zooba
28.09.11, 12:48
Jako osoba ogólnie zdegustowana kampanią wyborczą, dokonaniami polityków i ich obietnicami stoję przed dylematem: nie pójść na wybory wcale czy oddać głos nieważny? Najchętniej nie poszłabym, ale wiem, że dopadnie mnie kac moralny. Oddanie głosu nieważnego wydaje mi się głupie, ale z drugiej strony podwyższam frekwencję i daję znak mojego niezadowolenia.
Co jest lepsze waszym zdaniem?