Dodaj do ulubionych

the smiths

IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.01.02, 17:51
Słyszałem o nich już dawno, dawno temu ale jakoś mnie nie interesowali.
Do czasu gdy wpadła mi przypadkiem w ręce płyta "Lauder then bombs". Rewelacja.
Czy wszystkie płyty Smitsów są tak dobre? Która jest waszą ulubioną?Pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: Molly Re: the smiths IP: 192.168.71.* 24.01.02, 10:59
      Wiele Ci nie pomogę, bo nie znam płyty, którą wymieniłeś. Znam natomiast
      "The Smith" i "Queen is dead" i są to debeściaki w ich twórczości.
      Sprawdź na www.allmusic, bo może jest to jakaś kompilacja i niechcący
      znasz już ich całkiem dobrze. Baaaardzo przyjemna muzyka !!!!!!
      Pozdrawiam.
    • hazet_95 Re: the smiths 24.01.02, 11:21
      Stary, "Louder than bombs" to klasyczny składak z
      singli i maxów. Podobnie "The Smiths" z posta Molly.
      Regularne wydawnictwa The Smiths to "Meat is Murder"
      (mhmmm, palce lizać!), "The queen is dead" (jw.) oraz
      "Strangeways here we come" (jw.). Przed rozpadem
      kapelki wydane zostały jeszcze "Hatful of hollow" i
      "Louder than bombs", czyli składaki jak na wstępie (z
      tym, że ten drugi przeznaczony był bodaj na rynek
      amerykański). Wracając do tematu - gorąco polecam
      wszystkie 3 wydawnictwa - to dobre, wciąż swieże
      pomysły. Zas The Smiths w ogóle to kapela, która
      przerosła nawet Beatlesów (vocal Morrissey'a, gitarka
      Marra - mmmm, poezja po prostu...), zas cały nurt
      obecnej muzyki z Wysp, to tylko mniej lub bardziej
      udane ich nasladownictwo. Szkoda, że ich już nie ma
      sad(((
      • Gość: Molly Re: the smiths IP: 192.168.71.* 24.01.02, 12:33
        hazet_95 napisał(a):

        > Stary, "Louder than bombs" to klasyczny składak z
        > singli i maxów. Podobnie "The Smiths" z posta Molly.

        Nieprawda !!!!!!!!

        > Przed rozpadem kapelki wydane zostały jeszcze "Hatful of hollow" i
        > "Louder than bombs", czyli składaki

        Nieprawda !!!!!!!!

        "Hatful of hollow" pochodzi z 1984r. i był drugą pozycją na rynku po
        pierwszym albumie "The Smith".

        Pozdrawiam,
        M.
        • hazet_95 Re: the smiths 24.01.02, 12:59
          Gość portalu: Molly napisał(a):

          > hazet_95 napisał(a):
          >
          > > Stary, "Louder than bombs" to klasyczny składak z
          > > singli i maxów. Podobnie "The Smiths" z posta Molly.
          >
          > Nieprawda !!!!!!!!

          Częsciowa, bo faktycznie, co do "The Smiths" rozpędziłem
          się nieco. "Louder than bombs" zas, czy tego chcesz, czy
          nie, JEST SKŁADAKIEM jw.

          > > Przed rozpadem kapelki wydane zostały jeszcze
          "Hatful of hollow" i
          > > "Louder than bombs", czyli składaki
          >
          > Nieprawda !!!!!!!!

          A co tu jest nieprawdą? "Louder..." wyjasniłem wyżej,
          "Hatful.." to radio-sessions i B-sides. Więc o co
          chodzi?

          > "Hatful of hollow" pochodzi z 1984r. i był drugą
          pozycją na rynku po
          > pierwszym albumie "The Smith".

          Gdybym był wredny, zakrzyknąłbym gromko (jak Ty):
          Nieprawda! Tyle, że tu nie mam się do czego przyczepić
          smile)

          Pozdro - HZ95
          • Gość: Molly Re: the smiths IP: 192.168.71.* 24.01.02, 16:20
            .> Częsciowa, bo faktycznie, co do "The Smiths" rozpędziłem
            > się nieco. "Louder than bombs" zas, czy tego chcesz, czy
            > nie, JEST SKŁADAKIEM jw.

            Oczywiście, jak najbardziej.

            > > > Przed rozpadem kapelki wydane zostały jeszcze
            > "Hatful of hollow" i "Louder than bombs", czyli składaki
            > >
            > > Nieprawda !!!!!!!!
            >
            > A co tu jest nieprawdą?

            Więc jeszcze raz :
            > > "Hatful of hollow" pochodzi z 1984r. i był drugą
            > pozycją na rynku po pierwszym albumie "The Smith".

            Pozdrawiam.
            • hazet_95 Re: the smiths - do Molly 24.01.02, 17:45
              > > Przed rozpadem kapelki wydane zostały jeszcze
              > > "Hatful of hollow" i "Louder than bombs", czyli
              > > składaki
              > >
              > > Nieprawda !!!!!!!!
              > >
              > > A co tu jest nieprawdą?

              > Więc jeszcze raz :
              > "Hatful of hollow" pochodzi z 1984r. i był drugą
              > pozycją na rynku po pierwszym albumie "The
              > Smith".

              > Pozdrawiam.

              Drogi (Droga?) Molly,

              A czy ja gdzies zaprzeczyłem?

              Pozdro - HZ95
      • Gość: greg Re: the smiths IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 00:08
        hazet_95 napisał(a):

        > gitarka
        > Marra - mmmm, poezja po prostu...), zas cały nurt
        > obecnej muzyki z Wysp, to tylko mniej lub bardziej
        > udane ich nasladownictwo. Szkoda, że ich już nie ma


        A propos Marra. Czy widzieliście koncert jego nowej formacji The Healing, gdy
        grali jako support Oasis 5 czerwca 2000 na Torwarze w Warszawie? Ale była jazda.
        To nie było THe Smiths, ale połączenie pewnych elementów ich muzyki z klimatami
        triphopowymi, śpiewał Marr. Ich koncert bardziej mi się podobał niż koncert
        Oasis.
        • Gość: jmarr Re: the smiths IP: 213.76.157.* 25.01.02, 11:21
          Gość portalu: greg napisał(a):

          > hazet_95 napisał(a):
          >
          > > gitarka
          > > Marra - mmmm, poezja po prostu...), zas cały nurt
          > > obecnej muzyki z Wysp, to tylko mniej lub bardziej
          > > udane ich nasladownictwo. Szkoda, że ich już nie ma
          >
          >
          > A propos Marra. Czy widzieliście koncert jego nowej formacji The Healing, gdy
          > grali jako support Oasis 5 czerwca 2000 na Torwarze w Warszawie? Ale była jazda
          > .
          Mala poprawka - zespol nazywa sie The Healers, ale muza faktycznie calkiem niezla
          (czy ktos wie kiedy wydadza plyte?).
          > To nie było THe Smiths, ale połączenie pewnych elementów ich muzyki z klimatami
          >
          > triphopowymi, śpiewał Marr. Ich koncert bardziej mi się podobał niż koncert
          > Oasis.
          O to chyba nietrudno. Oasis jesli w ogole mieli kiedykolwiek cokolwiek do
          powiedzenia to bylo to dawno i nieprawda. Ostatnia plyta - zenada. A to, ze band
          Johnny'ego wystapil jako support swiadczy tylko o tym, ze swiat sie konczy i pora
          umierac.
          pzdr

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka