Gość: Pendragon
IP: 81.210.25.*
24.12.03, 11:19
Czy mieliście w życiu chwile zafascynowania jakąś konkretną płytą lub
konkretnym zespołem , może jakimś muzykiem? Taką fascynację, że całymi dniami
nie rozstawaliście się jego (ich) muzyką. W domu, w pracy, w samochodzie itp.
Napiszcie o tym.
Mnie parę dni temu wpadły w ręce pewne dwie płyty na których grają:
Bill Bruford (Yes, King Crimson, EarthWorks)
Steve Hackett (Genesis, GTR)
Jason Göbel (Cynic)
Sean Reinert (Cynic)
Jim Matheos (Fates Warning)
Paul Masvidal (Cynic - featured on "Muttersprache")
Glenn Snelwar
Trey Gunn (King Crimson, David Sylvian)
Ron Jarzombek (WatchTower, Spastic Ink)
John Myung (Dream Theater)
Adam Levy (Norah Jones)
Po prostu cos niesamowitego, nie rozstaje się z ich muzyką nawet na chwilę.