Dodaj do ulubionych

[LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę?

22.11.10, 21:54
Mam dziwne wrażenie, że wszystkie zakładane przeze mnie wątki są do siebie bardzo podobne.. ;) No ale do rzeczy.

Zima idzie, więc ubrałam się dzisiaj w moje jedyne zimowe odzienie. I cóż? Ano przy temperaturze 0 stopni było mi ZIMNO. Zimno jak ho ho i jeszcze trochę. To co ja będę nosić za miesiąc!?

I tutaj, moje kochane, potrzebne mi są Wasze bezcenne rady. Jak kupić zimową kurtkę (płaszcz), w której można przechodzić pełnowartościową zimę? Tak tak wiem - dla narciarzy taką. Tylko że chciałabym przy okazji jako-tako wyglądać (cudów nie oczekuję), więc sportowe odrzucamy.
Nie chodzi mi raczej o konkretne propozycje, tylko o wskazówki - jaka, z czego, a może ocieplana czymś specjalnym?
To jak? Pomożecie? :)
Obserwuj wątek
    • marciasek Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 22.11.10, 23:41
      Mam morze pomysłów, tylko nie wiem jakie masz sklepy pod ręka (jakies duże miasto?). No i ile chcesz wydać? :)
      • nomina Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 00:02
        Przede wszystkim oceń swoją aktywność w tej kurtce i typową scenografię pogodową :). Ja jestem zmarźluch, dużo chodzę, więc jestem narażona na zmoczenie i przewianie, potrzebuję zmieniać warstwy odzienia. Kupuję więc kurtki tzw. górskie, min. 10.000 hydroodporności (a propos - kochane Lobbystki, kupiłam wreszcie kurtkę podobną do tego TNF, ten sam kolor, trochę gorsze parametry, ale g-tex, a ja znowu po Himalajach się nie włóczę, żeby mi 10 tys. nie starczyło), z polarem odpinanym (raz miałam tę 5w1, z windstopperem z odpinanymi rękawami, ale kurtka padła z powodu złej jakości). Mogę więc "manipulować" warstwami. Nie noszę puchówek typowych, bom uczulona, poza tym moim zdaniem one są mniej elastyczne. Elastyczność zapewnia mi ochronę przed wiatrem i deszczem. Raczej nie stosuję typowych damskich płaszczy, chyba że jest cieplej, ja mało będę chodzić, a bardziej mam wyglądać (jakieś spotkanie).
        Jak jest bardzo zimno, to jeszcze kilka warstw pod spodem, czyli np. jakaś bluzka, na to dodatkowy polarek, kamizelka czy inszy sweterek, odpinany, bo jednak w pomieszczeniach grzeją. Do tego dobre rękawiczki, szalik/apaszka (zależy od pogody), opaska/czapka. Pod spodnie - cienkie, ale bawełniane getry (są też takie "termiczne", ale ich jeszcze nie miałam), rajstopy powodują tylko potliwość i uczucie zimna (oblepiają nogi). Dobre buty - ja używam skórzanych z wkładką goretexową, dzięki czemu są szczelne i mają dobrą termoregulację. Zimą raczej wolę sztruksy niż jeansy, które są sztywniejsze i zimniejsze.

        Generalnie, moim zdaniem, najważniejsze to zapewnić ochronę od wiatru i wilgoci, bo to one dają największe poczucie zimna. Suchy duży mróz wcale nie jest zły.
        • marciasek Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 00:25
          A widzisz, bo ty jesteś na puch uczulona. Ale jesli zmijunia nie jest to polecam gorąco. Zwłaszcza, że rozumiem, że chodzi jej o kurtkę na temperatury ujemne, w których deszcz nie pada. Moc jest puchowych kurtek i płaszczy w zupełnie niesportowych fasonach, cieńszych i grubszych, do wyboru do koloru. Takich rzeczy to najlepiej szukać w niemieckich sieciówkach - Van Graaf, Peek&Cloppenburg. W tym ostatnim byłam wczoraj - pojawiło się sporo nowych modeli mojego ukochanego Wellensteyna - kurtki niezwykle trwałe, ciepłe, wodo- i wiatroszczelne, oryginalne (dotarło wiele fajnych kolorów, widziałam nawet różowe ;-). Podobny poziom (jeśli chodzi o tkaniny i ocieplenie, nie wiem jak z trwałością) prezentuje Northland. Dużo puchu z Frieda&Freddies - kurtki, długie kurtki i płaszcze do kostek (różne kolory, nawet srebrne są :). Dużo fajnych kurtek od Jacka Wolfskina, choć te mogą być dla żmijuni zbyt sportowe. Wymieniłam firmy, których produkty mi się najbardziej podobają, ale tam jest tego dużo dużo więcej. Pełno "normalnych", niesportowych kurtek, o których w życiu by się nie powiedziało, że są puchowe - a są. To rozwiązanie też wady: trzeba przygotować jakieś 700-800 zł (min. 500), a jeśli kupi się puch to trzeba liczyć się z praniem usługowym (chyba, że się ma suszarkę lub pralkosuszarkę, bo puch powinien być suszony mechanicznie)
          • yaga7 Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 05:45
            Puchówkę też polecam gorąco.

            Też jestem zmarźluch i dopiero w puchówce (no i w narciarskich kurtkach) mi ciepło. Ja mam taką z Nico (o ile to jeszcze istnieje), włoska, grubiutka, płaszczykopodobna. I nawet wyglądam jak człowiek, bo jest w miarę dopasowana.
            • marciasek Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 09:54
              Te Friedy z P&C też są dopasowane i bardzo fajne. Nico chyba ma się dobrze. Ja byłam tam tylko raz w życiu i nie znalazłam tam niczego, ani jednego ubrania w moim rozmiarze - no ale ja duża jestem ;)
              W zeszłym roku widziałam też bardzo fajne puchowe kurtki w M&S, takie alaski przed kolano z paskiem w talii. Tanie były, ale to już był chyba marzec i któraś przecena. Niestety, na mnie za krótkie rękawy.

              Wellensteyny nie są puchowe, ale bardzo dobrze ocieplone włóknami poliestrowymi i strzyżonym sztucznym futrem, niestety są przez to znacznie cięższe niż kurtki puchowe. Ale rekompensuje im to jakość wykonania i trwałość tkanin, które są wykonane z włókien powlekanych teflonem.
              • kok.12 Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 13:50
                Czy można, dostać którąś z tych marek przez internet. Ja mieszkam w Toruniu i nie mam okazji pojechać do Warszawy.
                • marciasek Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 14:12
                  Kiepsko z tym będzie, w Polsce nie ma sklepów internetowych tych firm, a w niemieckich sklepach internetowych ceny zabijają (u nas kurtki Wellensteyna są o jakieś 40% tańsze niż w Niemczech, nie orientowałam się jak jest w przypadku pozostałych marek).
              • zmijunia.lbn Dziękuję :) 23.11.10, 20:06
                Idę więc stanowczo oświadczyć mamie, że kupujemy puchówkę i bez dyskusji. :)
                ..Po czym ona jeszcze bardziej stanowczo oświadczy, ze nie kupi mi żadnego pierza i zobaczymy co z tego wyjdzie. ;)
          • kasica_k Wellensteyn 29.11.10, 04:36
            Marciasku, czy te Wennensteyny są naprawdę, ale to naprawdę ciepłe? Tydzień temu oglądałam w Van Graafie, na razie tak niezobowiązująco, bo mi się podobały bardzo z aparycji (jakieś takie charakterne są), ale wyglądały dosyć lekko, zwłaszcza w obliczu tych polarnych mrozów, co to się podobno szykują. Więc nie wiem, czy nie powinnam się rozglądać jednak za jakąś puchową kołdrą z doszytym zamkiem. A dużo bardziej by mi odpowiadało coś cieńszego, ale jednak ciepłego.
            • marciasek Re: Wellensteyn 29.11.10, 14:13
              Ciepłe, ciepłe - zwłaszcza modele z serii Zermatt. Przy czym są dość niezwykłe, bo z jednej strony idealnie tamują zimny wiatr, a z drugiej strony oddychają jak żaden inny znany mi techniczny materiał. Lekko to one tylko wyglądają, w rzeczywistości są ciepłe i ciężkie (ciężkie są zwłaszcza modele z teflonowanych tkanin, np. rainbowairtec - my takie mamy). Ja mam model Schneezauber i on jest skonstruowany raczej dla aktywnych osób, tzn. jak się będzie w nim stało pół godziny na mrozie to być może dałoby się zmarznąć w ręce, bo rękawy są jakby trochę cieniej izolowane niż reszta. Ale to jest często spotykana przypadłość kurtek zimowych sportowych, wiele puchówek ma tak samo.

              Jak nie ufasz - szukaj płaszczy Frieda&Freddies. Peek&Cloppemburg je ma, to może Van Graaf też. To właśnie są takie długie, ciepłe, lekkie kołderki (rozmiary widziałam do 46, a mój cyc 34G/GG mieścił się juz nawet w 44)
              • marciasek ach, i jeszcze 29.11.10, 17:09
                małżonek przytomnie kazał mi dodać, że w Peek&Cloppenburg ceny tych kurtek są niższe niż w Van Graafie. O jakieś +/- 100 zł. na sztuce. No i niektóre modele się powtarzają, a niektóre nie, warto podejść w oba miejsca.
                • marciasek Re: ach, i jeszcze 29.11.10, 17:12
                  i jeszcze :) dodam, że nazwa modelu jest wyhaftowana wielkimi literami wewnątrz kurtki na podszewce, mniej więcej na środku pleców.
              • marciasek errata 29.11.10, 21:36
                > Ja mam model Schneezauber i on jest s
                > konstruowany raczej dla aktywnych osób, tzn. jak się będzie w nim stało pół god
                > ziny na mrozie to być może dałoby się zmarznąć w ręce, bo rękawy są jakby troch
                > ę cieniej izolowane niż reszta.

                Otóż po dzisiejszym testowaniu na dłuugim zimowym spacerze odkryłam o co tu chodzi: te rękawy wcale nie są źle wyizolowane tylko za krótkie :/ One mają wszyte takie niby-ściągacze, izolujące od mrozu. Jak mniemam powinny wypadać w nadgarstkach, niestety u mnie są dużo niżej (wyżej? no - nie tam, gdzie bym chciała). Problem rozwiązuje ciepły sweter z długimi rękawami który wypełnia nieszczelności i ciepłe rękawice z długim ściągaczem. Jednak u osoby niższej niż 182 ta przypadłość bankowo nie wystąpi. Widzę, że producent przewidział te rękawy jako programowo za długie, takie do początków palców - na mnie nie są za długie tylko takie w sam raz, czyli za krótkie (nie wiem, czy się jasno wyrażam? :) A kurtka jest świetna.
            • valerie_valerie Re: Wellensteyn 23.01.15, 10:10
              Kilka dni temu kupiłam Zermatt Parka Wellensteina . Jest bardzo ciepła! Jestem tą kurtką zachwycona. W sklepie wydawała mi się bardzo sztywna, zwłaszcza w kołnierzu. Teraz już taka nie jest. Może w skutek noszenia i wilgoci. Jest naprawdę bardzo wygodna. Wreszcie mam jakieś porządne , ciepłe okrycie. Ze swojej strony serdecznie polecam. Warta swojej ceny.
      • zmijunia.lbn Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 20:00
        marciasek napisała:

        > Mam morze pomysłów, tylko nie wiem jakie masz sklepy pod ręka (jakies duże mias
        > to?). No i ile chcesz wydać? :)

        Jestem z Lublina, bywam w Warszawie.
        Od wydawania póki co mam rodziców i raczej będą skłonni we mnie zainwestować, zwłaszcza biorąc pod uwagę moją porażającą odporność. ;)
    • turzyca Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 13:59
      Ja mam bardzo prosta metode. Kupuje od polskich producentow, takich malo znanych. Bo po pierwsze oni produkuja na polska zime, a po drugie z racji braku wyrobionej marki i wielkiej reklamy albo wypuszcza produkt nadajacy sie do uzytku, albo zbankrutuja. No i placi sie za produkt, a nie za modelke na bilbordzie. A co do testowania cieplosci - sprawdzam jak szybko sie zgrzewam podczas mierzenia nowego ciucha i porownuje do stopnia zgrzania w kurtce, w ktorej przyszlam. Proste ale miarodajne. :)


      aha, i ja jeszcze uwazam, ze absolutnie niezbedne do tego sa porzadne rekawiczki (od paru lat jestem fanka rekawiczek skorzanych na cieplej podszewce, w ktore zaopatruje sie u rekawiczniczki na Hozej) i jeszcze porzadniejsze nakrycie glowy. Jak czlowiekowi peryferie zamarzaja, to mu w ogole zimno. I dzieki tej taktyce w zeszlym roku bylam jedyna osoba, ktora nie dygotala na przystankach z zimna. :)
      • marciasek Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 14:14
        Do pełni szczęścia dorzucę jeszcze ciepłe buty i szalik. Ale buty chyba żmijunia ma dobre? ;)
        • zmijunia.lbn Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 20:13
          marciasek napisała:

          > Do pełni szczęścia dorzucę jeszcze ciepłe buty i szalik. Ale buty chyba żmijuni
          > a ma dobre? ;)

          Tak tak, żmijunia ma zamiar pomykać zimą w swoich cudem zdobytych IceBugach. :)
          Rękawiczki są dla mnie tak samo ważne jak buty, jeśli nie ważniejsze.
          Czapki są bardzo ważne, ale niesamowicie trudno jest mi kupić dobrą - jeśli w ogóle zakrywają uszy, to w ogóle ich nie grzeją, a jak już mają wszystko co trzeba, to spadają mi z głowy (małą mam, coby mi rozumek po czaszce nie chlubotał). Aktualnie chodzę w nausznikach i przynajmniej mi w uszy nie wieje. :)
          • aankaa Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 21:21
            Żmijuniu, zimą uszy nie są aż tak ważne jak wierzchołek Twego jestestwa :) to tamtędy ucieka ze 30% ciepełka
            • zmijunia.lbn Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 22:11
              aankaa napisała:

              > Żmijuniu, zimą uszy nie są aż tak ważne jak wierzchołek Twego jestestwa :) to t
              > amtędy ucieka ze 30% ciepełka

              Mhm, wszyscy mi to mówią..
              Ale mi jest gorąco w czubek głowy i zimno w uszy, jeśli w tych miejscach jest po tyle samo materiału :/
              • turzyca Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 28.11.10, 23:42
                > Ale mi jest gorąco w czubek głowy i zimno w uszy, jeśli w tych miejscach jest p
                > o tyle samo materiału :/

                To ja Ci podpowiem, jak zrobic sobie odpowiednia czapke metoda chalupnicza. Bo gotowe tez bywaja, ale trzeba miec szczescie, mi sie udalo do tej pory dwa razy.
                Otoz nalezy zakupic sobie opaske polarowa, najlepiej gladka, najlepiej rowny pasek. Z ta opaska nalezy udac sie na poszukiwania czapki i znalezc taka, ktora pasuje nam na glowe opasana zakupiona juz opaska. Nastepnie nalezy polaczyc za pomoca nitki opaske z czapka, umiejscawiajac opaske w srodku czapki i wuala! mamy czapke z cieplejszym rondem i zimniejsza glowka. :)

                A jak umiesz robic na drutach to moge wrzucic fotki genialnego wynalazku firmy Porthos, ktory niestety w sklepie wygladal tak niepozornie, ze firma zrezygnowala z produkcji. Ja nosze i sobie chwale.
                • kryklu Turzyco - Porthos? 29.11.10, 10:12
                  turzyca napisała:
                  > A jak umiesz robic na drutach to moge wrzucic fotki genialnego wynalazku firmy
                  > Porthos, ktory niestety w sklepie wygladal tak niepozornie, ze firma zrezygnowa
                  > la z produkcji. Ja nosze i sobie chwale.


                  Wrzuć proszę te fotki.
    • maith Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 23.11.10, 16:57
      Po informacji, że w środku jest naturalne pierze?
      Mam jedną taką kurtkę (kupioną lata temu w C&A) i jest bardzo ciepła. Do tego z kapturem. W efekcie zdarza mi się nawet w dość chłodne dni chodzić bez czapki, bo taki ciepły kaptur świetnie mi ją zastępuje.
      Wygląda się w tym, jak w puchowej kurtce, od wyglądania elegancko zimą mam długi płaszcz :)
    • teresa104 Ja też mam puchówkę, 23.11.10, 22:19
      z Monnari, 70% puch, 30% pierze. Lekka jak chmurka, ciepła niesłychanie. Jest wybrana w pasie, więc nie wygląda się w niej jak bałwan. Raczej jak carski poborca podatkowy;)
      Ma sprytny kołnierz, który można rozciągnąć na głowę jak tunel. Jest w nim naprawdę ciepło, na razie nie stosowałam czapki, bo on mi wystarcza. Najlepsze moje zimowe odzienie od dawna.
      Fajne puchowe płaszcze widziałam też w Zarze. Prawie 8 stów kosztowały.
      • marciasek Re: Ja też mam puchówkę, 23.11.10, 22:29
        > Fajne puchowe płaszcze widziałam też w Zarze. Prawie 8 stów kosztowały.

        Niestety, tak właśnie te cuda kosztują :( Jak ma się w czym przechodzić do świąt - warto zapolować na styczniowych przecenach.
      • kok.12 Puchówka 28.11.10, 15:32
        Słyszałam, że pierze w kurtkach puchowych ma tendencję do wałkowania się i zbijania. Czy to prawda? Jak długo macie swoje puchówki?
        • teresa104 Krótko. 28.11.10, 19:42
          Moja kurtka jest zupełnie nowa. Jeszcze nawet nie prałam. Póki co objawów zbijania się puchu nie zauważyłam.

          Pamiętam darcie pierza u babci, kiedy zakazane było otwieranie drzwi, kasłanie, rozmowy, nawet chodzenie po kuchni. Pierze natychmiast wzbijało się w powietrze i wypełniało całe pomieszczenie. Trzeba było długo czekać, żeby opadło. Oczywiście te wspomnienia nie zwiększają Twojej wiedzy o możliwych powikłaniach, tak mi się przypomniało:) Pamiętam też świniobicie, ale może tym razem jeszcze wytrzymam, żeby nie opowiedzieć.
          • wodadobra Re: Krótko. 28.11.10, 20:11
            Nie, nie. Nie hamuj.
            Co to było z tym świniobiciem. Żeby nie było całkiem offtop zdradzę, że mam w planie zakup butów ze skóry - może się zdecyduję dzięki temu na pochodzenie surowca?
            :-D
            • maith Re: Krótko. 30.11.10, 04:07
              Ja jako dziecko widziałam świniobicie. Rodzicom szykującym łódkę do letniego pływania do głowy nie przyszło, że dziecię spacerujące po podwarszawskim Nieporęcie może się na coś takiego natknąć. Koszmar. Jak chcesz nosić buty ze skórki to się lepiej takich opisów nie dopraszaj.
        • slotna Re: Puchówka 28.11.10, 21:24
          Jesli sie ugniecie, trzeba wyprac, wysuszyc w suszarce bebenowej i potrzachac, bedzie jak nowa.
          • marciasek Re: Puchówka 28.11.10, 23:58
            ...a najlepiej dorzucić do prania i do suszenia z 5 piłek tenisowych (rada pochodzi od technologa produkcji z decathlona, z którym kiedyś korespondowałam w sprawie jednej ichniej kurtki).
    • czerwona_pomadka Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 28.11.10, 17:15
      Ciepłe płaszczyki są w Carry, ja w swoim kupionym tam przechodziłam lekko całą zeszłoroczną zimę, tegoroczną też zamierzam.
    • sbarazzina Też mam puchówkę :) 28.11.10, 20:44
      A w zasadzie płaszcz puchowy do połowy łydki :) Kupiłam w Bennetonie za ok 150 Euro i nie żałuję ani centa ;)
      Jest lekki, niesamowicie ciepły. Po raz pierwszy w życiu nie marzłam w zeszłą zimę. Przy okazji ma piękny kobaltowy kolor i nawet nie wyglądam w nim jak misiek Michelin ;)
      To zasługa bardzo dobrego kroju, paska w talii i długości. O dziwo taki dłuższy nadaje lepsze proporcje niż taki przed kolano. No i ma ogromny kaptur niestety, bez żadnych ściągaczy czy rzepów, więc na wietrze muszę go przytrzymywać.
    • anna-pia Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 29.11.10, 13:41
      na Odzieżowym był wątek :)
      forum.gazeta.pl/forum/w,58541,104655394,104655394,dluga_kurtka_puchowka.html
    • irenaearl Re: [LWW] Po czym poznać ciepłą kurtkę? 17.12.10, 12:51
      Dzięki wszystkim, które polecałyście kurtki puchowe. W życiu bym nie pomyślała o puchowej. Tymczasem jest rewelacyjna. W czasie tych wielkich mrozów cały czas jest mi ciepło. Poza tym kurtka jest leciutka i stosunkowo cienka, po grubości oceniłabym ją jako najwyżej jesienną.

      Kupiłam ją w Bolero w M1. I co się okazało? Że świat jest mały, bo sprzedawała tam osoba, która wcześniej pracowała w jednym ze stanikowych probiuściastych sklepów:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka