, wszędzie tego pełno... smile
    • Gość: kondi14 Re: muzyka ambitna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 08:51
      megatotal.blog.pl/ Zapraszam na najlepszego MegaTotalowego bloga
      • drzejms-buond Re: muzyka ambitna 06.02.09, 10:25
        czyli co?
        AMBITNOŚĆ zależna od NISZOWOSCI?
        w takim razie..
        punk rock był ambitny?
    • Gość: nie wiem Re: muzyka ambitna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.09, 17:11
      a co to takiebo ?
    • Gość: shary goschtch Re: muzyka ambitna IP: 88.156.166.* 07.02.09, 22:13
      drumbas muzyką ambitną? przecież to rąbanka, którą są w stanie znieść indywidua
      nawalone ecstasy albo innym syfem. Niszowość wyznacznikiem ambitności? Bardziej
      niż drumbas niszowy jest np. tfurca występujący pod pseudo Merzbow ew. inny
      (inna?) Masonna, ale podobnego rodzaju tfurczość może robić każdy na swoim
      laptoku. Tzw. ambitność jest wartością dodaną, służącą nadymaniu ego tfurcy,
      którego prawie nikt nie słucha, a który tym mianem tytułuje fakt, iż jego
      tfurczość (przez wielkie tfu) jest niesłuchalna. Kiedyś prawie oplułem się pepsą
      z polmosem, jak usłyszałem pewnego dżezmana mówiącego coś w deseń, że tworzy
      muzykę improwizowaną, intelektualną, ble ble ble, (tutaj przełączyłem kanał) -
      niby np dlaczego jazz ma być bardziej intelektualny (ambitniejszy?) od poczynań
      takiego aktu jak np Ulver czy Emperor, albo Deathspell Omega (od bidy może być
      Gordian Knot). Z drugiej strony, tzw ambitność ma chyba też służyć podpompowaniu
      ego ew. słuchacza - ja jestem lepszy, mam lepszy gust, bo słucham tego-a-tego.
      Żenada.
      • billy.the.kid Re: muzyka ambitna 08.02.09, 08:18
        w dużym stopniu masz rację.
        wynika to z drzemiącego w każdym z nas snobizmu.
      • Gość: Master Of Desire z Twojego wywodu wynika że nie ma muzyki IP: *.chello.pl 08.02.09, 21:25
        ambitniejszej, i mniej ambitnej, albo bardziej bądź mniej złożonej, bardziej
        bądź mniej intelektualnej, bardziej bądź mniej zaawansowanej, bardziej bądź
        mniej wyrafinowanej, bardziej bądź mniej nowatorskiej, eksperymentalnej, itp.

        ambicja zazwyczaj dotyczy złożoności czy trudności, odkrywczości, nowatorskości,
        i PRZYSTĘPNOŚCI - F O R M Y.

        stworzenie muzyki z kręgu disco polo mimo że jestem fanem disco polo, jest
        banalne. stworzenie muzyki w rodzaju Merzbow od strony przekazu, i konstrukcji,
        czyli tej formy atakującej zarazem sadomasochistycznym przekazem jest trudne.
        stworzenie ciekawej ambitnej muzyki NOISE, wymaga dobrania specyficznych
        dźwięków, zgromadzenie odpowiedniego "konkretnego materiału", bo jak wiesz
        muzyka NOISE, wywodzi się od muzyki KONKRETNEJ, bądź postindustrialnej,
        odpowiednio wyrafinowanej obróbki, oraz detalicznej precyzji w dawkowaniu
        napięcia, przy ostatecznej kompozycji, BĄDŹ TEŻ - inaczej, bycia takim Merzbowem
        grającym live POWER ELECTRONICS prost z duszy. dlaczego? dlatego że takiego
        spustoszenia nikt prawie nie stworzy do dzisiaj, bo nikt nie połączył swojej
        ekstremalnej DUSZY z takim przekazem maszyny. i Merzbow, tworzył dawno temu
        zanim powstały jakiekolwiek laptopy. tak jak i Masonna. laptop to narzędzie, a
        muzykę wymyśliły umysły, i dusze niekonwencjonalnych twórców. dlaczego jest to
        muzyka "ambitniejsza"? dlatego że stworzenie takiej muzyki wymaga nietypowej
        wrażliwości, i właśnie jak to rzekłeś indywiduum, bo diabeł tkwi w detalach i
        szczegółach mój drogi. dziś, rzeczywiście przy laptopach każdy może stworzyć
        generowany sztucznie hałas. tylko prawie nikt kto nie popracował ileś lat nad
        rzeźbieniem dźwięku, nie stworzy tego co tworzą Merzbow, Masonna, czy też
        reprezentanci różnych odmian NOISE. ponieważ wymaga to wyrafinowania. wsłuchania
        się, w zarówno przekaz jak i dźwiękowe zdarzenia, których pewnie wysłyszeć nie
        chcesz, bo nie umiesz skupić się na dźwięku, detalu, i formie muzyki nie opartej
        na typowej dla normalnej muzyki prostej w odbiorze harmonii, czy melodii.

        bo do tego albo trzeba mieć specyficzny umysł, i specyficzną osobowość, umiejącą
        sięgnąć dalej, albo trzeba mieć ileś lat doświadczenia w obcowaniu z różnymi
        FORMAMI muzyki. ale poza formą ukryty zawsze jest w ambitnej muzyce na przykład
        PSYCHOAKTYWNY przekaz.

        co możesz powiedzieć o free jazzie, jeśli Ciebie radykalne, czy eksperymentalne,
        skrajne formy dźwiękowe uzyskiwane na podstawie intuitywnej improwizacji w ogóle
        nie interesują, nie znasz się na nich, albo nie umiesz się na nich skupić?
        dlaczego ambitniejsze? bo skomponować balladę jazzową potrafi każdy, a zagrać
        ciekawie w free impro niebanalny od strony dźwiękowej, formalnej, i muzycznej
        utwór czy projekt jako taki, jest bardzo trudno. i dzięki temu osiągniesz taki
        EFEKT jakiego nie stworzy żadna zaplanowana kompozycja. a jednocześnie gra
        INTUICJA. dlatego ambitne, bo trzeba mieć uszy szeroko otwarte, żeby umieć to
        docenić, i trzeba mieć nie lada osobowość muzyczną, żeby stojąc jako
        instrumentalista, czasem z paroma innymi instrumentalistami stworzyć na przykład
        ekstatyczną improwizację wprowadzającą jazz czy też inną formę improwizowanej
        muzyki, w nowe rejony.

        a czy któryś jazzman napisał że Ulver nie jest ambitny? jest to FANTASTYCZNY
        zespół, który tworzył eksperymentalną muzykę czasami przypominającą rytuały
        postindustrialnych twórców z kręgu darkambient chociażby, w oparciu o czasami
        nowe całkiem brzmienia. nie wiem czemu Ulvera przeciwstawiasz, chociaż
        eksperymenty Ulvera nie są wcale ciekawsze od eksperymentów na przykład twórców
        związanych z wytwórnią Tribes Of Neurot, znanego Neurosis. tak czy inaczej i w
        jednym i drugim przypadku jest to muzyka ambitna, i ciekawa, poszukująca, i
        kreująca niespotykane obszary dźwiękowej wyobraźni, dlatego jest ambitniejsza.
        bo forma, i przekaz są jedyne w swoim rodzaju, bo są w jakimś tam sensie
        "transcendentne", bo nie są banałem, chyba o to chodzi?

        ile przesłuchałeś płyt d'n'b? jest mnóstwo rzeczy wtórnych, ale nie trudno sobie
        odpowiedzieć czemu d'n'b jest ambitniejszy od trance. bowiem najbardziej
        eksperymentalne formy d'n'b stworzyły zupełnie inny poziom złożoności, od
        najbardziej ekstremalnych form trance, i ze względu na swoją konstrukcję zarówno
        wymagają intelektualnego skupienia od gracza, jak i specjalnej wyobraźni i
        talentu od twórcy który musi umieć konstruować zarazem mające swoją kompozycję i
        myśl, łamańce, a jednocześnie mające sens, przekaz, atmosferę, i zrozumiały,
        precyzyjny rytm, mające w sobie odpowiedni poziom złożoności przestrzenno
        rytmicznej, oraz ten typowy dla d'n'b najczęściej mroczny futuryzm. dużo
        trudniej jest stworzyć blok rytmiczny d'n'b czy IDM na przykład z wytwórni
        Paradinasa, od normalnego trance, czy na przykład techno, electro. dlatego to
        jest "ambitniejsze" bo jest bardziej wyrafinowane, i złożone, często
        skomplikowane w formie, dlatego, że nagrać niezły kawałek trance można po
        wynalezieniu trance bez wielkiej wyobraźni, a stworzyć ciekawą ścieżkę rytmiczną
        złożoną z basu i perkusji, czasem automatycznej, czasem też częściowo żywych
        sampli, jest dużo trudniej, dlatego że masz tysiące razy więcej wariantów
        kompozycyjnych i aranżacyjnych w d'n'b, niż w trance, chociaż uwielbiam trance z
        Spirit Zone. oczywiście dla większości osób forma się nie liczy. tylko kto
        powiedział, że ci ludzie mają rację?

        to dlaczego grafika 3 d jest lepsza od 2 d? dlaczego animacja powiedzmy na
        poziomie filmu Katedra, jest czymś więcej niż animacja z banalnych kreskówek?
        czemu jest "ambitniejsza"? czemu malarstwo surrealistów, czy minimalistów, czy
        taszystów, czy ekspresjonistów, czy kubistów, czy twórczość futurystów, było
        ambitniejsze, niż to typowe dla normalnych przeciętnych "naturystów"? dlatego że
        były na innym poziomie, złożoności, nowatorskości, wizji, przekazu itp. bo to
        jest już sztuka, a nie tylko rozrywka. bo czasami jest to już bardziej dźwiękowa
        FORMA, niż sama muzyka, bo czasami jest to FORMALNA RYTMIKA, niż klubowa muzyka.

        i nie mówię przez to że wybitną muzyką nie może być jazzowa ballada, czy
        bluesowa, czy trip hopowa, czy rockowa, czy piosenka pop.

        jeśli ktoś nie umie werżnąć się mózgiem w tempo d'n'b i go ścieżka rytmiczna nie
        interesuje to będzie mówił że to jest rąbanka, bo jego pewnie ectasy i żaden
        odjazd nie interesuje i nie bierze, bo pewnie jego mózg do tego nie jest zdolny,
        bo rytmu nie słucha, i na rytm jest niewrażliwy i go nie czuje i czy będzie to
        rymt 4/4 czy d'n'b to za ch...a go nie zrozumie bo nie słucha i nie czuje żadnego
        rytmu w muzyce. a może nie ma dobrego sprzętu w którym efekt tej muzyki słychać
        a może nie był nigdy w klubie z dobrym nagłośnieniem gdzie grano ambitny d'n'b?
        bo jest masę chłamu z odtworzenia gorszego niż trance'owa maszynka w tym gatunku
        też.

        • Gość: Master Of Desire itd IP: *.chello.pl 08.02.09, 21:26
          niszowość nigdy nie jest wyznacznikiem ambitności, ale na pewno jest nią jakiś
          indywidualizm i niezależność twórcy, a on niestety łączy się najczęściej z
          niszowością. myślę że dla Ciebie pojęcie undergroundu i alternatywy jest czymś
          zupełnie obcym i sama alternatywa czyli odmienność nie stanowią dla Ciebie
          żadnej wartości. są tacy dla których łamanie schematów i rozpie...nie
          konwencji są wartością samą w sobie, czasami wartością nadrzędną smile. dlaczego
          płyta Flanger "Templates" jest taka ciekawa? dlatego że Uwe z Friedmanem nagrali
          sobie na żywo dźwięki z których potem złożyli "komputerowy" jazz, w taki sposób,
          jak tego nie zagra żaden jazzman na żywo, dlatego że masz tam niespotykane
          permutacje, i aranżację dźwiękową, i niezapomniane formy rytmiczne i ciekawą
          produkcję budującą makroprzestrzeń mikrozłożoności. pytanie czy szukasz w muzyce
          czegoś więcej, czy nie. jak ktoś nie szuka, i nie słucha, to zawsze dla niego
          wszelkie innowacje będą "zadufaniem" i próżnym ego artysty, a wszelka sztuka
          próżnością i nie istotnym fragmentem rzeczywistości kreowanym przez jakieś
          głupie indywidua które nie mają nic lepszego do roboty, tylko bawić się w jakieś
          bzdury. można i tak. dla wielu ludzi ciągle muzyka "ma się podobać" i być "dla
          każdego zrozumiała" tylko jakby wtedy mówimy o popie, a nie muzyce. czy słuchasz
          w ogóle muzyki z ciekawości, i dla ciekawości?


          • billy.the.kid Re: itd 08.02.09, 22:46
            to chyba trza będzie zacząc słuchac muzyczki która NIE BĘDZIE MI SIĘ PODOBAŁA.
            to bedzie dopiero to.
            jakoś nie mogfę dopatrzec sie grzechu w ludkach którzy słuchają NIEMUZYKI która
            IM SIĘ PODOBA.
            no,pare miliradów człowieków na tym swiecie,na białym pozostaje w błęzie i
            słucha NIEMUZYKI?
          • Gość: j Re: itd IP: 194.29.137.* 09.02.09, 03:17
            przeczytałem parę linijek i powiem Ci gościu tyla: Merzbow i sp. wmówili Ci, że robią tę właśnie "ambitną" muzykę, a Ty im uwierzyłeś
        • Gość: calm is music Re: z Twojego wywodu wynika że nie ma muzyki IP: 83.168.79.* 09.02.09, 00:13
          congratulations
          www.youtube.com/watch?v=g7pF-WJ2RkU&feature=related
          • drzejms-buond tzw obciach 09.02.09, 10:32
            czyli co, skoro nie ma czegos takiego jak MUZYKA AMBITNA
            to znaczy też że nie ma muzyki złej, "obciachowej",
            według mnie , muzyka KIEPSKA istnieje a skoro istnieje
            kiepska to musi byc też i WYBITNA

            tylko czy wybitna będzie oznaczało że jest ona AMBITNA?

            a co z powiedzeniem:

            "powiedz mi jakiej muzyki słuchasz a powiem ci kim jesteś"

            przecież to też świadczy o tym
            czy MY jesteśmy
            "ambitni"
            (mniej lub bardziej)
            • billy.the.kid Re: tzw obciach 09.02.09, 10:54
              to chiba dobrze paniw podstawówce mi mówiłą-TY NIE MASZ ZA GROSZ AMBICJI.
              • Gość: calm is music Re: tzw obciach IP: 83.168.79.* 09.02.09, 15:06
                billy.the.kid napisał:
                >TY NIE MASZ ZA GROSZ AMBICJI.

                Co tam jakaś ambicja!
                Masz serce złote, które wciąż kochawink
              • Gość: calm is music Re: tzw obciach IP: 83.168.79.* 09.02.09, 18:05
                takii billy .the. kid to i charlestona nauczy jakby go ładnie poprosić ..wink
                www.youtube.com/watch?v=tcrPr1J8ihk&feature=related
                nie tylko , ..pokaże też jak się powinno tańczyć mambo, rock & roll, salse, slow-foxa, twista...wink
                www.youtube.com/watch?v=5krtVb9zZFI
            • Gość: calm is music muzyka powinna łączyć ,nie dzielić... IP: 83.168.79.* 09.02.09, 11:38

              ..więc dlaczego?
              www.youtube.com/watch?v=xLJyQRM1Kkk
              • drzejms-buond Re: muzyka powinna łączyć ,nie dzielić... 09.02.09, 14:29
                o! ambitny obciach?
                ;]
                • Gość: calm is music Re: muzyka powinna łączyć ,nie dzielić... IP: 83.168.79.* 09.02.09, 15:00
                  Słucham właściwie każdego rodzaju muzyki, w zależności od nastroju każda nutka muzyczna z każdego gatunku odgrywa swoja rolę ,każda jest piękna ,można głowę stracić, rozkochać się na śmierć')

                  Nauczmy się dostrzegać różnice i cieszmy się różnorodnością.wink
                  • drzejms-buond Re: muzyka powinna łączyć ,nie dzielić... 09.02.09, 17:08
                    o tak..cieszmy się..cieszmy
                    ;]
                    www.youtube.com/watch?v=1KWeom0Qx1I&feature=related
                    • Gość: calm is music Re: muzyka powinna łączyć ,nie dzielić... IP: 83.168.79.* 09.02.09, 17:20
                      www.youtube.com/watch?v=To2x9L7mVog
                      miła??no stara sie być..wink
                    • Gość: calm is music Re: muzyka powinna łączyć ,nie dzielić... IP: 83.168.79.* 09.02.09, 17:44
                      no to pa, drzejms-buond ') tylko nie rozpaczaj...
                      ....kiedyś przecież...wink
                      www.youtube.com/watch?v=_49f4Gdaoj8
      • drzejms-buond Re: muzyka ambitna 09.02.09, 17:11
        Gość portalu: shary goschtch napisał(a):

        > drumbas muzyką ambitną? przecież to rąbanka, którą są w stanie znieść
        indywidua nawalone ecstasy albo innym syfem.

        to znaczy,ze jak słucham BEZ WSPOMAGACZY to jestem walnięty?
        (dla mnie D'N'B jest ZAMIAST wspomagaczy)

        nie piszę że jest AMBITNY ale niektórzy uważaja, na zasadzie
        NIEOBCIACHOWOSCI, że BRUM'n'bass jest mniej obciachowy niż TRANS
        dlatego pytam skąd taka mysl głęboka?
        • drzejms-buond Re: muzyka ambitna 09.02.09, 17:13
          p.s. a to moja ulubiona opowieść
          ROWEROWA (znaczy sie, na rowerek)
          www.youtube.com/watch?v=sF1rD0uB3S4&feature=related
          • drzejms-buond Re: muzyka ambitna 09.02.09, 17:17
            jako kontrapunkt- transowy przebój ubiegłoroczyny
            (podobno?)
            www.youtube.com/watch?v=eaD0vAUX_fg
          • Gość: calm is music Re: muzyka ambitna IP: 83.168.79.* 09.02.09, 17:18
            www.youtube.com/watch?v=N1fCdIfb60c&feature=related
            ja też chę miec biały ,chyba przemaluje sobie ...
            • Gość: billy Re: muzyka ambitna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 21:21
              twista-i owszem-to był szał.pierwszy raz pokazał go na szerszą skalę w polsce
              niejaki marino marini.
              • drzejms-buond Re: muzyka ambitna 10.02.09, 12:17
                no własnie...KORBA , zupełnie zapomniałem o tym zespole...
                ale to ciekawe- MUZA ROCKOWA ,
                niby ten sam gar a w nim
                i King Crimson i...SLADE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka