jotesz 30.12.03, 10:16 Michel Petruccianni? Bireli Lagrene? Eddie Louis? Dodałbym też The Rosenberg Trio, choć to cyganie/romowie chyba z Belgii... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jotesz Re: a Francuzi??? 30.12.03, 15:20 no i co? nie słucha się żabojadów? a szkoda, bo to bardzo smakowity jazz... Odpowiedz Link Zgłoś
jotesz Re: a Francuzi??? 30.12.03, 15:23 chyba należało zacząć od Django Reinhardta, potem dodać mu Stephana Grappelliego, a po nich przypomnieć Jeana Luca Ponty'ego i przy nim zagaić o Didierze Lockwoodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Skrzypkowie:-))) 31.12.03, 12:58 Lockwood jest Ok, ale to J.L.P. robi z tym instrumentem przechodzi ludzkie pojecie. Zwlaszcza u Zappy. Odjazd skrzypcowy absolutny))) K. Odpowiedz Link Zgłoś