cfcgirl
25.10.06, 20:49
Kochane przyszłe Panny Młode
Chciałam Was przestrzec przed salonem mody ślubnej w Jeleniej Górze-
,,GEBI''.Wypożyczałam tam suknie ślubną.Ze względu na to,że nie mieszkam w
kraju suknie zamawiłam pół roku wcześniej. Miała być gotowa na dany
dzień.Właściclele poinformowali mnie,żeby na odbiór sukni zarezerwować
przynajmniej 2-3 godziny. Po przybyciu do salonu czekało razem ze mną kilka
innych dziewczyn.Wszystkie spędziłyśmy tam dobrych parę godzin, a sukienki i
tak nie były gotowe-przy kolejnych przymiarkach okazało się,że ciągle coś
było nie tak. W między czasie przychodziły inne pare aby suknie oddać. Coś
nas czekające tchnęło kiedy jedna z nich miała jakieś problemy z oddaniem
sukni,ale zaaferowane swoimi sukniami nie zwróciłyśmy większej uwagi.Po paru
godzinach w końcu suknie odebrałam.Podpisąłam weksel, warunki umowy i cześć.
No i na moje nieszczęście. Po moich cudownych dwóch dniach zawiozłam suknie
do salonu. Właściciel sprawdził i wszytsko było ok,Jedna mała dziurka ale nie
ma z tym problemu, tak powiedział. Weksel natomiast powiedział,że odda po
czyszczeniu sukni.No i się zaczeło.Zadzwoniła właścicielka salonu i
powiedziała,że suknia jest zniszczona i albo dopłacimy kasę alebo nei odda
weksla. Pojechał do niej mój mąż, bo ja niestety nie była w stanie ze względu
na smutną sytuację rodzinną(nagła śmierć dziadka). Z właścicielem nie udało
się skontaktować, pod żadnym numerem.
Dlatego ostrzegam was , albo wybierzcie inny salon,albo przy oddawaniu sukni
zażadajcie na piśmie potwierdzenia,że suknia jest cała i ok. Ja tego nie
zrobiłam i mam za swoje
Pozdrawiam