jul-kaa
28.10.09, 11:51
Ten wątek częściowo łączy się z innymi (np. z tym:
forum.gazeta.pl/forum/w,86228,96714864,96714864,_Co_ludzie_powiedza_przejmujecie_sie_.html?wv.x=2),
ale i tak postanowiłam go założyć.
Zaczęłam już o tym pisać tu:
forum.gazeta.pl/forum/w,86228,101000398,101000398,Kolejny_watek_czyli_jak_przekonac_faceta.html
ale temat wydaje mi się szerszy.
Problem dotyczy tego, na ile mamy prawo domagać się nie wtrącania się innych
(bliskich, rodziny) w nasze życie, do życia po swojemu i nie przejmowania się
zdaniem, uczuciami, emocjami bliskich nam ludzi.
W następnym wątku opiszę sytuacje, które wywołały we mnie powyższe refleksje i
pytania :)