Dodaj do ulubionych

Prywatne ubezpieczalnie

03.04.12, 21:53
Korzystacie z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych? Takich, które gwarantują bezpłatne wizyty lekarskie w prywatnych przychodniach? My korzystamy, ale powoli przestajemy być ze swojego zadowoleni i szukamy alternatywy, na razie dla dziecka. Myślę nad ubezpieczeniem w grupie Lux Med pakiet Grafit lub Grafit Plus. Korzystałyście z tych pakietów?
Obserwuj wątek
    • kasiadj07 Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 22:42
      My korzystamy z ubezpieczenia w mbanku. Nie ma żadnych problemów, mnóstwo placówek w Warszawie i całym kraju. Mamy swoją przyjazną przychodnię dość niedaleko domu, ale jak tam nie ma możliwości umówienia bardzo pilnej wizyty, albo nie ma jakiegoś specjalisty, możemy wybrać w innej dogodnej lokalizacji. Zazwyczaj dostępne terminy na drugi dzień, również do specjalistów i na specjalistyczne badania.
      Generalnie dobre jest właśnie to, że nie jesteśmy przywiązani do jednej firmy, jak nie ma np. usg jutro w jednej placówce, możemy podjechać do dowolnej z listy. Minusem jest brak finansowania dentysty (jedynie zniżka na leczenie). Z tego co pamiętam, w Lux Medzie zawsze musiałam czekać na wizyty u specjalistów (bo przyjmował np. tylko raz w tygodniu), a nawet do internisty w sezonie grypowym, ale wtedy nie miałam wykupionego pakietu i chodziłam do jednej tylko placówki, bo inne miałam za daleko.
      • jul-kaa Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 22:46
        Czy możesz mi napisać (tu lub na priv), ile płacicie za to ubezpieczenie?

        Ja teraz mam właśnie takie obejmujące znaczną część placówek w Warszawie (mam też w tym dentystę!), ale mojemu synowi chyba takie nie jest potrzebne, podobnie mężowi.
        W Grafit Plus Lux Medu Płaci się za każdą wizytę 10zł, wydaje mi sie, ze to rozsądne.
        • kasiadj07 Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:11
          Jasne, że każdemu pasuje co innego:) Płacimy miesięcznie ok. 300zł, co dla czterech osób nam się kalkuluje, zwłaszcza przy konieczności stałego nadzoru specjalisty.
          • jul-kaa Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:28
            Obejrzałam te mbankowe i rzeczywiscie 300zł za rodzinę to bardzo przyjemna cena. Planowaliśmy z naszego dotychczasowego wypisać tylko męża i syna, ja miałam zostać ze względu na dentystę (od początku roku wydałabym ponad 2,5tys. na leczenie - gdyby nie ubezpieczenie), ale dla dwóch osób to się nie opłaca. Nieszczęście (;)) w tym, że synowi rok ubezpieczeniowy kończy się w maju, mężowi w październiku.
    • maggianna Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 22:54
      Mam ubezpiecznie polegajace na tym ze ide do lekarza a ubezpieczyciel zwraca za wizyte. Korzystalam w zasadzie ze wszystkich prywatnych przychodni w Warszawie i musze przyznac ze poziom uslug od paru lat drastycznie spada - na wizyte u internisty czekam min 2-3 dni, ginekolog to pare tygodni. Korzystalam z Medicover, LuxMed i Enelmed. Jak zaczynalam korzystac z tych przychodni pod koniec lat 90tych to bylo super, ostatnio po tym jak z goraczka nie bylam w stanie zapisac sie nigdzie do internisty az w koncu spedzilam 6 godz w poczekalni zanim zostalam przyjeta (wizyta za 150 zl) to zaczelam szukac innych opcji.
      Teraz chodze tylko do panstwowej przychodni (ale odplatnie) i jestem zachwycona, jak rano zadzwonie to tego samego dnia mam interniste, badania sa duzo tansze, nie ma tlumow, nie czekam 3 h na pobranie krwi etc. Bardziej specjalistyczne wizyty/badania zalatwiam w szpitalach.
      Jestem jednak w nietypowej sytuacji bo nie place skladek na NFZ i nie jestem ubezpieczona wiec wszedzie jestem traktowana jako pacjent komercyjny i moge zaplacic za wizyte, bo nie we wszystkich przychodniach czy szpitalach jest to dopuszczalne dla osob ubezpieczonych.

      Mam wrazenie ze prywatne przychodnie sprzedaly i nadal sprzedaja za duzo abonamentow ale nie zwiekszaja ilosci lekarzy i przychodni i jest coraz gorzej.

      A nie masz sensownego pediatry czy przychodni pediatrycznej przez NFZ?
      • jul-kaa Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:02
        maggianna napisała:
        > ostatnio po tym jak z goraczka nie bylam w stanie zapisac
        > sie nigdzie do internisty az w koncu spedzilam 6 godz w poczekalni zanim zosta
        > lam przyjeta (wizyta za 150 zl) to zaczelam szukac innych opcji.

        Tak było jak miałaś pakiet, czy jak nie miałaś? Bo my mając pakiet nigdy nie mieliśmy takich problemów, internista w ciągu niecałej godziny (mam przychodnię pod domem, mogę być w niej w ciągu 5 minut, zdarzyło mi się zapisywać na "za kwadrans"), specjalista w ciągu max kilku dni. Może było tak z "rzadkimi" specjalistami, ale z innymi nie. Czasem dłużej się czeka na wizytę do konkretnego lekarza, jeśli się nie jest wcześniej umówionym, ale to akurat normalne.
        Jeśli chodzi o pogarszanie się warunków w ogóle, to się zgodzę, ale głównie mam tu na myśli atmosferę w placówkach. Teraz jest bardziej "przychodnianie", kłótnie na korytarzu, "pan tu nie stał" itp.

        > A nie masz sensownego pediatry czy przychodni pediatrycznej przez NFZ?

        Nie, mam beznadziejną przychodnię w pobliżu. Nasz pediatra przyjmuje w LuxMedzie, bardzo się z nią zżyliśmy, lubię też tamtejsze pielęgniarki. Poprzednie podając kilkutygodniowemu dziecku szczepionkę doustną zatykały mu nos żeby połknęło robiąc ironiczne uwagi "łykaj ten kawior"...
        • magdalaena1977 Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:25
          jul-kaa napisała:

          > Jeśli chodzi o pogarszanie się warunków w ogóle, to się zgodzę, ale głównie mam
          > tu na myśli atmosferę w placówkach. Teraz jest bardziej "przychodnianie", kłót
          > nie na korytarzu, "pan tu nie stał" itp.

          IMHO to jest właśnie kwestia płacenia za ilość a nie za jakość. Prywatne przychodnie sprzedają za dużo abonamentów, a w dodatku nie pozyskują naprawdę dobrych lekarzy. W tym roku zaliczyłam sporo wizyt i ostatnio w Damianie miałam ochotę iść do kasy po zwrot pieniędzy, bo pan doktor nawet nie potarł jednej szarej komórki o drugą. I to jest moje ogólne przekonanie - wizyty idą po linii najmniejszego oporu - rzut oka na pacjenta, na wyniki, recepta. Nie ma mowy np. o porządnym wywiadzie.
          Tak jak było 15 lat temu w państwowych przychodniach :-(

          Z drugiej strony w Medycynie Rodzinnej, która jest naprawdę tanią przychodnią, jest coraz więcej lekarzy z obcym akcentem i z niepolskim nazwiskiem. Większość mówi dostatecznie dobrze po polsku, chociaż zawsze zostaje ten cień niepewności, czy jakiś niuans im nie umknie. Ale podejrzewam, że mają niższe stawki niż "prawdziwi Polacy" ;-)
          • jul-kaa Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:32
            "Jakość" lekarza przy braku większych dolegliwości aż tak mi nie doskwiera, zwykle szukam standardowych usług. W przychodni koło domu skreśliliśmy już kilku lekarzy, zwłaszcza jednego, do którego miejsca są dosłownie zawsze.

            Kiedyś zakładałam chyba wątek o "niepolskich" lekarzach, ja mam zarówno pozytywne, jak i stosunkowo negatywne doświadczenia. Faktem jest, że czasem pojawia się bariera komunikacyjna.
        • anna-pia Re: Prywatne ubezpieczalnie 04.04.12, 00:06
          jul-kaa napisała:

          > Nie, mam beznadziejną przychodnię w pobliżu.

          Masz na myśli tę przy Chełmskiej? Jeśli tak, to wielka szkoda, 10 do 7 lat temu to było świetne miejsce.
      • jul-kaa Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:03
        maggianna napisała:
        > Mam ubezpiecznie polegajace na tym ze ide do lekarza a ubezpieczyciel zwraca za
        > wizyte.

        No i zapomniałam... Jaki to ubezpieczyciel? Napiszesz mi, ile płacisz?
        • maggianna Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:11
          Mialam tak zarowno przy pakiecie jak i bez niego, ale moze problem tez jest w tym ze zawsze chcialam wizyte w przychodni w centrum, na ten sam dzien byly wizyty np na Brodnie.

          Ze specjalistami mialam podobnie, moze dlatego ze korzystajac przez kilka lat skorzystalam z kilkunastu lekarzy i wybralam tych ktorzy byli dla mnie najlepsi i najwyrazniej nie tylko ja mialam takie zdanie. Do mojej pani ginekolog czas oczekiwania ostatnio byl 10 tyg (!!).

          Nie wiem ile to dokladnie kosztuje, place na to skladke z pensji bo to ubezpiecznie organizowane przez pracodawce.
          • kasiadj07 Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:14
            Ja mam wrażenie, że to jest właśnie problem tych dużych sieci, bo oni sprzedają ubezpieczenia pracownicze. I tam zaczyna się traktować pacjenta masowo. Zauważyłam, że mniejsze, prywatne przychodnie jakoś bardziej się starają.
        • maggianna Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:16
          Tez chodzilo mi o to ze i atmosfera sie pogorszyla, np w Medicover w centrum rano na pobranie krwi byly zawsze tlumy, ludzie sie klocili, dzieci plakaly, czekalam min 2 godz na pobranie krwi i nawet nie bylo gdzie usiasc.

          Poszlam do panstwowej przychodni, moze budynek jest starszy ale cisza, spokoj, dostaje numerek z godzina i nie marnuje czasu, starndard obslugi taki jak pare lat temu w prywatnych przychodniach.
          • magdalaena1977 Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:28
            Ja już kilka razy polecałam robienie odpłatnych badań w zwykłej przychodni.
            • maggianna Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:36
              W pelni sie zgadzam i tez polecam, cena i obsluga jest zdecydowanie lepsza.

              Medicover chcial za badanie ponad 80 zl (niestety 2 razy mimo ze czekalam po 2 tyg na wynik okazywalo sie ze zle zabezpieczyli krew i nie da sie oznaczyc tego co potrzebowalam), w panstwowej przychodni zaplacilam 15 zl i wynik mialam po 4 dniach. Robilam tez pakiet bardzo wielu badan w szpitalu na Woloskiej i kosztowaly tyle co 4 pojedyncze badania krwi w Medicover.

              W wiekszosci panstwowych przychodni nie ma tlumow bo wszyscy tlocza sie w prywatnych :-)
              • joankara Re: to jeszcze gdzieś są państwowe przychodnie? 03.04.12, 23:45
                W Krakowie już dawno wszystkie sprywatyzowali, ostatnia była akademicka, ale już od paru lat jest Scanmed. Oczywiście, te sprywatyzowane przychodnie mają kontrakty z NFZ, więc usługi dla ubezpieczonych pacjentów świadczą nieodpłatnie (tzn. płaci NFZ), ale państwowe już dawno nie są. Poza tym, zwykle kontrakty mają na POZ, a ze specjalistami różnie bywa, na jednych przychodnia ma kontrakt, a inni są komercyjni. Naprawdę jeszcze gdzieś w Polsce uchowały się państwowe (publiczne) przychodnie? Czy chodzi Ci o niepubliczną (czyli prywatną) przychodnię z kontraktem NFZ?
                • jul-kaa Re: to jeszcze gdzieś są państwowe przychodnie? 03.04.12, 23:50
                  Ta przychodnia koło mnie to Przychodnia Rejonowo-Specjalistyczna należy do Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego. To jest państwowa czy nie?
                  Obyczaje, zapisy, recepcja, wyposażenie gabinetów są w każdym razie jak państwowe ;)
                • maggianna Re: to jeszcze gdzieś są państwowe przychodnie? 04.04.12, 00:02
                  Nie znam sie na tym bo od 10 lat nie place ubezpiecznia wiec i tak wszedzie chodze prywatnie. Chodzi mi o takie klasyczne prywatne nalezace do korporacji jak Medicover czy Luxmed czyli glownie dla pacjentow abonamentowych.
                  Sprawdzilam wlasnie i tam gdzie sie lecze to Niepubliczny Zaklad Opieki Zdrowotnej ale leczacy w zasadzie tylko pacjentow na NFZ (bo za pierwszym razem mieli problem ze mna i moim brakiem ubezpieczenia) czyli jak rozumiem sprywatyzowana przychodnia panstwowa?
          • jul-kaa Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:42
            maggianna napisała:
            > Poszlam do panstwowej przychodni, moze budynek jest starszy ale cisza, spokoj,
            > dostaje numerek z godzina i nie marnuje czasu, starndard obslugi taki jak pare
            > lat temu w prywatnych przychodniach.

            Ja mieszkam w okolicy pełnej starszych osób, które w nieprzytomny sposób okupują przychodnię. Mój mąż, który regularnie musi odwiedzać kilku specjalistów, mieć badania itp. kilka lat korzystał jeszcze z państwowej służy zdrowia i wspominamy to jako koszmar: kolejki po skierowanie, kolejki do zapisów do specjalisty, specjalista odwołuje wizytę, znów po skierowanie, znów w kolejkę. Do kazdej kolejki oczywiście zwolnienie z pracy. I tak w nieskończoność. Z dzieckiem podobnie: nie szkodzi, że masz ze szpitala skierowanie na badanie, musisz się zapisać do lekarza, potem dzwonić od 6.30 żeby się zapisać na wizytę, potem siedzieć na korytarzu żeby dostać skierowanie, potem się zapisać na pobranie krwi (gdzie indziej!), więc znowu na telefonie o 6.30, jechać na pobranie, dwa dni później jechać po wyniki, znów telefon o 6.30 żeby się umówić do pediatry, potem w kolejkę. Bleh.
            • maggianna Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:52
              Tez chodze do takiej z emerytami, ale atmosfera jest swietna - jedyne co musze rano zrobic to zadzwonic po numerek (ale moge to zrobic i o 8 rano), proponuja mi kilka roznych godzin, przychodze, nawet jak jest kolejka to wszyscy przestarzegaja numerkow. Lekarz ma czas, nie spieszy sie, internista nie wciska antybiotykow na bol gardla.

              Panie w rejestracji sa bardzo mile, zdarzylo mi sie ze przyszlam w srodku dnia z goraczka, zaproponowaly od razu wizyte, sprawdzily ktory lekarz mnie od razu przyjmie, pelna kultura. Za kazdym razem tez sie przejmuja ze nie mam ubezpieczenia i musze placic za wizyte.

              Na badania krwi przychodze bez skierowania, wchodze, mowie co chce, place i zalatwione. Do specjalistow zapisywalam sie wg miejsc wolnych NFZtu i tez nie bylo problemu. Ogolnie jestem w lekkim szoku, bo pamietam jakim stresem byla wizyta w panstwowej przychodni pare lat temu.
              • jul-kaa Re: Prywatne ubezpieczalnie 03.04.12, 23:58
                Mówisz, że to się ostatnio tak zmieniło? Z "mojej" przychodni korzystają nasi bliscy znajomi, również rodzice małego dziecka i jak słucham ich utyskiwań, to mam obawę, że "moja" przychodnia się niestety nie zmieniła :( I u mnie o 8 rano już dawno nie ma numerków.
                Jakiś czas temu byłam tam zapytać o jakieś odpłatne badanie. Nikt nie wiedział, o co chodzi, panie darły się na mnie, że to JA mam wiedzieć, co jest napisane na skierowaniu, w końcu mnie zapisały, ale potem się okazało, ze jednak tego badania tam nie robią. Moja znajoma miała podobną przygodę tam, miała zrobić HCV RNA, wystała swoje w kolejkach, dostała się do lekarza, lekarz dał jej skierowanie (po starannym wyłuszczeniu przez znajomą, o co chodzi), pobrano jej krew do badania, poczekała na wynik i okazało się, ze lekarz (obcokrajowiec) nie zrozumiał, o jakie badanie chodzi i zrobiono zwykłe na HCV (wcześniej robione gdzie indziej)...
                • maggianna Re: Prywatne ubezpieczalnie 04.04.12, 00:09
                  Tak jak opisujesz to wygladaly moje zeszloroczne przygody z Medicover ;-) mi jeszcze dodatkowo pobrali krew i dopiero przy placeniu okazalo sie ze tego badania nie robia :-)

                  Rodzice opowiadali mi o swojej rejonowej przychodni i tez sa bardzo zadowoleni.

                  Ale skoro teraz te przychodnie sa sprywatyzowane to moze masz inna w okolicy do ktorej mozesz sie przepisac?
                  • jul-kaa Re: Prywatne ubezpieczalnie 04.04.12, 00:12
                    Nie, dziecka (bo o nie teraz chodzi) przepisywać nie bede, za bardzo lubię swoją pediatrę.
                    • maggianna Re: Prywatne ubezpieczalnie 04.04.12, 10:31
                      Julka, jezeli priorytetem jest dziecko, to proponuje sprawdzic w przychodni do ktorej chodzisz jakie ubezpiecznia akceptuja (w LuxMed na Bobrowieckiej pokazywali mi taka liste firm z ktorymi wspolpracuja) i sprawdzic firmy, potem ich stawki i oferte i wg tego wybrac ubezpiecznie - wiem ze oferte ubezpieczen medycznych ma i PZU i Citibank i pare innych firm. Moze okazac sie ze taniej wyjdzie niz pakiet LuxMedu bo wtedy mozesz korzystac z innych przychodni nie tylko LuxMed.
              • magdalaena1977 Re: Prywatne ubezpieczalnie 04.04.12, 00:04
                Moja przychodnia to ciągle SPZOZ. Bywam tam tylko na badaniach - jest dość tanio i raczej sprawnie, ale odstać swoje trzeba. Szczególnie odkąd mają nowy system komputerowy.

                A na NFZ jestem zapisana do tej samej przychodni MR co przez ubezpieczenie - obsługa jest średnia, ale mogę się zapisywać przez internet i zwykle udaje mi złapać internistę tego samego dnia.
    • ko_kartka Re: Prywatne ubezpieczalnie 04.04.12, 00:42
      Ja bywałam ubezpieczona przez pracodawcę w prywatnych klinikach, na zasadzie: nie płacę za nic, oprócz dentysty i operacji. No i tu nic nie polecę poza Medicoverem, do którego pracodawca ostatecznie powrócił (ale to bynajmniej nie w Warszawie było).

      Z tym, że ja Medicover osądzam bardzo ostrożnie. Lekarze są bardzo zgodni co do sugestii pacjenta, niezbyt kreatywni (a kilku specjalistów obskoczyłam)... no, nie wiem, czy nie wolałabym "państwowego" lekarza, gdyby nie te koszmarne kolejki, do których brak mi zdrowia. Dziecka nie mam, więc nie umiem ocenić. Natomiast jeszcze żaden lekarz nie wyleczył mnie z dolegliwości im zgłaszanej - na plus mogę ocenić jedynie błyskawicznie robione badania, wykluczające najgorsze możliwości.
    • anulla1974 Re: Prywatne ubezpieczalnie 04.04.12, 08:33
      Ja akurat odradzam LuxMed - kiedys była naprawde miło, mozna się było w iarę szybko dostać do lekarza. Teraz czeka się po kilka miesięcy - np. do kardiologa koleżanka mogła się teraz zapisać na październik, ja do endokrynologa na wrzesień.
      • jul-kaa Re: Prywatne ubezpieczalnie 04.04.12, 10:14
        anulla1974 napisała:
        > Teraz czeka się po kilka miesięcy

        Piszesz o osobach mających ubezpieczenie prywatne? Mój mąż chodzi do kardiologa regularnie, ostatnio w LM zaproponowano mu wizytę w ciągu miesiąca, co przy jego potrzebach jest terminem dopuszczalnym. Fakt, w Damianie było szybciej, udało się umówić do 3 specjalistów tego samego dnia (jeden po drugim).
        • kasiadj07 Re: Prywatne ubezpieczalnie 04.04.12, 11:20
          jul-kaa napisała:

          > anulla1974 napisała:
          > > Teraz czeka się po kilka miesięcy
          >
          > Piszesz o osobach mających ubezpieczenie prywatne? Mój mąż chodzi do kardiologa
          > regularnie, ostatnio w LM zaproponowano mu wizytę w ciągu miesiąca, co przy je
          > go potrzebach jest terminem dopuszczalnym. Fakt, w Damianie było szybciej, udał
          > o się umówić do 3 specjalistów tego samego dnia (jeden po drugim).

          Jul-kaa, mój mąż chodzi do kardiologa w bonifratrów (mają normalną prywatną klinikę, a nie tylko ziołolecznictwo), z naszego ubezpieczenia terminy są max. tygodniowe. Chodzi też do innego specjalisty, zazwyczaj wizyty ma umawiane na ten sam dzień, jedna po drugiej. Nasze ubezpieczenie obejmuje również LuxMed, EnelMed i inne.
        • magdalaena1977 Re: Prywatne ubezpieczalnie 04.04.12, 11:23
          jul-kaa napisała:

          > Fakt, w Damianie było szybciej, udało się
          > umówić do 3 specjalistów tego samego dnia (jeden po drugim).

          Jest też ryzyko, że jeśli w takiej przychodni lekarz ma wolne terminy w dniu wizyty to jest po prostu słaby, pacjenci do niego nie wracają ...
        • anulla1974 Re: Prywatne ubezpieczalnie 06.04.12, 12:26
          jul-kaa napisała:

          > Piszesz o osobach mających ubezpieczenie prywatne? Mój mąż chodzi do kardiologa
          > regularnie, ostatnio w LM zaproponowano mu wizytę w ciągu miesiąca, co przy je
          > go potrzebach jest terminem dopuszczalnym. Fakt, w Damianie było szybciej, udał
          > o się umówić do 3 specjalistów tego samego dnia (jeden po drugim).

          Tak, prywatnie. Fakt, że koleżanka chciała do konkretnego kardiologa a ja do konkretnego endokrynologa, ale jednak 5 miesięcy czekania to trochę za długo.
          64/80
          Lubię balkonetkę.
    • yo_anka Re: Prywatne ubezpieczalnie 06.04.12, 01:03
      ja odradzam Medicover - długo czas oczekiwania na wizyty, słaba obsługa
      Dawniej miałam w LIM obecnie połączony z Lux-Med o niebo lepszy standard usług, większa dostępność
      Pakiety mamy jakieś takie podstawowe w Medicoverze: biały premium chyba
      do dentysty i tak chodzę prywatnie - dla mnie to kwestia zaufania i wysokiej jakości, nie chce by jakiś lamer uczył się na mich zębach, które nie odrosną jak źle przycięte włosy!
      I rok temu zanim dopisałam młodego z Lim do Medicover brałam pod uwagę zabezpieczenie z konta integrum BGŻ wychodziło coś około 90zł na miesiąc w podstawowej wersji (wiele palcówek na terenie całej Polski)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka