legalna-blondynka
21.12.06, 20:23
Byłam małą dziewczynką.... po lekcjach,zarzucałam na ramię śliczne,
białe "figurówki" i biegłam na lodowisko(przy złotowskim LO). Nie znosiłam
zajęć wf w dusznej, klaustrofobicznej sali,ale na łyżwach mogłam bawić się
godzinami.Zawsze było tam mnóstwo dzieciaków.Nadal mam w
piwnicy "figurówki"....jak tylko mróz zetnie bezpiecznie jeziora ,jadę
nad "Zamzę". Spotykam tam moich znajomych z lodowiska ze swoimi dziećmi.
Kocham lodowiska....kto nigdy nie jeździł na łyżwach, nie zrozumie radnego
Kosiby...:)