Dodaj do ulubionych

Musze sie wyzalic ...

16.03.11, 12:22
Jest mi potwornie i okropnie. Treci miesiac szukam pracy (inzynier) i nie moge jej znalezc. Bylam ostatnio na kilkunastu rozmowach, z ktorych wyszlo wielkie G. Nie moge pojac, to chyba poza moimi mozliwosciami, ze ludzie, ktorzy zapraszaja mnie na rozmowy w ogole nie czytaja mojego CV. Mam 27 lat, od 3.5 roku mieszkam w Belgii, mowie biegle po angielsku i niderlandzku, postawow po niemiecku i zaczelam sie uczyc francuskiego. Mam troche doswiadczenia ale kryzys kopnal mnie w pupe i przez rok chodzilam do szkoly zeby zdobyc lepsze kwalificje, potem rok pracowalam w restauracji, potem znalazlam prace ale po 3 miesiacach znalezli kogis tanszego z nizszym wyksztalceniem i sie mnie pozbyli bo bylam na okresie probnym. I tak sie wciaz szarpie. Nie wiem, czy moze jakos zle wypadam na rozmowach? Chyba nie bo jednak jakies prace w koncu znalazlam. CV chyba tez nienajgorsze bo jednak zapraszaja mnie na rozmowy. Moze powinnam schudnac - moze ludzie odstrasza BMI 35? Choc powinny sie liczyc moje kwalifikacje.

Najbardziej sie obawiam, ze juz nigdy nie znajde pracy w zawodzie i pewnego dnia po prostu wezme prace sprzatczki i tak zgnieje w cudzym syfie, dyplom zarosnie kurzem a ja nic w zyciu nie osiagne. Popadam w depresje.
Obserwuj wątek
    • pierwszalitera Re: Musze sie wyzalic ... 16.03.11, 14:11
      Trzy miesiące na znalezienie pracy w wysokokwalifikowanym zawodzie, to nie jest wcale dużo. Nie wiem też, czym kierujesz się wybierając potencjalne miejsca pracy. Moim zdaniem im bardziej konwencjonalna firma z dużym aparatem biurokracyjnym, tym większe prawdopodobieństwo, że twoje umiejętności, talenty i doświadczenia nie grają aż tak wielkiej roli, a wybiera się według jakiś tam standardowych reguł standardowych przeciętniaków, których najważniejszą cechą jest, że pasują do reszty. Koniecznie zobacz więc z jaką firmą masz do czynienia, jacy ludzie tam pracują, co sobą reprezentują, jaka jest polityka firmy i dostosuj się do sytuacji. W rozmowie stawiaj też raczej na przekonanie, że idealnie do reszty pasujesz. Swoje wybiera swoje. ;-) Startuj też raczej do mniejszych firm, gdzie rekrutacji dokonuje może sam szef, masz większe szanse na zdobycie jego sympatii i zainteresowanie twoimi umiejętnościami. Nie przeceniaj dyplomów i profesjonalnych opisów w CV, ludzie kierują się emocjami, chcą najpierw zobaczyć z kim mają do czynienia i pewnie dlatego zostawiają sobie pobieżne czytanie CV na sam koniec.
      • black_halo Re: Musze sie wyzalic ... 17.03.11, 09:37
        Wczesniej kierowalam sie tym, zeby zalapac sie w ogole w zawodzie i skonczylam w firmie produkujacej werandy gdzie w ogole kontaktu z zawodem mialam malo. Teraz bym wolala zalapac sie gdzies gdzie moglabym sie troche rozwinac, pensja zasadniczo nie jest dla mnie wazna bo mam za co zyc.

        Probowalam juz w roznych firmach, duzych i malych. W duzych faktycznie trudno sie przebic przez rekrutacyjne sito. Mam chyba ze 20 wercji swojego CV w ktorym sa odpowiednie slowa kluczowe i widac efekty bo jednak zapraszaja mnie duzo czesciej na rozmowy a podobno wiele osob w ogole sie nie dostaje do tego etapu. Ale i tak nic z tych rozmow nie wynika. W malych firmach z kolei szukaja glownie ludzi z doswiadczeniem. Niedawno bylam na rozmowie w malej firemce i szef powiedzial, ze glowny problem polega na tym, ze skoro maja tylko 3 inzynierow to trudno oddelegowac 33% personelu do przeszkolenia mnie, nawet gdyby zajelo to tylko maksimum 2-3 tygodnie.
        • pierwszalitera Praktyki? 17.03.11, 11:09
          black_halo napisała:

          Ter
          > az bym wolala zalapac sie gdzies gdzie moglabym sie troche rozwinac, pensja zas
          > adniczo nie jest dla mnie wazna bo mam za co zyc.

          Skoro pieniądze nie są aktualnie aż takim priorytetem, to czy myślałaś o możliwościach bezpłatnych praktyk? Wiem, to brzmi trochę beznadziejnie, na desperacki sposób załapania się gdziekolwiek, ale czasem okazuje się naprawdę szansą. Jeżeli nawet nie przekonasz pracodawcy, że warto cię zatrzymać na dłużej, to masz okazję nabrać doświadczenia, którego ci może brakuje i w następnej firmie nie trzeba będzie cię już szkolić i wprowadzać w temat. Ja zrobiłam tak po studiach skończonych właśnie za granicą. Miałam do wyboru, albo konwencjonalną drogę wdrażania się do zawodu, przechodząc przez kolejne etapy na totalnie nudnych stanowiskach, licząc się jeszcze z konkurencją sporego grona innych zielonych absolwentów z równie dobrym dyplomem, albo wskoczyć na głęboką wodę i coś zaryzykować. Poszukałam więc ciekawego miejsca pracy wymagającego bardzo dużo samodzielności i wiedzy, której wtedy jeszcze nie miałam, bardzo luźno związanej w ogóle z moim wykształceniem i wprosiłam się na bezpłatną praktykę. Dużo się uczyłam, pokazywałam zainteresowanie, zaangażowanie i po kilku tygodniach zaproponowano mi przejęcie kilku płatnych godzin. Z czasem zrobiła się z tego dobra praca i teraz nawet gdyby mnie już tam nie potrzebowali, to mogłabym z moim doświadczeniem bez problemu się usamodzielnić. Więc mnie się te kilka tygodni nieodpłatnego parzenia kawy i porządkowania kartoteki bardzo opłaciły. I byłam wtedy nawet starsza od ciebie, bo studia zaczęłam za granicą trochę później od standardu, więc to nie jest możliwość tylko dla małolatów. ;-)
          • bebe.lapin Re: Praktyki? 17.03.11, 13:40
            to calkiem dobry pomysl, pod warunkiem ze masz za co zyc. Lepiej chyba zrobic praktyke w "prawdziwym" zawodzie, niz pracowac za grosze i w dodatku psuc sobie cv.
          • black_halo Re: Praktyki? 17.03.11, 15:07
            Wiesz akurat na to nie wpadlam nawet. Ale to wlasciwie dlatego, ze tutaj bezplatnych praktyk praktycznie nie ma. Pytalam w kilku firmach kiedys i za kazdym razem slyszalam jedno - chetnie bysmy wizieli kogos ale nie ma kto takiej osoby przeszkolic. Niestety zawody inzynierskie maja te wade, ze w kazdeym nowym miejscu jest inaczej, kazda nowa osoba musi zostac wprowadzona. Jesli przykladowo do tej poracowalas nad aparatami sluchowymi jak ja to absolutnie nie znacz sie na samochodach. Nawet jak pracowalas powiedzmy w Hondzie to trudno ci bedzie przejsc do Volvo - ktos cie musi wprowadzic.
            • bebe.lapin Re: Praktyki? 17.03.11, 15:39
              no tak, ale zawsze lepiej pracowac w czyms, co pozwala ci na wykorzystanie choc czesci wiedzy zdobytej na studiach, niz np w mc donald'sie.

              a to szkolenie, ktore robilas, nie otwiera Ci jakiejs dodatkowej drogi?
              • justinehh Re: Praktyki? 17.03.11, 15:51
                Ale po takich praktykach i tak najczęściej się słyszy : sorry, nie mamy wolnych etatów/kasy na zatrudnienie...
                • maheda Re: Praktyki? 17.03.11, 15:58
                  Ale za to się zdobywa doświadczenie.
                  Jeśli dla black_halo nie jest problemem brak zapłaty, to może spróbować - zwłaszcza, jeśli tego jeszcze nie próbowała.
              • black_halo Re: Praktyki? 17.03.11, 17:30
                No wlasnie wiem ale to nie jest takie proste jak sie wydaje, wyslalam kilkanscie listow do roznych firm z zapytaniem o praktyki i wychodzi na to, ze albo nie ma miejsc albo w ogole nie ma odpowiedzi albo mowia, ze nie maja wolnych ludzi. Pomysl jest dobry ale wlasciwie niemozliwy do zrealizowania.

                Szkolenie ktore robilam to ddatkowa nauka projetowania 3D, mialo sie na studiach ale przez rok na tym szkoleniu nauczylam sie naprawde duzo duzo wiecej niz ktokolwiek nauczy sie w szkole czy nawet w pracy. Jednak o ile przez kryzysem aspotrzebowanie na kreslarzy w programach 3D bylo ogromne to po kryzysie jesli juz kogos szukaja to glownie po budownictwie.
                • bebe.lapin Re: Praktyki? 17.03.11, 19:38
                  A zaznaczylas dobrze w swoich listach, ze motywuje Cie chec zdobycia doswiadczenia, a nie pieniadze i ze moze byc nawet bezplatnie?
            • akj77 OT black_halo 17.03.11, 16:09

              A nad jakimi pracowałaś, jeśli wolno spytać? Może być na priva, pytam tutaj, bo nie wiem, czy używasz gazetowego maila (ja odbieram) :)
            • nomina Re: Praktyki? 17.03.11, 16:20
              Black_halo, te aparaty słuchowe do przykład czy prawdziwa Twoja działalność?
              • black_halo Re: Praktyki? 17.03.11, 17:26
                Dzialanosc prawdziwa. Pracowalam w Cochlear.
                • akj77 Re: Praktyki? 17.03.11, 18:37
                  To, że Cochlear robi _aparaty_ _słuchowe_, to dla mnie jest pewna nowość ;-D
                  (no może robią, ale ja nic o tym nie wiem)
                  Firm na światowym rynku implantów jest trzy sztuki, więc może być ciężko. Ale aparaty robi ich więcej, chociaż to rzeczywiście wąska specjalizacja.
                  Używasz gazetowego maila?
                  • black_halo Re: Praktyki? 17.03.11, 20:50
                    Racja, robia implanty. Nie specjalizuje sie w aparatach ani impntach, po prostu to byla moja pierwsza praca - tak sie trafilo.
            • pierwszalitera Re: Praktyki? 17.03.11, 19:02
              black_halo napisała:

              > Wiesz akurat na to nie wpadlam nawet. Ale to wlasciwie dlatego, ze tutaj bezpla
              > tnych praktyk praktycznie nie ma. Pytalam w kilku firmach kiedys i za kazdym ra
              > zem slyszalam jedno - chetnie bysmy wizieli kogos ale nie ma kto takiej osoby p
              > rzeszkolic.

              Gdzie tych bezpłatnych praktytk nie ma? Jasne, że ich się nie rozpisuje i czeka aż zgłoszą się kandydaci. Ale praktykę można zrobić wszędzie jeżeli wykażesz się inicjatywą. U mnie w Niemczech dostajemy ciągle CV i telefony z zaptaniem o praktykę. Od uczniów szkoł średnich i zawodowych, studentów, ludzi zmieniających zawód, czasem nawet nawiedzonych oszołomów, a nigdy nie szukaliśmy nikogo na praktykę i taka możliwość nie jest nawet przewidziana. A jednak czasem przyjmujemy kogoś, bo szef ma trochę społeczną wenę, a jak praktykant nie domaga się forsy, to opór nie jest aż tak wielki. I czasem też na tym zyskuje, bo gdyby mnie nie przyjął, to nie miałby teraz nikogo, kto potrafi przejąć jego godziny, gdy chce zrobić sobie urlop. ;-) Jesteśmy małym zespołem i też w zasadzie nie mamy jak ludzi szkolić, ale to od praktykanta zależy, ile się nauczy, bo my nie mamy wobec niego żadnych zobowiązań.
              Przede wszystkim musisz sobie zrobić osobisty termin u osoby odpowiedzialnej, nawet pod jakimś pretekstem. I wykazać entuzjazm, zainteresowanie firmą, popierniczyć o planach życiowych, że to właśnia twoja wymarzona działka i dasz życie by zobaczyć przez kilka tygodni, jak oni tu pracują. Im mniej konwencjonalnie się zachowasz, z tym mniej konwencjonalną reakcją możesz się liczyć, a konwencja, to zwykle odmowa. ;-)
    • izas55 Re: Musze sie wyzalic ... 16.03.11, 16:05
      A probowalas unijnych konkursów? moze brukselskie forumki ktorych jest tu co najmniej kilka cos ci podpowiedza
    • justinehh Re: Musze sie wyzalic ... 16.03.11, 23:58
      Trzy miesiące to za krótko, żeby popadać w depresję. Ja po trzynastu miesiącach zastanawiam się co jest ze mną nie tak i czy w ogóle coś jeszcze potrafię ...
      • black_halo Re: Musze sie wyzalic ... 17.03.11, 09:50
        Byl juz czas, ze szukalam pracy ponad rok ale wtedy chodzilam na dodatkowy kurs bo moja pierwsze praca zakonczyla sie zaraz jak zaczal sie kryzys. Mialam obiecana stala umowe a tymczasem stwierdzili, ze nie maja kasy. Absulutnie najgorszy rok mojego zycia. Potem zalapalam sie w restauracji. Nie moge narzekac, wiem ze za granica zawsze bedzie mi sto razy trudniej niz tubylcom.
        • kura17 Re: Musze sie wyzalic ... 17.03.11, 10:02
          Black_halo, nie pociesze Cie :(
          ja sie zaraz znajde w podobnej sytuacji, tylko jestem ponad 10 lat starsza od Ciebie i mam 2 malych dzieci, a to kolejne "gwozdzie do trumny" przy szukaniu nowej pracy...
          w dodatku mam BARDZO niszowy zawod, ktory wykonuje od ponad 15 lat i teraz w zasadzie jestem zmuszona z niego "wyjsc" w wielki swiat i jest kanal :(
          owszem, mam sporo kwalifikacji, ale na ogol sa one "dziwaczne"... i NIE MAM doswiadczenia w wiekszosci rzeczy, ktorych sie na rynku oczekuje...

          ja zasile najprawdopodobniej oboz bezrobotnych w lipcu. mam wielka nadzieje, ze do tej pory Ty znajdziesz prace, ale jesli nie - bedziemy sie wtedy wspierac i razem jojczec, co? ;)

          tez mieszkam i pracuje za granica.

          PS. wiesz, przyszlo mi cos takiego do glowy... w jednym z watkow wykazalas sie wielka znajomosci astrologii... cokolwiek by sie o tym sadzilo, widac, ze WIESZ o czym mowisz - to znaczy moglabys latwo stawiac horoskopy itp... myslalas, zeby to jakos wykorzystac w zarobieniu pieniedzy? jakis portal astrologiczny, jakis blog itp? jesli na takie uslugi jest popyt, to czemu ich nie oferowac? nie mowie nawet o osobistym zaangazowaniu, ale o jakis uslugach internetowych. moze sie nad tym zastanow? :)
          • nomina Re: Musze sie wyzalic ... 17.03.11, 14:22
            Black_halo, a mogłabyś wykorzystać jakoś umiejętności, łącząc je w zupełnie inne stanowisko? Pytam, bo ich nie znam. Ale pamiętam dwie historie: jedna dziewczyna była plastyczką, po ASP, w PUP poszła na kurs spawania i zaczęła robić ozdobne, artystyczne, rękodzielnicze bramy i inne metalowe rzeczy. Drugi przykład dotyczył absolwenta geologii, który, pasjonując się wszelakimi kamieniami i zwożąc je sobie z najróżniejszych zakątków globu, mając jednocześnie smykałkę artystyczną, zaczął zarabiać, tworząc ramy do luster, blaty na stoły i inne meble/części mebli z kompozycji najróżniejszych kamieni. Oboje mieli zlecenia raczej rzadsze (nie codziennie) i raczej za duże pieniądze, bo to albo do wielkiej willi, albo do hotelu czy innego kompleksu, niemniej spokojnie mogli się z nich utrzymać.

            A może miałabyś możliwość połączyć swoje umiejętności z dopełniającymi je umiejętnościami znanej Ci osoby - i razem stworzyłybyście własną firmę? Jest taka opcja?

            Kuro, Ciebie też to dotyczy :). A OT: dostałaś mój ostatni mail ws. kremu?
            • kura17 Re: Musze sie wyzalic ... 17.03.11, 14:48
              > Kuro, Ciebie też to dotyczy :). A OT: dostałaś mój ostatni mail ws. kremu?

              dosc dawno nic od Ciebie nie dostalam!
              jesli potrzebujesz jakichs kosmetykow, to napisz jeszcze raz, prosze :)
              tylko odpowiem dopiero w polowie przyszlego tygodnia, bo wlasnie wybieram sie na "rodzinny weekend", gdzie najprawdopodobniej netu miec nie bede. ale odpisze na pewno jak wroce!
              • nomina Re: Musze sie wyzalic ... 17.03.11, 22:22
                Napiszę na dniach.

                Black_halo, napisz, proszę, do mnie na priv. Nie wiem, czy będę umiała Ci konkretnie pomóc, ale może coś podpowiem...
    • black_halo czytuje maila gazetowego (bez tresci) 17.03.11, 20:56
    • satia2004 Re: Musze sie wyzalic ... 17.03.11, 23:04
      Napiszę tak - trzymaj się! Mnie znalezienie pracy w zawodzie, który wybrałam, przy sporym doświadczeniu w branży bardzo podobnej zajęło ponad rok! Jak w końcu po którejś z kolei rozmowie powiedzieli 'tak' (dobre stanowisko, zakres odpowiedzialności, płaca) to moja pierwsza myśl była 'gdzie jest haczyk' a druga 'chyba się pomylili' ;)

      Niestety - lepszej rady niż próbować, próbować i jeszcze raz próbować chyba nie da się wymyślić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka