24.01.10, 16:38
Na LB jedna z forumek napisała, ze 163 cm ma osoba niewysoka. Jako, że przez
(prawie) całe życie tyle miałam, zaskoczyło mnie to określenie- nigdy
dotychczas nie czułam się niewysoka, raczej średniego wzrostu. Widzę,
oczywiście, że społeczeństwo ostatnio nam urosło, ale miałam wrażenie, ze
pokolenie lat 60-tych i 70-tych zatrzymywało się raczej w tych rejonach
wzrostowych, lata 80-te to młodzież nieco wyższa, a dopiero lata 90-te
wystrzeliły nam do nieba.
Więc jak, jestem niewysoka, czy nie? Jaka jest średnia i jak bardzo zależy od
naszego rocznika?
Obserwuj wątek
    • daslicht Re: Wzrost 24.01.10, 16:42
      Średnia to 162 cm :)
      • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 16:49
        O, to, to:)
      • po.prrostu Re: Wzrost 24.01.10, 17:24
        ja kiedyś czytałam, że 166cm dla kobiet i 175cm dla mężczyzn :)
    • jul-kaa Re: Wzrost 24.01.10, 16:46
      Ja mam 165 i jestem raczej niewysoka, albo raczej nie wysoka :)
      • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 16:50
        Kurczę, to ile wzrostu trzeba mieć, by być średniego wzrostu?
        • jul-kaa Re: Wzrost 24.01.10, 16:53
          170 :)
          • anka_z_lasu no mnie też się tak widzi 24.01.10, 16:57
            mam 171 i uważam się za średnią. Rocznik 1982, hodowany na białku prosto od
            krowy ;)))
            • kk345 Re: no mnie też się tak widzi 24.01.10, 16:59
              Rocznik teoretycznie kryzysowy, dlaczego urosłaś taka wysoka?:P
              • anka_z_lasu no na tym białku wiejskim 24.01.10, 17:05
                i po Czernobylu ;D

                Serio, to po tacie, bo mamę też mam ok. 162 cm. Tata co prawda ma 177-180
                (kurczę, nie wiem dokładnie...). Jak na faceta - wg obecnej miary - nie tak znów
                dużo, ale skutecznie mi swoje geny przekazał ;)
                • kk345 Re: no na tym białku wiejskim 24.01.10, 17:18
                  Dobijacie mnie... OK, dokupię wysokie obcasy, może jakoś nadrobię braki wzrostowe.
                  O rozmiary butów już przezornie nie zapytam, pozostanę z przekonaniem, że 37 to
                  średnia:))
                  • jul-kaa Re: no na tym białku wiejskim 24.01.10, 17:24
                    kk345 napisała:

                    > Dobijacie mnie... OK, dokupię wysokie obcasy, może jakoś nadrobię braki wzrosto
                    > we.

                    Eeeeej! Ja zawsze wolałam być niższa. Choć w sumie jak pozostałe
                    stosześćdziesiątki się podwyższą, to będę niższa, nieprawdaż?
                  • anka_z_lasu 37 to raczej średnia stopa ;) 24.01.10, 17:34
                    A po co chcesz mieć duże stopy? Żeby kupować buty na wyprzedażach? ;)

                    Akurat do Twojego wzrostu 37 wydają się proporcjonalne.
                    • kk345 Re: 37 to raczej średnia stopa ;) 24.01.10, 17:36
                      Nie, chodziło mi o pozbawienie złudzeń, ze 37 to średnia stopa, tak jak
                      pozbawiłyście mnie złudzenia, że 163 to średni wzrost:)
                    • daslicht Re: 37 to raczej średnia stopa ;) 24.01.10, 17:39
                      Buty na wyprzedażach? Buehehehehe! Jakieś starocie faktycznie przeceniają, ale podczas zimowych wyprzedaży wszystko jest przecenione oprócz 42+. A czemu? Bo i tak pójdzie!
                    • jul-kaa Re: 37 to raczej średnia stopa ;) 24.01.10, 18:17
                      anka_z_lasu napisała:

                      > A po co chcesz mieć duże stopy? Żeby kupować buty na wyprzedażach? ;)
                      >
                      > Akurat do Twojego wzrostu 37 wydają się proporcjonalne.

                      AAAA, to moje 41-42 jest nieproporcjonalne?? Buuu!
                      • kk345 Re: 37 to raczej średnia stopa ;) 24.01.10, 18:21
                        Nie, po prostu masz lepszy punkt podparcia:)
                      • anka_z_lasu choroba, wszystkim nie dogodzę... 24.01.10, 18:35
                        Jul-kaa, masz duże piersi, wiec dano Ci większe stopy, ażebyś się nie przewróciła...

                        (może być? ;)
                        • jul-kaa Re: choroba, wszystkim nie dogodzę... 24.01.10, 18:38
                          anka_z_lasu napisała:

                          > Jul-kaa, masz duże piersi, wiec dano Ci większe stopy, ażebyś się nie przewróci
                          > ła...
                          >
                          > (może być? ;)

                          Cudne! Nie wpadłabym na to sama, a teraz będę zabijać ludzi tym argumentem :)))))))
                          • kk345 Re: choroba, wszystkim nie dogodzę... 24.01.10, 18:54
                            Logiczne- a gdybyś była garbata, musiałyby rozwinąć Ci się wystające pięty:)
                            • 100krotna Re: choroba, wszystkim nie dogodzę... 24.01.10, 19:46
                              Zawsze sobie można narty przypiąć... znaczy, jak się ma za duży biust ;)
                        • kotwtrampkach hehehehehehehehe 25.01.10, 00:30
                          północ minęła, wszyscy śpią a ja rechoczę przed komputerem.. no litości...
                          :):):D
                          • justinehh Re: hehehehehehehehe 25.01.10, 00:33
                            Nie, nie wszyscy śpią ...
                            • kotwtrampkach Re: hehehehehehehehe 25.01.10, 01:29
                              poprawka - u mnie w domu wszyscy już ;-) przez monitor śmiech dźwiękowy nie
                              przenika..
                      • helenka333 Re: 37 to raczej średnia stopa ;) 28.01.10, 02:27
                        spoko moje 38-39 przy prawie 180 tez :p
                • mirka.zdzirka Re: no na tym białku wiejskim 24.01.10, 19:44
                  Podobno wzrost dziedziczymy po ojcu :) Ja po moim dosłownie odziedziczyłam, bo
                  mam, podobnie jak on, całe 163 cm ;) Ale pocieszam się tym, że dzięki temu moje
                  dzieci będą wysokie, bo zawsze miałam facetów sporo ode mnie wyższych :)
                  • justinehh niekoniecznie 24.01.10, 19:51
                    Jakby tak było, miałabym 170 cm wzrostu ....
                  • kotwtrampkach Re: no na tym białku wiejskim 25.01.10, 00:33
                    mirka.zdzirka napisała:

                    > Podobno wzrost dziedziczymy po ojcu :)

                    ee. Wzrost dziedziczymy po jednym z rodziców, ale dochodzi tzw akceleracja -
                    zazwyczaj dzieci są wyższe, większe od dorosłych, wcześniej dojrzewają, etc. A
                    może nie jest tak zazwyczaj, ale na pewno od ok średniowiecza można to
                    zaobserwować u gatunku homo sapiens s. :-)
                    • yaga7 Re: no na tym białku wiejskim 25.01.10, 08:17
                      Ja raczej po ojcu - ojciec, jego brat, dzieci płci męskiej powyższych panów
                      (czyli mój brat + kuzyni) - wszyscy powyżej 180, a kuzyn to nawet prawie 2
                      metry. Zresztą w sumie obie siostry ojca też były powyżej 170 i córka jednej z
                      nich też ma na pewno ponad 170.
                      Z kolei od strony mamy niżej, ale jednak w granicach 160-170.

                      A z kolei w moim obecnym towarzystwie znajomych przeważają dziewczyny młodsze
                      ode mnie o lat 5-10 i wszystkie są niższe od moich 172 cm :) W związku z czym ja
                      bym nie twierdziła, że młodsze roczniki są coraz wyższe, bo ja tego absolutnie
                      nie widzę.
                      Jak uczyłam w szkole (technikum), dzieciaki też były raczej niskie - niskie
                      czyli niższe ode mnie lub do 175. Bardzo mało osób widziałam powyżej 175.
            • madzioreck Re: no mnie też się tak widzi 24.01.10, 17:01
              I ja, i ja, tez 1982, 172 cm :)
              • kk345 Re: no mnie też się tak widzi 24.01.10, 17:04
                Następna:P Dziewczyny, kryzys był!
                • justinehh Re: no mnie też się tak widzi 24.01.10, 17:32
                  Nie kryzys, tylko stan wojenny- 157 :p
                  • kk345 Re: no mnie też się tak widzi 24.01.10, 17:37
                    Oba naraz były, pamiętam:)
              • yaga7 Re: no mnie też się tak widzi 24.01.10, 17:18
                wg ostatnich pomiarów wyszło mi 172 - rocznik parę lat wcześniejszy ;)

                Zawsze byłam wśród najwyższych w szkołach czy na studiach, w związku z czym ja
                się uważałam, że osobę średniego wzrostu, ale patrząc się przez pryzmat
                otoczenia - byłam i jestem jednak wysoka.
                • po.prrostu Re: no mnie też się tak widzi 24.01.10, 17:25
                  dokładnie, też mam 172 i przy innych czułam się zawsze nieproporcjonalnie duża ;)
          • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 17:01
            Znaczy, że wcześniejsze roczniki to kurduple były? BO najwyższy w mojej klasie
            miał jakieś 180 cm i był gigantyczny...głowy zadzieraliśmy:)
            • daslicht Re: Wzrost 24.01.10, 17:18
              Wcześniejsze roczniki były niższe - np. powojenne, bo nie było warunków do wzrostu. I one wpływają na tę średnią wzrostu 162 cm*.
              Roczniki 90+ są sporo wyższe, bo były lepsze warunki bytowe.

              Wysokość zależy także od miejsca zamieszkania - w białostockim autobusie wystaję ponad tłum dośc mocno, w trójmiejskim mniej.

              A najważniejszy jest wzrost rodziców. Jeśli oboje są niscy, to nie należy się spodziewać dziecka-koszykarza.

              *Statystyki, kurza ich twarz! Jako dziecko zawsze miałam w książeczce wskaźnik centylowy 97+ i w obecnych czasach podbijałabym statystykę... dzieci otyłych :/
              • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 17:24
                No ja wiem, ale między powojennymi a latami 90tymi było jeszcze parę roczników.
                Z tymi rodzicami też teoretycznie wiem, ale skąd mój syn ma 187, skoro ja mam
                163 a jego ojciec jakieś 176? Czary?:)
              • jul-kaa Re: Wzrost 24.01.10, 17:25
                daslicht napisała:

                > Wcześniejsze roczniki były niższe - np. powojenne, bo nie było warunków do wzro
                > stu. I one wpływają na tę średnią wzrostu 162 cm*.
                > Roczniki 90+ są sporo wyższe, bo były lepsze warunki bytowe.

                Tata mi się dziś zwierzył, że do pewnego czasu miał w dowodzie wzrost "wysoki"
                (ma jakieś 176cm), teraz ma średni, a jeszcze nie zaczął się kurczyć (to cytat!):))
                • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 17:41
                  Ja też w starym dowodzie miałam wpis "wzrost wysoki"...
                  • kotwtrampkach Re: Wzrost w dowodzie 25.01.10, 00:44
                    od 165cm kaligrafowali kobietom wysoki ;-)
              • miss-alchemist Re: Wzrost 24.01.10, 19:33
                z tymi rodzicami to różnie :P mama moja - z tych niskich raczej. tata mój - jak na chłopa, to też z tych niskich, bo jakieś 174-5. a moja siostra wyższa od niego, czyli powoli się łapie powoli do kategorii "te wyższe niż niższe". a nie jest dzieckiem listonosza (mam nadzieję :D)
            • victoria1985 Re: Wzrost 24.01.10, 17:19
              ale przecież to normalne że młodsze pokolenie jest wyższe od tego starszego moja
              babcia miała 146cm moja mama ma 150 ja mam 158 moja siostra ma 13 lat i ma 155
              wiec na bank będzie wyższa niż ja
              • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 17:23
                Pytanie kiedy ( i czy) ta tendencja wzrostowa się zatrzyma:) I ile wzrostu
                będzie miała Twoja prapraprawnuczka?
                • joankb Re: Wzrost 24.01.10, 17:29
                  Zatrzymuje się.
                  W krajach skandynawskich, od dawna "najwyższych" praktycznie stanęło.
                  Z pewnych, militarnych zapewne względów lepiej znany jest statystyczny wzrost
                  mężczyzn - w Polsce 177,5 w Skandynawii ok. 185 - i na razie się nie zmienia.
                  • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 17:41
                    Skandynawów można wytłumaczyć: rosną, bo ciągną do słońca:-) A poważnie, skoro
                    średnia to 185 cm, to wyobraźcie sobie, ilu mężczyzn w tych krajach ma ponad 190
                    cm...
                    • bebe.lapin Re: Wzrost 24.01.10, 17:45
                      jejku, chyba sie tam przeniose, uwielbiam wysokich facetow :d

                      Ja sama mam 164 cm (rocznik 1983), za to zauwazylam cos takiego: w Polsce to
                      jest wzrost sredni, ale raczej z tych niskich (ja to zawsze tak odbieralam), a
                      we Francji sredni, ale z tych wysokich, w stosunku do sredniej kobiet widzialane
                      na uliczch. dysproporcje miedzy wzrostem facetow w obu krajach wydaja mi sie byc
                      jeszcze wieksze.
                      • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 17:48
                        Chyba muszę popracować nad postrzeganiem siebie, przysięgłabym , ze jesteś
                        wyższa ode mnie, ale nie o centymetr przecież! MOze mam ukryty kompleks
                        wzrostowy?:-)
                        • bebe.lapin Re: Wzrost 24.01.10, 18:11
                          Mnie sie wydawalo, ze jestesmy podobnego wzrostu :)
                          • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 18:18
                            Czyli masz lepiej skalibrowane oko, niż ja:-)
                      • daslicht Re: Wzrost 24.01.10, 18:10
                        Ja się zabieram razem z Tobą! Wysocy blondyni, długie ciuchy w sklepach... ojaaaa! *_*
                • victoria1985 Re: Wzrost 24.01.10, 19:59
                  pewnie powyżej mojego upragnionego 170;)
              • nomina Re: Wzrost 27.01.10, 19:04
                E, niekoniecznie. Ja mam 152 cm, w wieku lat 13-tu miałam 148 cm i przez całe
                dojrzewanie, czyli jakieś 5 lat, urosłam raptem 4 cm.
    • agata272 Re: Wzrost 24.01.10, 17:27
      Średni wzrost to teraz około 170 cm - tyle ma moja mama, rocznik 1962. Moje koleżanki (roczniki między 1980 a 1990), które są mniej więcej wzrostu mojej mamy, też są uważane za osoby średnio wysokie. Dla mnie kobieta jest wysoka dopiero od ok. 180 cm. A jako niską odbieram kobitę o wzroście ok. 160 cm właśnie :).
      • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 17:39
        Kurka, moja droga wygląda tak: jeszcze dziś rano byłam średniego wzrostu, koło
        południa stałam się niewysoka, a teraz wtrącasz mnie do kategorii "niska":((( Za
        dużo wrażeń, jak na jeden dzień...
      • helenka333 koszykara na chacie 28.01.10, 02:34
        to dlaczego gdy ktos mnie poznaje, pyta z zaciekawieniem jakby conajmniej poznal mowiacego wielblada: ile ty masz wzrostu??? a moj byly wspollokator gdy sie wprowadzalam stwierdzil: o bedziemy miec koszykare na chacie!!! Serio chcialabym by wzrost 170 byl uwazany za sredni- moje 8 cm wiecej nie bylyby tak szokujace dla niektorych.
    • daslicht Re: Wzrost 24.01.10, 17:41
      Jak się każda Lobbystka wpisze do arkusza, to arkusz policzy średnią i będziemy wiedziały mniej więcej :)
      Podejrzewam wyższą średnią niż 162, bo mało tu starszych roczników, które ja zaniżają.
      • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 17:47
        > Podejrzewam wyższą średnią niż 162, bo mało tu starszych roczników, które ja za
        > niżają.
        >

        Hehehe, dzięki w imieniu starszych roczników:)
        • anka_z_lasu o kurczę, kk345, masz coraz gorzej ;))) 24.01.10, 17:58

          • kk345 Widzę:( 24.01.10, 18:20
            PO co rozpoczynałam ten wątek? Tyle złudzeń legło w gruzach. Powtarzam sobie -
            "nie zaczynaj wątku o wadze, nie zaczynaj wątku o wadze, nie zaczynaj wątku o wadze"
            • zireael00 Re: Widzę:( 25.01.10, 18:20
              Nie wiem, czego miałabyś się bać w wątku o wadze. Fajna i zgrabna babeczka z Ciebie. =)
              I nie podejrzewałabym Cię o posiadanie syna w wieku co najmniej -naście (chyba, że teraz pacholęta osiągają 187 wzrostu, a ja jeszcze tego nie zauważyłam, o nieszczęsna).
              • bebe.lapin Re: Widzę:( 25.01.10, 18:25
                > I nie podejrzewałabym Cię o posiadanie syna w wieku co najmniej -naście (chyba,
                > że teraz pacholęta osiągają 187 wzrostu, a ja jeszcze tego nie zauważyłam, o n
                > ieszczęsna).

                Wlasnie, ja tez sie zdziwilam. Dzieci w wieku lat kilku, to owszem, ale na
                nastolatki nie wygladasz :)
                • kk345 Re: Widzę:( 25.01.10, 19:36
                  bebe, zirael, dziękuję za dobre słowo, lejecie miód na moją skołataną duszę:-)
                  A dziecię ekhem... pełnoletnie jest
                • yo_anka Re: Widzę:( 26.01.10, 01:07
                  ja też bym cie nie podejrzewała o tak dojrzałego syna i rozsądnie wychowanego.
                  Stawiałbym tak na 7-8 lat, ale nie naście
                  I wcale nie postrzegam cie jako niską tylko średnią po prostu
                  • kk345 Re: Widzę:( 26.01.10, 23:04
                    Jak miło mi to słyszeć:) Dziękuję za mile słowa, jakoś cieplej się robi nawet na
                    dworze, kiedy Was czytam, dziewczyny:)
        • joankb Re: Wzrost 24.01.10, 18:16
          Polecam przejście na pozycję krasnoludka.
          Ja tak zrobiłam - 158, a co??
          Krasnoludkowi nikt nie podskoczy, boją się...
          • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 18:19
            Skoro jestem od Ciebie wyższa, to zaklepuję pozycję gnoma:-)
          • justinehh Re: Wzrost 24.01.10, 18:24
            No i możesz iść do każdego kina bez obawy o miejsce na nogi :)
            • joankb Re: Wzrost 24.01.10, 18:44
              I bez szkody dla tychże nóg odbędziesz wycieczkę pod piramidy :)
              Osobniki wyższe podróżowały autokarem zwinięte w paragraf.
          • plecha1 Re: Wzrost 25.01.10, 03:03
            Jestem niższa, jestem niższa! Czyli co ja jestem? Wersja karłowata krasnoludka?
            ;) 156 cm :D Rocznik 1987. Ale moja mama ma coś koło 147 cm, toteż jeśli chodzi
            o mój wzrost, to cudów nie wymagajmy :P
            • kasiamat00 Re: Wzrost 25.01.10, 07:45
              Jestem jeszcze niższa, mam 155 cm :P Rocznik 1982, moja siostra, rocznik 1990
              też jest mojego wzrostu.
              • anyankaaa Re: Wzrost 25.01.10, 09:38
                Ja mam 162, rocznik 1978, zawsze się uważałam za osobę o dokładnie średnim wzroście :) Chodzę zazwyczaj na płaskim obcasie i jak już założę wysokie to się czuję naprawdę duża :)))
                Jedyną osobą, która uważa mnie za mniejszą niż mi się wydaje jest mój mąż (190 rocznik 1976, od zawsze najwyższy w klasie).
                Co ciekawe, jak założę obcasy to mam wrażenie, że jestem od niego niewiele niższa - no bo różnica takiej głowy to przecież niewiele ;) To się nazywa zaburzenie postrzegania :)

                Aha i buty noszę najczęściej 37, czasami 36 jak nietypowe.
              • madzi1 Re: Wzrost 25.01.10, 22:20
                Wygrywam jak narazie. 154 mam w dowodzie, rocznik 84. Mama ma tyle
                samo, a ojciec 170, także cudów się nie spodziewałam.
                • martvica Re: Wzrost 25.01.10, 22:39
                  madzi1 napisała:

                  > Wygrywam jak narazie. 154 mam w dowodzie,

                  No to haalo, jakie 'wygrywam'? ^^
                  • madzi1 Re: Wzrost 26.01.10, 09:07
                    Hehe no niech będzie remis :) Ale napisałam, że w dowodzie. Realnie
                    mam mniej ;)
        • ciri1971 Re: Wzrost 24.01.10, 18:19
          No, to ja też ze starszych zaniżających roczników:)- mam 158 cm. W
          starym dowodzie miałam "wrost średni". To były czasy...
          • plica Re: Wzrost 24.01.10, 22:52
            W
            > starym dowodzie miałam "wrost średni". To były czasy...

            średni, zielone, nie ma :)
            • joankb Re: Wzrost 24.01.10, 22:54
              Mój dowód miałaś....
              Ksero?
              • plica Re: Wzrost 27.01.10, 19:55
                > Mój dowód miałaś....
                > Ksero?

                przecie polowa polek miala taki :)

                a tak serio, to moj byly chlopak chcial miec zielonooka dziewczyne, no to wpisalam te zielone. naprawde mam brazowe :) albo brazowozielone :)
                • the_mariska Re: Wzrost 27.01.10, 23:38
                  Pliczku, popłakałam się ze śmiechu ;) Chociaż po części rozumiem, mój Luby
                  ostatnio chciał mnie wysłać na solarium - zawiedziony, że w zimie piegi mi
                  znikają, a on przecież tak je lubi ;)

                  Ad meritum: Mariska się melduje, rocznik 88, metr sześćdziesiąt po mamusi, babci
                  zresztą chyba też. Co ciekawsze braciom udało się bez problemu przerosnąć ojca o
                  co najmniej 10cm, z najmłodszego dziesięciolatka to dopiero będzie prawdziwy
                  kawał chłopa, od zawsze jest najwyższy i najcięższy w grupie rówieśników, a ja
                  jak dogoniłam mamę w wieku 14 lat, to już potem nagle przestałam rosnąć. Uważam
                  to za niesprawiedliwość dziejową ;)
            • siamese67 Re: Wzrost 25.01.10, 21:51
              o, to ja tak samo...
              bliźniaczki, czy co?
              rocznik 1967, 156 cm (kiedyś)
        • yo_anka Re: Wzrost 26.01.10, 01:05
          łeee tam, ja tu jestem starszy rocznik i zawyżam, bom 180
          A ja sem też z lat 70-tych, znacznie sprzed kryzysu :)
          • kk345 Re: Wzrost 26.01.10, 23:04
            Hehehe, starszy rocznik:-) Od kogo starszy?:)
            • juannita Re: Wzrost 27.01.10, 23:20
              Tez mialam w starym dowodzie wzrost sredni : 156 cm ;)
              Do 155 chyba jeszcze byl wzrost niski, wiec niesamowita nispodzianke przezylam :)
      • plica Re: Wzrost 24.01.10, 22:45
        to ja pozaniżam. rocznik 1980 i 160 cm. od zawsze bylam niska.
    • velika Re: Wzrost 24.01.10, 18:17
      jam rocznik 1986, a jestem mała- 160cm:) Moje najlepsze przyjaciółki tak samo,
      mam też dwie dobre koleżanki które mają może z 1,52. Jakoś do mnie nie pasują te
      teorie o rośnięciu społeczeństwa;D No i swój wzrost uwielbiam. Jak chcę, to
      jestem małą kruszyną, a innym razem mogę mieć 1,67, na odpowiednio wysokich
      obcasach:)
    • beauty-gosiek Re: Wzrost 24.01.10, 18:26
      wg mnie poniżej 165 cm to osoby niskie a powyżej 175 wysokie :)
      • slotna Re: Wzrost 24.01.10, 19:26
        Uwazam tak samo, znaczy tak mam zakodowane :)
    • urkye Re: Wzrost 24.01.10, 18:41
      Hmm... ja mam 168 i zawsze mi się wydawało, że to taki średni wzrost:) Moje
      odczucie zależy też od tego, z kim akurat jestem: jak w grupie niskich koleżanek
      lub mam wysokie szpilki, to czuję się wysoka;) Ale przy Psujce czuję się jak
      kurdupel:D I nawet szpilki nie pomogą:D
      • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 18:53
        Jak siedzicie, to jesteście podobnego wzrostu, więc się nie przejmuj. Po prostu
        nie stawaj koło niej...
      • zireael00 Re: Wzrost 25.01.10, 18:22
        Znaczy, że jesteś centymetr mniejsza ode mnie?
        Myślałam, żeś wyższa. :D
    • mirka.zdzirka Re: Wzrost 24.01.10, 19:14
      Ja rocznik 1983, a wzrostu mam tyle samo (163 cm, w dowodzie skłamane 165) :) I
      też w dzieciństwie co najmniej pół roku spędzałam na wsi, więc nawet mleko
      prosto od krowy nie sprawiło, że większa urosłam.
      Mój chłop twierdzi, że jestem kruszynka, ale on ma 186 cm, więc nic dziwnego.
      Sama zawsze się sobie wydawałam średnia. Ale jestem raczej filigranowa, mam b
      wąskie ramiona i to pewnie też ma jakiś wpływ na to, jak jestem postrzegana.
      Na komunii siedziałam w pierwszym rzędzie, więc chyba rzeczywiście w latach
      80-tych wzrost trochę wystrzelił w górę ;)
      Co dziwne, w rodzinie zawsze uchodziłam za wysoką, ale to dlatego, że w mojej
      rodzinie prawie same baby i nielicznym udało się przekroczyć granicę 160 cm :)
      • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 19:23
        > co najmniej pół roku spędzałam na wsi, więc nawet mleko
        > prosto od krowy nie sprawiło, że większa urosłam.
        A może bez tego mleka miałabyś 150 cm?:)
        • mirka.zdzirka OT mleko :) 24.01.10, 19:41
          > A może bez tego mleka miałabyś 150 cm?:)

          Zdaje się, że niedawno obalono tezę: "pij mleko, będziesz wielki" ;) Mój brat
          (rocznik "czernobylowy") ma 180 cm, więc urósł największy w rodzinie, a niedługo
          po tym, jak się urodził, mama wróciła do pracy, więc nie pił mleka tyle co ja i
          siostra ;) Co ciekawe, moja siostra (rocznik 1981) mleka piła z nas najwięcej,
          bo najbardziej lubiła, i ma 157 cm ;) Ja za mlekiem nigdy nie przepadałam,bo źle
          się po nim czułam. Surowego w ogóle nie trawię, gotowane lub bardziej, ale i tak
          zdecydowanie wolę kefiry i jogurty (dobrze je toleruję).
    • slotna Re: Wzrost 24.01.10, 19:22
      Ostatnio sie nad tym zastanawialam i doszlam do zabawnych wnioskow - otoz ze swoim 161-163 cm zawsze WIEDZIALAM, ze jestem niska, natomiast podswiadomie NIE POSTRZEGALAM SIE jako niska osoba. Olsnienie przyszlo niedawno, kiedy zmienilam prace i z jedna z moich kolezanek smialysmy sie, ze jest karzelkiem - okazalo sie, ze jest _minimalnie_ nizsza ode mnie! Fakt, ze ja na zdjeciach bez odniesienia wydaje sie byc wyzsza niz w rzeczywistosci, mam sportowa budowe po mamie, a ta pani wrecz przeciwnie ;) Co do rodziny: moja mama jest wysoka zwlaszcza jak na swoj rocznik, ma 175 cm wzrostu. Ojciec za to ma zaledwie 173 cm - najwyrazniej wzrost wzielam po nim, moj mlodszy brat po mamie i ma ponad 190 cm. Facet mojej mamy rowniez tyle, moj najlepszy przyjaciel tez, najlepsza przyjaciolka 180 cm, jej ojciec rowne 2 metry, jej facet 190 cm... wychowalam sie wsrod wysokich ludzi, jak widac, w zwiazku z czym moj obecny mezczyzna przy swoim 185 cm jawi mi sie jakos dosc niski, chociaz gdy stoimy obok siebie ledwo siegam mu do ramion ;)
    • palacsinta Re: Wzrost 24.01.10, 19:24
      Ja mam 164 wzrostu (rocznik 1983). Jako żywo nie uważam się za niską, tylko za osobę średniego wzrostu.
      Na dodatek mam takie skrzywienie, związane chyba z tym, że zaczęłam rosnąć wcześnie i jako dziecko byłam długo wyższa od rówieśników: prawie wszystkich ludzi uważam za niższych od siebie. Chyba tylko widząc dwumetrowego chłopa myślę: o, wyższy ode mnie. Tzn. podchodząc rozumowo oczywiście przyznaję, że to jest sprawa mojej percepcji, ale pierwsze skojarzenie jest zawsze takie, że przecież większość ludzi oglądam z góry, więc muszą być niżsi:)
      • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 19:28
        Czyli Ciebie też właśnie brutalnie pozbawiono złudzeń:-)
        • palacsinta Re: Wzrost 24.01.10, 19:47
          Daj spokój, ja się z przekonaniem o własnym wysokim wzroście pożegnałam w szkole podstawowej, zniosłam to dobrze. Nigdy, w żadnym środowisku (różne przekroje wiekowe) nie czułam się tą niską, może dlatego, że mam proporcjonalną budowę, taka pół-żartem, pół-serio przeprowadzana sonda tego nie zmieni.
          • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 20:21
            Yyyyyy... palacsinto, ale zdajesz sobie sprawę, że my tu żartujemy, a nie
            prowadzimy badań naukowych?
            • palacsinta Re: Wzrost 24.01.10, 20:32
              Oczywiście, nie spinaj się tak:)
              • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 21:23
                Uff... po Twojej poprzedniej wypowiedzi przestraszyłam się, ze to Ty się spięłaś:-)
    • miss-alchemist Re: Wzrost 24.01.10, 19:40
      chyba chodzi o mnie, bo ja tak napisałam.

      niniejszym przepraszam za pozbawianie złudzeń ;( kajam się! kajam!

      a sama mam 167 cm wzrostu (w dowodzie 165) i uważam się za średnią w kierunku tych niższych niż wyższych :P w liceum mniej więcej połowa była wyższa ode mnie, połowa niższa :P teraz nie mam porównania, bo z prawie samymi facetami studiuję i prawie wszyscy na roku wyżsi ode mnie :P

      mój eks (180 cm) uważał natomiast zdecydowanie, że jestem niska. no ale ja rocznik '89
      • joankb Re: Wzrost 24.01.10, 20:27
        Aaaa, to Tobie Balcerowicz zaszkodził, urosła byś większa bez tej panie całej
        reformy.
        • miss-alchemist Re: Wzrost 24.01.10, 20:36
          to ja powinnam mu podziękować, bo większa to bym nie chciała być :P
      • alexandra.87 Re: Wzrost 27.01.10, 23:44
        Kurczę to ja będę jedną z wyższych, 180,3 cm (1987) ;) Ale nie mam co sie dziwić, Tata 188, mama 170, brat urósł do 196 a mój facet ma 190, boję się jakie będą nasze dzieci :D
        Ale mimo wzrostu uwielbiam nosić buty na obcasie, czy sandałkowe koturny :) Fakt że przy nr 42,5 to nie mam za dużego wyboru, ale jakoś już się z tym pogodziłam :(
    • magdalaena1977 Re: Wzrost 24.01.10, 19:48
      Może to byłam ja ?
      Ja mam 164 cm, urosłam wcześnie, w IV klasie podstawówki byłam najwyższa albo
      druga w klasie. Jestem wyższa od mamy i od babć, niższa od taty.
      Psychicznie zawsze postrzegałam siebie jako osobę wysoką, ale ostatnio
      przekonałam się, że coś tu nie gra bo większość koleżanek jednak jest wyższa.
      Ale na moją samoocenę, to nie wpłynęło.
      Ale ja jestem chora na celiakię (rozpoznaną i leczoną w życiu dorosłym), gdzie
      niższy wzrost jest jednym z możliwych objawów.

      Swoją drogą, co powiecie na ten wątek ?
      forum.celiakia.pl/viewtopic.php?p=37825#37825
    • 100krotna Re: Wzrost 24.01.10, 20:03
      Ja mam 164 cm (1984) i według własnego przekonania jestem średnia. Średnia
      średnia, bo średnia niższa to 160 cm a średnia wyższa - 170 cm :) Mam dużo
      niższych od siebie koleżanek i kilka wyższych. I jedną mojego wzrostu, ale ma
      dłuuugie nogi i szczuplutką budowę ciała i wygląda na wyższą (ma chyba proporcje
      wyższej osoby? No i lubi obcasy) Chociaż mój TŻ twierdzi, że jestem taki
      niziołek (sam ma 182 cm)
    • kaga9 Re: Wzrost 24.01.10, 20:30
      KK345, według mojego sposobu widzenia ludzi jesteś średniego wzrostu:)

      Ja też jestem z tych starszych roczników- lata 70., 168 cm (też nakłamałam
      ojczyźnie, że 170:P). W starym dowodzie miałam wzrost wysoki (taki się wpisywało
      kobietom od 165cm, dowiadywałam się). W otoczeniu funkcjonowałam jako wysoka, w
      szkole sadzano mnie raczej w ostatnich ławkach, aha, do I komunii stałam w
      przedostatnim rzędzie;) Wraz z obserwacją wzrostu młodszego pokolenia z "dość
      wysokiej" spadłam do "wyższej średniej", tak się oceniam. Wpływ rodziców na
      wzrost umiarkowany, wypośrodkowany, stanowili zestaw 163+176 (obecnie po minus 5
      cm każde).
      • kk345 Re: Wzrost 24.01.10, 21:24
        Dziękuję Ci za dobre słowo:-)
    • martvica 154 24.01.10, 21:59
      Jak 163 to 'niewysoka' to co ja mam powiedzieć? ;)
      W sumie moi rodzice są niezbyt wysocy, siostry też, ale wszyscy jednak więksi
      ode mnie (byłam późnym dzieckiem palącej matki, do tego do mniej więcej 9 roku
      życia nie jadłam. Znaczy nie dobrowolnie).
      154cm
      55kg.
      Rocznik 1982.
      W biuście 93cm, lasenzowe 32F, marksendspencerowe 30G.
      Uważam że jestem kurduplem ze średnim biustem. Długo miałam kompleks małego, ale
      mi przeszło ;)
      • kk345 Re: 154 24.01.10, 22:06
        Kategorie:
        krasnal
        gnom
        średni kurdupel

        Jeszcze jakieś propozycje?:)
        • justinehh Re: 154 24.01.10, 22:24
          hobbit?
          niziołek?
          • martvica Re: 154 24.01.10, 22:31
            Ale hobbitka mi się zawsze kojarzyła tak bardziej przysadziście, a ja się łudzę
            że jestem szczupła. O ile osoba posiadająca sylwetkę zbliżoną do greckiej bogini
            w dzisiejszych czasach może być nazywana szczupłą :)
            Póki co mawiam że mam 155cm w kapeluszu. Podoba mi się też sformułowanie 'wzrost
            siedzącego psa'.
            Gnom? Hmmm. Mało romantycznie brzmi, chociaż całkiem zgodnie z prawdą :D

            Wczoraj mnie rozwaliło znajome dziewczę, 9 lat młodsze, które wstało żeby się ze
            mną pożegnać i palnęło 'przy Tobie nie czuję się taka mała'. Dobrze że z
            kompleksów wyrosłam (mentalnie), kiedyś bym się chyba załamała ;)
        • joankb Re: 154 24.01.10, 22:38
          Skrzat
          Kolega nazywa żonę calineczką.
          • plica Re: 154 24.01.10, 22:50
            > Kolega nazywa żonę calineczką.

            znajomy twierdzi, że na żone wybrał "mniejsze zło" :)
      • kocio-kocio Re: 154 25.01.10, 01:33
        Ja jestem późnym dzieckiem niepalacej matki z rocznika 1975, ale
        łączy mnie z Tobą to, że ja też nie jadłam. Znaczy nie dobrowolnie.
        Tyle, że ja zaczęłam jeść z dobrej woli w 19 roku życia dopiero.
        No ale ja mimo przeszkód jako 17-latka osiągnęłam 177 cm wzrostu i
        tak mi zostało.
        Mama ma 170 cm, ojciec 176 cm.
        Zawsze się czułam bardzo wysoka.
        Potem mi przeszło, bo "zapoznałam" koszykarza 204 cm i mnie jego
        koledzy "zmniejszyli".
        Potem się z koszykarzem rozwiodłam (w zasadzie to był siatarzo-
        koszykarz) i znormalniałam.
        Teraz mam taką pracę, że mam bezpośredni, fizyczny kontakt z
        kobietami na stojąco (ktoś zgadnie co robię?) i widzę, że znów
        maleję.
        Coraz więcej młodych kobiet jest sporo ode mnie wyższych.
        Dziwnie mi z tym :o)
        Mój obecny mąż ma 186 cm więc kurdupel jest stosunkowo.
        Za to syna mam od urodzenia powyżej 97 centyla.
        I też nie je. Znaczy nie dobrowolnie.
        • anka_z_lasu kocio-kocio 25.01.10, 13:00
          "Teraz mam taką pracę, że mam bezpośredni, fizyczny kontakt z
          kobietami na stojąco (ktoś zgadnie co robię?)"

          Znaczy, obie stoicie? I one są wyższe od Ciebie?
          Fotograf?
          • kocio-kocio Re: kocio-kocio 25.01.10, 14:29
            Obie stoimy.
            Czasami wyższe.
            Nie fotograf :o)
        • martvica Re: 154 25.01.10, 19:22
          Ej, to nie fair, ja rozumiem że można nie jeść i nie rosnąć, ale nie jeść i
          rosnąć - to niesprawiedliwe ;(

          Ale w sumie hobbicki wzrost ma swoje zalety, na przykład mogłabym się zaciągnąć
          do załogi łodzi podwodnej (gdyby nie to że panicznie się boję wody i ciasnych
          zamkniętych pomieszczeń:P)
          • daslicht Re: 154 25.01.10, 19:30
            I byś mogła czołgiem jeździć ^^
            Zazdroszczę, zawsze chciałam pływać u-bootem ;)
    • chocochoco Re: Wzrost 24.01.10, 22:30
      Ja z moim 165 czuję się niższa wśród średnich ;-). Ale wystarczy obcas i już
      mogę czuć się wyższa wśród średnich, lubię mój wzrost, jest bardzo uniwersalny,
      taki w sam raz ;-).
    • kotwtrampkach Re: Wzrost 25.01.10, 00:43
      już parę osób pisało - za czasów książeczkowych dowodów od 165cm kobieta miała
      wpisany wzrost "wysoki" (wiem, bo koleżanka mnie namówiła żeby oszukać 1cm i
      pozbyć się "Ś" z opisu ;-) )

      mam 164 i spotykam dużo kobiet niższych ode mnie, wyższe sporadycznie (ale ja
      lubię obcasy). i mieszkam na południu naszego pięknego kraju.
    • 3mkm3 Re: Wzrost 25.01.10, 02:28
      Ja mam 158cm wzrostu, rocznik 89.
      Czyli jestem raczej niska, ale mam sporo koleżanek mojego wzrostu lub nawet
      niższych ode mnie.
      Rodzice niezbyt wysocy - mama jakieś 163, tata 174.
      Co do jedzenia za młodu - mnie tuczono bardzo skutecznie, a jakoś nie wyrosłam
      za duża. Za to mam mocne zęby i kości ;).
    • songor Re: Wzrost 25.01.10, 12:17
      To chyba zależy od swojego własnego wzrostu :)
      dla mnie (180) osoba średniego wzrostu to około 168-170 cm, od 178 to już
      wysoka, a poniżej 168 to niska :D
      Tak samo ze stopą 36-37 to dla mnie małe stópki, 39 to taka średnia, natomiast
      duża stopa to około 43 :))
      • agata272 Songor 26.01.10, 00:42
        Mam dokładnie takie same przekonania co do wzrostu innych, ale i tyle samo wzrostu, stąd pewnie podobne odczucia :).
    • zooba 156 rocznik 1971 25.01.10, 14:01
      Zawsze uważałam się za osobę niską, dziwnie się czuję rozmawiając z dorosła
      osobą niższą ode mnie (fakt, że bardzo rzadko mi się to zdarza). O wielu osobach
      mówię "wysoki/a" i moje wyższe koleżanki nie wiedzą, o kogo chodzi...
      Kiedy miałam chłopaka 186, bolał mnie kark kiedy z nim blisko stałam a do
      całowania wchodziłam stopień wyżej na schodach ;-)
    • adamantia Re: Wzrost 25.01.10, 18:11
      W USA wg siatek centylowych wzrostu 50 centyl dla białych kobiet w wieku 20-40 to 163-164 cm.
      Za "niewysoką" można by uznać kobietę poniżej 25 centyla, czyli poniżej 160 cm. Za bardzo wysoką - powyżej 95 centyla, czyli powyżej 174-5 cm.
      (Oparte na danych z wczesnych lat 90-tych. No i wiadomo, że Amerykanie są ogólnie od Polaków wyżsi).
      • bebe.lapin OT Centyle 25.01.10, 18:26
        Czy ktos moglby mi wyjasnic, o co w tym chodzi? Jak wyglada taka siatka wiem ze
        swojej medycznej kartoteki szkolnej.
        • daslicht Re: OT Centyle 25.01.10, 18:47
          Te numerki informują ile procent populacji jest od ciebie mniejsza/lżejsza.

          Przykład: w wieku 6 lat miałam 135 cm wzrostu. Szukam na dole wieku 6, po lewej wzrostu 135 i widzę, że punkt przecięcia znajduje się na poziomie liczby 97. To znaczy, że 97% 6-latków było ode mnie mniejszych :)

          Te siatki stosuje się głównie do sprawdzenia równomiernego wzrostu dzieci - czy waga i wzrost są na tym samym poziomie, czy dziecko nie rośnie za wolno itp. Istnieją specjalne wersje dla np. wcześniaków lub dzieci z zespołem Downa.
          • bebe.lapin Re: OT Centyle 25.01.10, 18:52
            dzieki za wyjasnienie. wymyslalam juz rozne teorie, ale na taka nie wpadlam :D
            • 3mkm3 Re: OT Centyle 25.01.10, 22:51
              Centyle stosuje się też w ergonomii, np. przy projektowaniu mebli czy
              przestrzeni pracy. Siatki centylowe sporządza się na podstawie atlasów
              antropometrycznych.

              ergonomia.ioz.pwr.wroc.pl/klasyczna--przestrzen_pracy-antropometria.php
              "(...)5 centyl będzie wyznaczał wartość cechy, która jest przekroczona minimum
              przez 5%, a maksimum przez 95% populacji. Analogicznie wnioskując 95 centylowi
              będzie odpowiadała wartość cechy, którą przekracza zaledwie 5%, a nie osiąga aż
              95% populacji. "
    • zireael00 Re: Wzrost 25.01.10, 18:37
      Informuję wszem wobec, że w przeciągu dziesięciu lat, które dzielą mnie od czasów głębokiej podstawówki, urosłam całe... 12 cm.
      W wieku dziewięciu lat miałam 157 cm wzrostu i byłam monstrualnie wysoka, teraz mam 169 i chciałabym więcej, z jednym "ale" - mój mężczyzna ma 176 cm, w porównaniu z poprzednimi samcami niewiele (182- 188) i głupio bym się czuła, gdyby różnica między nami była jeszcze mniejsza.
      Rocznik 1991. Mama - 170, ojciec 191. Ojciec narzeka, że nie mam więcej, upiera się, że to genetycznie bez sensu (taa), ale mój ojciec bardzo lubi narzekać, a to, że nogi mam krótkie (a nie mam), a to, że włosy nie-czarne (ciekawe po kim?), że biust za mały (który to biust już teraz z ledwością odziewam) i tak dalej.
      Moja przyjaciółka ma bodaj 160 cm i przy swojej dość drobnej budowie wydaje mi się maleńka, chociaż tak naprawdę jest niższa może o głowę, nawet niecałą.
    • wera9954 A po co być średniego wzrostu? :P 25.01.10, 20:30
      Bo ja tam nie widzę żadnego powodu, dla którego lepiej mieć 165 cm zamiast 155
      czy 180 cm ;) No, może poza ciuchami. Sama mam 158 cm i to akceptuję. Tak
      właściwie to w moim wieku powinno się jeszcze rosnąć (rocznik 1995), ale ja
      jakoś tak wcześnie przestałam.
      • daslicht Re: A po co być średniego wzrostu? :P 25.01.10, 21:20
        Nie bój się, ja w liceum jeszcze 5-6 cm urosłam, więc masz jeszcze szanse :P
        • wera9954 Re: A po co być średniego wzrostu? :P 25.01.10, 21:26
          Tylko że ja od końca 5 klasy SP nie rosnę. W ogóle. I mi to nie przeszkadza :)
          • justinehh Re: A po co być średniego wzrostu? :P 25.01.10, 21:36
            Jak idziesz na jakiś koncert albo zawody sportowe to wtedy sprawa wzrostu może
            być najważniejsza na świecie :)
            • zooba Re: A po co być średniego wzrostu? :P 25.01.10, 21:54
              O tak, na koncertach mam przerąbane - nic nie widzę, dobrze, że słyszę bez problemu.
          • siamese67 Re: A po co być średniego wzrostu? :P 25.01.10, 22:00
            A ja w 4. klasie byłam jedną z najwyższych dziewczynek. A od 5 klasy przestałam rosnąć. I już.
          • miss-alchemist Re: A po co być średniego wzrostu? :P 27.01.10, 10:19
            no ja w gimnazjum mało co rosłam, za to w liceum przybyło mi kilka centymetrow, więc nie mów hop :P

            a w podstawówce byłam jedną z najniższych w klasie :P
            • wera9954 Re: A po co być średniego wzrostu? :P 27.01.10, 12:41
              A ja w podstawówce (pomijając 6 klasę, w której się zrównałam z innymi) byłam
              jedną z wyższych :P I nie sądzę, abym jeszcze urosła, bo ludzie w rodzinie w
              większości też niscy.
      • indigo-rose Re: A po co być średniego wzrostu? :P 27.01.10, 19:45
        Ja tam pogodziłam się z faktem, że do 160 nie dobiję ;) Chociaż zmierzyłam się
        jakiś rok czy dwa temu i odkryłam, że od pomiaru do dowodu przybyło mi jakieś
        0,5-1 cm xD
        A z ciuchami nie mam problemu (noo, poza koszulami, ale to inna historia), bo
        wprawdzie jestem mała, ale nie tragicznie, a poza tym na szczęście trzymam
        proporcje...
    • madzi1 Re: Wzrost 25.01.10, 22:38
      A propo, robiłam przecieć tutaj na stoffach ankietę do projektu ze
      statystyki.
      Ze 120 osób które ją wypełniły średnia arytmetyczna czytaczek
      stoffów wyszła wzrostowo 165cm, a waga 65,6 :)
      • kk345 Re: Wzrost 26.01.10, 23:06
        Ufff, prawie się mieszczę w obu średnich:)
        • madzi1 Re: Wzrost 27.01.10, 09:36
          A to ma jakieś znaczenie? :) Lepiej być nieprzeciętnym,
          wyjątkowym.... ;)
          • daslicht Re: Wzrost 27.01.10, 13:16
            Tja, zwłaszcza jak masz problemy z kupieniem ciuchów, kucasz do bankomatu i obrywasz uchwytami w autobusie :/
            (to z mojego doświadczenia, a ja wcale jakaś ogromna nie jestem)
            • madzi1 Re: Wzrost 27.01.10, 14:46
              Spoko, ja mam w drugą stronę. Też mam problem z kupieniem ciuchów, a
              w autobusie obrywam łokciami wyższych pasażerów którzy udają, że
              mnie nie widzą :/ A czasem jak gdzieś wysoko zamontują bankomat i
              patrzę z dołu to nie widzę co tam jest napisane :/
              Także nie ma co narzekać, to że ty masz źle nie znaczy, że wszyscy
              inni mają lepiej :)
            • martvica Re: Wzrost 27.01.10, 16:14
              Mam problem z kupieniem ciuchów, bo talia wypada mi na biodrach a spódnice mini
              są do kolan.
              A do uchwytów w autobusie nie sięgam.
              • madzi1 Re: Wzrost 27.01.10, 23:27
                Ooo tak. Najgorzej jest z marynarkami i koszulami. O sukienkach z
                zaznaczoną talią mogę pomarzyć. To samo jeśli chodzi o płaszcze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka