Dodaj do ulubionych

Miłość, co za wynalazek

IP: 212.106.191.* 20.03.09, 14:02
Naturalny stan człowieka do którego jest dostosowany biologicznie to
codzienna walka o przeżycie. Tak było do XIX w wieku w Ruropie a do
dzisiaj w wielu jeszcze krajach Kiedy to człowiek miał mysleć o
miłości kiedy nie zawsze wiedział co będzie jadł. Biorąc pod uwage,
że ogromna (prawie cała) historia człowieka polegała na walce o
przeżycie to nasuwa się myśl, że to co jest teraz to jakaś wielka
nienormalność. I wszystko skończy się jak człowiek wróci do swojego
stanu naturalnego, czyli do praw naturalnych jak to mówi KK.
Obserwuj wątek
    • Gość: ma~ Re: Miłość, co za wynalazek IP: *.adsl.alicedsl.de 20.03.09, 14:24
      Pie***licie Hipolicie.
    • Gość: ax Re: Miłość, co za wynalazek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:16
      > Naturalny stan człowieka do którego jest dostosowany biologicznie
      > to codzienna walka o przeżycie.
      (...)
      > I wszystko skończy się jak człowiek wróci do swojego stanu
      > naturalnego,

      Co nastąpi szybciej niż się nam wydaje.

    • Gość: zaskoczony liberał Re: Miłość, co za wynalazek IP: 213.25.109.* 23.03.09, 10:25
      A dlaczego tu jest mało postów?..

      „A jeśli coś w tym małżeństwie nie wychodzi, odpowiedzialni są za to
      inni: homoseksualiści, liberałowie, producenci pornografii.
      Małżeństwo oparte jest na obronie tradycyjnych wartości przed wrogim
      i wynaturzonym światem.”
      Doktorze! Ciemność! Widzę ciemność!
      ...
      „Niemcy mnie biją!”
      • ptaszyna12 Re: Miłość, co za wynalazek 16.04.09, 07:41
        Przecież on nie przedstawia własnych poglądów, tylko teorie, które można
        spotkać.
        • the_idiot Re: Miłość, co za wynalazek 16.04.09, 10:50
          Dokładnie. Ale jeżeli doktor się promuje i pisze książkę, w której
          analizuje porady.. nurt tradycyjny budując „na strachu i niechęci
          wobec tego, co uważamy za wynaturzone”?
          Oczywiście jak w każdym nurcie są „męty” i nie brakuje oszołomów ale
          jeżeli ich opinie eksponuje się i lansuje jako reprezentatywne to
          wróżę doktorowi świetlaną przyszłość w charakterze statysty.. może
          na planie filmowym? Tam też się powtarza czyjeś (wybrane) „kwestie”
          no i można zostać sławnym...
    • imbirimbi Miłość, co za wynalazek 10.02.10, 12:46
      Ja natomiast nigdy nie rozumiem, po co niektórzy starają się dywagować nad
      miłością w taki niby-naukowy sposób... To przecież najpiękniejsze możliwe
      uczucie i aż szkoda tak obdzierać je z tej magii. Dlatego np. ja bardzo lubię
      książki takie, jak "Siedem pożarów Mademoiselle", którą właśnie czytam i gdzie
      miłość jest przedstawiana właśnie jako piękne i wyjątkowo niezwyczajne
      uczucie... Uczucie, które może wręcz zmuszać ludzi do robienia bardzo dziwnych
      i niebezpiecznych rzeczywink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka