marikooo
26.09.11, 21:37
Muszę się Wam pożalić, bo oszaleję.
Jest mi zimno. Spółdzielnia nie włączyła jeszcze centralnego, w południe piękne słońce świeci, lato dopiero się skończyło, a ja ZAMARZAM. Ręczniki mi zaczynają śmierdzieć w łazience od wilgoci. Pranie wyciągnięte z pralki zatęchło zanim wyschło. Na środku dużego pokoju stoi dekoracyjnie rozstawiona suszarka, bo tam jeszcze jako-tako ciuchy schną. Kakao mi wystygło właśnie zanim je zdążyłam wypić :/
Siedzę przy kompie w swetrze i szlafroku. I grubych skarpetkach. Nienawidzę grubych skarpetek.
Jak położyłam się do łóżka pod kołderkę z książką, to mi się fiszbina od stanika zaczęła wbijać. Co ja się nagimnastykowałam, żeby zdjąć stanik bez ściągania bluzki i swetra...
Pocieszył mnie trochę TEN wątek, ale jest już zarchiwizowany.
Czy Wy też już chcecie lato??