inferno_m
01.10.04, 22:22
Pewien facet jest ubraby na czarno. Ma czarne spodnie, skarpetki, kurtkę,
rękawiczki i czapkę. Idzie tak ulicą, na której nie świeci się żadna
latarnia, niebo jest zachmurzone, w oknach domów też nie widać żadnych
świateł. Z naprzeciwka jedzie czarny samochód z dużą prędkością, z
wyłączonymi światłami. Mimo to kierowca zauważył pieszego i zatrzymał się
przed nim. Jak to możliwe?
Odpowiedź jutro:)