Gość: killer queen
IP: 212.191.66.*
02.12.03, 11:46
Zażenowanie - tak najdelikatniej potrafię określić to, co czułem oglądając
występ tzw. "Queen". Tak zwanego, bo ciężko powiedzieć że Brian May i Roger
Taylor to Queen. Chwała dla Johna Deacona, że się odciął od tego co robią
jego dwaj koledzy.