izas55
06.03.17, 14:01
Dziewczyny, mam pytanie dotyczące służbowej korespondencji.
Powiedzmy, że pracuję w instytucji A, gdzie służbowa korespondencja z innych instytucji, adresowana do mnie imiennie, przechodzi przez Kancelarię Główną rejestrującą przesyłki i potem jest odbierana przez sekretarki z odpowiednich "oddziałów" i dostarczana pracownikom.
Na podstawie jakiegoś pisma z Bardzo Ważnego Ministerstwa ( z tego co się dowiedziałam od sekretarki) została podjęta decyzja, że korespondencja przychodząca do pracowników instytucji jest otwierana przez kancelarię.
Czy to jest zgodne z prawem i ustawą o ochronie danych osobowych? Bo przyznam, że się wściekłam. Przyszła do mnie listem poleconym służbowa korespondencja, zawierająca dokumenty na których był mój pesel, domowy adres i numer konta i dostałam to w otwartej kopercie, którą nie wiem kto miał w rękach.
Czy mogę z czystym sumieniem robić awanturę?