Dodaj do ulubionych

Okolice KARPACZA - odezwijcie się!

08.05.03, 11:16
Witam, od lat wspominam swój trzykrotny pobyt w Miłkowie koło Karpacza.
Jeżdziłam tam na kolonie. Było to dawno temu, a teraz marzę o tym, ze jak
moje małe dzieci podrosną, to chciałabym pokazać im, gdzie jedzilam na
wakacje.
Czy jest na forum ktoś, kto zna te okolice?

Pozdrawiam - Jola.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lech Re: Okolice KARPACZA - odezwijcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 21:12
      jo.st napisała:

      > Witam, od lat wspominam swój trzykrotny pobyt w Miłkowie koło Karpacza.
      > Jeżdziłam tam na kolonie. Było to dawno temu, a teraz marzę o tym, ze jak
      > moje małe dzieci podrosną, to chciałabym pokazać im, gdzie jedzilam na
      > wakacje.

      A skąd jesteś? Możesz to zdradzić?

      > Czy jest na forum ktoś, kto zna te okolice?

      Ja znam bardzo dobrze. Na miłkowskim cmentarzu jest pochowany mój Dziadek. O
      tym wzmianka jest tu:
      www.kspttk.prv.pl/gazda.htm
      Pozdrawiam

      Lech,
      Klub Sudecki PTTK Poznań
      www.kspttk.prv.pl - strona klubowa
      • jo.st Re: Okolice KARPACZA - odezwijcie się! 09.05.03, 08:08
        Witaj!
        Ja jestem z warszawy, a do Miłkowa jezdziłam na kolonie - kiedyś wysyłali z
        zakładów pracy rodziców. Bardzo bym chciala tam jeszcze pojechać. czy znasz
        może, czy kojarzysz w ogóle, ośrodek wypoczynkowy na samej górze Miłkowa?
        Kiedyś był tam taki hotel, piękna polana i mały basen.
        Kiedyś tam jeszcze pojadę!
        • Gość: Lech Re: Okolice KARPACZA - odezwijcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 09:51
          jo.st napisała:

          > Witaj!
          > Ja jestem z warszawy, a do Miłkowa jezdziłam na kolonie - kiedyś wysyłali z
          > zakładów pracy rodziców. Bardzo bym chciala tam jeszcze pojechać. czy znasz
          > może, czy kojarzysz w ogóle, ośrodek wypoczynkowy na samej górze Miłkowa?
          > Kiedyś był tam taki hotel, piękna polana i mały basen.
          > Kiedyś tam jeszcze pojadę!

          Zapewne chodzi Tobie miejsce na tej fotografii:
          www.kspttk.prv.pl/fotki/bergfriede.jpg
          Dziś zostały już tylko ślady fundamentów

          Pozdrawiam

          Lech
          • jo.st Re: Okolice KARPACZA - odezwijcie się! 09.05.03, 12:43
            Ojej, ale się przestraszyłam, jak przeczytałam o tych "samych fundamentach" (a
            co się stało, spalił się ten dom?), ale kamień z serca mi spadł.
            Ośrodek, o którym mówimy, znajdował się po lewej stronie drogi, która "biegła"
            na samą górę miasteczka. Droga bardzo stroma i wąska. Ludzie wychodzili prosto
            z domu na ulicę. Takie mieścina, jakby sprzed wielu lat - być może teraz się to
            zmieniło. Byłam tam już ponad 20 lat temu, jeszcze w podstawówce.
            A zatem: dojeżdżało się na samą górę. Tam, za ośrodkiem, był może jeszcze jeden
            dom i jakby "wejście" na półeczkę, tzn. kończyło się to podchodzenie pod górę,
            pojawiała się droga w lesie i tamtedy szliśmy na piechotę do Karpacza.
            Moja mama pracowała w Warszawskiej Drukarni Akcydensowej (WDA) - to był ośrodek
            wlaśnie WDA. WDA teraz też już ma inną strukturę, nazw, właściciela. "Hotel"
            był murowany (na zdjęciu jest drewniany dom), pomalowany - pamietam to! - na
            różowo, a w dalszej części tej działki był taki dłuuuuugi budynek, też
            murowany, też różowy, gdzie spaliśmy my, koloniści. I jeszcze dalej za tym
            budynkiem był basen.

            A Ty, znasz trochę Miłków? Jestem teraz trochę zalatana (piszę w pracy), ale
            wydrukowalam sobie artykuł o Twoim dziadku, który sobie przeczytam w spokoju w
            domu.
            Aha! pamiętam też, ze ten ośrodek znajdował się na ulicy Wiejskiej 205, czy
            może 225?

            Mam nadzieję, że może go jakoś namierzysz. A Ty skąd jesteś?


            Pozdrawiam - JOLA
            • Gość: Lech O Miłkowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 13:45
              jo.st napisała:

              > Ojej, ale się przestraszyłam, jak przeczytałam o tych "samych fundamentach"(a
              > co się stało, spalił się ten dom?), ale kamień z serca mi spadł.

              Po prostu zniszczał, bo właścieciele nie mieli pieniędzy na remont. Resztę
              rozszabrowali ludzie. Pisałaś o najwyżej położonym domu w górnej części
              Miłkowa, i na zdjęciu jest właśnie przedstawiony opustoszały obity drewnem
              murowany budynek najwyżej położony w Miłkowie na zboczu Grabowca(dziś już go
              nie ma)

              > A Ty, znasz trochę Miłków?

              Oczywiście, że znam. Na basen chodziłem zawsze nad Łomnicę. Tam, po drugiej
              stronie rzeki, jest duży basen z trampoliną do skakania. O moich związkach z
              Miłkowem jest także tekst:
              www.kspttk.prv.pl/autor.htm
              > Jestem teraz trochę zalatana (piszę w pracy), ale
              > wydrukowalam sobie artykuł o Twoim dziadku, który sobie przeczytam w spokoju
              > w domu.
              > Aha! pamiętam też, ze ten ośrodek znajdował się na ulicy Wiejskiej 205, czy
              > może 225?

              No to w innej części Miłkowa (tzw. Husyckie Kąty między górą Strzelec a
              Grabowcem), ale nie najwyższej. O ile mi wiadomo, jest w opłakanym stanie.

              > Mam nadzieję, że może go jakoś namierzysz. A Ty skąd jesteś?

              Ja jestem z Poznania. Jestem prezesem Klubu Sudeckiego PTTK w Poznaniu. Jak
              chcesz trochę poczytać o klubie wejdź tu:
              www.kspttk.prv.pl/spis.htm
              Pozdrawiam

              Lech
              • jo.st Re: O Miłkowie 09.05.03, 15:30
                Dziekuję za wieści. Poczytam o twoim dziadku i odezwę się po niedzieli.
                A teraz wchodzę na tę stronę o Miłkowie.

                Pozdrawiam i miłego weekendu! JOLA

                P.S. Mój mąż jest z Poznania. Urodził się tam i mieszkał jakieś 6 lat. Potem
                już jego rodzice przenieśli się do Mińska Maz.
                Poznań jest ładnym miastem. I Wrocław, i Kraków. Nie znoszę Warszawy. Mieszkam
                tu od zawsze i tu nie ma nic ciekawego.
                • Gość: Lech Re: O Miłkowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 09:46
                  jo.st napisała:

                  > Dziekuję za wieści. Poczytam o twoim dziadku i odezwę się po niedzieli.
                  > A teraz wchodzę na tę stronę o Miłkowie.

                  To obejrzyj sobie jeszcze starą fotografię:
                  www.kspttk.prv.pl/fotki/milkow.jpg
                  • jo.st Re: O Miłkowie 14.05.03, 14:07
                    Witam, jestem strasznie zalatana, więc odzywam się dopiero dziś. Fotografia,
                    no, nie powiem, wydaje mi się znajoma. Jejku muszę męża tam wyciągnąć.
                    Jestem w trakcie sesji egzaminacyjnej, zatem w ogóle nie mam czasu, nie
                    przeczytalam więc wieści o Twoim dziadku, ale obiecuję, ze to zrobię i sobie
                    jeszcze o tym pogadamy.
                    "Męczy" mnie jeszcze to "moje" miejsce w Miłkowie. Wspomniałeś, że ledwo tam
                    zipią, ale mam jeszcze pytanie: kto tam teraz mieszka? Czy jest jakaś szansa
                    zdobycia tam noclegu, kiedy wyciągnę do Miłkowa swoją rodzinę?
                    Mam jeszcze do Ciebie pytanie dot. miejscowości Karłów (znana Ci mieścina ?).
                    Ale odezwę się za jakiś czas, jak będę miała więcej wolnego.

                    Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka