andrzejwuzel
16.02.04, 17:06
Ełckie starostwo powiatowe zamierza wyrugować Zespół Szkół nr 3 z zajmowanych
budynków i umieścić w nich Zespół Szkół Specjalnych. Według urzędniczych
planów, ZS nr 3 miałby korzystać z bazy innych placówek. Na takie rozwiązanie
nie zgadza się cała społeczność dawnej odzieżówki. Uczniowie zorganizowali w
piątek pod starostwem pikietę. Wyciem syren, transparentami i głośnym
skandowaniem zamanifestowali swoje niezadowolenie.
Starostwo Powiatowe w Ełku rozpaczliwie szuka nowego miejsca dla Zespołu
Szkół Specjalnych. Obecnie placówka nawet w najmniejszym stopniu nie jest
przystosowana do nauki niepełnosprawnych dzieci.
Szkoła widmo
Padło na budynki Zespołu Szkół nr 3. Według planów starostwa, wszystkie
profile kształcenia dawnej „odzieżówki” zostałyby przeniesione do innych
ełckich placówek. Budynek po ZS nr 3 miałby od września służyć Zespołowi
Szkół Specjalnych. Na takie rozwiązanie nie zgadzają się uczniowie, ani ich
rodzice, ani pedagodzy. Nie wyobrażają sobie funkcjonowania „odzieżówki” bez
własnej siedziby. Wszyscy stanęli murem w jej obronie.
Protest rodziców
Rodzice uczniów ZS nr 3 o planach starostwa dowiedzieli się w ubiegłym
tygodniu. Zareagowali natychmiast. Już w czwartek zorganizowali spotkanie w
sali gimnastycznej. Przygotowali też petycję do starosty ełckiego.
– Kilka osób nic nie zdziała, dlatego proszę wszystkich, żeby podpisali się
pod naszym protestem – – apelował Mieczysław Moszczyński, przewodniczący Rady
Rodziców.
Na apel odpowiedzieli wszyscy zebrani. Pod petycją przeciw zmianom w ZS nr 3
podpisało się kilkaset osób.
Dla dobra niepełnosprawnych
Równie szybko zareagowała młodzież. W piątek ponad 100 uczniów z
transparentami przeszło przez całe miasto, by zademonstrować swoje
niezadowolenie pod drzwiami starostwa. Przedstawiciele uczniów złożyli
pisemny protest na ręce wicestarosty Jarosława Franczuka.
– Jesteście zdrowi. My zaś myślimy, jak polepszyć warunki nauki dzieci
chorych, niepełnosprawnych – przekonywał J. Franczuk. – Dlatego myślimy nad
umieszczeniem w budynkach Zespołu Szkół nr 3 szkoły specjalnej. Osobiście
wstydzę się, że w Ełku niepełnosprawni uczą się w fatalnych warunkach.
– A my się nie liczymy? Dlaczego nikt nie pomyśli o nas – ripostował Rafał
Seweryn, uczeń V klasy technikum hotelarstwa. – Ja uczę się w klasie
maturalnej, ale moi koledzy za rok, czy dwa z nowymi nauczycielami i w nowych
warunkach będą musieli przygotowywać się do matury. Dlatego nie możemy się
zgodzić na zamknięcie naszej szkoły.
Deklaracje bez pokrycia?
Wicestarosta zapewniał, że ZS nr 3 nie zostanie zamknięty, lecz przeniesiony
do kilku innych szkół średnich na terenie powiatu. Według deklaracji J.
Franczuka dotyczy to zarówno 700 uczniów, jak i prawie stu osób kadry
nauczycielskiej. Niewiele osób jednak chce wierzyć w zapewnienia wicestarosty
o utrzymaniu zatrudnienia.
– Już czuję się bezrobotna – żali się nauczycielka polskiego. – Jak można
zamykać doskonale działającą szkołę, która odnosi sukcesy?
– Żaden dyrektor nie przyjmie nowych nauczycieli, jeżeli już boryka się z
problemem zwolnień. Pracuję w oświacie od wielu lat i po prostu to wiem.
Większość mojej kadry wyląduje na bezrobociu – załamuje ręce Danuta Sawicka-
Malz, dyrektor ZS nr 3. – Nie chodzi jednak tylko o miejsca pracy, lecz o
dobro naszych uczniów. Z całą kadrą pedagogiczną będziemy przy nich trwać.
O przyszłości ZS nr 3 zadecyduje pod koniec lutego rada powiatu. Już teraz
jednak wiadomo, że w przyszłym roku szkolnym nabór na niektóre kierunki się
nie odbędzie.
Cytuję za dzisiejszym wydaniem Gazety Współczesnej przyznaję że jestem
personalnie zainteresowany dalszym losem szkoły, może jakieś komentarze liczę
także na urzędników
Pozdrawiam :)