Gość: zenon5
IP: 88.122.128.*
02.11.06, 14:34
Przychodzi kandydat na prezia w JG do rabina i pyta go o radę, bo jego ludzie
umieraja z powodu bezrobocia. Jest to taka dolegliwość zpsialego kapitalizmu.
Rabin powiada:
"Zrób to".
Ale ludzie dalej umieraja. Kandydat znowu odwiedza rabina. No to rabin powiada:
"Zrób tamto".
Jednak ludzie jak umierali tak umieraja.
"To zrób jeszcze co innego" - powiada rabin, szczerze zatroskany nieszczęściem
kandydata. Po dłuższym czasie rabin spotyka nieszczesnika i pyta, dlaczego do
niego nie przychodzi.
ludzi juz nie mam - mówi zasmucony tamten- czesc umarla, czesc wyjechala!
"A to szkoda..." - powiada rabin - "...bo ja miałem jeszcze tyle dobrych
pomysłów!"