sztuk6mistrz
23.11.06, 22:55
Miałem sen, zacznę jak niejaki King i Luter w dodatku. Więc miałem sen - śniło
mi się, ze jestem bukowany przez mojego agenta(?) do walki Mickiem Tysonem.
Boksu nie lubię, bicia się po gębach unikam, a tu taka impreza. Co robić?
Agent - cwaniaczek taki - mówi mi:
- Micke ma teraz kiepski okres, jest w słabej formie, po trzech rundach masz
spokój.
- Dobra, on czy ja i jak?
Za walkę mam dostać 1 balona baksów. I jak wygram drugie tyle.
Opowiadanie snów wiąże się z pewnym ryzykiem jak walka z Tysonem.