Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kierunki techniczne

    24.03.10, 13:46
    Czy po kierunkach technicznych naprawde jest tak kiepsko z pracą? interesują
    mnie wysokie technologie, przesył danych i tym podobne rzeczy. zastanawialem
    sie nad jakas informatyka, telekomunikacją ale teraz już nie wiem... Z jednej
    strony cały czas trąbią w telewizji ze inzynieria jest taka przyszłosciowa w
    polsce, ale od ludzi słyszałem też że wcale tak kolorowo nie jest...
    zastanawiam się nad takimi kierunkami:
    informatyka
    telekomunikacja
    AiR
    MiBM
    i tym podobne..co poroponujecie?. i chciałbym usłyszeć od was opinie jak to
    jest w tych branżach naprawde. Czy jest tak że inżynierów potrzeba tak
    strasznie dużo i zarabiją oni po 5000zl?
    Obserwuj wątek
      • pasztet204 Re: kierunki techniczne 24.03.10, 18:07
        Widzisz na tym forum większość głosów odnośnie pracy/poszukiwania pracy jest
        negatywne. Różowo nie jest, ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: gdzie
        jest? Ano właśnie nigdzie i moim zdaniem branża inżynierska i tak wypada nieźle
        na tle innych kierunków (celowo porównuję z innymi studiami, a nie np. z
        murarzami bo to oddzielny problem).
        Jeśli rzeczywiście interesuje Cię to co napisałeś to z tej listy wykreśliłbym
        MiBM, po prostu najszybszy rozwój technologiczny jest w pozostałych dziedzinach.
        Na temat pracy i zarobków rozmawiałem z wieloma absolwentami, studentami,
        wykładowcami, spędziłem godziny w internecie. Jedno jest pewne - w Polsce bardzo
        trudny jest początek. Musiałbyś byś naprawdę dobry, albo czymś zabłysnąć żeby na
        początek dostać 3,5 na rękę jak mój kolega. Pytasz się o 5 tysięcy, netto czy
        brutto, bez zaznaczenia tego pytanie praktycznie traci sens. Mimo wszystko
        wydaje mi się po kilku latach pracy można osiągnąć przyzwoity poziom, tylko
        jeszcze pytanie o jakiej branży mówimy.
        • itacz Re: kierunki techniczne 24.03.10, 18:17
          Najbardziej mnie interesuje branża telekomunikacyjna/IT ale tu moje pytanie, czy
          gdyby ta branża mi nie pasowala to czy po informatyce mógłbym równie dobrze
          zostać finansistą albo czymś podobnym?co powiecie o IT?:)dodam ze studiować będę
          prawdopodobnie na politechnice lubelskiej:)Tylko jaki kierunek:informatyke czy
          EiT albo może walić to i isc na air z tymże nie widze siebie jako pracownika
          produkcji bo chce też współpracować z ludźmi itd...bo jestem dość rozrywkową
          osobą:D najlepiej też żeby w takiej pracy były wyjazdy służbowe np. za granice
          albo coś takiego:)
          dodam że interesuje mnie programowanie, po części elektronika i przesyłanie
          informacji i tym podobne:D opiszcie mi po krótce tą branże na tle innych
          inżynierskich i na tle branży ekonomicznej:)
          • dystansownik Re: kierunki techniczne 24.03.10, 19:45
            > może walić to i isc na air z tymże nie widze siebie jako pracownika
            > produkcji bo chce też współpracować z ludźmi itd...

            Jak na mój gust to po prostu sam nie masz pojęcia czym chcesz się zajmować. Co
            do współpracy z ludźmi, to jest ona spotykana praktycznie w każdej dziedzinie w
            obecnych czasach. Zresztą co Ci z dobrej współpracy z ludźmi jeśli wybierzesz
            robotę, którą po kilku czy kilkunastu godzinach pracy będziesz rzygał i się
            zastanawiał czy jest sens wracać na drugi dzień do roboty.

            > bo jestem dość rozrywkową
            > osobą:D najlepiej też żeby w takiej pracy były wyjazdy służbowe np. za granice
            > albo coś takiego:)

            Czyli szukasz roboty pod kątem tego, że będziesz mógł sobie pobalować w
            delegacjach?? Żałosne.
            • itacz Re: kierunki techniczne 25.03.10, 15:22
              No to jaki kierunek proponujecie na politechnice? IT, mechanika, inzynieria
              srodowiska?czy moze finanse albo ekonomie:)wiem że przesadzam ale nie mam
              pojęcia co chce robić i dlatego pytam was:)
          • klaudiusz76 Re: kierunki techniczne 25.03.10, 14:59
            > jestem dość rozrywkową
            > osobą:D najlepiej też żeby w takiej pracy były wyjazdy służbowe
            > np. za granice albo coś takiego:)

            Uwierz, po 3 samodzielnej delegacji od poniedzialku do piatku, za
            granice, na Zad... Gorne, pracy po 15h na dobe, spaniu w podlym
            hotelu, z nijakim zarciem, bedziesz zygal delegacjami a nie chcial
            na nie jezdzic.


            Pzdr
            KL
            • itacz Re: kierunki techniczne 25.03.10, 15:44
              Potrzebuje porady codo wyboru kierunku bo straciłem cały zapał do nauki skoro
              nawet nie wiem dokąd zmierzam:( Jak sobie postawie jakiś cel to będę miał lepszą
              motywacje:jestem w 2 lo mat-fiz-inf.
              czy warto brnąć branże IT czy może wybrać jakąś fizyke:D albo automatyke i
              robotyke lub lotnictwo i kosmonauktyke? w ostatecznosci moglbym pojsc na
              ekonomie...Proszę o jakąś pomoc:)
              • schl0 znajdz cos co lubisz robic i zacznij to robic... 26.03.10, 07:23
                Cala reszta studiowana na "siłę" przyniesie tylko frustracje i brak zadowolenia z wykonywanego w przyszłości zawodu.

                odnosnie kierunków:
                - branża IT, możliwie dobre zarobki do wieku 30-35 pozniej wylatujesz z branzy ze wzgledu na swoj "starczy" wiek.
                - inżynieryjne tj. architektura, budownictwo, ochrona srodowiska; mozliwe dobre zarobki po uzyskaniu uprawnien, min 2-3 lata bycia wyrobnikiem za marne grosze (kierunki gdzie wiek dodaje prestizu)
                - lotnictwo i kosmonautyke????? jak najbardziej ale nie w PL :) zaraz po otrzymaniu dyplomu kupuj bilet na zachód...
                - ekonomia, chyba najlepszy wybór dla osoby która nie ma zacięcia inżynierskiego a była na matfizie.

                ps. mój śp. profesor miał w zwyczaju powiedzonko: "nie każdy musi być inżynierem, można równie dobrze sprzedawać ogórki" - po kilku latach praktyki inżynierskiej mogę podpisać się pod tymi słowami oburącz :) Posiadanie dyplomu inż. nie jest równoznaczne z "byciem" inżynierem (odsyłam do znaczenia etymologicznego)...
                • dystansownik Re: znajdz cos co lubisz robic i zacznij to robic 26.03.10, 10:22
                  > - inżynieryjne tj. architektura, budownictwo, ochrona srodowiska; mozliwe dobre
                  > zarobki po uzyskaniu uprawnien, min 2-3 lata bycia wyrobnikiem za marne grosze
                  > (kierunki gdzie wiek dodaje prestizu)

                  Warto dodać, że 2-3 lata bycia wyrobnikiem za marne grosze, to i tak mając
                  trochę szczęścia, bo trzeba na start jeszcze dostać pracę, żeby mieć gdzie
                  doświadczenie zdobywać.
                  W tej chwili kierunki inżynierskie przeżywają renesans, propaganda zadziałała i
                  na uczelnie techniczne walą tłumy. Przełoży się to na pewno na zwiększoną ilość
                  absolwentów, których już w obecnej sytuacji rynek nie jest w stanie wszystkich
                  wchłonąć.

                  Właśnie w takich zawodach, gdzie liczy się doświadczenie, największym problemem
                  jest start, gdy się go nie ma. Niestety z tego względu też w takich zawodach
                  często liczą się koneksje rodzinne i znajomości. Jak już ktoś się decyduje na
                  świeżaka do przeszkolenia, żeby za parę lat był pełnoprawnym inżynierem, to
                  raczej nie będzie brał kogoś z ulicy.
                  Sam się nawet spotkałem z dość śmieszną sytuacją, gdzie w projekcie było
                  wymienionych 2 architektów i 2 konstruktorów, a wszyscy o tym samym nazwisku.
      • itacz Re: kierunki techniczne 26.03.10, 15:36
        To co taki 35 latek moze robic po informatyce?:) drastycznie spadają zarobki
        wtedy takiego informatyka?a co powiecie o fizyce np. na takim umcs w lublinie?
        to jest chyba takie raczej uniwersalne wyszkształcenie- fizyk. Troche mnie
        zaskoczylisice z tym że inżynierów też się nakształciło przez tą nagonkę
        medialną... czy naprwde jest tak kiepsko z zarobkami inzynierów?jak wypada
        branza finansów/ekonomi w porównaniu z technicznymi? bardzo prosze o obszerne
        odpowiedzi i o rady i wskazówki:)
        • schl0 Re: kierunki techniczne 26.03.10, 17:29
          >To co taki 35 latek moze robic po informatyce?
          uczyc w szkole "informatyki" a raczej obslugi systemu operacyjnego i kilku programow.

          drastycznie spadają zarobki wtedy takiego informatyka?

          Raczej tak... Kto jest lepszym kandydatem? Młody absolwent z głową pełną nowych pomysłów, otrzaskaną z najnowszymi językami programowania i zapałem do pracy (który wiekszość pracodawców bezlitośnie wykorzystuje w postaci nadgodzin, niejednokrotnie "bezpłatnych") czy 35-40 latka który nie ma czasu na ciągłe dokształcanie (praca, rodzina, obowiązki, dzieci etc etc etc...) potrafi być asertywny, z dużymi problemami z kręgosłupem i oczami (po kilkudziesieciu latach przed komputerem pojawiają się problemy zdrowotne = wiecej L4) o rewolucyjnych pomysłach nie wspomne....

          >a co powiecie o fizyce np. na takim umcs w lublinie?
          to jest chyba takie raczej uniwersalne wyszkształcenie- fizyk.
          Pasjonuje cię nauka w szkole? Czy chcesz robić doktorat z fizyki aby później... uczyć na uczelni?

          >Troche mnie zaskoczylisice z tym że inżynierów też się nakształciło przez tą nagonkę medialną... czy naprwde jest tak kiepsko z zarobkami inzynierów?

          Inżynierowie zawsze byli, są i będą dobrze opłacani. Inżynierów BRAKUJE - jest na rynku nadmiar osób, które skończyły politechniki i posiadają dyplomy inżynierskie a to nie to nie jest równoznaczne z "byciem" inżynierem.

          >Jak wypada branza finansów/ekonomi w porównaniu z technicznymi? bardzo prosze o obszerne odpowiedzi i o rady i wskazówki:)
          Musisz pytać na forum finansistów/ekonomistów...

          ps. Wez do serca to co napisałem o handlu "ogórkami", bo z tego co piszesz po prostu chcesz za przeproszeniem "zarobić kupe kasy" najlepiej w jak najkrótszym terminie. Nie każdy musi być na siłę inżynierem, ekonomistą by zarobić pieniądze. Absolwenci wierzą w nagonke medialną o świetlanej przyszłości po zdobyciu tytułu no i mamy to co mamy... gro "nibyinżynierów" których najbezpieczniej trzymać jak najdalej od projektowania/wykonastwa/utrzymania dla bezpieczenstwa zarowno ich samych jak i innych ludzi.

          Mozesz pojsc na 5cioletnie studia albo przez 5lat rozwijac swoj "stragan z ogórkami", jak ci sie powiedzie możesz mieć w krótkim czasie kilka hurtowni "ogórków" i zarabiać wymarzoną "kupe kasy".
          • dystansownik Re: kierunki techniczne 26.03.10, 18:30
            > Inżynierowie zawsze byli, są i będą dobrze opłacani. Inżynierów BRAKUJE - jest
            > na rynku nadmiar osób, które skończyły politechniki i posiadają dyplomy inżynie
            > rskie a to nie to nie jest równoznaczne z "byciem" inżynierem.

            Inżynierami są, tylko nie są doświadczonymi inżynierami jacy są poszukiwani
            przez pracodawców.
            Ale ogólna zasada się zgadza. Mamy nadmiar absolwentów, których dzięki nagonce
            będzie przybywać. Problem w tym, że pracodawcom nie o takich ludzi chodzi. Oni
            chcą tych z doświadczeniem i uprawnieniami (jeśli dana branża ich wymaga do
            samodzielnej pracy).
            Tylko w naszej rzeczywistości brakuje "bufora" pozwalającego przejść od bycia
            absolwentem, do bycia pożądanym inżynierem. Tym buforem są głównie pracodawcy,
            którzy są gotowi zainwestować w świeżaka z ograniczoną wiedzą. Jeśli ich ilość
            się nie zwiększy, to zwiększanie ilości absolwentów tylko pogorszy sprawę, a nie
            wpłynie na ilość "prawdziwych" inżynierów.
            • schl0 Re: kierunki techniczne 26.03.10, 20:17
              dystansownik napisał:

              > Inżynierami są, tylko nie są doświadczonymi inżynierami jacy są poszukiwani przez pracodawców.

              Nie do konca moge się z tym zgodzic ładnych kilka lat temu gdy konczylem studia, conajmniej 1/3 osób która uzyskała tytuł "inżyniera" nigdy nimi nie będą i "doświadczenie" tj. staż pracy nic im nie pomoże. Jeżeli całe ich "studia" polegały głównie na bezmyślnym używaniu kombinacji klawiszy ctrl+c, ctrl+v. Zdobywanie doświadczenia ma sens jezeli budowane jest na jakimś fundamencie - a te osoby nie miały podstawowej wiedzy po swoich "studiach" co najwyżej potrafili obsługiwać biegle urządzenia typu ksero... Jak sobie uświadamiam iż te osoby obecnie coś "projektują" a wiem że tak... to boje się wchodzić do niektórych budynków ;-))))

              > Ale ogólna zasada się zgadza. Mamy nadmiar absolwentów, których dzięki nagonce będzie przybywać. Problem w tym, że pracodawcom nie o takich ludzi chodzi. Oni chcą tych z doświadczeniem i uprawnieniami (jeśli dana branża ich wymaga do samodzielnej pracy).
              > Tylko w naszej rzeczywistości brakuje "bufora" pozwalającego przejść od bycia absolwentem, do bycia pożądanym inżynierem. Tym buforem są głównie pracodawcy, którzy są gotowi zainwestować w świeżaka z ograniczoną wiedzą. Jeśli ich ilość się nie zwiększy, to zwiększanie ilości absolwentów tylko pogorszy sprawę, a nie wpłynie na ilość "prawdziwych" inżynierów.

              Na zachodzie w każdej wiekszej firmie funkcjonują programy dla absolwentów, które pozwalają na zdobycie doswiadczenia. U nas pracodawcy chcieliby tylko zbierać plony bez siania...
              W efekcie mamy na rynku mase beznadziejnych rodzinnych firemek, w ktorych pracują całe pokolenia (przy naborze pracowników zamiast kryterium wiedzy i fachowości, stosują kryterium: pokrewieństwo) - co jeszcze bardziej psuje rynek. W przypadku gdy jednak komuś z "ulicy" uda się do takiej 'firemki' dostać (bo akurat nie było dostatecznie dużej rodziny aby przerobić dany temat) i co najgorsze okaże się o wiele lepszym niż ci z najbliższej rodzinki - przeważnie wczesniej czy później ją opuszcza.
              • dystansownik Re: kierunki techniczne 26.03.10, 21:02
                > Nie do konca moge się z tym zgodzic ładnych kilka lat temu gdy konczylem studia
                > , conajmniej 1/3 osób która uzyskała tytuł "inżyniera" nigdy nimi nie będą i "d
                > oświadczenie" tj. staż pracy nic im nie pomoże. Jeżeli całe ich "studia" polega
                > ły głównie na bezmyślnym używaniu kombinacji klawiszy ctrl+c, ctrl+v. Zdobywani
                > e doświadczenia ma sens jezeli budowane jest na jakimś fundamencie - a te osoby
                > nie miały podstawowej wiedzy po swoich "studiach" co najwyżej potrafili obsług
                > iwać biegle urządzenia typu ksero...

                Teraz też zapewne z 1/3 absolwentów w ogóle nie nadaje się na inżynierów.
                Kwestia tego czy myślimy o inżynierze, który ma to na dyplomie, czy inżynierze,
                którzy zajmuje się prawdziwą inżynierską robotą. Zapewne z tego wynika różnica w
                naszych opiniach.

                Co do tych "inżynierów" od crtl+c/ctrl+v, to w wielu przypadkach są to zwykli
                kombinatorzy. Jak kombinowali na studiach, tak będą kombinować w przyszłej
                pracy. Doświadczenie jednak czasem potrafi dać o wiele więcej niż sucha teoria i
                może jeszcze z takich coś wyjdzie.
                Tym bardziej, że w wielu przypadkach liczy się to gdzie ktoś chce pracować. Idąc
                w projekty oczywiście trzeba mieć wiedzę i umiejętności na wysokim poziomie, ale
                na budowie już niekoniecznie, bo tam bardziej przydatny będzie zestaw innych
                umiejętności.

                Tu pojawia się też ciekawa kwestia. Czasem słaby student w zawodzie sprawdza się
                świetnie, bo jest typowym "praktykiem". Innym razem, bardzo dobry student do
                zawodu w ogóle się nie nadaje, bo jest tylko "teoretykiem".
                Sam znam ludzi, którzy zaliczają się do takich osób.

                > Jak sobie uświadamiam iż te osoby obecnie
                > coś "projektują" a wiem że tak... to boje się wchodzić do niektórych budynków ;
                > -))))

                To jak z tym dowcipem:
                Stoi dwóch studentów polibudy i jeden mówi do drugiego:
                - Jak pomyślę jakimi będziemy inżynierami, to aż boję się iść do lekarza. ;)

                > Na zachodzie w każdej wiekszej firmie funkcjonują programy dla absolwentów, któ
                > re pozwalają na zdobycie doswiadczenia. U nas pracodawcy chcieliby tylko zbiera
                > ć plony bez siania...

                Dokładnie tak jest. Niestety programy staży oferuje zaledwie kilka największych
                firm, a i tak w dość ograniczonym zakresie. Zwijają sobie najlepszych
                absolwentów tylko. Dla reszty zostają znajomości i żebranie po firmach, bo
                ogłoszenia można sobie praktycznie darować (doświadczenia nie wymagają co
                najwyżej stanowiska PH).
      • stokrota113 Re: kierunki techniczne 26.03.10, 17:42
        Skończyłam MiBM i o tym się wypowiem. Dobrych inżynierów potrzeba, ale sam fakt,
        że skończysz studia (nawet z samymi piątkami) nie sprawi, że będziesz dobrym
        inżynierem.Idąc na MiBM wiedziałam, co chcę po nim robić, na tych przedmiotach
        się skupiałam i z tego zakresu robiłam praktyki. Mam kolegów którzy poszli na
        MiBM bo ktoś im powiedział, że po tym jest praca. Przez 5 lat wykładowcy mówili
        im, jaką wspaniałą pracę będą mieli. Skończyli studia i są zdziwieni, że nie
        mogą pracy znaleźć. Bo niby wszystkiego się uczyli przez 5 lat a konkretnie to
        nic nie potrafią robić.
      • itacz Re: kierunki techniczne 27.03.10, 18:24
        to co taki 40 letni informatyk zazwyczaj robi?
        Ja zawsze myślałem że fizyk to bardzo uniwersalne wykształcenie a wy mówicie że
        praca tylko przeważnie w edukacji:(.jestem załamany.. to jest chory kraj w takim
        razie...politechnika nie warto, uniwersytet też..Czasem to żałuje ze nie
        poszedłem sobie do takiego o zwykłego technikum np. budowlanego albo
        elektrycznego przynajmniej nie musiałbym się stresować.. to co w takim razie
        warto? na rynku informatyków się nakształciło masa, nagonka na politechniki też
        zrobiła swoje... a co powiecie o kierunku Automatyka i robotyka albo inżynieria
        materiałowa? albo poleccie mi jakiś techniczny:)
        • itacz Re: kierunki techniczne 27.03.10, 18:26
          itacz napisał:

          > to co taki 40 letni informatyk zazwyczaj robi?
          > Ja zawsze myślałem że fizyk to bardzo uniwersalne wykształcenie a wy mówicie że
          > praca tylko przeważnie w edukacji:(.jestem załamany.. to jest chory kraj w taki
          > m
          > razie...politechnika nie warto, uniwersytet też..Czasem to żałuje ze nie
          > poszedłem sobie do takiego o zwykłego technikum np. budowlanego albo
          > elektrycznego przynajmniej nie musiałbym się stresować.. to co w takim razie
          > warto? na rynku informatyków się nakształciło masa, nagonka na politechniki też
          > zrobiła swoje... a co powiecie o kierunku Automatyka i robotyka albo inżynieria
          > materiałowa? albo poleccie mi jakiś techniczny:)


          dodam że intereuje mnie fizyka, nowsze technologie, programowanie,
          termodynamiki(silniki itakie tam), pirotechnika...
          • black_halo Re: kierunki techniczne 27.03.10, 20:04
            Aha,; zapomnialam dopisac, ze sama skonczylam Automatyke i glowny
            problem jest w tym, ze ciezko znalezc doswiadczenie. Masz pecha
            bracie bo jesli studia zaczniesz w 2011 roku to skonczysz w 2016 a to
            bedzie akurat nastepny kryzys (wypada co 7 lat jak ktos nie wierzy)
            wiec lipa. Ja konczylam w 2007 i pracodawcy teraz szukaja akurat
            tylko tych z doswiadczeniem, nawet na rysowanie w CAD ciezko sie
            zalapac a swoja pierwsza prace inzynierkska w zawodzie dostalam za
            granica, nie znajac jezyka danego kraju po dwoch miesiacach od
            otrzymania pozwolenia na prace. Nie mialam zadnego doswiadczenia,
            jedynie bardzo dobry angielski i chec do pracy. Teraz od pol roku
            pracuje na zmywaku pomimo posiadania doswiadczenia. Trzeba narazie
            przeczekac azsie polepszy sytuacja.

            Jesli masz taka mozliwosc to zrob inzyniera i zalap sie gdziekolwiek
            a magistra rob zaocznie. I przyloz sie do nauki jezykow.
            • pasztet204 Re: kierunki techniczne 28.03.10, 05:26
              Ja odbiegnę od tematu, ale robi mi to dziurę w brzuch - skąd ten kryzys co
              siedem lat???? Śmiem twierdzić, że to herezja, tylko proszę bez odpowiedzi typu
              - sprawdź w internecie.
              • black_halo Re: kierunki techniczne 28.03.10, 12:28
                Jakos kiedys czytalam ze tak wlasnie wypada. Byl w 2008 - banka
                nieruchomosci, byl w 2001 - banka internetowa, byl 1994 - kryzys
                walutowy w Meksyku. Nie pamietam akurat tego ale dwa ostatnie tak. Ci
                ktorzy wchodzili na rynek pracy w latach 2001-2003 mieli bardzo po
                gorke. Z tamtych czasow pochodzil ten dowcip o wymaganiach
                pracodawcow: max. 25 lat, dwa fakultety, minimum 2 jezyki i 10 lat
                doswiadczenia w zawodzie ... na kasjerke. Swego czasu takie wlasnie
                byly wymagania - pamietam, ze nawet na sprzataczke wymagali matury.
                Wiem tez, zechyba byl kryzys jakis w 1988 roku .. przytoczylabym
                artykul bo nawet byl na straonie gazety ale juz nie znajde. W kazdym
                razie tak jakos srednio wypada.

                Powody to glownie ograniczenie plac: np. u mnie w pracy najpierw
                wylecieli menedzerowie z pensjami powyzej 5 tys euro a nastepnie
                swiezaki jak ja i najlepiej oplacani inzynierowie, ktorych pensje tez
                zblizaly sie do 5-6 tys euro. Z tego co wiem, to czesc do dzisiaj
                siedzi na bezrobociu a czesc poszla pracowac za duzo duzo mniej. Np.
                koles, ktory zarabial ok. 4.5 tys teraz robi za 2.7 tys.
        • black_halo Re: kierunki techniczne 27.03.10, 20:00
          Jak chcesz robic kase to z dobrego serca radze ci - zrob kurs
          ukladania kafelkow czy zostan hydraulikiem. Mam kumpla, ktory cale
          zycie sie obijal, zamiast do liceum to poszedl do zawodowki o profilu
          wykonczeniowym - ledwo skonczyl ale dzisiaj ma wlasna firme i
          zatrudnia chyba ze dwadziescia osob. A jak zaczynal? Jego rodzice
          powiedzieli znajomym, ze syn sie nauczyl kafelki to po znajomosci
          zrobi taniej. Mial chlopak chyba dobry zmysl bo podobno te pierwsze
          kafelki byly pierwsza klasa. Znajomi polecili tu i tam. I tak
          rozkrecil biznes. Najpierw wzial pomocnika, potem kolejnego a potem
          zalozyl wlasna firme. Z tego co wiem to zlecen ma mnostwo bo nawet
          czesto w gazetach widze, ze jego firma poszukuje ciagle nowych
          pracownikow a ze slyszenia o podobno przyjmuja nawet do przyuczenia.
          Zarobki od 1500 na reke, dobry kafelkarz moze wyciagnac na etatcie do
          3.5 tys a drugie tyle ukladajac kafelki wieczoarami i w weekendy. Nie
          przemeczajac sie.
          • dystansownik Re: kierunki techniczne 27.03.10, 22:18
            > Jak chcesz robic kase to z dobrego serca radze ci - zrob kurs
            > ukladania kafelkow czy zostan hydraulikiem.

            W sumie to też nie jest takie proste. Imho to na jakim "poziomie" chce się mieć
            pracę w przyszłości jest bardzo indywidualną kwestią. Tak jak nie każdy nadaje
            się na inżyniera, tak nie każdy nadaje się na pracownika czysto fizycznego.

            Co do samych zawodów, szczególnie robotników wykwalifikowanych, to oczywiście
            źle nie mają, ale też nie można twierdzić, że jest tak różowo.
            Prawda jest taka, że nawet od "robola" często wymaga się doświadczenia, które
            gdzieś musi zdobyć. Równie dobrze można powiedzieć, że operator koparki to
            świetny zawód, bo wyciąga kilka tysięcy miesięcznie, ale też na tym "poziomie"
            doświadczenie staje się problemem. Fachowca z kilku-, kilkunastoletnim
            doświadczeniem prawie każda firma zatrudni od ręki, szczególnie gdy ma
            "rekomendację" od kogoś. "Świeżaka" co dopiero dostanie uprawnienia do
            operowania takim sprzętem większość firm będzie się bało zatrudnić.

            > Mam kumpla, ktory cale
            > zycie sie obijal, zamiast do liceum to poszedl do zawodowki o profilu
            > wykonczeniowym - ledwo skonczyl ale dzisiaj ma wlasna firme i
            > zatrudnia chyba ze dwadziescia osob.

            Główną kwestią jest to kiedy zaczynał działalność. Kilkanaście lat temu był do
            tego świetny okres i praktycznie każdy matoł z głową na karku nawet po
            podstawówce mógł ciągnąć niezłą kasę. W tej chwili w rynek wcale nie jest łatwo
            się wbić.

            > A jak zaczynal? Jego rodzice
            > powiedzieli znajomym, ze syn sie nauczyl kafelki to po znajomosci
            > zrobi taniej. Mial chlopak chyba dobry zmysl bo podobno te pierwsze
            > kafelki byly pierwsza klasa. Znajomi polecili tu i tam. I tak
            > rozkrecil biznes.

            W wykończeniówce najczęściej biznes kręci się przez znajomości i polecenia.
            Fliziarz, który u mnie robił płytki w łazience tylko w ten sposób zdobywał
            zlecenia. Efekt? Roboty miał zaplanowane na trzy miesiące w przód.

            > Zarobki od 1500 na reke, dobry kafelkarz moze wyciagnac na etatcie do
            > 3.5 tys a drugie tyle ukladajac kafelki wieczoarami i w weekendy. Nie
            > przemeczajac sie.

            Co do płacy to racja, ale nie zgodzę się co do stwierdzenia "nie przemęczając
            się". Sam widziałem jak tacy fachowcy pracują, robota fizyczna, często po 10-12h
            dziennie. Jak się robi tak 6 dni w tygodniu, to pomimo świetnej kasy człowiek
            musi się w końcu zmęczyć.
          • schl0 Re: kierunki techniczne 27.03.10, 22:33
            black_halo napisała:

            > Zarobki od 1500 na reke, dobry kafelkarz moze wyciagnac na etatcie do > 3.5 tys a drugie tyle ukladajac kafelki wieczoarami i w weekendy. Nie przemeczajac sie.

            Tak moze napisac osoba która nigdy w życiu nie skalała się pracą fizyczną ;). Praca kafelkarza to min 8 godzin dziennie na kolanach, noszenie ciężkich paczek z kaflami, wdychanie pyłu z przycinania kafli tarczą diamentową, długotrwały kontakt rąk z klejami do glazury + wdychanie pyłu... + "drugie tyle proacując wieczorami" zero przemęczania organizmu.

            Inżynier też ma świetną pracę siedzi przez x godzin przed komputerem i coś klika... o pracy w stresie i odpowiedzialności karnej nikt nie raczy wspomnieć ;-)))
        • dystansownik Re: kierunki techniczne 27.03.10, 22:29
          > to co w takim razie
          > warto? na rynku informatyków się nakształciło masa, nagonka na politechniki też
          > zrobiła swoje... a co powiecie o kierunku Automatyka i robotyka albo inżynieria
          > materiałowa? albo poleccie mi jakiś techniczny:)

          Podstawowa sprawa, to studiuj wyłącznie to co Cię rzeczywiście interesuje. Poza
          tym, nie ograniczaj się do samych studiów, bo one niewiele Ci dadzą.
          Ogólnie sprawa z polibudami wygląda tak, że po nich więcej osób niż po
          uniwerkach ma szansę na sensowną pracę w zawodzie, ale też niczego to nie
          gwarantuje.
          Teoretycznie nawet po politologii da się znaleźć pracę w "zawodzie".
      • itacz Re: kierunki techniczne 28.03.10, 17:41
        to mam rozumieć w tym wszystkim że informatyki nie polecacie bo potem może być
        kiepsko?Chciałbym żeby jakiś człowiek z branży się wypowiedział jak przeciętnie
        wygląda kariera takiego informatyka:)
        • pasztet204 Re: kierunki techniczne 29.03.10, 01:08
          Co do wspomnianej sinusoidy w gospodarce, nie zgadzam się z tym do końca, ale to
          nie ten temat więc zostawiam w spokoju.

          Co do autora wątku. Mam wrażenie, że autor czeka aż ktoś napisze "tak, kierunek
          X jest świetny, będziesz miał kupę kasy bla bla bla".
          Otóż widzisz, nikt Ci nie zagwarantuje, że po elektronice, czy czymkolwiek innym
          będziesz miał dobrą pracę itd. Jak już pisałem, co znalazło potwierdzenie w
          postach, w Polsce bardzo ciężki jest początek kariery. Uważam, że najłatwiej z
          wszystkich profesji technicznych mają informatycy, większość pracuje już na
          studiach a w większych miastach nie ma najmniejszego problemu ze znalezieniem
          pracy (przynajmniej jeszcze niedawno tak było). Tylko no właśnie, nie wiem jak
          to wygląda później. Kolega, który dostał się do bardzo dużego
          elektorniczno-informatycznego koncernu (który jest czymś w rodzaju "wymarzona
          praca" absolwenta) stwierdził coś w rodzaju: "wiesz płaca bardzo dobra itd.
          wszystko ok, ale coś nie gra, w biurze maksymalny wiek to 35 lat, jest to
          korporacja, więc pomimo fajnej kasy najbliższa podwyżka będzie za dłuuugi czas"
          itd. aczkolwiek nie siedzę w tej branży więc nie wiem dokładnie.
          O fizykach, ekonomi itp. zapomnij, na ekonomii wtłoczą Ci wiedzę (na dodatek
          opartą na teoriach Oskara Langego, które można potraktować jako żart, to taki
          złośliwy prztyczek). Oczywiście, karierę możesz zrobić nawet po politologii, ale
          ja jestem realistą, ile takich osób pracuje w zawodzie, ilu fizyków trafiło do
          podstawówki i uczą dzieci? Dlatego patrząc realnie, jeśli chcesz pracować w
          zawodzie, największe szanse daje Ci politechnika. Uważam, że kierunki CZYSTO
          techniczne (nie jakieś zarządzanie produkcją itd.) są bardzo ciężkie, ale to
          właśnie po nich najłatwiej się gdzieś wkręcić (mam na myśli mechanikę,
          budownictwo, elektronikę i kilka pokrewnych kierunków). Z resztą techniczne
          kierunki mają wysoki prestiż na całym świecie.
          Inną kwestią jest podejście autora, niestety ja też odniosłem wrażenie, że
          bardziej interesują autora "ogórki i szybka kasa". Wybij to sobie z głowy jeśli
          wybierasz się na polibudę. W Polsce studia ukończysz w wieku 24-26 lat. Dolicz
          do tego jakiś staż itd. + minimum jakieś 2-3 lata w zawodzie, dopiero teraz
          jesteś inżynierem, czyli koło trzydziestki. Oczywiście inżynierowie w Polsce nie
          głodują, niektórzy zarabiają nawet bardzo dobre pieniądze, ale w tych
          dziedzinach bardzo cenne jest doświadczenie, tak więc przygotuj się na lata
          pracy. Oczywiście to się opłaca, np. w usa inżynierowie zarabiają naprawdę
          bardzo dobrze, a ich status jest bardzo przyzwoity, czego brakuje u nas (inna
          jest kwestia, że nasz rynek jest bardzo młody przez co niestabilny).
          Kwestie nt. wyjazdów służbowych pominę milczeniem, aczkolwiek pokazuje to
          młodzieńczą fantazję ;)
      • itacz Re: kierunki techniczne 03.04.10, 15:01
        tak szczerze to nie mam jakiegos zaciecia do rzeczy takich jak samochody i rózne
        mechanizmy, czy jak jest jakaś budowa u siostr albo coś to mnie zawsze nie bylo
        tam xd nigdy nie rozbieralem zadnych sprzetów itd... szczerze to fizyka jest
        interesująca dla mnie i troche kiedys programowalem i sieciami sie
        interesuje...fajna mi sie wydaje tez byc elektronika cyfrowa(chociaz wogole sie
        na tym nie znam)... ale boje się że jak pójdę na politechnike to bede robił cos
        czego nie bede lubil... dopiero teraz dzieki wam do mnie doszla taka mozliwosc.
        szczególnie sie nie widze na jakiejs lini produkcyjnej i w tym podobnych
        miejscach xd czy ja sie nadaje wg. was na politechnike? jeśli nie to co mam ze
        sobą zrobić- ekonomia czy cos innego(wole raczej sie uczyc scislych rzeczy niz
        na pamiec)moze informatyka jak dla mnie? tylko ze z drugiej strony nie wiem czy
        dam rade tak całe życie pisać programy bo raczej preferuje rozrywkowy styl
        życia, ciekawy, musi sie cały coś dziać... chociaż niektóre informatyczne rzeczy
        mnie naprawdę interesują(sieci, przesylanie danych, moze elektronika cyfrowa i
        takie tam)
        zjawiska fizyczne mnie intereuja, niektóre tematy chemi tez i matematyke
        rozumiem ale czy typ pracy inżyniera by mi odpowiadał szczerze nie
        wiem...Chciałbym poznać jakąś dobrą rade od kogoś z doświadczeniem:)czy
        politechnika dla mnie bedzie dobrym woborem?
        Jeśli miałbym iść na politechnike to wybrałbym informatyke na wydziale
        elektrycznym wszystko inne jednak odpada po glebszym zastanowieniu xdalbo
        ekonomia, typowe kierunki uniwersyteckie ale takie żebym nie uczył się na pamięć
        masy książek tylko coś liczył:)dzięki wam za pomoc dotychczasową:)
        • itacz Re: kierunki techniczne 08.04.10, 20:23
          bardzo prosze o pomoc:)
      • praktyk1977 Re: kierunki techniczne 21.05.10, 11:25
        Rządzi prawo popytu i podaży od kilku lat co drugi polak w wieku 19-
        25lat studiuje, czyli będzie nadpodaż a na kogo bedzie popyt? Warto
        przeczytć artykuł nie sponsorowany przez uczelnie.
        studente.pl/artykuly/8424/Dochodowe-zawody-bez-wyzszego-wyksztalcenia/

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka